Medalista

Od redakcji! Autorem tekstu jest komentator „wma” – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/wma/. Na powyższym obrazku tytułowy medalista.

xxx

Mamy medal! W jakiej konkurencji? W konkurencji kto jest większym i bardziej gorliwym sługą narodu ukraińskiego.

Jest takie towarzystwo (nazwałbym je raczej towarzychem):

https://pl.wikipedia.org/wiki/Towarzystwo_Jana_Karskiego

Po tym, co się wydarzyło w Jarosławiu

https://opactwo.pl/index.php/kult-religijny/ogloszenia-duszpasterskie/wiadomosci-z-opactwa-25-wrzesnia-2026-r

towarzystwo to przyznało medal, przyznało go księdzu Adrianowi M. W laudacji podano, że ów ksiądz jest „światłem i nadzieją polskiego Kościoła”, na dodatek „wzorem postawy obywatelskiej”. Laureat nie przestraszył się tego brzemienia, tej wielkiej odpowiedzialności, że od teraz nie będzie zwykłym księdzem, że każdego dnia (od rana do wieczora – i od wieczora do rana) ma być „światłem i nadzieją”, ma być skałą, na której opiera się polski Kościół. Śmiało podjął się tego wyzwania, dodatkowo „oświadczył (…), iż medal powinien otrzymać wspólnie z księdzem Markiem Pieńkowskim, o którego życie trwa walka”. A dlaczego tak? A dlatego:

„Ksiądz Adrian oświadczył, że postawa księdza Marka w kwestii przebaczenia i modlitwy za sprawcę byłaby dokładnie taka sama jak jego. Razem od początku wojny wywołanej przez Rosję pomagali Ukrainie i Ukraińcom oraz do dziś to czynią. Solidarnie. Solidarność medalowa powinna zatem dotyczyć ich obu”.

Co na to towarzystwo? A to:

„Tak się stanie. Medal Misji Jana Karskiego zostaje przyznany obu księżom”.

https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/other/przebaczy%C5%82-zab%C3%B3jcy-z-jaros%C5%82awia-i-powstrzyma%C5%82-fal%C4%99-nienawi%C5%9Bci-ks-adrian-odznaczony/ar-AA2d4t4q

A cóż takiego uczynił ów Adrian M. – że został przez towarzystwo dostrzeżony i odznaczony? 26 września 2026 roku odczytał z kartki „homilię”. Krótka recenzja tej „homilii” (wraz z nagraniem tego odczytu) jest tutaj:

https://nczas.info/2026/09/27/zaatakowany-przez-ukrainca-ksiadz-z-jaroslawia-wyglosil-kazanie-sommer-ostro-plucie-polakom-w-twarz-z-pozycji-moralnej-wyzszosci-video

Adrian M. opowiada (tekst spisany z nagrania, pogrubienie moje):

„(…) jako uczeń Jezusa Chrystusa pragnę w swoim imieniu, w imieniu księdza Marka i w imieniu księdza Stanisława powiedzieć bardzo dobitnie, że wybaczamy. (…) proszę was, abyście i wy przebaczyli (…)”.

Ów Marek leży w ciężkim stanie w szpitalu, nie wiem, czy jest w kontakcie, czy jest świadomy – zatem nie wiem, czy przed minioną sobotą dał temu Adrianowi M. upoważnienie, żeby się w jego imieniu publicznie oświadczał z wybaczeniem. A Stanisław z całą pewnością nie jest w kontakcie – bo jest martwy. Zatem nie słyszy, nie widzi i nie mówi – i z całą pewnością nie dał temu Adrianowi M. żadnego upoważnienia. Adrian M. ewidentnie koloryzuje, z tym zbiorowym, hurtowym przebaczeniem zdecydowanie przesadza.

Podsumowanie tej „homilii” jest takie: Adrian M. zmarnował szansę, żeby siedzieć cicho (chociaż rozumiem, że nie działał w próżni, że jest „pod władzą postawiony”). Mógł co prawda powiedzieć: nie przyjdę, niczego czytał nie będę, bo mnie głowa boli – ale cóż …

Co się tyczy tego, że Adrian M. jest, czy też ma być „wzorem postawy obywatelskiej” – jak twierdzi towarzycho, które mu przyznało medal. Moim skromnym zadaniem byłby lepszym wzorem postawy obywatelskiej, gdyby wykorzystując swoje gabaryty i wagę (z obrazków wynika, że jest zdecydowanie zawodnikiem wagi ciężkiej) powstrzymał agresora, który go próbował uderzyć w głowę. Adrian M. ma podbite oko – a to oznacza, że Ukrainiec zaatakował go z przodu, twarzą w twarz (nie zaszedł go zdradziecko od tyłu) – i raczej nie atakował go nożem (po ataku nożem Adrian M. nie wróciłby tak szybko ze szpitala). Adrian M. mógł bez problemu obalić tego Ukraińca (samą masą!) i skutecznie przycisnąć go do podłoża, skrzyknąć innych gości do pomocy i przytrzymać tego Ukraińca do czasy przyjazdu policji (bo tę wypadało wezwać). Cóż Adriana M. powstrzymywało? Miłość bliźniego?

wma

(Odwiedzono 69 razy, 69 wizyt dzisiaj)

4 komentarze dot. “Medalista”

  1. Frans Timmermans , też jest medalistą , to ten , pan od fit for 55 . W starożytnym Egipcie zaćmienie Słońca wzbudzało strach . W Europie zielony green deal – strategiczny plan UE – neutralność klimatyczna – kompletna ” brednia ” elit – Al . Era plastikowa ( antropocen plastykowy ) – produkcja 400 000 000 ton – roczna produkcja . Kto komu ma wybaczyć i kiedy , rozkład plastiku , to tysiące lat . Realny strach – na całe pokolenia homo sapiens , to mikro i nano plastik . Słońce kiedy, było Bogiem , teraz plastik jest ubóstwiany . Europa rocznie produkuje 54 , 6 miliona ton plastiku .

  2. „Tak dla przypomnienia, proszę Księdza:
    Aby przestępca mógł otrzymać PRZEBACZENIE – tradycja katolicka wymaga spełnienia kilku warunków:
    – Żal za grzechy
    – Rachunek sumienia
    – Postanowienie poprawy
    – Zapowiedź niepopełniania ciężkich grzechów
    – Spowiedź, zadośćuczynienie, itd.”.

    Źródło – https://x.com/MarekBrzeg/status/2104594557736251613.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *