
Od redakcji! Autorem tekstu jest komentator „wma” – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/wma/.
xxx
Niejaka Paulina Ciesielska donosi z entuzjazmem:
„Przełom w Sejmie. Dekryminalizacja aborcji przegłosowana”.
https://wiadomosci.wp.pl/przelom-w-sejmie-dekryminalizacja-aborcji-przeglosowana-7342149022664800a
Owa „dekryminalizacja” ma polegać na uchyleniu w artykule 152 kodeksu karnego paragrafu 1 i 2 i na dodaniu do tegoż artykułu paragrafu 4, co ma zapewnić dzieciobójcom całkowitą bezkarność – w każdej sytuacji i w każdych okolicznościach (w praktyce byłoby to ponowne wprowadzenie do systemu prawnego aborcji „na życzenie”).
Za ową „dekryminalizacją” głosowało 217 posłów (płci obojga), głosów przeciw było 213, trzech ludków się wstrzymało, a aż dwudziestu siedmiu nie głosowało (ludkowie mieli w tym czasie ważniejsze sprawy? zatrzasnęli się w kiblu? zatrzymały ich jakieś inne życiowe przygody?).
Co to oznacza? A to, że w tym (wybranym/szemranym – do wyboru) towarzystwie zabrakło czterech głosów, tylko czterech głosów! Gdzie ich należało poszukać? Najprędzej między tymi, którzy z sobie znanego powodu wstrzymali się od głosu – albo nie głosowali.
Tutaj mamy imienny wykaz wszystkich posłów:
https://orka.sejm.gov.pl/glos10.nsf/nazwa/67_4/$file/67_4_20261020_191221.pdf
Spośród posłów prawych i sprawiedliwych nie głosowała dziesiątka. Marcin Romanowski i Zbigniew Ziobro są poniekąd „usprawiedliwieni” (że się tak wyrażę). Co innego pan prezes, wnuk babci z Odessy – pan prezes jest najwyraźniej do wyższych rzeczy stworzony (defensor patriae!), nie będzie się subiekcjonował i głosował w takiej mało ważnej sprawie, jak to, czy można bezkarnie zabić malutkie dziecko, czy nie.
Mamy ekipę Bosaka/Mentzena. Bosak (wraz z połowicą) głosował przeciw „dekryminalizacji”, Sławek Mentzen w ogóle nie głosował (akurat wyskoczył na piwko?).
Towarzystwo od Szymka H. głosowało za „dekryminalizacją” – więc sam Szymek mógł spokojnie głosować przeciw.
Podobnie u tzw. ludowców, ponieważ większość ludowego towarzycha głosowało za „dekryminalizacją”, wstrzymało się, albo w ogóle nie głosowało, to Kosiniak (z Kamyszem i plecakiem) spokojnie mógł zagłosować przeciw.
Drugi Donaldowy koalicjant, tj. towarzycho od tow. Czarzastego – ci stawili się na głosowanie w komplecie, wszyscy towarzysze (no i towarzyszki!) za „dekryminalizacją”.
U Donalda na 156 (p)osłów stawiło się na głosowanie aż 152 ludków płci wszelakich (frekwencja 97%, jest dyscyplina!) – sam Donald też, w przeciwieństwie do pana prezesa, wnuka babci z Odessy – i wszyscy głosowali za „dekryminalizacją”.
Wróćmy jeszcze do ludowców. Owi ludowcy to prawdziwe polskie nieszczęście.
Czytamy:
„Sejm uchwalił także ustawę dopuszczającą aborcję w przypadku ciężkiej wady płodu. Trybunał Konstytucyjny sześć lat temu uznał tę przesłankę za niekonstytucyjną. Za uchwaleniem ustawy głosowało 233 posłów, przeciw było 203, a 1 wstrzymał się od głosu. Skierowany do sejmowych prac w lutym 2024 roku przez Trzecią Drogę poselski projekt nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży ma na celu odwrócenie skutków orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 roku”.
https://wiadomosci.onet.pl/kraj/sejmz-zdecydowal-w-sprawie-projektu-dotyczacego-aborcji/hmn3r43
Owa „Trzecia droga” to nic innego jak ludowcy od Kosiniaka (z Kamyszem i plecakiem) i chłopaki (i dziewczęta) od Szymka H. Efemerydy pt. „Trzecia droga” formalnie już nie ma, jak jętka jednodniówka dokonała (politycznego) żywota – ale ludkowie ludowcy (chętni do umoczenia paszczy w melasie) zostali. Ludzi nie zabraknie! – jak słusznie zauważył radca Węgrowicz.
Co będzie dalej – z tą „dekryminalizacją”? No cóż, jest jeszcze tzw. pałac. Zobaczymy, co uczyni pałac.
wma



