O obietnicach bez pokrycia złożonych przez radnego Jana Wąsowskiego!

XIII sesja Rady Miejskiej w Bobowej – zob. https://bobowa.sesja.pl/portal/videos/065e658e-e447-458f-a5df-e89fd97b466f, nie różniła się w niczym od podobnych tego typu widowisk z czasów upadłego burmistrza Wacława Ligęzy. Zmiana władzy samorządowej w gminie i Gminie Bobowa w maju 2024 roku nie zmieniła „ani na jotę” charakteru i jakości comiesięcznych spotkań bobowskich „samorządowców”. O konkrety trudno, bo wszystkie decyzje zapadają gdzie indziej, tj. w zaciszu urzędowych gabinetów i podczas posiedzeń komisji problemowych Rady Miejskiej w Bobowej. Radni nie zadają niewygodnych pytań, króluje „zmowa milczenia”, co dość dokładnie opisałem niedawno na przykładzie radnej Klaudii Iwańskiej – zob. „Cóż szkodzi obiecać” albo Klaudii Iwańskiej oblany test na wykrywaczu kłamstw. Z grubsza rzecz ujmując, jeśli już któryś z „wybrańców ludu” decyduje się na zabranie głosu, to albo „rekomenduje” przyjęcie uchwały, przygotowanej wcześniej podczas posiedzenia tej czy innej komisji Rady Miejskiej („na sesji” uchwały podejmowane są zazwyczaj bez dyskusji i jednogłośnie), albo składa hołdy wdzięczności i niekończące się podziękowania pod adresem władz gminy i Gminy Bobowa. Podczas obrad XIII sesji Rady Miejskiej w Bobowej tej „wazeliny” także nie zabrakło a powody były „szczególne”. Wszak  podjęto „uchwały w sprawie zatwierdzenia sprawozdania finansowego Gminy Bobowa za 2024 rok oraz sprawozdania z wykonania budżetu Gminy Bobowa za 2024 rok [a] także uchwały w sprawie udzielenia Burmistrzowi Bobowej absolutorium z tytułu wykonania budżetu za 2024 rok”. Zachwytów nad osiągnięciami gminy i Gminy Bobowa nie było końca. Piali z zachwytu (m.in.): radna Barbara Gniadek, radny Mateusz Semla i sekretarz Gminy Bobowa Joanna Małek. Piał zachwytu burmistrz Marcin Wąs. Można było odnieść wrażenie, że wszystkim radnym i pracownikom samorządowym spadł kamień z serca. Wszak udało się pozamiatać pod dywan 22 lata haniebnej misji burmistrza Wacława Ligęzy. Zapadła cisza nad tą trumną, ale obietnice dotyczące rozliczenia tych mrocznych czasów były zgoła inne.

xxx

I właśnie w tym momencie na „arenę dziejów” wkracza radny Jan Wąsowski.

xxx

Jana Wąsowskiego poznałem osobiście w czasach, gdy być może dopiero planował karierę samorządowca. Jan Wąsowski zwrócił się do mnie z prośbą o podjęcie prasowej interwencji, dotyczącej wadliwego remontu ulicy Żydowskiej w Bobowej. I powstał na ten temat materiał prasowy – zob. Po remoncie ulicy Żydowskiej w Bobowej. List Marioli i Jana Wąsowskich, właścicieli restauracji „Paleta Smaków”!. A potem okazało się, że Jan Wąsowski został wybrany do Rady Miejskiej w Bobowej. Startował z listy Doroty Popieli, ale już przed dogrywką (Wacław Ligęza czy Marcin Wąs) Jan Wąsowski poparł urzędującego dzisiaj burmistrza Bobowej. Po wyborach, ale jeszcze przed zaprzysiężeniem nowego burmistrza, ukazał się mój tekst – zob. Burmistrzowi elektowi Marcinowi Wąsowi do sztambucha!, w którym przedstawiłem pod rozwagę burmistrza elekta cała listę życzliwych propozycji i wniosków, których realizacja mogłaby chociaż w części uzdrowić życie publiczne w gminie i Gminie Bobowa, zdewastowane przez poprzedniego włodarza. Burmistrz Marcin Wąs nie tylko w całości zlekceważył moje uwagi (milczenie burmistrza Wąsa było mi odpowiedzią), ale właściwie zaraz po zaprzysiężeniu wykonał cały szereg działań, które dowiodły, że wymiana burmistrza Wacława Ligęzy na burmistrza Marcina Wąsa to jest klasyczne: „zamienił stryjek siekierkę na kijek”. Więcej na ten temat – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/marcin-was/, bo tym razem nie burmistrz Marcin Wąs jest głównym bohaterem niniejszego artykułu. Wracamy do radnego Jana Wąsowskiego.

xxx

W artykule – zob. Burmistrzowi elektowi Marcinowi Wąsowi do sztambucha! napisałem między innymi:

„Nie tylko ku przestrodze! I ostrzegam; bez rozliczenia 22 lat rządów burmistrza Wacława Ligęzy lepiej w ogóle nie zabierać się do burmistrzowania w Bobowej. Wspólnota samorządowa musi poznać wyniki szczegółowego audytu, tj. dokładne rozliczenie wszystkich wydanych pieniędzy w tym czasie na inwestycje zrealizowane i na inwestycje, które zakończyły się fiaskiem. Przegląd wszystkich inwestycji a także rozważenie z wycofania się z wizji snutych przez poprzedniego włodarza to obowiązek nowych władz. Nowa komisja rewizyjna powinna przeistoczyć się w rodzaj komisji śledczej i przedstawić wspólnocie samorządowej gminy Bobowa „kompleksowy” – licentia poetica Wacław Ligęza – rachunek strat i krzywd, których doświadczyli i doznali od poprzedniej władzy mieszkańcy gminy Bobowa. Wielu ludziom należy się zadośćuczynienie – choćby symboliczne! Nie wolno wykluczyć, że powinny być skierowane do Prokuratury Rejonowej w Gorlicach zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstw przez wybranych pracowników samorządowych a lista grzechów jest długa. (…) Dostęp do informacji publicznej musi być zagwarantowany od pierwszego dnia urzędowania nowych władz. Na stronach BIP muszą być publikowane szczegółowe stenogramy (nie sfałszowane protokoły) z posiedzeń statutowych organów Gminy Bobowa w tym z posiedzeń komisji problemowych Rady Miejskiej”.

xxx

Mniej więcej w tym samym czasie, gdy opublikowałem tekst – zob. Burmistrzowi elektowi Marcinowi Wąsowi do sztambucha!, postanowiłem porozmawiać z radnym Janem Wąsowskim i dopytać się, jakie plany wiąże radny Jan Wąsowski z pełnieniem misji samorządowej, którą powierzyli mu wyborcy. Do spotkania doszło w moim domu rodzinnym i siedzibie mojej redakcji (Wilczyska 27) i zapewniam Czytelników, że spotkanie miało charakter całkowicie oficjalny. Przedstawiłem radnemu Janowi Wąsowskiemu mój punkt widzenia – ogłoszony w artykule Burmistrzowi elektowi Marcinowi Wąsowi do sztambucha!. Radny Jan Wąsowski oświadczył, że będzie aspirował do członkostwa w Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej w Bobowej (to się jak wiadomo udało) i nie zaniedba sprawy rozliczenia (audytu) 22-letniej „kadencji” burmistrza Wacława Ligęzy. Radny Jan Wąsowski zobowiązał się także do przypilnowania, żeby działalność wszystkich komisji problemowych Rady Miejskiej w Bobowej znalazła protokolarne odzwierciedlenie na stronach Biuletynu Informacji Publicznej Gminy Bobowa. Ten postulat był dla mnie szczególnie ważny nie tylko dlatego, że o publikację protokołów z posiedzeń tych gremiów upominam się bezskutecznie od lat – zob. Protokoły, protokoły…. Warto sobie bowiem uświadomić, że na podstawie relacji wideo z obrad sesji Rady Miejskiej w Bobowej, bez wiedzy, którą skrywają, de facto niejawne, posiedzenia komisji problemowych Rady Miejskiej, nie sposób dokonać oceny działań podejmowanych przez bobowskich „samorządowców”. Na koniec radny Jan Wąsowski obiecał, że będzie reagował na każdy interwencyjny materiał prasowy, dotyczący gminy i Gminy Bobowa, opublikowany na łamach gazety „BOBOWAODNOWA”. Gentlemen’s agreement, redaktora naczelnego gazety „BOBOWAODNOWA” i radnego Jana Wąsowskiego, dotyczący spraw publicznych, zapowiadał się – jak widać – obiecująco.

xxx

Początkowo nic nie zapowiadało katastrofy. Po opublikowaniu tekstu – zob.  Burmistrz Marcin Wąs odmawia redakcji „BOBOWAODNOWA” dostępu do budynku MCK w Bobowej!, radny Jan Wąsowski w rozmowie telefonicznej z piszącym te słowa oświadczył, że, choć bezskutecznie, ale podjął interwencję u burmistrza Marcina Wąsa, pytając bobowskiego włodarza dlaczego zabronił wejścia do budynku MCK redaktorowi naczelnemu gazety ”BOBOWAODNOWA” i komentatorowi „wma”. A potem było już „po ptokach” i radny Jan Wąsowski przyjął milczącą postawę pozostałych koleżanek i kolegów z „samorządowej szajki”, która obsiadła Radę Miejską w Bobowej. Podczas obrad sesji Rad Miejskich radny Jan Wąsowski przemilczał wszystkie obietnice złożone w rozmowie w redakcji „BOBOWAODNOWA” i nie interpelował (na przykład) w sprawie afer (https://gorliceiokolice.eu/tag/sag-w-siedliskach/, https://gorliceiokolice.eu/tag/afera-mck/, https://gorliceiokolice.eu/tag/katastrofa-budowlana-w-dworze-dlugoszowskich/, które tylko dzięki redaktorowi naczelnemu tej gazety znalazły drogę na prokuratorskie salony. Na list – zob. Inicjatywa obywatelska_dotyczy zastępcy burmistrza… – 17-09-2024, podobnie jak radna Klaudia Iwańska i wszyscy pozostali radni, radny Jan Wąsowski nie udzielił piszącemu te słowa odpowiedzi. Ot, takie prymitywne chamstwo w zachowaniu. Widać nie robi na radnym Janie Wąsowskim wrażenia wiceburmistrz Grzegorz Janota skompromitowany przed laty aferą opisaną w materiale prasowym – zob. Panie Grzegorzu Janota! Won z Urzędu Miejskiego w Bobowej!. Szczególnie haniebną, bo antypolską, postawę zaprezentował radny Jan Wąsowski w sprawie uznania za bezzasadną petycji „z dnia 12 sierpnia 2024 r. w sprawie podjęcia działań w zakresie zapobieżenia tworzenia na terenie Gminy Bobowa ośrodków dla imigrantów” – zob. „Bobowa – Rozpatrzenie.pdf”. Radny Jan Wąsowski, tak samo jak radna Klaudia Iwańska i pozostali „samorządowcy” z gminy Bobowa nie mają jak widać nic przeciwko „subsaharyjskim inżynierom z nożami w zębach” na terenie gminy Bobowa? Historia tej petycji została opisana w materiale prasowym – zob. Rady miast i gmin w powiatach nowosądeckim i gorlickim obsiedli zdrajcy i głupcy!. A teraz, na XIII sesji Rady Miejskiej w Bobowej (10.06.2025 r.) radny Jan Wąsowski, jako członek Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej w Bobowej, przyłożył rękę do podjęcia uchwały w sprawie zatwierdzenia sprawozdania finansowego Gminy Bobowa za 2024 rok (ciekawe, jak w tym sprawozdaniu upchnięto miliony złotych wyrzucone w błoto podczas budowy Miejskiego Centrum Kultury w Bobowej). Jak widać o rozliczeniu finansowym „panowania” Wacława Ligęzy „na Bobowej” już dawno radny Jan Wąsowski zapomniał. Szkoda mi już nawet przypominać, że w zapomnienie u radnego Jana Wąsowskiego poszły obietnice, że przypilnuje, żeby protokoły z posiedzeń komisji problemowych Rady Miejskiej w Bobowej znalazły się na stronach BIP Gminy Bobowa.

xxx

Radny Jan Wąsowski to dzisiaj prominentny działacz samorządowy w Bobowej, bo także sołtys. Tylko na co i po co komu taki działacz samorządowy, który z gęby robi cholewę!?

Od redakcji! Na zdjęciu tytułowym radny Jan Wąsowski. Zdjęcie zostało wykadrowane ze zdjęcia ze strony – zob. https://naszabobowa.pl/viii-sesja-rady-miejskiej-w-bobowej-2/193117/.

 

(Odwiedzono 802 razy, 18 wizyt dzisiaj)

8 thoughts on “O obietnicach bez pokrycia złożonych przez radnego Jana Wąsowskiego!

  1. Jak dla mnie większa połowa tych radnych to jest jakieś nie porozumienie. Nie potrafią się wypowiedzieć, nawet przeczytać z kartki jakiś tekst. Jeden nauczył się na pamięć jednego tekstu i tylko „rekomenduje”. Te sesję to w ogóle jakaś fikcja. Wszystko ustawione pod głosowanie. Nie powinien być każdy temat przedstawiony, wytłumaczony po krytyce czego dotyczy aby mieszkaniec wiedział o co chodzi i czego dotyczy głosowanie??? Po co, lepiej szybko zagłosować, od bębnić i kase przytulić..
    A co do Jana Wasowskiego, on już nie ma nic. Nawet przyzwoitości i godności.

    1. Komentator „Ja” z całym szacunkiem ale żeby wytykać błędy kogoś ,że np. nie umie z kartki przeczytać to wypadało by samemu zajrzeć do słownika bo aż w oczy szczypie błąd na błędzie w tym komentarzu 😂 😂😂😂 weź się nie kompromituj 😂😂😂😂😂😂

  2. To że WSZYSCY radni milczą nie podlega dyskusji. Jednak dziwi mnie postawa pana redaktora Macieja skoro Pana wiedza jest tak nieoceniona a zarazem niedoceniona wśród Pana czytelników dlaczego nie pójdzie pan na sesję osobiscie ? Każdy obywatel Gminy Bobowa może wyrazić swoje zdanie czy zadać pytanie ?

    1. Od 18 lat wypowiadam się publicznie na łamach tej gazety. To na razie wystarczy! Kto chce niech czyta gazetę „BOBOWAODNOWA”. Kto chce może się także wypowiedzieć (nie tylko na forum). Można napisać do redakcji sprostowanie albo oświadczenie. Ale proszę mnie zachęcić! Cóż takiego mógłbym osiągnąć zabierając głos „na sesji”. Przecież wszystko, co mam do powiedzenia, wypowiadam w mojej gazecie i to w formie zdecydowanie przemyślanej i uporządkowanej. Jeśli od 18 lat nikt nie wziął pod uwagę tez, które stawiam, to nawet kilkuminutowe wystąpienie „na żywo” niczego nie zmieni. Takie wystąpienie miałoby sens, gdyby samorządowcy byli analfabetami i słowo pisane byłoby dla nich niedostępne. Wtedy tak, idę „na sesję” i wykładam kawę na ławę. Tylko że samorządowcy potrafią czytać i mając taka gazetę jak „BOBOWAODNOWA” mogą szkolić się w czytaniu ze zrozumieniem… To też jest jakaś wartość!
      Ale czekam. Proszę mnie zachęcić do wystąpienia „na żywo”!
      Ps. Raz jeden przed laty wystąpiłem na sesji Rady Gminy w Bobowej. Źle to wspominam. Zostałem zakrzyczany.

  3. A co pan osiągnął przez 18 lat tym że pan pisze i pisze i żadnych efektów nie widać… Pan tylko wymaga i krytykuje wszystkich bo radna Klaudia bo radny Sowa zachwala nie zadają pytan a może są zastraszani ? Wypadało by zapytać zastępcę Burmistrza Grzegorza Janote samego Burmistrza Marcina Wąsa oraz panią sekretarz Joannę Małek. Jeśli ma pan wiedzę i są jakies pytania do władzy to raczej na sesji wypadało by je zadać a nie chować się na łamach gazety. Tego nie rozumiem. Ciekawe czy pana buty są takie „czyste „. każdego pan będzie atakował bo panu biznes się nie udał…..z przed lat….

    1. Ja o nic władzy nie pytam tylko tej władzy stawiam zarzuty i przedstawiam dowody uzasadniające te zarzuty. Taka moja rola jako wydawcy gazety i dziennikarza. A władza na zarzuty ma obowiązek publicznie odpowiadać (to jej tzw. psi obowiązek), bo władzę utrzymuje społeczeństwo i władza wydaje/trwoni publiczne pieniądze. Jeśli władza nie odpowiada na zarzuty, a nie odpowiada, to nie jest wina dziennikarza tylko podatnika, czyli między innymi Pani/Pana, bo Pani/Pan mając wiedzę, którą ujawnił dziennikarz na temat nieprawidłowości w działaniach władzy, nie reaguje na te nieprawidłowości. Po lekturze moich tekstów to Pani powinna/Pan powinien zadawać władzy pytania, żeby władza wytłumaczyła się z zarzutów, a nie zarzucać absurdalnie dziennikarzowi, że „chowa się na łamach gazety”. Jeszcze jeden Pani/Pana komentarz i okaże się, że korupcja, którą uprawia władza i niegospodarne zarządzenie mieniem publicznym to wina dziennikarza, który ujawnia korupcję i niegospodarność! Wysyła mnie Pani/Pan „na sesję” Rady Miejskiej, żeby usprawiedliwić własną bierność! Mam tam iść i czytać moje teksty? Na tę sesję to Pani powinna/Pan powinien iść raz, drugi, trzeci i w obstawie innych czytelników, żeby było Pani/Panu raźniej. To Pani powinna/Pan powinien zadawać władzy pytania, dlaczego władza zamiata pod dywan korupcję i niegospodarność ujawnione przez dziennikarza. Wszystkie argumenty leżą na stole dzięki dziennikarzowi! Dziennikarz swoje zadanie wykonał!

  4. ” Czy się stoi , czy się leży… ” Ciągle aktualne – teraz bije rekordy . ” Aż przyjemnie popatrzeć jak elita rwie się do pracy ” . Przegląd od Al . ” Skóra , fura i komura ” . Przegląd od Al . Tadeusz Nalepa – Święty Boże nie pomoże . Do czasu . Łaska pańska ( podatników ) na pstrym koniu jeździ . Przegląd od Al .

  5. Wybory sołtysa w Wilczyskach – już w najbliższą niedzielę . Godzi się szacunek – ukłon w stronę wyborców i ten otrzymałem od Pani Barbary Tarasek . Biała koperta – prosta oferta , deklaracja wyborcza – bardzo sympatycznie trafiająca do wyborców . Jeżeli zostanie wybraną – zderzy się z ” gminnym betonem ” . Latami bobowskiej gminie” służyli ” – ” służą nadal ” . Życzę Pani Tarasek – Wyboru na Sołtysa .

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *