
O co chodziło z tym bełkotem można sobie przypomnieć żeglując do materiału prasowego – zob. Bełkot jest zaraźliwy! Tym razem za bełkotanie, na kanwie autolustracji Ryszarda Florka, wziął się prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie sędzia Paweł Rygiel!.
xxx
„Orzeczenia sądowe [także dotyczące postępowań lustracyjnych – przyp. M.R.] wraz z uzasadnieniami, jako wydane w sprawie przez sąd, w ramach jego działalności orzeczniczej opartej na przepisach prawa powszechnie obowiązującego, są danymi publicznymi i podlegają udostępnieniu w trybie i na zasadach określonych w ustawie O dostępie do informacji publicznej (wyrok NSA z dnia 16 stycznia 2018 r., I OSK 784/16, Legalis” – przypomniał Minister Sprawiedliwości, sędziemu i prezesowi Sądu Apelacyjnego (SA) w Krakowie Pawłowi Ryglowi, w uzasadnieniu do decyzji wydanej dnia 3 lipca 2026 roku – znak BK-VII.0820.370.2026, (pełna treść przedmiotowej decyzji wraz z uzasadnieniem poniżej):
Czy sędzia i prezes SA w Krakowie Paweł Rygiel żyje w świecie ciszy i nie wiedział jak się sprawy mają z jawnością orzeczeń sądowych w III RP? Oczywiście, że wiedział! Sędzia i prezes SA w Krakowie Paweł Rygiel wiedział również, że postępowanie lustracyjne Ryszarda Florka – kto zacz ten Ryszard Florek oraz kiedy i dlaczego nabroił – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/ryszard-florek/ – toczyło się Sądzie Okręgowym w Nowym Sączu w trybie pełnej jawności – zob. A.0123.50.2026 i każdy – nawet obywatel Paweł Rygiel – mógł sobie na żywo obserwować zmagania Ryszarda Florka z sądem lustracyjnym i prokuratorem Instytutu Pamięci Narodowej a potem opowiadać o tym u cioci na imieninach bez obawy, że „dojedzie” go ABW. Dlaczego zatem sędzia i prezes SA w Krakowie Paweł Rygiel postanowił chronić dane osobowe Ryszarda Florka, powszechnie wszystkim dostępne w postępowaniu lustracyjnym, które toczyło się przez Sądem Okręgowym w Nowym Sączu można się tylko domyślać, ale nie zamierzam (z ostrożności procesowej) robić tego głośno. Kto przejrzał na oczy w III RP i zorientował się „kto [tutaj] szczuje i co jest grane” (cytat z Jacka Kleyffa), temu nie muszę nic podpowiadać i tłumaczyć.
xxx
Na razie stan faktyczny i formalny batalii dostępu do pierwszoinstancyjnego orzeczenia Sądu Okręgowego w Nowym Sączu w postępowaniu dotyczącym wniosku autolustracyjnego Ryszarda Florka mamy następujący: Minister Sprawiedliwości decyzją z 3 lipca 2026 roku – znak BK-VII.0820.370.2026 – ośmieszył „ździebko” sędziego i prezesa SA w Krakowie Pawła Rygla. Głupia sprawa! Co dalej? Teraz sędzia i prezes SA w Krakowie Paweł Rygiel albo będzie dalej bełkotał, czyli uzasadniał dlaczego powszechnie dostępne dane osobowe – zob. A.0123.50.2026, tj. „Ryszard Florek”, nadal trzeba ukrywać przed opinią publiczną, albo uzna, że własne straty wizerunkowe, bo przecież Minister Sprawiedliwości (zob. decyzja powyżej) zrobił z sędziego i prezesa SA w Krakowie Pawła Rygla idiotę, należy minimalizować w starciu z pismakiem z Wilczysk, i orzeczenie Sądu Okręgowego w Nowym Sączu ujawni.
Cdn.











