MDS w MCK

Od redakcji! Autorem tekstu jest komentator „wma” – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/wma/.

xxx

O razu wyjaśnijmy sobie tajemnicze skróty: MDS to jest „miejsce doraźnego schronienia”, a MCK to sławne „miejskie centrum kultury” przy „ulicy św. Wawrzyńca” w „mieście” B.

A co to jest „miejsce doraźnego schronienia”? Rzecz jest opisana w tej ustawie

https://samorzad.pap.pl/sites/default/files/2024-12/D2024000190701.pdf

i w tym rozporządzeniu

https://api.sejm.gov.pl/eli/acts/DU/2025/932/text.pdf

Aktualny bobowski „gospodarz” – uzbrojony w powyższe akty prawne – podpisał był 27 sierpnia 2025 roku taką umowę:

zał.

Drugą umawiającą się stroną jest spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, którą reprezentuje prof. dr hab. inż. (dwojga imion) Chmielowski – ten sam, który w zeszłym roku opchnął aktualnemu bobowskiemu „gospodarzowi” tę ekspertyzę (pan profesor reprezentował wtedy inną spółkę – ale też z ograniczoną odpowiedzialnością):

https://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2024/12/ekspertyza-mck.pdf

Pan profesor (dwojga imion) pełnił też na miejscu autorski nadzór nad robotami (a raczej czynnościami), które miały polegać na „uszczelnieniu fundamentu” w budynku „miejskiego centrum kultury” – a to na podstawie tej umowy:

https://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2025/04/umowa-nr-ri-12.2025.pdf

Każdy pobyt pana profesora (dwojga imion) w przepastnych piwnicach „miejskiego centrum kultury” był dokumentowany służbową notatką, opatrzoną stosownymi podpisami, w tym zamaszystym autografem pana profesora.

A teraz wróćmy do umowy nr RI 52/2025 z 27 sierpnia 2025 roku. Jej przedmiotem jest opracowanie ekspertyzy i „kompleksowej dokumentacji projektowej” „miejsca doraźnego schronienia” w piwnicach „miejskiego centrum kultury”, częścią przedmiotu umowy jest projekt drenażu opaskowego (§ 1 ust. 2). Rzecz w tym, że drenaż opaskowy jest już ujęty w poprzedniej ekspertyzie, dostarczonej rok temu przez tego samego (dwojga imion) profesora:

https://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2024/12/ekspertyza-mck.pdf

Ta ekspertyza miała wskazać przyczyny napływu wody gruntowej do piwnic w budynku „miejskiego centrum kultury” w „mieście” B. i podać skuteczny sposób zatrzymania tego napływu. Ten sposób miał polegać na uszczelnieniu od środka styku żelbetowej płyty fundamentowej z żelbetowymi  ścianami piwnicy, jak na rys. nr K.5 w ekspertyzie (to w tej części piwnic, w której pewien weterynarz chciał urządzić „kręgielnię”) i na wykonaniu drenażu wokół części budynku (wzdłuż części osi B, osi 11, osi J – rys. nr K.4 w ekspertyzie). Te czynności miały być wykonane do 30 listopada 2025 roku, taki termin wyznaczony jest w tej decyzji organu nadzoru budowlanego:

https://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2025/03/pinb.0133.7.2025_karty-nr-118-do-120.pdf

Czynności tych do tej pory nie wykonano – i do końca przyszłego miesiąca na pewno nie będą wykonane. Uszczelnienia styku żelbetowej płyty fundamentowej z zewnętrznymi ścianami piwnicy w części nieużytkowej – sekcje od 19 do 55 na rysunku dołączonym do tej notatki z 21 lutego 2025 roku

https://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2025/03/notatka-z-dnia-21.02.2025r.pdf

nie wykonano po stwierdzeniu (po dłuższej obserwacji), że woda napływa do tej części piwnic z części użytkowanej, spod wewnętrznych ścian w osi G i osi 4 (sekcje od 1 do 18). 28 marca 2025 roku w piwnicach „miejskiego centrum kultury” w „mieście” B. objawił się po raz ostatni pan profesor (dwojga imion), który na podstawie tej umowy

https://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2025/04/umowa-nr-ri-12.2025.pdf

pełnił nadzór autorski, to wydarzenie udokumentowano taką notatką służbową (opatrzoną – jak wszystkie poprzednie – zamaszystym autografem pana profesora):

https://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2025/04/notatka-sluzbowa-3.pdf

W notatce czytamy:

„W części użytkowej przyziemia nad płytą denną prawdopodobnie może gromadzić się woda natomiast na dzień dzisiejszy nie można określić miejsc przedostawania się wody, wynika to z tego, że ta część jest wykończona i użytkowana. (…) W przypadku dalszego pojawiania się wody w sekcjach 1-18 zaleca się kolejny krok polegający na wykonaniu drenażu odwadniającego po zewnętrznej ścianie budynku począwszy od pomieszczenia nr 2 aż do końca pomieszczenia nr 9 i 10. Drenaż rekomenduje się ze spadkiem od pomieszczenia 2 do 10 na głębokości zbliżonej do dna płyty fundamentowej. Po tych pracach należy prowadzić dalszą obserwację”.

Tego drenażu – jako się rzekło – do tej pory nie wykonano. Są dwie możliwości:

1) nie wykonano, bo w „przestrzeni technicznej nieużytkowej” (tak w projekcie budowlanym) – czyli w miejscu, gdzie pewien weterynarz chciał urządzić „kręgielnię” – w sekcjach 1-18 nie pojawiła się woda (i w ogóle w całej piwnicy jest sucho jak pieprz),

2) w piwnicy dalej jest mokro, mimo tego drenażu nie wykonano.

No i teraz wracamy do umowy nr RI 52/2025, opatrzonej datą 27 sierpnia 2025 roku, w której podano (§ 1 ust. 2), że częścią przedmiotu umowy jest projekt drenażu opaskowego. Z tego by wynikało, że w piwnicy dalej jest mokro (jeśli jest sucho, w szczególności jak pieprz, to po co drenaż?), ale aktualny „gospodarz” nie chce wykonać drenażu jako roboty naprawcze/poprawkowe dotyczące obiektu przemysłu rozrywkowego, jakim jest „miejskie centrum kultury” (po decyzji organu nadzoru budowlanego z 24 stycznia 2025 roku), tylko jako roboty związane z utworzeniem „miejsca doraźnego schronienia”, na podstawie ustawy z 5 grudnia 2024 roku o ochronie ludności i obronie cywilnej (Dz. U. z 23 grudnia 2025 roku, poz. 1907) i rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji z 9 lipca 2025 roku (Dz. U. z 14 lipca 2025 roku, poz. 932).

https://samorzad.pap.pl/sites/default/files/2024-12/D2024000190701.pdf

https://api.sejm.gov.pl/eli/acts/DU/2025/932/text.pdf

Jaka jest różnica? A taka, że poprawianie/naprawianie piwnicy (po decyzji organu nadzoru budowlanego) to koszt dla gminy (wspólnoty samorządowej), a utworzenie „miejsca doraźnego schronienia” finansuje warszawski „rząd” – tak mi się zdaje na podstawie tego, co czytam tutaj:

„Rząd po raz pierwszy we współczesnej historii przeznaczył ogromne środki na wzmocnienie ochrony ludności i obrony cywilnej. Rządowy program na najbliższe lata zakłada m. in. dostosowanie obiektów zbiorowej ochrony do współczesnych zagrożeń, adaptację budynków pod te cele oraz tworzenie budowli ochronnych. Na ten cel samorządy otrzymują blisko 5 mld zł z rządowego programu OLiOC”.

https://www.gov.pl/web/mswia/budowa-i-remonty-schronow-jednym-z-priorytetow-rzadowego-programu-ochrony-ludnosci-i-obrony-cywilnej

Jeśli powyższe przypuszczenie jest trafne (i za „drenaż” przy części budynku „miejskiego centrum kultury” zapłaci „rząd”, nie gmina) to będzie kolejny wielki „sukces” gminnych urzędników (z aktualnym „gospodarzem” na czele) – po numerze z chwilową „dzierżawą” dwóch działek w „strefie aktywności gospodarczej” w Siedliskach. Nie przypuszczałem, że gminni urzędnicy są tacy sprytni, tacy zapobiegliwi, tacy zatroskani o stan gminnej kasy.

Ale jest jeden haczyk, jedna wątpliwość w tym całym „sukcesie”. Zgodnie z kolejną ekspertyzą i „kompleksową dokumentacją projektową” dostarczoną przez pana profesora (dwojga imion) buda ma być na części obwodu odkopana do poziomu posadowienia, na piwnicznych ścianach (po uprzednim przygotowaniu/oczyszczeniu podłoża) ma być wykonana „hydroizolacja przeciwwodna membranowa typu ciężkiego” (taki opis na obrazku). Nie ma ani jednego słowa, ani kawałka obrazka jak ma być uszczelniony styk płyty fundamentowej z piwniczną ścianą.

W notatce służbowej z 28 marca 2025 roku (pod czym się podpisał pan profesor dwojga imion, pełniący autorski nadzór nad czynnościami/robotami, które miały być wykonane po decyzji organu nadzoru budowlanego z 24 stycznia 2025 roku)

https://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2025/04/notatka-sluzbowa-3.pdf

napisano:

„W części użytkowej przyziemia nad płytą denną prawdopodobnie może gromadzić się woda natomiast na dzień dzisiejszy nie można określić miejsc przedostawania się wody, wynika to z tego, że ta część jest wykończona i użytkowana. (…) W przypadku dalszego pojawiania się wody w sekcjach 1-18 zaleca się kolejny krok polegający na wykonaniu drenażu odwadniającego po zewnętrznej ścianie budynku począwszy od pomieszczenia nr 2 aż do końca pomieszczenia nr 9 i 10. Drenaż rekomenduje się ze spadkiem od pomieszczenia 2 do 10 na głębokości zbliżonej do dna płyty fundamentowej. Po tych pracach należy prowadzić dalszą obserwację”.

Drenaż „po zewnętrznej ścianie budynku począwszy od pomieszczenia nr 2 aż do końca pomieszczenia nr 9 i 10” to nie jest drenaż przy tej części piwnic, która ma być teraz przebudowana. Drenaż przewidziany w najnowszym opracowaniu ma być poprowadzony przy zewnętrznych ścianach części dotychczas nie użytkowanej (tj. części, w której pewien weterynarz chciał urządzić „kręgielnię”, a teraz ma tam powstać „miejsce doraźnego schronienia”) – to są fragmenty ścian w osiach 11, I, 10, J, 5. Piwniczne pomieszczenia o numerach od 2 do 10 to są pomieszczenia w części użytkowej, jeśli w tej części „nad płytą denną” będzie się gromadzić woda gruntowa (jak przypuszcza dwojga imion profesor Chmielowski), to będzie się też przedostawać/przesączać pod wewnętrznymi ścianami w osiach G i 4 na drugą stronę (tak, jak do tej pory) – do „miejsca doraźnego schronienia”. Drenaż „opaskowy” poprowadzony przy zewnętrznych ścianach „miejsca doraźnego schronienia” (to nie ta strona świata!) nic tu nie pomoże, innymi słowy: w „miejscu doraźnego schronienia” będzie mokro.

wma

Uzupełnienie

Zajrzyjmy do najnowszej „ekspertyzy budowlanej”, tę „ekspertyzę” znajdziemy na końcu tego pliku:

https://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2025/10/pztpab-ekspertyza.pdf

Autor tego najnowszego opracowania pisze (w punkcie 7. Analiza posadowienia obiektu):

„Stwierdza się korzystne warunki do bezpośredniego posadowienia budynku. Dla określenia możliwości wykorzystania istniejącej konstrukcji dla przedmiotowego celu (wymagania konstrukcji w zakresie nośności) aspekt wód gruntowych nie ma znaczenia”.

Skoro nie ma, to skąd projektowany drenaż przy przebudowywanej części budynku (na poziomie posadowienia obiektu), po co głębokie wykopy i ciężka izolacja przeciwwodna na piwnicznych ścianach?

Autor opracowania pisze dalej (w punkcie 11. Wnioski dotyczące możliwości wykorzystania obiektu z zastosowaniem wzmocnienia stropu nad piwnicami):

„W odniesieniu do zalewania pomieszczeń piwnic wodami pochodzącymi z terenu (zaobserwowane zjawisko nasilające się po opadach atmosferycznych, zmniejszające się z czasem po ustaniu opadów) niniejsza opinia budowlana nie odnosi się w sposób wiążący, gdyż jest to temat odrębnego opracowania. Należy jednak podkreślić, że fakt ten na dzień sporządzania niniejszego opracowania nie miał negatywnego (znaczącego) wpływu na stan techniczny (parametry wytrzymałościowe) konstrukcji i nie dyskwalifikuje obiektu z zakładanej zmiany przeznaczenia na miejsce doraźnego schronienia”.

Rozumiem, że owo „odrębne opracowanie” to jest ta ekspertyza z zeszłego roku (zalecenia z tej ekspertyzy nie zostały do dziś wykonane):

https://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2024/12/ekspertyza-mck.pdf

Autor najnowszej „ekspertyzy budowlanej” się myli, pomieszczenia piwnic nie są zalewane wodami pochodzącymi z terenu (innymi słowy: wodami opadowymi), do piwnic napływają wody gruntowe. Warunki gruntowo-wodne na działce nr 875/1 są znane od roku 2016, wtedy to wykonano po raz pierwszy 3 otwory badawcze – a to, że po długotrwałych opadach poziom wód gruntowych się podnosi, a w okresie suszy się obniża to nie jest żadna tajemnica.

W sumie jednak przyznaję autorowi rację, ludkowie (w liczbie 150 dusz), którzy ze strachu przed „ruskim dronem” schronią  się w przepastnych piwnicach „miejskiego centrum kultury” nie muszą tam stać na suchej posadzce, mogą też postać w „gumiokach” (gwara bobowska).

wma

 

Od redakcji!

Redakcja czasopisma „BOBOWAODNOWA” udostępniła Autorowi tekstu pt. „MDS w MCK” wszystkie dokumenty uzyskane w odpowiedzi na wniosek – zob. Wniosek_dotyczy ekspertyzy opisanej w umowie nr RI… – Poczta o2,

tj. Odpowiedź na wniosek z dnia 26.09.2025r. – Poczta o2,

Odpowiedź na wniosek z dnia 26.09.2025r.,

Branża konstrukcyjna,

Branża sanitarna i elektryczna,

Przedmiar robót,

PZT,PAB, Ekspertyza,

Specyfikacje techniczne.

Pierwszy materiał prasowy na temat MDS w Bobowej ukazał się, na łamach czasopisma „BOBOWAODNOWA”, 20 sierpnia 2025 roku zob. Burmistrz Marcin Wąs przygotowuje się na wojnę z Rosją!.

Redakcja przypomina, że w sprawie tzw. afery MCK – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/afera-mck/, Prokuratura Rejonowa w Gorlicach prowadzi śledztwo dotyczące „niedopełnienia obowiązków i poświadczenia nieprawdy, przez ustalonych funkcjonariuszy publicznych zatrudnionych w Urzędzie Miejskim w Bobowej oraz przez Burmistrza Gminy Bobowa [dotyczy Wacława Ligęzy – przyp. M.R.], jednocześnie upoważnionego i zobowiązanego do zajmowania się sprawami majątkowymi i działalnością (…) jednostki samorządu terytorialnego [UM w Bobowej/Gminy Bobowa – przyp. M.R.], w związku z ciążącą na wymienionym funkcjonariuszu publicznym odpowiedzialnością za prawidłową realizacje umowy nr RIiGK.272.20.2021 oraz umowy nr RIiGK.272.4.2023 dotyczącej realizacji inwestycji „Budowa Miejskiego Centrum Kultury wraz z parkingiem i drogą dojazdową”, w wyniku których to zaniechań szkodę majątkową w wielkich rozmiarach poniosły bezpośrednio interesy w/w jednostki samorządu terytorialnego (…)” – zob. Prokuratura Rejonowa w Gorlicach wszczęła śledztwo w sprawie afery MCK w Bobowej!. Czy MDS („miejsce doraźnego schronienia”) w Bobowej zostanie włączone do akt sprawy  sygn. 4146-0.Ds.1406.2023 – zob. Prokurator Sławomir Korbelak na tropie. Komunikat nr 2, zdecyduje prokurator Sławomir Korbelak.

 

 

(Odwiedzono 516 razy, 516 wizyt dzisiaj)

6 thoughts on “MDS w MCK

  1. Śledzę uważnie publikacje na temat: MCK w Bobowej , Amfiteatru w Krynicy-Zdroju, Afery basenowej w Wysowej, Kąpieliska miejskiego w Bobowej (w Krynicy też powstało – czerwiec 2025 – takie kąpielisko pod nazwą Wodny Plac Zabaw – koszt wg danych z internetu ok. 7 mln. zł. – bardzo ciekawe jaka będzie rentowność tej inwestycji właśnie w Krynicy w skali roku budżetowego, czy Radni to skontrolują i czy wyciągną wnioski jak będą do tego dopłacać takie kwoty jak w Bobowej). Po lekturze tych publikacji, jedna refleksja przychodzi mi do głowy – publiczne pieniądze są po prostu BEZKARNIE, AROGANCKO I BEZCZELNIE MARNOWANE a wszystko co się wokół tego „wyrzucania kasy w błoto“ przy okazji i po drodze odbywa, jest co najmniej podejrzane a przede wszystkim – jak wynika z ujawnionych faktów „śliskie“ i nie etyczne.
    Dlaczego tak się dzieje? – bo odbywa się to wszystko bez kontroli, za przyzwoleniem społecznym. Radni milczą (są prawdopodobnie spacyfikowani poprzez uwikłanie w układy i uzależnienie od lokalnych włodarzy i ich struktur). Nawet organy ścigania – biorąc pod uwagę afery: Basenową w Wysowej czy bardziej aktualne: Amfiteatru w Krynicy Zdroju, czy MCK w Bobowej – działają opieszale i nie garną się zbytnio do szybkiego działania, otwierając jak gdyby „furtkę“, poprzez długi czas prowadzonych postępowań, na „prostowanie spraw“, przygotowanie różnego rodzaju matactw czy choćby „urobienie” potencjalnych świadków – to niestety wnioski które same się nasuwają gdy wszystkie te publikacje czyta się ze zrozumieniem.
    Przyczyn zapewne jest wiele i mogą być one niestety mocno patologiczne – począwszy od niegospodarności a na zupełnym wręcz bezczelnym braku kompetencji oraz „ośmiorniczej“ arogancji skończywszy.
    Co dzieję się „po drodze“ i „przy okazji“ to każdy kto choćby troszeczkę poznał samorząd od środka, może się bez problemu domyślić. Natomiast jako początkujący komentator – swoją wiedzą wynikającą nie tylko z obserwacji i analiz w zakresie funkcjonowania patologii w samorządzie, będę sukcesywnie i bardzo chętnie dzielił się z czytelnikami tego portalu.
    P.s. – Zdecydowanie nie należy generalizować – komentarz dotyczy tylko cytowanych wyżej publikacji.
    Wern.

  2. Dziękuję autorowi WMA i redaktorowi za kolejny ciekawy artykuł. Tyle pysznego czytania dzięki Waszej pracy. Z inżynierską precyzją i jeszcze z humorem. Żeby lokalni, pożal się Boże dziennikarze pisali tak na 20% tego. Ale oni nie piszą tekstów własnych. Tak, dziennikarze nie piszą. Jak to możliwe? Publikują gotowce. Może to i lepiej, bo nie robią błędów.

    Wygląda na to, że nowy burmistrz Bobowej ma szczęście. Prawdopodobnie uda mu się przebudować MCK i za jednym zamachem wykonać drenaż. Przepraszam, to niestosowne, ale logiczne. Jak tu nie zauważyć korzyści z wojny?

    Burmistrz Gorlic też ma szczęście. W strefie ekonomicznej przy ul. Zakole w Gorlicach mury pną się do góry. A mury spalarni śmieci to już nieba sięgają. Jeszcze tylko kilka bloków, galerii handlowych i będzie tylko będzie wybierał kierunek dalszej kariery: Kraków, Warszawa a może i Bruksela?

    1. Pisać można sobie a muzom – albo dla kogoś (czy po coś, z jakimś zamiarem/celem). Czasem coś tam napiszę – w połowie sobie a muzom, a w połowie po to, żeby temu i owemu dać szansę: niech się taki jeden z drugim ogarnie, niech się sam nad sobą zastanowi.

      Pytanie jest takie: co należało uczynić w sprawie obiektu budowlanego o nazwie „miejskie centrum kultury” (pierwotna nazwa: „sala widowiskowa”). Odpowiedź jest prosta: nic. Nic – to znaczy dać sobie spokój i niczego na działce nr 875/1 nie budować. A co należało uczynić, gdy ten „pływający” obiekt już powstał (powstał w ciężkich bólach i wielkim – zbyt wielkim! – kosztem). Miejscowi „gospodarze” nie bardzo wiedzieli – i podpierali się opiniami/ekspertyzami zlecanymi na zewnątrz, poprzedni „gospodarz” zlecił jedną, a obecny dwie. Literatura wyprzedza życie – zatem zacytujmy Kornela Makuszyńskiego: … i znów poszedł biedaczysko po szerokim szukać świecie tego, co jest bardzo blisko. Powiedzmy sobie otwartym tekstem: jedyny realny skutek tych poszukiwań to ubytek w gminnej kasie.

      Ekspertyza i „kompleksowa dokumentacja projektowa”, którą pan profesor dostarczył aktualnemu „gospodarzowi” (za skromne 157 378 złotych i 50 groszy)

      https://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2025/10/zal.pdf

      w żadnym wypadku nie może być podstawą do rozpoczęcia robót budowlanych, jeśli te pliki potraktujemy jako projekt budowlany (o którym mowa w art. 18 ust. 1 ustawy prawo budowlane) to ten „projekt” jest co najmniej niekompletny (brakuje w nim podstawowych danych i informacji – w formie opisu i rysunków) – i jako taki nie nadaje się do realizacji. Na przykład: nie wiadomo gdzie się zaczyna i gdzie kończy drenaż (a właściwie dwa drenaże, bo w przedmiarze mamy „drenaż przy budynku” i „drenaż naskarpowy”), gdzie się ma podziać woda z tegoż drenażu, nie ma żadnych danych wysokościowych – a opowiadanie, w jaki sposób ma być „pogrubiony” żelbetowy strop nad piwnicą to jest … opowiadanie (nie projekt).

      „Wygląda na to, że nowy burmistrz Bobowej ma szczęście” – powiada Pan? W przyrodzie w ostatecznym rozrachunku panuje równowaga – jeśli jeden ma szczęście, to drugi ma pecha (i tym drugim wcale nie jest jego poprzednik, raczej gminny podatnik).

      „Prawdopodobnie uda mu się przebudować MCK i za jednym zamachem wykonać drenaż” – powiada Pan? Opera mydlana ma swoje prawa, ten „drenaż” (a właściwie dwa „drenaże”) wcale nie musi byś ostatnim słowem!

      „Przepraszam, to niestosowne, ale logiczne. Jak tu nie zauważyć korzyści z wojny?” – powiada Pan? Zmartwię Pana, korzyści nie będzie – bo wojny nie będzie. Ale to, że jej nie będzie to w końcu też nie jest najgorsza wiadomość.

        1. „To może jakaś porada, dla obecnego włodarza, jak to zrobić skutecznie” – powiada Pan?

          Chodzi Panu o to jak się pozbyć wody z piwnic w „miejskim centrum kultury”?

          Powiem Panu na ucho (tylko niech Pan tego nikomu nie powtarza): ja akurat wiem, jak tej sztuki dokonać i nawet byłem gotów się tą wiedzą z obecnym „gospodarzem” podzielić (nie za pośrednictwem portalu!) – ale z drugiej strony nie było zainteresowania. Obecna ekipa zorganizowała 31 lipca 2024 roku „konferencję prasową”

          https://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2024/07/zaproszenie-na-konferencje-prasowa-26-07-2024.pdf

          na której objawiono zgromadzonej „prasie” (cokolwiek by to miało oznaczać), że zlecono wykonanie „ekspertyzy technicznej” i że tę „ekspertyzę” opracuje „Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie”:

          https://gorliceiokolice.eu/2024/08/23558

          Zaleceń z tej „ekspertyzy” (uszczelnienie fundamentu na części obwodu, „drenaż opaskowy” – też na części obwodu), nie wykonano do dziś. Zamiast tego mamy kolejną „ekspertyzę” i „kompleksową dokumentację projektową” przebudowania części piwnic na „miejsce doraźnego schronienia”, w tym opracowaniu mamy aż dwa drenaże: „drenaż przy budynku” i „drenaż naskarpowy” (?). Autor najnowszej „ekspertyzy” powiada tak:

          „W odniesieniu do zalewania pomieszczeń piwnic wodami pochodzącymi z terenu (zaobserwowane zjawisko nasilające się po opadach atmosferycznych, zmniejszające się z czasem po ustaniu opadów) niniejsza opinia budowlana nie odnosi się w sposób wiążący, gdyż jest to temat odrębnego opracowania”.

          Autor tej „ekspertyzy” może mniemać (albo i nie mniemać) cokolwiek, ale stan faktyczny jest taki: pomieszczenia piwnic nie są zalewane wodami pochodzącymi z terenu (innymi słowy: wodami opadowymi), do piwnic przedostaje się woda gruntowa – przedostaje się przez nieszczelny styk płyty fundamentowej ze ścianą (przerwa robocza w betonowaniu, nie zabezpieczona w czasie rzeczywistym dwustronną blachą), nie jest przy tym wykluczone, że także w innych miejscach, ale to można ustalić po zrobieniu odkrywek.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *