
Od redakcji! Autorem artykułu jest Alicja Nowak – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/alicja-nowak/. Nadesłany do redakcji materiał prasowy został opublikowany w wersji oryginalnej. Więcej na ten sam temat – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/krzysztof-jedrzejowski/. Na zdjęciu tytułowym przewodniczący Rady Miasta Gorlice Robert Ryndak, jeden z negatywnych bohaterów tekstu Alicji Nowak. Zdjęcie zostało zacytowane ze strony – zob. https://www.gorlice.pl/pl/409/0/rada-miasta-gorlice.html.
xxx
ANATOMIA KŁAMSTWA
„Wierny Konstytucji i prawu Rzeczypospolitej Polskiej, ślubuję uroczyście obowiązki radnego sprawować godnie, rzetelnie i uczciwie, mając na względzie dobro mojej gminy i jej mieszkańców”.
ŚLUBUJĘ GODNIE, RZETELNIE I UCZCIWIE
Jedną z przesłanek wygaśnięcia mandatu radnego jest odmowa złożenia ślubowania, tak więc osoby, które mandat zdobyły, nim przystąpią do pracy samorządowej, uroczyście powtarzają słowa zapisanej w ustawie o samorządzie gminnym, wyżej cytowanej roty. Niestety, ustawa nie jest już tak drastyczna wobec tych, którzy ślubowanie złożyli, a słów jego nie dotrzymują. Tu romantyczna zasada: „Wszak kto przysięgę naruszy, Ach, biada jemu, za życia biada! I biada jego złej duszy!” nie obowiązuje. Działa prawo: hulaj dusza, piekła nie ma. Słowa godnie, rzetelnie, uczciwie po zajęciu stanowisk i odebraniu pierwszej diety idą w zapomnienie.
NAJDŁUŻSZY NOS W MIEŚCIE
Burmistrz Rafał Kukla, który w pierwszej kadencji ciągle mylił funkcję burmistrza ze stanowiskiem prezesa spółdzielni mieszkaniowej, obecnie nieźle sobie radzi. Siedzi w zaciszu urzędowego gabinetu i wciska wirtualne guziki. Jak myśliwy podczas polowaniu, wypuszcza swojego najwierniejszego charta, by odwalał czarną robotę. I nie chodzi w tym wypadku o sekretarza UM Gorlice Daniela Janeczka, który sprawę statusu Krzysztofa Jędrzejowskiego zna od podszewki i milczy, tylko o najdłuższy nos w mieście, a ten należy do przewodniczącego Rady Miasta Gorlice Roberta Ryndaka, który zrobi i powie, co szef każe, chociaż zgodnie z wyżej wspomnianą ustawą to Rada Miasta Gorlice ma kontrolować zgodne z prawem działania burmistrza i gminnych jednostek organizacyjnych, a zadaniem przewodniczącego jest wyłącznie organizowanie pracy rady oraz prowadzenie jej obrad, oczywiście zgodnie ze słowami złożonej na początku kadencji przysięgi. W tym przypadku doszło do zaskakującego paradoksu, bowiem przewodniczącemu Ryndakowi, wydaje się, że jest nie tylko pierwszym po Bogu, ale do tego przybocznym burmistrza.
SYNCHRONIZACJA
Burmistrz i przewodniczący zsynchronizowali nie tylko działania, ale i prowadzoną z Wojewodą Małopolskim korespondencję. Pisma panów słane są w duecie, ich intencje i treści są zbieżne. Oni piszą, wojewoda udaje, że wierzy w przesyłane mu banialuki, a radni spoza Gorlic od kilku miesięcy decydują o sprawach dotyczących miasta, które dało im pracę, ale w którym nie mają swoich łóżek, ani małżonek, z którymi te łoża dzielą. No, tu muszę się poprawić jednego w miarę potrzeb przytulą rodzice, drugi w czerwcu kupił w mieście mieszkanie, co w jego sytuacji i tak nic nie zmienia, bo jak wielokrotnie stwierdzał Naczelny Sąd Administracyjny, w podsumowaniu podobnych postępowań, dla tworzenia spisów wyborców, a tym samym dla przesądzenia o posiadaniu bądź nie, biernego i czynnego prawa wyborczego, decydującym czynnikiem jest miejsce zamieszkania, a nie zameldowania.
Dziwne, że o tym nie wiedzą ani burmistrz Kukla, ani jego kolega wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar. No cóż, pan Schindler w branży samorządowej dopiero wystartował, więc może czegoś nie doczytał, chociaż sprawa Krzysztofa Jędrzejowskiego, którego mandat podważyła w 2019 roku radna Migdar i Komisarz Wyborczy w Nowym Sączu sędzia Janusz Przepióra, odbiła się głośnym echem i to nie tylko w kręgach samorządowych.
BABY, ACH TE BABY
I tak się stało, że w 2019 roku i 2024 roku na drodze do samorządowej samorealizacji dwóm radnym stanęły baby. Zołzy niektórzy powiedzą, inni nie szczędzą słowa „wariatki”, głupie – powtarzają trzeci. No może i mają rację, bo by zadrzeć z lokalnym układem, trzeba mieć nie tylko odwagę, ale i kręgosłup moralny oraz rozumieć, co to jest praworządność i uczciwość, a przy tym być naiwnym jak dziecko, wierząc w prawo i sprawiedliwość, w imię romantycznej zasady: „nie ma winy bez kary”. W gorlickim samorządzie prawo łamane jest od lat i nikt nie ponosi konsekwencji. Przysięgę naruszają ci, którzy na straży prawa stać powinni.
W JEDNOŚCI SIŁA
W jedności siła! Tę zasadę gorliccy radni zademonstrowali odpowiadając na pismo wojewody z 30 czerwca. W stanowisku radnych Rady Miasta Gorlice, datowanym na 3 grudnia 2024, a przesłanym do Urzędu Wojewódzkiego 13 grudnia, co już jest złamaniem zasad dotyczących terminów urzędowej korespondencji, potwierdzili, że radny mieszka tam, gdzie nie mieszka. W zaciszu gabinetu sekretarza Janeczka podpisy złożyło czternastu koalicyjnych radnych. Panowie Jędrzejowski i Schindler, ze względu na to, że są bohaterami tej samorządowej zmowy, zmanipulowanego tekstu nie parafowali.
W piśmie radni powołując się na nieznaną treść uzasadnienia do Postanowienia sądu z 2019, inspirowanego skargą Komisarza Wyborczego Przepióry z tegoż okresu, w który już wówczas wykazał, że pan Jędrzejowski nie miał w Gorlicach biernego prawa wyborczego, co pominięto w zajętym stanowisku, tak jak i zignorowano sprawy sądowe, toczące się w 2024 roku w wyniku złożonego 10 kwietnia 2024 r. protestu wyborczego. Wybrańcy ludu nie zajęli stanowiska wobec wygaszenia przez Sąd Okręgowy w Nowym Sączu mandatu radnego z Moszczenicy, ani nie wzięli pod uwagę Postanowienia Sądu Apelacyjnego, który sprawę odrzucił tylko i wyłącznie w oparciu o termin złożenia protestu, do ustaleń dotyczących centrum życiowego radnego się nie odnosząc, kończąc temat tezą „Jak się kogoś zna, to się wie, gdzie mieszka”! Jak wynika z treści zajętego przez gorlickich radnych Stanowiska, cofnęli się do przeszłości, zapominając o teraźniejszości, co jest typowe dla choroby Alzheimera, ale tu nie o tę przypadłość chodzi. Ich jednostka chorobowa to nieuczciwość i poplecznictwo. (Stanowisko radnych i mój komentarz do niego skierowany do wojewody Klęczara poniżej)
HONOROWI OBYWATELE
Wyszło na to, że grupa koalicyjnych radnych wbrew słowom złożonej przed objęciem mandatu radnego przysięgi złamała prawo. Podpisując w zaciszu gabinetu Sekretarza Daniela Janeczka Stanowisko Rady Miasta Gorlice zaparli się prawości i rzetelności. Świadomie potwierdzili nieprawdę, powołując się na nieistotne w sprawie prowadzonej w 2024 roku Postanowieniu Sądu Rejonowego z 2019 roku, do którego zabrakło uzasadnienia, bo nikt o takowe nie wystąpił. Komisarz Przepióra nagle zamilkł, a występujący w sprawie dwaj świadkowie Kukla i Jędrzejowski z ostatecznego wyniku byli zadowoleni, Mariola Migdar stroną w sprawie nie była, więc jej działania zostały zablokowane. Tak więc w IX kadencji RM Gorlice, manipulując informacją, przewodniczący Ryndak i radni Rady Miasta Gorlice, potwierdzili, że radny, który nie mieszka w Gorlicach, jednak mieszkańcem jest, bo tu pracuje i Gorlice kocha. Kalkulacja i manipulacja to broń zastosowana i tym razem. A przecież Sąd Okręgowy w Nowym Sączu wygasił mandat panu Jędrzejowskiemu, jednoznacznie wykazując, że jego życie rodzinne toczy się w Moszczenicy. Teść sekretarza Janeczka pełniący funkcję Przewodniczącego Miejskiej Komisji Wyborczej od tego uzasadnienia się nie odwołał. Złożone przez niego Zażalenie dotyczyło jedynie terminu zgłoszenia protestu wyborczego, a nie ustaleń dotyczących centrum życiowego mieszkańca Moszczenicy. I to właśnie czas został wykorzystany w sprawie i poparty zaskakującą tezą: „O tym zaś, gdzie rzeczywiście znajduje się centrum życiowe kandydata, wiedzą osoby znające osobiście kandydata (…)”. To stwierdzenie Sądu, nie moje!
Czyżby Rafał Kukla nie chodził z panem Jędrzejowskim do jednej klasy? Czyż Robert Ryndak nie gościł w rodzinnej rezydencji radnego w Moszczenicy? Czyż 21 radnych Rady Miasta Gorlice nie zna radnych z Moszczenicy i Kobylanki? Logika sądowego uzasadnienia powaliłaby i byka. A może sąd apelacyjny byka strzelił? Kto wie, jak się ta sprawa skończy, bo końca nie widać. Na zakończenie nasuwa się jeden wniosek, Gorlicom przybyło dwóch obywateli, Honorowych Obywateli, chociaż „honorowy” tu raczej nie pasuje.
STANOWISKO RADNYCH RADY MIASTA GORLICE
Gorlice, dnia 3 grudnia 2024
„Jako radni Rady Miasta Gorlice, po zapoznaniu się z pismem Wojewody Małopolskiego z dnia 20.06.2024 r., dotyczącego zgłoszonego w organie nadzoru zarzutu braku posiadania przez radnego Krzysztofa Jędrzejowskiego biernego prawa wyborczego w dniu wyborów do Rady Miasta Gorlice, jak również po zapoznaniu się z wyjaśnieniami radnego zawartymi w piśmie z dnia 14.10.2024 r. oraz przedstawionym bezpośrednio radnym, stwierdzamy co następuje:
Uznajemy wyjaśnienia złożone przez radnego Krzysztofa Jędrzejowskiego za jednoznaczne i wiarygodne co do przedstawionych okoliczności, dotyczących faktycznego miejsca stałego zamieszkania radnego.
Ustalenia dotyczące stałego miejsca zamieszkania radnego Krzysztofa Jędrzejowskiego poczynione w postępowaniu Sądu Rejonowego w Nowym Sączu (sygn. akt I Ns 1065/19) oraz postępowania Wojewody Małopolskiego (znak sprawy: WN-II.4100.378.2019) pozostają w pełni aktualne i radni przyjmują je jako wiążące.
Przedstawione dowody, w szczególności w postaci dokumentów potwierdzających, że centrum życiowe radnego zlokalizowane jest w Gorlicach. Szeroko opisywane w mediach przebywanie radnego w Moszczenicy nie miało znamion zamiaru stałego pobytu, natomiast jednoznacznie wskazuje czasowej zmiany miejsca zamieszkania ze względu na okoliczności osobiste i rodzinne.
Na podstawie uzyskanych wyjaśnień i materiałów opiniujemy negatywnie wszczynanie procedury wygaśnięcia mandatu wskazanego radnego oraz podejmowanie inicjatywy uchwałodawczej w tym zakresie.
Równocześnie upoważniamy Przewodniczącego Rady Miasta Gorlice do przedstawienie niniejszego stanowiska Małopolskiemu Urzędowi Wojewódzkiemu w celu zakończenia prowadzonych działań kontrolnych”.
DŁUGIE NOSY GORLICKICH RADNYCH
Oj, długie nosy mają gorliccy radni, którzy pod tym bełkotem, którego nawet prawnym nazwać nie można, się podpisali, podważając przy tym sądowe ustalenia, co do miejsca zamieszkania radnego. Zignorowali również Skargę Komisarza Wyborczego z 2019 roku, która stała się podstawą sprawy, na którą w piśmie się powołują.
I sędzia Przepióra pięć lata temu, i Sąd Okręgowy w 2024 udokumentowali, że Krzysztof Jędrzejowski nie miał prawa kandydować do Rady Miasta Gorlice. Czternastu radnych, którzy, udali się do biura Sekretarza Janeczka, by przygotowane pismo podpisać, świadomie poświadczyło nieprawdę. I tu rola prokuratury, która w tego typu sprawach powinna podjąć działania z urzędu. Gorlice to miast, w którym prawo nic nie znaczy, liczą się powiązania i wynikające z nich korzyści.
STANOWISKO WOBEC STANOWISKA
Nawiązując do pisma przewodniczącego Rady Miasta Gorlice Roberta Ryndaka z 13 grudnia 2024 roku znak: WN-II.4100.121.2024 (RM Gorlice OR-II.0040.1.2024), informuję, że odpowiedź jest manipulacją mającą na celu wprowadzenie w błąd Wojewody i uchronienie osoby nieposiadającej biernego prawa wyborczego w Gorlicach, które jednoznacznie określone jest przez art. 11. § 1. pkt. 6, Kodeksu wyborczego a uściślone przez art. 25 kodeksu cywilnego, przed utratą mandatu.
Krzysztof Jędrzejowski w roku 2018 i 2024 nie miał w Gorlicach biernego prawa wyborczego, co zostało udokumentowane przez Komisarza Wyborczego w Nowym Sączu w 2019 roku – Skarga DNS-0012-8/19 oraz przez Sąd Okręgowy w Nowym Sączu w 2024 roku, Postanowienie sygn. akt I Ns 106/24.
I w Skardze DNS-0012-8/19, i w Postanowieniu Sądu I Ns 106/24 ustalono bez wątpliwości, że centrum życiowym pana Jędrzejowskiego i jego rodziny znajduje się, w będącej wspólnością małżeńską nieruchomości położonej w Moszczenicy przy ulicy ……..X…., co Krzysztof Jędrzejowski własnym podpisem poświadczał w składanych oświadczeniach majątkowych, potwierdzają ten fakt również zeznania złożone przez mieszkańca Moszczenicy przed Sądem Okręgowym w Nowym Sączu w dniu 21 czerwca 2024 sygn. akt I Ns 106/24.
W przesłanym Stanowisku Radnych Rady Miasta Gorlice nie odniesiono się ani do ustaleń Sądu Okręgowego w Nowym Sączu z 2024 roku, sygn. akt I Ns 106/24, których Sąd Apelacyjny nie podważył, ani do Skargi Komisarza Wyborczego w Nowym Sączu z 2019 roku, sygn. DNS-0012-8/19, która stała się podstawą wszczęcia postępowania przez Sąd Rejonowy w Nowym Sączu sygn. akt I NS 1065/19, w którym jedynymi świadkami byli Burmistrz Rafał Kukla i jego kolega szkolny Krzysztof Jędrzejowski, a które jako argument w przesłanym Stanowisku wykorzystano . Sąd wówczas jedynie stwierdził, że Burmistrz Miasta Gorlice Kodeksu wyborczego nie złamał, do centrum życiowego pana Jędrzejowskiego się nie odniósł.
Treść Postanowienie Wojewody znak sprawy WN-II.4100.378.2019 nie jest mi znana, chociaż pełniłam wówczas funkcję radnej, wątpię, by radnych podpisujących 3 grudnia 2024 roku Stanowisko Radnych Rady Miasta z dokumentami z 2019 roku zapoznano, chociaż to i tak bez znaczenia, bo przesłane przez Przewodniczącego Ryndaka pismo z 13 grudnia wraz ze stanowiskiem rady, w całości opiera się na sprawie z 2019 roku, w żadnym akapicie nie odnosi się do złożonego 10 kwietnia 2024 roku protestu wyborczego i toczących się z tego tytułu postepowań i ustaleń sądowych.
W związku z umieszczeniem na liście kandydatów do rady miasta osoby nieuprawnionej, niedopełnienia obowiązków i poświadczenia nieprawdy Prokuratura Rejonowa w Limanowej prowadzi postępowanie w sprawie Rafała Kukli jako Burmistrza i pełnomocnika wyborczego KW Wyborców „Wspólne Gorlice”, Prokuratura w Gorlicach przygląda się podejrzeniu poświadczenia nieprawdy w celu osiągnięcia korzyści majątkowych w postaci diety i zawodowych przez Krzysztofa Jędrzejowskiego.
3 stycznia 2024 skierowałam do Prokuratury Regionalnej w Krakowie pismo o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Sekretarza Miasta Gorlice Daniela Janeczka, dotyczącego manipulacji faktami, niedopełnienia obowiązków, poświadczanie nieprawdy i nakłanianie do tego osób trzecich. To Sekretarz Miasta Gorlice corocznie kontrolował składane przez radnych oświadczenia majątkowe i na podawany przez Krzysztofa Jędrzejowskiego adres w Moszczenicy nie reagował, jak również do swojego gabinetu zapraszał radnych, by przygotowane wcześniej Stanowisko z 3 grudnia 2024 podpisywali.
Przewodniczący Rady Miasta Gorlice Robert Ryndak nie jest w sprawie osobą obiektywną, świadomie kłamie, łamiąc przy tym słowa roty ślubowania radnego, robią to też radni, którzy niezwiązane z postępowaniami sądowymi prowadzonymi w 2024 roku Stanowisko Radnych Rady Miasta Gorlice z 3 grudnia 2024 w biurze Sekretarza Miasta Daniela Janeczka podpisali.
Jeżeli Burmistrz z zarzutu złamania Kodeksu wyborczego się wybronił się w 2019 roku, to nie ma szans powtórzyć tego sukcesu w 2024 roku, bo sprawa DNS-0012-8/19 była wystarczającym sygnałem, by w roku wyborczym 2024 dokładnie przyjrzeć się, gdzie znajduje się centrum życiowe kolegi, które jednoznacznie określa art. 25 kodeksu cywilnego, poza tym miał bezpośredni dostęp, podobnie jak Sekretarz Janeczek, do składanych oświadczeń majątkowych radnych i załączonych do nich zeznań podatkowych, w których Krzysztof Jędrzejowski przez cały okres pełnienia funkcji gorlickiego radnego wskazywała adres zamieszkania w Moszczenicy przy ulicy …..X……, nie wykazując przy tym żadnej nieruchomości w Gorlicach, a jak mi wiadomo bezdomnym nie był i nie jest.
Zakupienie w czerwcu 2024 roku mieszkania w Gorlicach dla sprawy nie ma znaczenia. Art. 383. Kodeksu wyborczego jednoznacznie określa sytuację w jakich mandat radnego może wygasić rada. Problem w tym, że radni nie mają dostępu do dokumentów, a sama wiedza, gdzie kolega mieszka, nie jest podstawą prawną. Wojewoda taki dostęp ma, a od kwietnia w sprawie nie potrafi lub nie chce zająć stanowiska.
Zgodnie z przepisami Zwracam się o szybkie i zgodne z prawem ostateczne rozstrzygnięcie tej patologicznej, ośmieszającej system prawny i Radę Miasta Gorlice sprawy, o której poinformowałam Wojewodę Małopolskiego pismem z 10 kwietnia 2024, czego skutkiem jest celowo przedłużana i ze strony Wojewody, i ze strony UM Gorlice bezowocna korespondencja, służąca jedynie przeciąganiu niezgodnej z prawem sytuacji, która tak naprawdę korzeniami sięga roku 2018.
Zgodnie z przepisami w przypadkach, gdy organem właściwym do stwierdzenia wygaśnięcia mandatu jest organ uchwałodawczy jednostki samorządu terytorialnego, to uchwałę taką podjąć należy w ciągu miesiąca od dnia wystąpienia przyczyny wygaśnięcia mandatu. Sprawa ważności mandatu radnego Krzysztofa Jędrzejowskiego ciągnie się miesiącami, a biorąc pod uwagę złamanie kodeksu wyborczego przez Radnego i Burmistrza jeszcze w roku 2018, latami.
Alicja Nowak



