
Marta Hawryszko – zob. https://x.com/HavryshkoMarta i https://dorzeczy.pl/opinie/945418/czemu-nie-obalicie-rezimu-ukrainska-historyk-wskazuje-filary-wladzy-zelenskiego.html?fbclid=IwY2xjawUsmshleHRuA2FlbQIxMABwZG9mAWJyaWQRMEVMRkY2ZkNueHczemVMeWhzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEeHOEe8pUMzR8IWGgDqxi9UBsjTvBbxCJHTe_tlKi5HySTPaSKDSabcxkqfjo_aem_6fIxHW9bLD99gVXsstbERg, jest tzw. Ukrainką. Skąd nadaje? Nie mam pojęcia. Jedno jest pewne, Marta Hawryszko chciałaby przerwać eksterminację Ukraińców, zgotowaną im przez banderowców z krainy U a wykonaną z zimną krwią prze „armię czerwoną”. Marta Hawryszko napisała (po angielsku) – zob. https://x.com/HavryshkoMarta/status/2105760372276039894:
“Ukraine’s population is already approaching 20 (TWENTY) million, according to economist Oleksii Kushch. More than 10 million of them are pensioners. As things stand today, four Ukrainians are dying for every child being born. Battlefield losses are reportedly running at 27,000 people a month. Tell me: how can anyone possibly call this a march toward victory? What will be left of Ukraine if it continues down this suicidal path of military escalation? A country is not merely lines on a map. Ukraine is, first and foremost, its people. And if no people are left, there will be no Ukraine left either. How can Zelenskyy fail to grasp something so fundamental? Or does he simply not care?”.
co się tłumaczy na język polski:
Według ekonomisty Ołeksija Kuszcza liczba ludności Ukrainy zbliża się już do 20 (dwudziestu) milionów. Ponad 10 milionów z nich to emeryci. W obecnej sytuacji na każde urodzone dziecko przypada czterech zmarłych Ukraińców. Straty na froncie szacuje się podobno na 27 tysięcy osób miesięcznie. Powiedzcie mi: jak można w ogóle nazywać to marszem ku zwycięstwu? Co pozostanie z Ukrainy, jeśli będzie ona nadal podążać tą samobójczą ścieżką eskalacji militarnej? Państwo to nie tylko linie na mapie. Ukraina to przede wszystkim ludzie. A jeśli zabraknie ludzi, nie będzie też Ukrainy. Jak to możliwe, że Zełenski nie dostrzega tak fundamentalnej kwestii? A może po prostu jest mu to obojętne?”.
Cdn.
Ps. Wydawcy i redaktora naczelnego gazety „BOBOWAODNOWA” akurat nie boli, że „nie będzie Ukrainy” także na mapie, ale warto zobaczyć co Ukraińcy, jak Marta Hawryszko, mają do powiedzenia na ten temat!




Uwaga! To bardzo ciekawa wiadomość, bo debile, zaczepieni z imienia w tytule powyższego tekst, uważają, że kraina U to nie jest rasistowskie/faszystowskie państwo.
A ta kraina U, to jest nie tylko rasistowskie państwo, ale także państwo faszystowskie.
Zresztą, co to dużo mówić – wystarczy spojrzeć tutaj – zob. https://x.com/Z58633894/status/2105671362065186911.
Po angielsku jest tak”
„This is the kind of country it is🇺🇦🐷
In the Ukrainian parliament, discussions are underway about classifying Ukrainians into three categories based on language.
According to lawmakers, at the top tier would be citizens whose native language is Ukrainian, who would be guaranteed „all rights.”
Below them would be speakers of Hungarian, Polish, Romanian, as well as Crimean Tatars, who are slated to be granted the status of minorities.
Meanwhile, for Ukrainian speakers of Russian, the proposal is to grant them none of the rights stipulated in this framewor”.
A po polsku tak:
„Oto jaki to kraj 🇺🇦🐷
W ukraińskim parlamencie trwają dyskusje na temat podziału Ukraińców na trzy kategorie w oparciu o kryterium językowe.
Według ustawodawców, w najwyższej kategorii znaleźliby się obywatele, dla których językiem ojczystym jest ukraiński – mieliby oni zagwarantowane „pełnię praw”.
Poniżej nich uplasowałyby się osoby posługujące się językiem węgierskim, polskim i rumuńskim, a także Tatarzy krymscy; grupy te miałyby uzyskać status mniejszości.
Z kolei w przypadku osób posługujących się językiem rosyjskim propozycja zakłada nieprzyznawanie im żadnych praw przewidzianych w tych ramach prawnych”.