
Od redakcji! Przed szczepieniem przeciwko HPV przestrzegam od dawna – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/hpv/. I nie przestanę przestrzegać. To wszystko co mogę zrobić. Autorem tekstu jest Mariusz Jagóra – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/mariusz-jagora/ i Świadoma zgoda i obowiązkowe HPV – Poczta o2. Na zdjęciu tytułowym Jessica Ericzon, 17-letnia licealistka z Michigan, która zmarła zaledwie 40 godzin po przyjęciu trzeciej dawki szczepionki Gardasil przeciwko HPV.
xxx
Jak pogodzić zasadę świadomej zgody z obowiązkiem szczepienia?
Świadoma zgoda (ang. informed consent) to jedno z najważniejszych pojęć w bioetyce, prawie medycznym i badaniach naukowych. Oznacza dobrowolne, świadome i wyrażone w odpowiedniej formie oświadczenie woli na udział w określonym działaniu medycznym (np. leczeniu, operacji, badaniu klinicznym, szczepieniu), podjęte po otrzymaniu pełnych, rzetelnych i zrozumiałych informacji. Nie jest to zwykła formalność – to wyraz poszanowania autonomii i godności człowieka, bo każdy ma prawo decydować o własnym ciele i zdrowiu. Czy taką wiedze mają rodzice nagabywani propagandą rządową do szczepienia dzieci (dziewcząt i chłopców), które póki co jest dobrowolne, ale od 2027 roku ma być obowiązkowe? Niestety – nie.
Prowadzone przez rząd kampanie reklamowe i społeczne podają wyłącznie informacje o korzyściach (ochrona przed rakiem szyjki macicy i innymi nowotworami HPV-zależnymi) w grupie docelowej (9–14 lat), skupiając się na schemacie dawkowania i tym, że szczepionki są bezpłatne, i nie spełniają w żadnym stopniu kryterium rzetelnego informowania o ryzykach, które jest niezbędne do podjęcia prawdziwej świadomej zgody.
W kontekście planowanego wprowadzenia obowiązku szczepień od 2027 r. jest to szczególnie problematyczne. Gdy szczepienie staje się obowiązkowe, państwo ma jeszcze większy obowiązek moralny i prawny, żeby rodzice otrzymywali pełną, zrównoważoną informację nie tylko o tym, przed czym chroni szczepionka, ale też o tym, jakie niesie ryzyka.
Tymczasem rząd – wszystkie osoby, instytucje, stowarzyszenia, lekarzy, którzy o tych ryzykach mają odwagę mówić – stygmatyzuje terminem „antyszczepionkowiec”. Reklamy prowadzone na stronach rządowych, artykuły pojawiające się na portalach dedykowanych dla pacjentów, kampanie społeczne prowadzone w mediach używają klasycznego apelu strachu – odwołują się do strachu przed „rakiem”, komunikacja skupia się prawie wyłącznie na korzyściach i zagrożeniu chorobą, prawie nie wspominając o skutkach ubocznych szczepionki. To typowe „zarządzanie strachem” w oparciu o lęk przed nowotworem.
Na oficjalnych materiałach publikowanych wspólnie przez Ministerstwo Edukacji Narodowej i Ministerstwo Zdrowia czytamy, że „SZCZEPIENIE PRZECIW HPV JEST BEZPIECZNE. Szczepionki przeciw HPV są jednymi z najlepiej przebadanych na świecie pod kątem bezpieczeństwa. Od momentu ich wprowadzenia podano ponad 500 milionów dawek. Badania nie wykazały poważnych skutków ubocznych. Niepożądane odczyny poszczepienne występują niezwykle rzadko i najczęściej objawiają się zaczerwienieniem w miejscu wkłucia lub niewielka gorączka. Zazwyczaj ustępują w ciągu 1-3 dni”.
Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego i portal szczepienia.info pod kuratelą Ministerstwa Zdrowia przygotowały przewodnik skierowany do rodziców i lekarzy „Jak rozmawiać z nastolatkami o szczepieniach”. Autorem jest dr n. hum. Tomasz Sobierajski – socjolog, zdrowolog, metodolog, wakcynolog społeczny, badacz socjomedyczny, trener komunikacji interpersonalnej i medycznej, socjourbanista, ewaluator, wykładowca akademicki, profesor Uniwersytetu Warszawskiego. Pan Sobierajski we wstępie pisze, że szczepionki przeciw ludzkiemu wirusowi brodawczaka (HPV) należą do jednych z największych osiągnięć wakcynologii minionych lat: „Dowody naukowe wskazują, że skutecznie chronią przed chorobami nowotworowymi, w tym szczególnie rakiem szyjki macicy. Wyrażając zgodę na szczepienie swojego dziecka, dajemy mu szansę na uniknięcie w przyszłości groźnej dla ich zdrowia, a nawet życia choroby. Takiej możliwości nie sposób zmarnować”. W publikacji brak jest odnośników do wspominanych dowodów naukowych.
Jak ta propaganda rządowa ma się do rzeczywistości? Dominujący przekaz, że szczepionka chroni przed rakiem, jest zwykłym fałszowaniem rzeczywistości, bo jak podaje producent w ulotce, chroni ona tylko przed rakami wywołanymi przez 9 konkretnych typów i tylko u osób niezakażonych przed szczepieniem (znamy 200 typów HPV, w tym około 12–14 uznawanych za onkogenne wysokiego ryzyka). U osób już zakażonych danym typem wirusa szczepionka nie zapobiega rozwojowi zmian chorobowych wywołanych tym typem. W narracji rządowej dominuje komunikacja „o bezpieczeństwie szczepionki, skutki uboczne są łagodne i rzadkie”, a ryzyka występują wyłącznie w kontekście walki z dezinformacją („to fake newsy”). Tymczasem w ulotce producent szczepionki Gardasil 9 podaje, że łagodne skutki uboczne (ból, obrzęk, zaczerwienienie w miejscu wkłucia, ból głowy) mogą wystąpić po podaniu szczepionki nawet o co najmniej 1 na 10 osób (10% osób, którym podano szczepionkę), częste są też przypadki powstawania siniaków, swędzenie w miejscu wkłucia, gorączka, zmęczenie, zawroty głowy, nudności ((≥1 na 100 do <1 na 10). Ale wśród skutków ubocznych wymienia się także omdlenia (czasem z drgawkami), wymioty, ból stawów i mięśni, guzek w miejscu wkłucia, reakcje alergiczne (w tym anafilaksja) oraz zespół Guillain-Barré: „zgłaszano następujące działania niepożądane, które mogą wystąpić także po podaniu szczepionki GARDASIL 9: omdlenie, któremu czasami towarzyszyło drżenie lub sztywnienie, zgłaszano przypadki reakcji alergicznych, z których niektóre były ciężkie (objawy mogą obejmować trudności z oddychaniem, świszczący oddech, pokrzywkę i (lub) wysypkę, powiększenie węzłów chłonnych (szyjnych, pachowych lub pachwinowych); osłabienie mięśni, nieprawidłowe czucie, uczucie mrowienia ramion, nóg i górnej części tułowia lub splątanie (zespół Guillain-Barré, ostre rozsiane zapalenie mózgu i rdzenia); wymioty, ból stawów, ból mięśni, nietypowe zmęczenie lub osłabienie, dreszcze, ogólne złe samopoczucie, większa niż zwykle skłonność do krwawień lub powstawania siniaków oraz zakażenia skóry w miejscu wstrzyknięcia”. Inne ważne ostrzeżenia producenta zupełnie pomijane w rządowej komunikacji, to fakt, że szczepionki nie należy podawać osobom z nadwrażliwością na którykolwiek jej składnik, należy zachować ostrożność przy podawaniu u osób z zaburzeniami krzepnięcia krwi oraz, że nie ustalono bezpieczeństwa w ciąży. Osoby zaszczepione nadal muszą wykonywać badania przesiewowe w kierunku raka szyjki macicy.
Na początku czerwca 2026 zakończył się ugodą proces, prowadzony przeciwko producentowi szczepionki na HPV Gardasil, która ma objąć ponad 200 spraw (większość pozwów prowadzona była w ramach federalnego postępowania zbiorowego, w tym sprawy dotyczące poważnych skutków ubocznych Gardasil). Powodowie (głównie młode kobiety i ich rodziny) zarzucali szczepionce Gardasil powodowanie zespołu POTS (zespół tachykardii posturalnej ortostatycznej, poważne zaburzenia rytmu serca i autonomicznego układu nerwowego), przedwczesnej niewydolności jajników, przedwczesnej menopauzy oraz innych chorób autoimmunologicznych i neurologicznych. Twierdzili, że Merck wiedział o ryzyku tych powikłań, ale nie ostrzegał odpowiednio lekarzy i pacjentów, a także manipulował danymi z badań klinicznych. Ugoda jest typowym posunięciem biznesowym – firma woli zapłacić 50 mln dolarów i zamknąć ryzyko procesów sądowych z ławą przysięgłych, co może wiązać się z ryzykiem nieprzewidywalnego wyroku i negatywnych przekazów medialnych.
Dr Dalbergue, francuski lekarz, który przez wiele lat pracował w branży farmaceutycznej, m.in. w dziale Medical Affairs dla Mercka powiedział w 2014 roku: „Podejrzewam, że Gardasil stanie się największym skandalem medycznym wszechczasów, ponieważ w pewnym momencie dowody się zsumują i pokażą, że ta szczepionka, Gardasil, nie ma absolutnie żadnego wpływu na raka szyjki macicy i że wszystkie bardzo liczne działania niepożądane, które niszczą życie, a nawet zabijają, nie służą żadnemu innemu celowi niż generowanie zysków dla producentów.” Dalbergue twierdził również, że wewnątrz firmy zdawano sobie sprawę z ograniczonej skuteczności szczepionki, a działania niepożądane były bagatelizowane. Gardasil był promowany bardziej jako produkt komercyjny niż narzędzie zdrowia publicznego.
Wracając do świadomej zgody – wiedza o ryzyku, to także wiedza o osobach, które zapłaciły cenę najwyższą przyjmując szczepionkę, o osobach, które zmarły w wyniku reakcji niepożądanej. Przykładem jest Christina Richelle Tarsell, która nagle i w niewytłumaczalny sposób zmarła w łóżku w czerwcu 2008 roku. W raporcie z autopsji stwierdzono, że przyczyna jej śmierci jest nieokreślona. Jednak rodzina chciała wiedzieć, co było przyczyną nagłego zgonu zdrowej dziewczyny i przy pomocy adwokata Marka Sadaki podjęła szeroko zakrojone śledztwo. Światowej klasy eksperci w dziedzinie immunologii, dr Yehuda Shoenfeld oraz kardiologii i elektrofizjologii, dr Michael Eldar ustalili, że zmarła z powodu arytmii wywołanej reakcją autoimmunologiczną na szczepionkę przeciwko HPV Gardasil, którą otrzymała zaledwie kilka dni przed śmiercią. To wręcz niewiarygodne, ale zgodnie z prawem, producenci szczepionek, tacy jak Merck, nie mogą być pociągnięci do odpowiedzialności za obrażenia i zgony spowodowane przez ich produkty. Jedynym wyjściem dla jej rodziny było wniesienie pozwu do Sekretarza Zdrowia i Usług Społecznych. Po 8 długich latach rząd w końcu przyznał, że udowodniono, iż to Gardasil spowodował śmierć Christiny (https://www.gardasilhpvtruths.com).
Michigan for Vaccine Choice, organizacja charytatywna, której celem jest ochrona i wspieranie praw jednostek oraz rodziców do podejmowania decyzji dotyczących szczepień w stanie Michigan podaje inny, tragiczny przykład: Jessica Ericzon, 17-letnia wysportowana licealistka, której lekarz zalecił szczepionkę Gardasil, żeby uchronić ją przed rakiem szyjki macicy, zdecydowała się, wraz z rodzicami na przyjęcie serii trzech dawek – w lipcu i wrześniu 2007 r. oraz trzecią w lutym 2008. Po podaniu drugiej dawki pojawiły się silne bóle głowy, skrajne zmęczenie oraz bóle stawów. Lekarz uznał to za stres potreningowy i zalecił stosowanie paracetamolu. Zaledwie 40 godzin po ostatniej dawce szczepionki Gardasil Jessica zmarła nagle. Po 11 tygodniach od zgonu rodzina otrzymała ostateczny raport, który stwierdzał, że przyczyna śmierci jest nieustalona.
Mariusz Jagóra





DEPOPULACJA 🤔🤔 jak w czasie „plan – demii”🤔 – tam „skutki” uboczne 🤔🤔 były podobne chyba itd..
2.. Ile było łapówki 🤔…