
Najpierw była Bobowa, potem Uście Gorlickie a ostatnio Łużna. Bakterie kałowe E. coli, Clostridium perfringens, enterokoki zawładnęły tam na jakiś czas nie tylko wodociągami publicznymi. Brud, smród i ubóstwo. Jednak prokurator Prokuratury Rejonowej w Gorlicach Tadeusz Cebo pozostaje prokuratorem niezłomnym. Brud, smród i ubóstwo samorządowców, którzy starają się jak mogą tuszować bakterie kałowe, prokurator Tadeusz Cebo chroni z uporem godnym lepszej sprawy. Oto kolejny dowód na „smrodliwe” działania prokuratora Tadeusza Cebo i jego podwładnych, zob.:
Prokuratorzy z Gorlic zasłużyli na nagrodę. Proponuję postawić przed siedzibą Prokuratury Rejonowej w Gorlicach sławojkę. Wzór na zdjęciu tytułowym!
Więcej na temat bakterii kałowych w Bobowej, Jankowej, Wysowej, Stróżnej, Uściu Gorlickim i Łużnej, zob.:
https://gorliceiokolice.eu/tag/woda-zycia/,
https://gorliceiokolice.eu/category/ujscie_gorlickie/,
https://gorliceiokolice.eu/tag/clostridium-perfringens/,
Od redakcji! Zdjęcie tytułowe zostało zacytowane ze strony, zob. http://bialystok.wyborcza.pl/bialystok/1,87318,19550068,radykalny-umysl-felieton-na-piatek.html.



No tak. Jak gówno – to gówno (i co komu do tego!).
Już to kiedyś pisałem, ale napiszę jeszcze raz:
Na zebraniu wiejskim w mojej wsi (latem ubiegłego roku) Wacław Ligęza „wyjaśnił” zebranej publiczności skąd się biorą gówniane bakterie (i kto jest temu winien). Wg Wacława Ligęzy gówniane bakterie w bobowskim wodociągu wzięły się stąd, że „się namnażają” – a „namnażają się” dlatego, że „ludzie nie biorą wody z wodociągu”; gdyby „ludzie” brali więcej wody z wodociągu, to gówniane bakterie by się nie „namnażały”. Zgromadzona publiczność (tzw. rada sołecka, dwie radne, pan milicjant z Bobowej, podwładni, powinowaci, znajomi oraz miejscowi wyznawcy i wielbiciele bobowskiego „dobrego gospodarza” – razem ok. 30 dusz) wysłuchała tych „wyjaśnień” z otwartą gębą – widać było, że wszyscy zebrani są pod wrażeniem mądrości bobowskiego „gospodarza”.
Przy okazji. Patrzę na tekst wyprodukowany przez „mgr Anetę S.” – i powiem tak:
Wiem, że w szkołach nie uczą teraz ortografii (zresztą nie tylko ortografii – nie uczą też matematyki, nie uczą historii, właściwie nie uczą niczego pożytecznego), że nawet nauczyciele nigdy nie słyszeli o Jodłowskim i Taszyckim (Taszycki pochodził z Zagórzan!), ale mimo wszystko nie wypada, żeby osoba podająca się za „magistra” (na posadzie „referendarza w prokuraturze rejonowej”) nie znała polskiej ortografii.
Może przeoczyłam, ale w Gorlicach też była zanieczyszczone woda i chyba Pan nie wspomniał. Gówno nie jest tylko w gorlickim. Zapomniał Pan, że całkiem niedawno całą Wisła począwszy od Warszao morze była głównej, a jeszcze wcześniej Gdańsk pompował gówno bezpośrednio do morza. Ale czytając te Pana publikacje to widać , że lubi Pan wyciągać teorię spiskowe. A tak na poważnie to w całej Polsce takie sytuacje awaryjne się zdarzają i zdarzać niestety będą.
Szanowna Pani, ja się nie zajmuję w gazecie „Bobowa Od-Nowa” Warszawą i Gdańskiem. Że nie wspomniałem o „g…” w Gorlicach? Już dawno o tym mówiłem, że ja nie panuję nad wszystkimi przestępstwami w powiecie gorlickim. Jeśli Pani panuje, to proszę mi pomóc i podesłać link do info o „g…” w Gorlicach.
Cieszę się, że pogodziła się Pani z tym gorlickim i polskim „g…”. Pani postawa na pewno sprzyja „ekologicznym” samorządowcom. Mogą potem bez przeszkód odbierać liczne odznaczenia za „elektryczne autobusy”! A „łże-media” będą piać z zachwytu. Pani postawa mi zaimponowała! Tak trzymać!
Przeoczyłem Pana odpowiedż.Według Pana rozszczelnienie lub pęknięcie rury to przestępstwo? Czy u Pana w domu nigdy nie było awarii? Czy nigdy się panu nic nie zepsuło, nigdy rura nie pękła? Jeżeli tak, to z Pana też jest przestępcą, czy nie?
Komentatorze „Dora”! Jeśli już nie czytasz uważnie moich tekstów, to może zacznij to robić w odniesieniu do własnych.
Kiedy brak argumentów, najlepszy jest atak.
Komentatorze „Dora”! Pokonałeś mnie… argumentacją. Ale mam prośbę! Nie czytaj więcej tego portalu; po co sobie ciśnienie podnosić i podejmować dyskusję na poziomie dziury w rurze. Szkoda czasu!
Zapewniam, że nie czytam. Przeczytałam raz i drugi jak większość i to tylko z ciekawości, bo słyszałam jak już wcześniej pisałem anegdoty…….
Ciężar spadł mi z serca. I na odchodne; ciekawość to pierwszy stopień do piekła! Proszę uważać!