
Przypomnijmy! Prokuratura Rejonowa w Nowym Targu prowadzi śledztwo w sprawie nadużycia uprawnień przy budowie amfiteatru miejskiego w Krynicy-Zdroju oraz poświadczenia nieprawdy w dokumentacji dotyczącej dodatkowych robót budowlanych w okresie od listopada 2022 roku do listopada 2023 roku, tj. o przestępstwo z art. 296 §1 kk i art. 271 §1 kk w związku z art. 11 §2 kk. Więcej na ten temat – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/afera-amfiteatru/. I właśnie wątek owych „robót dodatkowych” (jak wiadomo także śledztwo dziennikarskie jest w toku) stał u podstaw złożenia przez redakcję czasopisma „BOBOWAODNOWA” kolejnych wniosków do krynickiego włodarza. Wnioski zostały wysłane tego samego dnia, tj. 29 października 2025 roku – zob. Zapytanie prasowe_dotyczy amfiteatru w Krynicy-Zdr… – Poczta o2 i Wniosek_dotyczy opinii geologa Piotra Prokopczuka – Poczta o2. Odpowiedź została udzielona 12 listopada 2025 roku – zob. Odpowiedź_12112025.
xxx
Dokumentację geologiczną, dostępną na stronie – zob. https://platformazakupowa.pl/transakcja/650486, redakcja przekazała bezzwłocznie do analizy, z którą Czytelnicy mogą zapoznać się w dalszej części niniejszego tekstu! Niewątpliwie przedmiotowa analiza stawia w niekorzystnym świetle burmistrza Piotra Rybę i działających z nim wspólnie i w porozumieniu urzędników, którzy dokonali rozliczenia finansowego budowy krynickiego amfiteatru i daje podstawy do stwierdzenia, że burmistrz Piotr Ryba nie przeczytał uważnie i ze zrozumieniem „DOKUMENTACJI GEOLOGICZNO-INŻYNIERSKIEJ określającej warunki geologiczno-inżynierskie dla potrzeb budowy Amfiteatru wraz z infrastruktura techniczną na działkach Nr 2278/5, 2276/5, 2276/3 1914, 2278/2, 2278/6, 2278/10, 1915/3, 1002/2, 1908/9 w miejscowości Krynica-Zdrój”. W tej sprawie ostatni głos będzie należał do Prokuratury Rejonowej w Nowym Targu!
xxx
W niekorzystnym świetle stawia burmistrza Piotra Rybę wiadomość, że „w Urzędzie Miejskim w Krynicy-Zdroju nie znajduje się dokumentacja fotograficzna” sporządzona podczas realizacji tak kosztownej inwestycji budowalnej jaką była budowa amfiteatru. Czy to znaczy, że takiej dokumentacji w ogóle nie ma? Nie wiadomo! Może taka dokumentacja znajduje się w posiadaniu firmy ERBET z Nowego Sącza? Kto wie? Na stronach – zob. https://www.statiko.pl/realizacje/amfiteatr-w-krynicy-zdroju, też co nieco widać. Jak to możliwe, że burmistrz Piotr Ryba nie zadbał o wykonanie i zarchiwizowanie tak ważnych dokumentów jak zdjęcia identyfikujące kolejne etapy budowy, w tym roboty budowlane ulegające zakryciu? Dlaczego tych zdjęć nie wykonał (na polecenie burmistrza Ryby) inspektor nadzoru inwestorskiego lub urzędnicy oddelegowani do nadzoru nad budową? A może i inspektor, i urzędnicy takie fotki wykonali, ale z sobie tylko wiadomych powodów nie pochwalili się tymi dokumentami w Urzędzie Miejskim w Krynicy-Zdroju! Tak czy siak, KOMPROMITACJA o znamionach działalności sprzecznej z prawem!
xxx
[Analiza „DOKUMENTACJI GEOLOGICZNO-INŻYNIERSKIEJ określającej warunki geologiczno-inżynierskie dla potrzeb budowy Amfiteatru wraz z infrastruktura techniczną na działkach Nr 2278/5, 2276/5, 2276/3 1914, 2278/2, 2278/6, 2278/10, 1915/3, 1002/2, 1908/9 w miejscowości Krynica-Zdroj” została wykonana na zamówienie redaktora naczelnego czasopisma „BOBOWAODNOWA” Macieja Rysiewicza. Wszelkie szczegóły podmiotowe związane z wytworzeniem przedmiotowej analizy podlegają rygorom ścisłej tajemnicy dziennikarskiej. Analiza została opublikowana w wersji oryginalnej i koresponduje z dokumentami opublikowanymi w materiale prasowym – zob. „Afera amfiteatru” w Krynicy-Zdroju w ogniu wniosków, analiz i relacji!]
DOKUMENTACJA GEOLOGICZNO – INŻYNIERSKA określająca warunki geologiczno – inżynierskie dla potrzeb budowy Amfiteatru wraz z infrastrukturą techniczną na działkach Nr 2278/5, 2276/5, 2276/3 1914, 2278/2, 2278/6, 2278/10, 1915/3, 1002/2, 1908/9 w miejscowości Krynica Zdrój
Analiza najistotniejszych fragmentów tej dokumentacji:
„ …pkt 2. Wymagania techniczno – budowlane i kategoria geotechniczna obiektu … „ – (str.3)
„ …Na podstawie wykonanych otworów badawczych oraz kartowania geologicznego w terenie, występujące na działkach warunki gruntowe należy zakwalifikować jako proste. …”
I dalej
„ …wielkość i głębokość posadowienia projektowanego budynku oraz proste warunki geologiczne terenu, powodują że inwestycję należy zaliczyć do drugiej kategorii geotechnicznej”.
„…pkt 3. Ocena zakresu wykonanych robót geologicznych”.
„ …wykonano roboty geologiczne zgodnie z zatwierdzonym projektem i planem ruchu. Wykonanych zostało pięć otworów badawczych…”
„ …W związku z tym rozpoznanie warunków geologiczno – inżynierskich jest wystarczające dla osiągnięcia zamierzonego celu. …”
Dalej, następuje szczegółowa analiza budowy geologicznej i w pkt:
„…6. Charakterystyka warunków wodnych”.
Stwierdza się że:
„…Woda podziemna horyzontu płytkiego, czwartorzędowego na terenie dolin rzek i potoków zawarta jest w aluwialnych, przepuszczalnych utworach kamienisto – żwirowych. Posiada ona swobodne zwierciadło, którego poziom jest uzależniony od intensywności napływu wody gruntowej od strony zboczy górskich oraz w dużej mierze od stanu wody w potokach. W otworze badawczym Nr 2 stwierdzono występowanie wody podziemnej na głębokości 3,5 m ppt. Sączenia wody gruntowej wystąpiły w czterech otworach badawczych na głębokości: 3,2 m ppt w otworze Nr 1; 2,4 m ppt w otworze Nr 3; 2,0 m ppt w otworze Nr 4 i 2,1 m ppt w otworze Nr 5. Występująca w otworach woda podziemna i sączenia miały wydajności na tyle niewielkie, że uniemożliwiały one pobranie próbki wody”.
Następnie w pkt.:
„…10. Wskazania dotyczące sposobu racjonalnego posadowienia projektowanego obiektu i niezbędnych prac zabezpieczających”.
Zaleca się:
- posadowienie części zapleczowej podpiwniczonej (zachodnia część projektowanej inwestycji) na płycie fundamentowej,
- posadowienie płyty widowni amfiteatru w części niepodpiwniczonej oraz słupów i innych podparć zadaszenia na palach fundamentowych z oczepami lub belkami oczepowymi w obrębie podłoża skalnego (zagłębienie pala co najmniej 2 m w podłożu skalnym, nie głębiej niż 10 m od poziomu terenu),
- ze względu na nieosiągnięcie podłoża skalnego w dwóch wykonanych otworach badawczych (brak możliwości głębszego rozpoznania spowodowany stanowiskiem UZG w Krynicy – Zdroju, mającym na celu ochronę złoża wód mineralnych), konieczny jest nadzór geologa nad prawidłowym zagłębieniem pali w podłożu skalnym,
- zabezpieczenie ścian głębokich wykopów,
- wykonanie szczelnej izolacji przeciwwodnej podpiwniczonej części budynku lub wykonanie podpiwniczonej części budynku z betonu wodoszczelnego,
- wykonanie wykopów w suchej porze roku i zakaz pozostawiania otwartych wykopów na działanie czynników atmosferycznych tj. deszcz, mróz.
Wnioski sformułowane na końcu Dokumentacji… powielają zalecenia zawarte w pkt. 10 – ale co bardzo istotne – w ust. 1 autor Dokumentacji… stwierdza że, cyt.
„…12. Wnioski”.
- Działka nr 2278/5, 2276/5, 2276/3 1914, 2278/2, 2278/6, 2278/10, 1915/3, 1002/2, 1908/9 w Krynicy Zdroju położone są w obrębie doliny potoku Palenica, na jej terasie niskiej nadzalewowej wyniesionej na ok. 2,0 – 4,0 m n.p.m. Omawiane działki zostały wcześniej zniwelowane pod istniejące zagospodarowanie i są prawie zupełnie płaskie. Rzędne terenu w miejscu projektowanej budowy wynoszą ok. 583,3 – 586,0 m n.p.m”.
Podsumowanie analizy
- DOKUMENTACJA GEOLOGICZNO – INŻYNIERSKA określająca warunki geologiczno – inżynierskie dla potrzeb budowy Amfiteatru jest jednym z załączników do SWZ. Wykonawca powinien przewidzieć koszty (już na etapie tworzenia oferty) zabezpieczenia głębokich wykopów – (pkt. 10 Dokumentacji) gdyż jest to zalecane jako jeden z warunków. Tylko że z uwagi na posadowienie całego obiektu na palach, w tym także fundamentu pod podporę główną, wykopów głębokich nie było.
Poziom posadowienia fundamentu pod podporę główną to -2,70 m a wykopy głębokie w Polsce to wykopy poniżej 3,0 m. Dla zobrazowania i jako dowód przedstawiam rysunek Nr 5_W z opracowania konstrukcyjnego /Projekt Wykonawczy/ – przekrój – gdzie oznaczony jest poziom posadowienia podpory głównej.
Dodatkowo należy zwrócić uwagę (widać to na dostępnych w sieci zdjęciach) że wykop pod podporę główną został wykonany już po niwelacji terenu czyli po robotach ziemnych przygotowujących teren do palowania czyli po ewentualnym zerwaniu humusu i „zebraniu” warstwy ziemi do pewnego poziomu – prawdopodobnie właśnie do poziomu zera.
Widać to dokładnie na zdjęciach ze strony STATIKO – zob. https://www.statiko.pl/realizacje/amfiteatr-w-krynicy-zdroju – porównując je z rysunkiem 5_W – gdzie poziom ten sugeruje widoczna na zdjęciu belka B1 (belka B1 to najniżej położona belka oczepowa pod trybuny) .
Jest to dowód na to że wykop pod podporę centralną nie miał głębokości nawet 3,0 m – czyli nie był wykopem głębokim i nie wymagał zabezpieczeń – tylko w tym przypadku nie ma to większego znaczenia – po prostu roboty w tym zakresie, nawet GDYBY BYŁY WYKONANE po prostu nie „przysługują” – RYCZAŁT.
Teren na którym zlokalizowano fundament pod podporę centralną, już w chwili opracowywania Dokumentacji geologicznej był terenem płaskim, gdyż tereny te zostały cyt. „… wcześniej zniwelowane pod istniejące zagospodarowanie i są prawie zupełnie płaskie …”
Określenie „…silny napływ wody od strony Góry Parkowej…” (cyt. Pkt.1 – notatka służbowa z dn. 22.11.2022 r. – załącznik do protokołu konieczności z dn. 28.11.2022 r.,) – brzmi groteskowo w kontekście stwierdzenia (zawartego w Dokumentacji geologicznej) uprawnionego geologa że – cyt. „…Występująca w otworach woda podziemna i sączenia miały wydajności na tyle niewielkie, że uniemożliwiały one pobranie próbki wody…”.
Wniosek końcowy w kontekście zapisów i ustaleń zawartych w Dokumentacji Geologiczno-inżynierskiej:
– proste warunki geologiczne terenu,
– niewielka wydajność sączenia wód podziemnych w otworach badawczych uniemożliwiająca (nawet) pobranie próbek wody,
– teren płaski, wcześniej zniwelowany,
– wykop pod podporę centralną – wykopem NIE głębokim
– potwierdzenie tych wszystkich ustaleń na zdjęciach ogólnodostępnych w sieci.
Powyższa analiza może być KOLEJNYM DOWODEM na to że ROBOTY DODATKOWE NA KWOTĘ 662 000 ZŁOTYCH NIGDY NIE ZOSTAŁY WYKONANE a wszystkie dokumenty, które posłużyły do „uwiarygodnienia” ww. robót powinny zostać poddane wnikliwej weryfikacji w toku śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w Nowym Targu w sprawie nadużycia uprawnień przy budowie amfiteatru miejskiego w Krynicy-Zdroju oraz poświadczenia nieprawdy w dokumentacji budowlanej i finansowej.
Cdn.
Od redakcji! Zdjęcie tytułowe (amfiteatr krynicki w budowie) zostało zacytowane ze strony projektanta krynickiego amfiteatru Biura Projektów STATIKO – zob. https://www.statiko.pl/realizacje/amfiteatr-w-krynicy-zdroju. Zdjęcie zostało wykonane w 2023 roku.


662 zł??? O tyle tylko chodzi?
W powyższym tekście (ostatnie zdanie) wyraźnie napisano, że chodzi o kwotę 662 000 złotych (słownie: sześćset sześćdziesiąt dwa tysiące złotych). Obywatel „Andy” ma coś z oczami?
@Maciej Rysiewicz
Stawia Pan tezę, że burmistrz nie przeczytał uważnie i ze zrozumieniem dokumentacji geologiczno-inżynierskiej, określającej warunki gruntowo-wodne na terenie przeznaczonym pod budowę „amfiteatru” oraz wskazania/zalecenia dla projektanta (dot. sposobu posadowienia obiektu) i dla kierownika budowy (dot. sposobu prowadzenia robót, w tym robót tymczasowych/zabezpieczających)?
A ja postawię tezę, że burmistrz do tej dokumentacji nawet nie zajrzał (o czytaniu, w szczególności uważnie i ze zrozumieniem, w ogóle nie ma mowy!).
Gdyby zajrzał, to być może nie byłby taki pewien przy podpisywaniu papierowych podkładek pod „roboty dodatkowe”.
Moja teza nie jest ani „na jotę” delikatniejsza od Pańskiej w ocenie postawy/postępowania burmistrza Ryby. Bo, jak Pan napisał w zdaniu: „Gdyby zajrzał, to być może nie byłby taki pewien przy podpisywaniu papierowych podkładek pod „roboty dodatkowe”. Z punktu widzenia mojej tezy to zdanie brzmiałoby: gdyby przeczytał uważnie i ze zrozumieniem, to być może nie byłby taki pewien przy podpisywaniu papierowych podkładek pod „roboty dodatkowe”. Ja tego zdania nie napisałem licząc na to, że burmistrz Piotr Ryba zrozumie aluzję… Nie chciałem burmistrza Ryby traktować jak dziecka specjalnej troski…
Co się tyczy „robót dodatkowych”, które miały polegać na zabezpieczeniu ścian wykopów i „ciągłym” pompowaniu wody z tychże wykopów.
Geolog, który opracował i dostarczył inwestorowi dokumentację geologiczno-inżynierską zalecił „zabezpieczenie ścian głębokich wykopów”. Ta dokumentacja była jednym z załączników do SWZ, w takiej sytuacji wykonawca nie może poniewczasie podnosić (poniewczasie tj. po podpisaniu umowy z ustalonym wynagrodzeniem ryczałtowym i po wykonaniu większości zamówionych robót), że takowe zabezpieczenia wykonał, że to są „roboty dodatkowe” i że należy mu się za to dodatkowe wynagrodzenie.
Zabezpieczenie ścian wykopów to są roboty tymczasowe, koszt wykonania (i demontażu) tych zabezpieczeń z definicji wchodzi w skład kosztów ogólnych budowy, a te w skład kosztów pośrednich, kalkulowanych w formie procentowego narzutu do kosztów robocizny, materiału i sprzętu. Jeśli wykonawca zalecanych/wymaganych zabezpieczeń nie wykonał i nic złego na budowie się nie stało, to jest do przodu – nie trudził się, a pieniądz (w kosztach pośrednich) przytulił. Jeśli wykonawca zalecanych/wymaganych zabezpieczeń nie wykonał, ściany wykopu się zawaliły, to gość narobił sobie kłopotu, na takiej kombinacji będzie zdecydowanie do tyłu. Jeśli zabezpieczenia grzecznie wykonał, to i pieniądz za tę subiekcję wziął (w kosztach pośrednich) – i jest na zero, po sprawiedliwości.
A jak wyglądało zabezpieczenie skarp wykopu pod fundament podpory głównej na budowie amfiteatru? Skarpy zostały przykryte folią, co ładnie widać na obrazku (dla uproszczenia pomijam już kwestię, czy ten wykop był głęboki, czy nie):
https://www.statiko.pl/uploads/p/2/2/1/m/10.jpg
Czy wykonawca był stratny na tym, że tę folię dostarczył, ułożył, a potem ściągnął i zutylizował? Nie był stratny, bo wynagrodzenie za te czynności odebrał w kosztach pośrednich (te czynności w żadnym wypadku nie były robotami dodatkowymi, tj. takimi, których nie dało się przewidzieć na etapie tworzenia oferty).
A co z kosztem „ciągłego” pompowania wody z wykopu? Nawet, gdyby to było pompowanie „ciągłe” – a z całą pewnością nie było „ciągłe”, co widać na tym obrazku (kto ma oko nie z guzika, to tę okoliczność zauważy):
https://www.statiko.pl/uploads/p/2/2/1/m/10.jpg
to koszt takiego pompowania ogranicza się do kosztu zużytej energii elektrycznej i amortyzacji użytego sprzętu (tj. zanurzeniowej pompy z pływakowym wyłącznikiem), a ten wchodzi w skład kosztów ogólnych budowy i jest uwzględniony w ryczałtowym wynagrodzeniu (w kosztach pośrednich).
W całej tej sprawie niepokoi mnie jeszcze jeden wątek, o którym mało się mówi. Mam wrażenie, że pan Adam Gurgul – osoba, która według dostępnych informacji odmówiła podpisania protokołów odbioru, gdy coś budziło jego wątpliwości – zamiast dostać wsparcie za rzetelną postawę, miał później bardzo trudną sytuację w urzędzie.
Widać było, że znalazł się pod ogromną presją ze strony przełożonych. Żeby w ogóle móc się bronić, założył w urzędzie związek zawodowy, co samo w sobie pokazuje, że czuł się zagrożony. A jednak – jak mówią osoby znające sprawę – mimo to był dalej odsuwany od zadań, marginalizowany i komentowany za plecami. Dla każdego normalnego pracownika takie działanie byłoby nie do zniesienia.
Ostatecznie z urzędu odszedł. I trudno oprzeć się wrażeniu, że nie z własnej woli, tylko dlatego, że atmosfera stała się dla niego nie do wytrzymania.
Jeżeli tak traktuje się ludzi, którzy próbują działać uczciwie, to coś jest naprawdę nie tak.
Przynajmniej chłop miał jaja i potrafił wprost przeciwstawić się mściwemu typowi robiącemu ordynarny przewał. Stanął w prawdzie z otwartą przyłbicą, broniąc publicznego mienia, podczas gdy inni pochowali się po kątach, udając że nic nie widzą i nic nie wiedzą. Za krzywdę, której doznał odpowiada jednak w równym stopniu muszyńska prokuratura, która kisiła sprawę przez rok, mając dowody podane na tacy, by następnie w panice, po publikacjach medialnych, wypluć ją do Nowego Targu. Pozostaje mieć nadzieję, że tam pracują uczciwi ludzie, którzy nie zamiotą tej wielkiej afery pod dywan.
Grześ, zgadzam się co do jednego: Adam Gurgul wykazał się odwagą, na którą niewielu byłoby stać. W urzędzie mówiono mu podobno: „daj spokój”, „po co się wychylasz”, „przesadzasz”, co pokazuje, że ludzie już wtedy czuli, że sprzeciw może się źle skończyć.
Później, gdy temat amfiteatru nabrał rozgłosu – przy wyborach, po zawiadomieniu złożonym przez Sławka Czarneckiego, po ponownej wygranej Piotra Ryby – nagle część osób zaczęła rezygnować z funkcji w związku zawodowym albo całkiem się z niego wypisywać.
To rodzi naturalne pytania:
– czy bali się reakcji Ryby lub Maślanki?
– czy widzieli, jak Adam był odsuwany od zadań i pomijany przy nagrodach?
– czy uznali, że lepiej „nie ryzykować”, widząc, jak został potraktowany ktoś, kto próbował działać rzetelnie?
Nie twierdzę, jak było – ale takie sygnały pokazują, że atmosfera w urzędzie wymaga poważnego sprawdzenia.
Bo uczciwość pracowników nigdy nie powinna być powodem do problemów.
Ciekawe, czy prokuratura przy okazji sprawy amfiteatru zajmie się też innym wątkiem – zleceniem przez MOSiR (jednostkę budżetową gminy Krynicy-Zdroju) prac dla firmy ERBET przy montażu śniegołapów na hali lodowej. Wśród mieszkańców mówi się, że kosztowało to ponad milion złotych i że prace miały zostać wykonane bez przetargu, choć rynkowe ceny takich robót zwykle wynoszą około 250–350 tys. zł.
Pojawiają się również pytania, czy sposób montażu – podobno mocowanie śniegołapów bezpośrednio do konstrukcji dachu – mógł w jakikolwiek sposób wpłynąć na jej nośność. To sprawa, którą chyba warto jednoznacznie wyjaśnić, bo mówimy o obiekcie publicznym, z którego korzysta wiele osób.
Jeśli to się potwierdzi, to byłby to kolejny bardzo istotny element całej układanki. Mam nadzieję, że ten wątek również zostanie przeanalizowany, bo kwoty i okoliczności naprawdę budzą pytania.
Echo Krynicy – wrzuciłeś ciekawy temat: tzw. śniegołapy – był przetarg czy nie było przetargu?, kto robił – znowu Erbet cz nie Erbet, ile kosztowały: ponad milion, czy może 250-350 tyś. złotych (duży rozrzut) ?, co z tym montażem i nośnością konstrukcji dachu – poważna sprawa. Ktoś coś wie – to chyba trzeba wyjaśnić – bezpieczeństwo !!!
Wern.
W sprawie śniegołapów na hali lodowej jest jeszcze kilka faktów, o których warto wspomnieć – i które również zasługują na wyjaśnienie.
✔ Przetarg co prawda był, ale zgłosiła się tylko jedna firma – ERBET, czyli ta sama, która realizowała amfiteatr.
✔ Z zebranych informacji wynika, że przedmiar do przetargu został mocno „napompowany”, m.in. poprzez:
– wpisanie użycia dźwigu,
– przedmiarowanie robót związanych z rusztowaniami,
choć finalnie tego sprzętu ani tych prac nie wykonywano.
✔ Kosztorys inwestorski (na podstawie tego samego przedmiaru) miał opiewać na ok. 1,1 mln zł – opracował Pan Ryszard Marciszewski, a zatwierdził Piotr Ryba.
✔ Przetarg wygrała firma ERBET — jako jedyny oferent — z ofertą ok. 990 tys. zł.
✔ Co ciekawe, dokumentacja przetargowa zniknęła ze strony BIP MOSiR. To dość nietypowe, bo dokumenty z postępowań powinny być dostępne publicznie trochę dłużej.
✔ A teraz najważniejsze: porównując podobne inwestycje, powierzchnię dachu i standardowy zakres prac, realna wartość takiego zadania nie powinna przekroczyć ok. 250–350 tys. zł.
Nie przesądzam o niczym — ale przy tak dużej różnicy między ceną rynkową a końcową wartością zamówienia trudno nie zadać pytań:
– skąd wzięło się ponad pół miliona różnicy wobec standardowych wycen?
– dlaczego w dokumentacji znalazły się pozycje, które ostatecznie nie były wykonywane?
– co było podstawą tak wysokiego kosztorysu inwestorskiego?
– dlaczego dokumentacja zniknęła z BIP?
– prace wykonywane były w tym samym okresie co amfiteatr.
To nie jest atak – to normalna reakcja na liczby, które po prostu nie składają się w logiczną całość.
Jeśli wszystko jest w porządku, to świetnie — ale mieszkańcy mają prawo oczekiwać, że wszystkie dokumenty zostaną ujawnione, a każda z tych kwestii zostanie jasno wyjaśniona.
Skoro w Krynicy wychodzą na jaw kolejne niejasności w zakresie inwestycji publicznych, to może warto byłoby przy okazji przyjrzeć się też oświadczeniom majątkowym Burmistrza i jego Zastępcy.
Patrząc na to, jak odpowiedzialne stanowiska zajmują, pojawia się naturalne pytanie:
Czy ich majątek w ostatnich latach nie urósł zbyt szybko i zbyt wyraźnie?
Majątek osób pełniących funkcje publiczne powinien być przejrzysty i łatwy do zweryfikowania. A skoro dziś tak wiele spraw budzi wątpliwości, to może warto, żeby również te dane – jawne z mocy prawa – zostały dokładnie sprawdzone pod kątem nagłych wzrostów, nowych nieruchomości, szybkiego przyrostu oszczędności czy innych dynamicznych zmian.
Przejrzystość powinna dotyczyć wszystkich.
Coraz trudniej uwierzyć, że gwałtowne wzrosty majątków wśród władz Krynicy-Zdroju to wyłącznie „zbieg okoliczności”.
Wystarczy prześledzić oficjalne oświadczenia majątkowe z ostatnich lat — kolejne działki, szybkie spłaty kredytów, dynamiczne skoki gotówki, a do tego rosnące dochody z pełnionych funkcji.
Nikt nikogo o nic nie oskarża, ale fakty są jawne i same rodzą pytania:
– skąd biorą się tak szybkie przyrosty wartości majątku?
– dlaczego część składników mienia „pojawia się” dopiero w kolejnych latach?
– czy wyceny mienia ruchomego są spójne i konsekwentne?
– czy źródła finansowania zakupów pokrywają się z deklarowanymi dochodami?
To nie atak — to wołanie o przejrzystość.
Samorząd powinien świecić przykładem. Im większe wątpliwości rodzą dokumenty, tym większa potrzeba niezależnej kontroli.
Zaufanie społeczne jest bezcenne — a jego odbudowa wymaga pełnej jasności.
Szanowny komentatorze „EchoKrynicy”! Chętnie podejmę się lustracji podrzuconych tematów. Proszę o kontakt na pow1@o2.pl! To jest kontakt redakcyjny. Poufność zapewniona!
Myślę że podobnych tematów rzeczywiście może być więcej.
Dlatego „lustracja” jest jak najbardziej wskazana a wręcz pożądana. Może w „Akwarium” trzeba zmienić wodę bo trochę (a może nie trochę) już czuć jak „śmierdzi” . Polecam też temat na czasie, planu zagospodarowania przestrzennego dla Krynicy-Zdroju, którym ostatnio bardzo chwali się burmistrz Ryba – („FAMA” głosi a Ona wie najlepiej) – że podobno jest bardzo niekorzystny dla miedzkańców a gmina – urząd z tego tytułu może płacić w niedalekiej przyszłości wysokie odszkodowania – temat na pewno do sprawdzenia. Jeśli chodzi o osobę która oficjalnie sprzeciwiła się Rybie i już rzeczywiście nie pracuje w Urzędzie , to w tym przypadku prawdopodobieństwo wystąpienia mobbingu jest na tyle duże że powinny zająć się tym odpowiednie organy. Wern
Szanowny komentatorze „Wern”! W sprawie ewentualnego mobbingowania urzędnika, którego nazwisko padło w jednym z komentarzy, zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na podstawie – zob. https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/kodeks-karny-16798683/art-218, powinien złożyć do prokuratury sam pokrzywdzony. Może jeszcze dodam, że polski Kodeks karny nie zna kategorii „mobbing”, ale…, nie kijem go to pałką… proszę uważnie przeczytać art. 218 k.k. Kategorię „mobbing” zna natomiast Kodeks pracy – zob. https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/kodeks-pracy-16789274/art-94-3! Instrumenty do obrony są, może trzeba ich użyć. Prokuratura sama z siebie w tej sprawie nie ruszy [ocenzurowano – M.R.].
Komentator „Grześ” w swoim dzisiejszym komentarzu użył określenia „ordynarny przewał” – bardzo ale to bardzo trafne określenie. Rzeczywiście w kontekście tych wszystkich analiz, dokumentów i faktów publikowanych na tym portalu, potwierdzonych jeszcze dostępnymi w sieci zdjęciami, można bez kozery użyć tego właśnie bardzo trafnego określenia. Brawo komentatorze „Grześ”.
Burmistrz Ryba ostatnio bardzo chwali się w lokalnych mediach że już budować będzie Aquapark i jeszcze Tor Saneczkowy. Zapewne wszystko będzie SAM: uzgadniał, negocjował, podpisywał protokoły i umowy – w efekcie może okazać się że z Aquaparku zrobi się sadzawka otoczona deweloperską zabudową a z szumnego Toru zrobi się pospolita zjeżdżalnia. Tak jak przy budowie Amfiteatru z „klepniętych” przez Rybę potrójnych zabezpieczeń wykopu można zobaczyć na zdjęciach w sieci tylko ZWYKŁĄ FOLIĘ BUDOWLANĄ a „…silny napływ wody od strony Góry Parkowej…” spowodował takie zamieszanie na budowie że „…Występująca w otworach woda podziemna i sączenia miały wydajności na tyle niewielkie, że uniemożliwiały one pobranie próbki wody…”.
To wszystko za jedyne 662 tyś. zł. – klepnięte, odebrane, zapłacone.
Wszystko w tem temacie.
Wern
Krynicki „gospodarz” „ostatnio bardzo chwali się w lokalnych mediach że już budować będzie Aquapark i jeszcze Tor Saneczkowy”? Nie wiem, czy to prawda, ale jeśli w rzeczy samej tak jest, to mnie to nie dziwi, to jest element szerszego zjawiska. W ostatnich kilkunastu latach w naszym nieszczęśliwym kraju nastąpił prawdziwy wysyp dzielnych budowniczych, najczęściej takich, którzy nigdy nie byli na budowie (tj. nigdy niczym konkretnym się nie zajmowali i za nic realnie nie odpowiadali) – za to przybrali sobie do głowy, że zostawią gminę „murowaną” (bo zastali „drewnianą”).
On inaczej działać nie potrafi. Czego się nie dotknie, zaraz zaczyna śmierdzieć. Rozbestwił się, bo wszystko, jak do tej pory, uchodziło mu na sucho. Teraz jednak został złapany za rękę i miejmy nadzieję, że koniec końców odbierze to, na co zasłużył.
Oczywiście że się rozbestwił bo ma klakierów i pomocników którzy nie tylko skutecznie mu pomagają ale też go chronią. Dlatego uchodziło mu to na sucho. Przecież widać po tych wszystkich opublikowanych dokumentach że sam nie dał by rady „przepchnąć” takiej kwoty przez całą machinę administracyjno ksęgową.
Wern
Trzeba by sprawdzić, komu i ile dał podwyżki, jak afera wybuchła. Wtedy wyjdzie kto go kryje. Nic mu to jednak nie da, bo koń jaki jest każdy widzi. Wije się jeszcze jak piskorz, ale prawda jest taka, że został złapany centralnie za jaja w imadło.
Kanalie i sprzedawczyki są niestety w każdym środowisku i zapewne krynicki magistrat nie jest wyjątkiem – wystarczy też sprawdzić kogo Ryba przyholował ze sobą i już wiadomo „Who od Who”. Ale że „koń jaki jest każdy widzi’ to inna sprawa. Podobno wcale nie trzeba być „Sokołem” żeby to dostrzec. Wern
A czy ktoś wie co robili funkcjonariusze w domu burmistrza w zeszłym tygodniu? Zabrali go z urzędu i pojechali do domu na czynności.
Urzędnicy w Krynicy muszą mieć świadomość że nie „służą” na prywatnym folwarku Pana Ryby, tylko współzarządzają środkami publicznymi za co wcześniej czy później będą rozliczani.
Ryba też podobno rozliczał.
Dlatego – ku przestrodze – pracownicy krynickiego magistratu, nie powinni zachowywać się jak bezmyślne „zombi” , bo już samo uczestnictwo w tym „ordynarnym przewale” może ich postawić w trudnej sytuacji i to na wielu płaszczyznach.
Pan Ryba jako burmistrz dzisiaj jest a jutro czy za chwilę może nie być już burmistrzem a Wy szanowni urzędnicy – właśnie Wy jako pierwsi – będziecie „łykać gluty” jakie ewentualnie po sobie może zostawić, oczywiście gdy na to pozwolicie. Wern
Jest powszechne przekonanie że te „przewlekłe czynności” wreszcie powinny się zakończyć. Jeśli „Petycja” ma jakąś wiedzę w tej sprawie to czekamy na info.
Wern.
Burmistrz Ryba bardzo „promuje” Aquapark co już komentowałem chociaż jest to inwestycja „prywatna”, nawet zbudował już chyba dla nich parking bo dla zwykłego obywatela jest podobno niedostępny ale promuje też – Tor Saneczkowy – inwestycję która na pewno finansowana będzie także z budżetu gminy. Wyobraźcie sobie drodzy kryniczanie, w wolnej chwili, jak będą mogły wyglądać kwotowo „PROTOKOŁY KONIECZNOŚCI” na ewentualne roboty „DODATKOWE” przy tak kosztownej inwestycji. Warto pofolgować wyobraźni chociaż przez chwilę – to akurat nic nie kosztuje.
Wern.
Dzisiaj Komisja Otworzyła oferty na „Remont Dworca” – aż 16 ofert – średnia cena to ok. 16 mln zł. – z ROBOTAMI DODATKOWYMI „kokosów” może nie być. Chociaż – przy remoncie – kto wie? Może nawet lepiej?
Wern.
Jeszcze taka podpowiedź dla „ekipy merytoryczno-inwestycyjnej” czyli jak można bez specjalnego nadużycia określić, „brygady do zadadań specjalnych” Burmistrza Ryby, aby już teraz, „na spokojnie” obmyślili sobie jakiś bardziej realny i prawdopodobny plan na „pozyskanie’ i „uwiarygodnienie” ewentualnych ROBÓT DODATKOWYCH przy Remoncie Dworca bo przy Amfiteatrze ich kreatywność w tej kwestii okazała się „słaba” i w zderzeniu z faktami tutaj publikowanymi i obnażanymi, można spokojnie ocenić że wszystko poszło źle i jest dla tej ekipy bardzo ośmieszające. Trzeba się przyłożyć bo jak się uda to przy Torze będzie jak znalazł.
Wern.
No cóż, papiery/kwity trzeba produkować w czasie rzeczywistym, jeśli są pisane ręcznie, to dbać o to, żeby nie wszystkie jedną ręką (i tym samym długopisem), jeśli są pieczęcie, to dobrze zadbać o to, żeby tą samą pieczęć odbić co jakiś czas trochę innym tuszem, dobre są też zdjęcia (jeśli brakuje rzeczywistego artefaktu to należy skorzystać z umiejętnie uczynionej atrapy) – i tak dalej, i tak dalej.
Powyższe wskazówki są gratis, podziękowań od pana burmistrza nie oczekuję.
Dodam tylko do poprzedniego mojego komentarza, bo sytuacja się skomplikowała, niestety oferta Erbet-u na szarym końcu (na pomoc nie ma co liczyć) a więc naprawdę – to nie przelewki – rzeczona wyżej „brygada …” powinna natychmiast wytężyć mózgi, naprawdę mocno się sprężyć i wziąć się do roboty (może jakieś dodatkowe ekspertyzy) w kwestii tych ewentualnych przyszłościowych ROBÓT DODATKOWYCH na „Dworcu” (podpowiem, też za darmo jak „wma”: może renowacja peronów bo pewnie są brzydkie lub posrebrzanie przynajmniej – żeby było oszczędnie a na pierwszy „rzut oka” ładnie – skrajnej szyny najbliższego toru, może jakaś folia czy pompowanko tylko bez przesady – no coś w tym stylu).
Ewentualne „uwalenie” kilkanaście lepszych cenowo ofert (przed Erbet-em) może być poza zasięgiem Wysokiej Komisji Przetargowej, no chyba że burmistrz każe, to wtedy, mimo że Komisji nie znam – serdecznie współczuje.
Do roboty – grudzień krótki. Działajcie.
Sorry – zagalopowałem się – wcale nie współczuję Wielkiej Komisji Przetargowej w Urzędzie Miasta w Krynicy ale też „brygadzie do zadań specjalnych” .
Na pewno są to dorośli, wykształceni ludzie z jakimś tam doświadczeniem życiowym i zapewne zawodowym – więc można śmiało wnioskować że posiadają pełną świadomość tak prawną jak i społeczną swoich działań.
Dlatego właśnie nie współczuję.
Obserwuję uważnie i śledzę tą „Aferę Amfiteatrową „ – tak doskonale, profesjonalnie i przejrzyście (nawet dla laika) odsłanianą przez Pana Redaktora Macieja Rysiewicza (wielki szacunek do tej pracy i do Pana za odwagę i konsekwencję) i mogę śmiało domniemywać że tam tj. w „AKWARIUM” (Urząd) nie dzieje się najlepiej i że wiele, wiele spraw może być świadomie ukrywane i izolowane przed społecznością lokalną (komentarze EchoKrynicy) – tak przez Burmistrza jak i przez jego zaufanych Urzędników.
Społeczność lokalna może być oszukiwana i zwodzona – pod przykrywką taniego populizmu i wyświechtanej wizji „szklanych domów” ( Aquapark, Tor saneczkowy – przypomnę że te inwestycje to nic nowego, to wszystko już było w Krynicy przerabiane), mogą być realizowane bardziej „ciekawe tematy”.
Przypomnijcie sobie że tak bardzo obiecywana „wizjonerska” Szkoła w Bereście – tak mocno wizualizowana i reklamowana przez burmistrza Rybę (Sądeczanin, RDN, Radio Kraków – wywiady, wizje, przetargi -były już trzy prawdopodobnie dla „zamydlenia oczu” ) stała się po prostu „spleśniałą kiełbasą wyborczą” dla mieszkańców Berestu i okolic potrzebnych, jak się okazało na chwilę, jedynie przy urnie wyborczej.
Na razie, po tych nieśmiałych komentarzach, widać że ludzie się boją a jednocześnie – mając jakąś tam wiedzę są zdeterminowani do zaakcentowania tych przypuszczalnych ale w domyśle bardzo rażąco bezczelnych nieprawidłowości np.
– tzw. śniegołapy na Hali Lodowiskowej w Krynicy – nowy komentarz EchoKrynicy z dn. 29.11.2025 podaje już konkretne dane dotyczące kosztów, bezpieczeństwa i samej realizacji -czy prawdziwe – nie wiadomo? – warto sprawdzić
– plan zagospodarowania przestrzennego dla Krynicy – strategicznie bardzo ważny dokument – podobno jakiś straszny „knot” – czy prawda ? też nie wiadomo – ? – też warto sprawdzić
– parking (z tego co słychać i widać – potężny i musi być bardzo kosztowny) ale tylko dla wirtualnego Aquaparku (zaznaczam inwestycji promowanej przez Rybę jako inwestycja „prywatna” czyli komercyjna ) – nie dla „ludu” Krynicy i okolic.
W obliczu tych wszystkich komentarzy, ale też popularności tematu Amfiteatru na stronie gorliceiokolice.eu można wydedukować że na pewno jest bardzo duże oczekiwanie społeczności lokalnej na ostateczne wyjaśnienie sprawy „Afery Amfiteatrowej” ‘
Wtedy – po wyjaśnieniu – może być że „szydło wyjdzie z worka” i może wtedy „worek” rzeczywiście się otworzy. Biorąc pod uwagę OCZYWISTOŚC Afery Amfiteatrowej , wynikającą z analiz, dokumentów i zdjęć, ale także z komentarzy, można śmiało postawić tezę że w efekcie – oczywiście wcale nie musi, ale co całkiem prawdopodobne, w „AKWARIUM” może być GRUBO – także w kontekście tych wszystkich pytań które coraz śmielej są stawiane przez komentatorów.
https://www.facebook.com/krynicafaktu/
Chyba przysłowiowy „worek” zaczął się rozwiązywać.
Jeśli wszystko co jest tam opisane to prawda to nie wygląda to najlepiej – a przesyłanie ofert na imienny adres e-mailowy urzędnika prowadzącego sprawę i pewnie biorącego udział w wyborze oferty dziwnie pobudza wyobraźnię.