Opery mydlanej w „miejskim centrum kultury” ciąg dalszy

Od redakcji! Autorem tekstu jest komentator „wma” – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/wma/.

xxx

Tekst niniejszy to jest uzupełnienie tego, co napisałem tutaj:

https://gorliceiokolice.eu/2025/03/opera-mydlana-czyli-gry-i-zabawy-w-miejskim-centrum-kultury-w-miescie-b

Na początek wyjaśnienie i sprostowanie.

Ten fragment służbowej notatki z 21 lutego 2025 roku

  1. Po osuszeniu zauważono napływ wody w sekcjach 1-18 oraz 55-61 (załącznik nr 1 – plan podziału sekcji). Na tej podstawie podjęto decyzję o wykonaniu otworów inspekcyjnych w ścianach działowych na wysokości płyty dennej w ilości 8 sztuk.

 https://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2025/03/notatka-z-dnia-21.02.2025r.pdf

opatrzyłem poprzednim razem takim komentarzem:

„Sekcja 1-18 to jest wewnętrzna ściana nośna w osi G i osi 4, sekcja 55-61 to jest wewnętrzna ściana nośna w osi 9. Nie wiem, co skryba, który spisał notatkę rozumie przez „otwory inspekcyjne” (?) i „ściany działowe” (?) (notatka spisana jest ręką gminnego urzędnika o nazwisku Szklanny). Jeśli gościowi chodziło o to, że w ścianach w osiach G, 4 i 9 wykonano „przeponę poziomą metodą iniekcji ciśnieniowej (…) w ścianie z betonu – iniekcja między ścianą a płytą denną” (tak w kosztorysie, który jest integralną częścią umowy z 11 lutego 2025 roku) to chciałbym znać nazwisko giganta intelektu, który wpadł na pomysł uszczelniania styku żelbetowej płyty fundamentowej ze ścianą wewnętrzną. To jest oczywisty nonsens, strata czasu i pieniędzy (pieniędzy gminnego podatnika), woda gruntowa dostaje się do wnętrza tej budy na jej obwodzie, przez nieszczelny styk żelbetowej płyty fundamentowej z zewnętrznymi ścianami, nie przez styk tejże płyty z jakąś ścianą wewnętrzną”.

Nie miałem wtedy (tj. 20 marca 2025 roku) dostępu do służbowych notatek z 12 marca 2025 roku i 28 marca 2025 roku – a teraz mam. Po zapoznaniu się z tymi notatkami już wiem, czym są te „otwory inspekcyjne” w sekcjach 1-18 oraz 55-61 (najpierw 8 sztuk, potem dodatkowe otwory co metr). Przez te „otwory inspekcyjne” miała zostać odprowadzona woda spod posadzki w części użytkowej (za ścianami w osiach G, 4 i 9) – i nie mają one nic wspólnego z robotami/czynnościami z kosztorysu, który jest integralną częścią umowy z 11 lutego 2025 roku. Służbowa notatka z 21 lutego 2025 roku, a co za tym idzie pozycja 1 w tym kosztorysie

https://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2025/03/kosztorys-ofertowy-roboty-dodatkowe.pdf

który jest integralną częścią tego aneksu z 27 lutego 2025 roku

https://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2025/03/aneks-nr-1.pdf

jest dowodem, że zarządca obiektu nie miał i nie ma zamiaru pozbywać się wilgoci spod posadzki w użytkowej części piwnic, zarządcy wystarczy, że spod tej posadzki do „przestrzeni technicznej nieużytkowej” nie wypływa woda (w szczególności woda w większej ilości).

Ten tekst

https://gorliceiokolice.eu/2025/03/opera-mydlana-czyli-gry-i-zabawy-w-miejskim-centrum-kultury-w-miescie-b

zakończyłem takim zdaniem:

„Z drugiej strony mamy to, co się teraz wykonuje – uszczelnianie styku płyty ze ścianami wewnętrznymi (co jest oczywistym nonsensem)”.

Sprostowanie: nikt niczego nie uszczelnia – ani styku płyty ze ścianami wewnętrznymi (co oczywiście byłoby nonsensem), ani styku ze ścianami zewnętrznymi (a to, że tego styku nie uszczelnia, jest grubym błędem).

Tyle wyjaśnień i sprostowań do poprzedniego tekstu – a teraz nowe rzeczy.

18 marca 2025 roku do urzędu gminy został wysłany taki wniosek:

Wniosek_MCK_dotyczy realizacji umowy z 11 lutego 2… – 18-03-2025

Odpowiedź wygląda tak:

PISMO PRZEWODNIE – ODPOWIEDŹ NA WNIOSEK

Do odpowiedzi dołączono skan umowy nr RI 12/2025 z 24 lutego 2025 roku i skany notatek służbowych spisanych 27 lutego 2025 roku, 12 marca 2025 roku i 28 marca 2025 roku:

UMOWA NR RI 12.2025

NOTATKA SŁUŻBOWA 1

NOTATKA SŁUŻBOWA 2

NOTATKA SŁUŻBOWA 3

Obejrzałem te dokumenty – i obawiam się, że goście, którzy łażą po tych piwnicach nie ogarniają tematu. Poniżej napiszę skąd te obawy (będę się streszczał).

W notatce służbowej z 21 lutego 2025 roku

https://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2025/03/notatka-z-dnia-21.02.2025r.pdf

zapisano:

Rekomenduje się wykonanie na sekcjach 52-48 iniekcji ciśnieniowej i dalszej obserwacji w zakresie pojawienia się wody.

Sekcje 52-48 to jest ściana w osi 11, przy narożu południowo-zachodnim.

W notatce służbowej z 27 lutego 2025 roku (czyli sześć dni później) zapisano:

W związku z tym, że na sekcjach od 48 do 52 nie stwierdzono obecności wody rezygnuje się na chwilę obecną z przeprowadzenia iniekcji ciśnieniowej.

Skoro zakładamy (nie bez podstaw), że poziom wody gruntowej w każdych okolicznościach (i długotrwała susza, i długotrwałe opady) jest najwyższy w osi 11, a najniższy w osi 1 (patrz rysunek nr K.1 w ekspertyzie dostarczonej przez fachmanów z AHG) – co oznacza, że parcie wody gruntowej na styk żelbetowej płyty fundamentowej z piwniczną ścianą w osi 11 będzie w każdych okolicznościach największe – to z jakiej to przyczyny rezygnujemy z uszczelnienia tego styku? Dlatego, że akurat pod koniec lutego 2025 roku nie widzimy w tym miejscu napływu wody?

Poziom wody gruntowej z definicji jest zmienny. Bywa niski (np. po bezśnieżnej zimie, pod koniec suchego, upalnego lata), bywa wysoki (np. po wiosennych roztopach po śnieżnej zimie, po długotrwałych deszczach). To, że pod koniec lutego 2025 roku (po bezśnieżnej zimie) w jakimś miejscu na obwodzie tej budy (w tym wypadku w osi 11) do środka piwnic nie przedostaje się woda gruntowa nie oznacza, że nie przedostawała się w przeszłości i nie oznacza, że nie przedostanie się w przyszłości. Przerwa robocza w betonowaniu na styku płyty z piwnicznymi ścianami nie została w czasie rzeczywistym uszczelniona (nie zaprojektowano i nie wykonano „białej wanny”). Przez ostatni rok napłynęło do tych piwnic co najmniej 70 metrów sześciennych wody gruntowej, jeśli teraz nie uszczelnimy tego styku na całym obwodzie, to za jakiś czas (może rok, może dwa, może trzy) będziemy mieli w tych piwnicach następne 70 metrów sześciennych wody gruntowej – chyba, że w „mieście” B. (i całej okolicy) nastanie wieloletnia susza, taka okoliczność w rzeczy samej może nas uratować.

 W rok po oddaniu tej budy do użytkowania wiemy dwie rzeczy:

1) pod wodą jest cała piwnica – i część użytkowa, i „przestrzeń techniczna nieużytkowa” (dla mnie było to jasne od samego początku, pisałem o tym na portalu kilka razy),

2) woda gruntowa przedostaje się do piwnic na styku płyty fundamentowej z zewnętrznymi piwnicznymi ścianami.

O co idzie gra. A o to, że gminnym urzędnikom zależy na tym, żeby nie zrywać posadzek w części użytkowej – i koło tego zagadnienia wysoka komisja się krząta, to jest dla wysokiej komisji najważniejsze. Po zerwaniu posadzki w „przestrzeni technicznej nieużytkowej” okazało się, że na płycie fundamentowej zebrało się 15 cm wody (co daje ok. 70 metrów sześciennych!), woda ta napływa teraz spod posadzki w części użytkowej, tj. spod wewnętrznej ściany w osi G, w osi 4 i w osi 9, nie spod ściany zewnętrznej w osi 11 (jak zakładali autorzy ekspertyzy, z panem profesorem na czele – rysunek nr K.1 w ekspertyzie). W tych trzech wewnętrznych ścianach (to są ściany nośne, nie działowe – jak napisał skryba Szklanny) goście przewiercili otwory (skryba Szklanny nazwał je „otworami inspekcyjnymi”), miało to ułatwić i przyspieszyć spłynięcie wody z zalanej części użytkowej. To, że woda z tej części piwnic grawitacyjnie spłynie bynajmniej nie oznacza, że pod posadzką będzie sucho – i to z dwóch powodów. Nawet jeśli „otwory inspekcyjne” (licentia poetica skryba Szklanny) zostały wykonane przy samej płycie dennej, to trochę wody w części użytkowej na tej płycie zostanie. Wynika to z naturalnych nierówności żelbetowej płyty, mieszankę betonową układamy pod niwelator/laser, ale po jej zaciągnięciu nie otrzymamy powierzchni idealnie płaskiej/równej, teoretycznie zakłada się plus minus pół centymetra odchyłki od zakładanego poziomu. Po drugie – i ważniejsze. Pod posadzką jest warstwa chudego betonu, ułożonego na żelbetowej płycie fundamentowej (w dzienniku budowy jest wpis kierownika budowy z 13 czerwca 2023 roku, pan kierownik opowiada o układaniu „chudziaków”), a w tym protokole

https://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2024/07/pinb.0133.17.2024_zal_1_czesc-1-z-3.pdf

jest zapis o „warstwie pospółki”. Jak zwał, tak zwał, ten materiał napił się wody jak gąbka i sam z siebie nie wyschnie. Pan profesor z AGH jakoś się tym nie przejmuje – za to martwi się tym, że zerwana posadzka [zerwana w części nieużytkowej – wma] powinna być zutylizowana i nie powinna być ponownie użyta ze względu na nasiąknięcie materiałów wodą (cytat ze strony 34 w ekspertyzie). Ten materiał to jest twardy styropian posadzkowy o bardzo niskiej nasiąkliwości, bez porównania mniejszej niż nasiąkliwość chudego betonu (którego nikt nie rusza – i nikt się nie martwi, że jest mokry).

W notatce służbowej z 28 marca 2025 roku zapisano:

W części użytkowej przyziemia nad płytą denną prawdopodobnie może gromadzić się woda natomiast na dzień dzisiejszy nie można określić miejsc przedostawania się wody, wynika to z tego, że ta część jest wykończona i użytkowana. 

Goście (w tym pan profesor) kombinują dalej, że woda może się przedostawać do piwnicy w miejscu A i miejscu B (stąd odkrywki na zewnątrz budynku), „rekomendują” uszczelnienie przejścia kanalizacji sanitarnej (odkrywka A):

i przejścia przewodów elektrycznych (odkrywka B):

W notatce służbowej z 28 marca 2025 roku zapisano dalej:

W przypadku dalszego pojawiania się wody w sekcjach 1-18 zaleca się kolejny krok polegający na wykonaniu drenażu odwadniającego po zewnętrznej ścianie budynku począwszy od pomieszczenia nr 2 aż do końca pomieszczenia nr 9 i 10.

Z tego wynika, że goście nie są zainteresowani znalezieniem miejsca przecieku, w ogóle nie dopuszczają możliwości, że to jest styk żelbetowej płyty fundamentowej z zewnętrzną piwniczną ścianą – a sposób na przerwanie napływu wody (co bynajmniej nie oznacza osuszenia warstwy chudego betonu między żelbetową płytą fundamentową a posadzką z ceramicznych płytek!) widzą w drenażu, na dodatek drenażu w zupełnie innym miejscu, niż na rysunku nr K.4 w ekspertyzie (za którą gminny podatnik zapłacił aż 36 777 złotych).

To wszystko nie ma sensu, to jest łapanie się lewą ręką za prawe ucho.

Problem z wodą gruntową w piwnicy można rozwiązać tak:

1) odsłaniamy całą żelbetową płytę fundamentową i jej styk ze ścianami piwnic (na całym obwodzie), w tym celu opróżniamy wszystkie pomieszczenia i zrywamy w całości posadzki (wszystkie warstwy – aż do żelbetowej płyty),

2) po odsłonięciu żelbetowej płyty i jej styku ze ścianami widzimy skąd (i w jakiej ilości) napływa woda, rozumiemy przy tym, że to nie jest stan stały (co wynika z tego, że poziom wody gruntowej się w czasie zmienia),

3) osuszamy płytę fundamentową (potrzebny będzie jakiś sprzęt), po jej osuszeniu wykonujemy na całym obwodzie uszczelnienie styku płyty fundamentowej ze ścianami piwnic – na przykład tak, jak na rysunku nr K.5 w znanej ekspertyzie (od razu napiszmy, że to nie jest jedyne możliwe rozwiązanie),

4) dajemy sobie (i przyrodzie) trochę czasu, przydałby się przy tym jakiś deszczowy lipiec – albo roztopy po śnieżnej zimie,

5) jeśli po tym wszystkim w piwnicy jest sucho możemy zaryzykować: odtwarzamy wszystkie warstwy posadzki – i wykończenie/wyposażenie piwnicznych pomieszczeń w części użytkowej.

A drenaż przy budynku (raz od południa, innym razem od północy)? Warunki gruntowo-wodne na działce nr 875/1 są znane od 2016 roku, działka nie nadawała się do zabudowy, w szczególności obiektem z głębokimi, przepastnymi piwnicami. Nawet gdybyśmy wykonali „białą wannę” to obiekt i tak by „pływał” (w piwnicy byłoby sucho, ale obiekt byłby zanurzony w wodzie). Do drenażu nie mam przekonania, tym bardziej, że wody z drenażu nie ma gdzie odprowadzić (jest tylko żelbetowy bezodpływowy zbiornik przy osi I, wodę z tego zbiornika trzeba wywozić, ten zbiornik był przewidziany tylko na wodę opadową, tj. wodę z dachu). Prawidłowo wykonany drenaż sprawdza się w przypadku niewielkiego obiektu bez piwnic (np. dom jednorodzinny) – a i tak wymaga dozoru i okresowego czyszczenia. Poza tym w samej ekspertyzie autorzy zastrzegają się, że zbyt szybkie obniżenie poziomu wody gruntowej wokół obiektu (pierwszy skutek działania drenażu; pierwszy, co nie oznacza, że trwały) może spowodować jego osiadanie i „niekorzystne zmiany strukturalne w konstrukcji” (strona 34).

A teraz pokażmy na trzech przykładach, jak wygląda zabawa w ciuciubabkę z gminnymi urzędnikami (jak powiada Grzegorz Braun: lepszy przykład niż wykład).

23 marca do urzędu gminy wysłany został taki wniosek:

Wniosek_dotyczy_umowy nr RI 12_2025 z 11 lutego 20… – 23-03-2025

Odpowiedź wygląda tak:

ODPOWIEDŹ 23.03.2025r. godz. 9.27

Urzędnik J. odpowiada, że „nie wytworzono sprawozdań z obserwacji szczelności iniekcji”, a gmina w chwili obecnej nie jest w posiadaniu raportów” (chodzi o obserwacje i kontrolowanie stanu napływu wody do piwnicy w części nieużytkowej, zgodnie z notatką służbową z 21 lutego 2025 roku, stanowiącą załącznik do aneksu nr 1 z 27 lutego 2025 roku do umowy nr RI 12/2025 z 11 lutego 2025 roku).

Dowcip (i cały smak zabawy w ciuciubabkę) polega na tym, że sprawozdań z obserwacji szczelności iniekcji „nie wytworzono” z tego prostego powodu, że owej iniekcji w ogóle nie wykonano – wynika to wprost z treści służbowych notatek wyprodukowanych przez wysoką komisję (z udziałem pana profesora z AGH). W służbowej notatce z 21 lutego 2025 roku zapisano:

Rekomenduje się wykonanie w sekcjach 52-48 iniekcji ciśnieniowej i dalszej obserwacji w zakresie pojawienia się wody. 

W służbowej notatce spisanej 27 lutego 2025 roku (czyli sześć dni później) zapisano:

W związku z tym, że na sekcjach od 48 do 52 nie stwierdzono obecności wody rezygnuje się na chwilę obecną z przeprowadzenia iniekcji ciśnieniowej.

24 marca 2025 roku do urzędu gminy został wysłany taki wniosek:

Wniosek_dotyczy umowy nr RI 12_2025 z 11-02-2025 r… – 24-03-2025

Odpowiedź wygląda tak:

Odpowiedź z dnia 24.03.2025r.

Urzędnik F. odpowiada, że „w trakcie spotkań roboczych nie stwierdzono wody w odkrywce w pomieszczeniu nr 14”, a gmina „w chwili obecnej nie jest w posiadaniu raportów i dokumentacji fotograficznej z tej odkrywki”.

Z notatki służbowej spisanej 21 lutego 2025 roku wynika, że w tym dniu użytkowa część piwnic była jeszcze pod wodą (stąd zalecenie wysokiej komisji, żeby wykonać dodatkowe otwory w sekcjach 1-18 i 55-61, przez te otwory odprowadzać wodę „aż do momentu ustania napływu” do części nieużytkowej, a w pomieszczeniu nr 14 zrobić kontrolną odkrywkę do poziomu płyty dennej). Jeśli urzędnik F. opowiada (nie przedstawiając przy tym żadnej dokumentacji, tj. pisemnych raportów, czy zdjęć), że „w trakcie spotkań roboczych” w tej odkrywce „nie stwierdzono wody”, to by oznaczało, że w trakcie kolejnego „spotkania roboczego”, które miało miejsce 27 lutego 2025 roku (czyli po sześciu dniach), wysoka komisja (w tym urzędnik F.) zajrzała do tej odkrywki i zobaczyła w niej suche dno. Z nieznanych przyczyn nie wspomniano o tym w tej służbowej notatce:

NOTATKA SŁUŻBOWA 1

Urzędnik F. najwyraźniej zapomniał, co zapisano w notatce służbowej sporządzonej w trakcie „spotkania roboczego” 12 marca 2025 roku (urzędnik F. w tym „spotkaniu roboczym” brał udział i tę notatkę podpisał!). A zapisano coś takiego (pogrubienie moje):

Wykonawca wykonał zgodnie z zapisami notatki z dnia 21.02.2025 (…) dodatkowe otworowania w sekcjach 1-18 oraz 55-61. Otwory te były niezbędne, żeby odprowadzić wodę zgromadzoną za sekcjami 1-18 oraz 55-61. Przez wyżej wskazane sekcje w dalszym ciągu następuje napływ wody. Należy zaznaczyć, że z każdym dniem obserwuje się coraz mniejszy napływ.

Pomieszczenie nr 14 znajduje się przy ścianie nośnej w osi G, za sekcjami 6 i 7 (to się mieści w zakresie 1-18) – patrz rysunek załączony do służbowej notatki z 21 lutego 2025 roku:

https://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2025/03/notatka-z-dnia-21.02.2025r.pdf

Skoro urzędnik F. podpisał się 12 marca 2025 roku pod stwierdzeniem, że przez te sekcje „w dalszym ciągu następuje napływ wody” to 4 kwietnia 2025 roku nie może ściemniać, że „w trakcie spotkań roboczych” w odkrywce w pomieszczeniu nr 14 (czyli za sekcją 6 i 7) „nie stwierdzono wody”. Niechże się gość na coś zdecyduje, jeśli w tej odkrywce wody nie było, to do części nieużytkowej nie wypływała – a jeśli wypływała, to jednak była.

Powiem tak: urzędnik F. plącze się w zeznaniach, akurat dla mnie nie jest to niespodzianką (ani nowiną).

23 marca 2025 roku do urzędu gminy wysłany został taki wniosek:

Wniosek_dotyczy umowy nr RI 12_2025 z 11 lutego 20… – 23-03-2025

Odpowiedź wygląda tak:

ODPOWIEDŹ 23.03.2025r. godz. 9.20

Napiszmy tutaj parę słów nt. protokołu odbioru końcowego przedmiotu umowy nr RI 12/2025. A raczej nie tyle o samym protokole, ile o przedmiocie umowy nr RI 12/2025 z 11 lutego 2025 roku:

https://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2025/03/umowa.pdf

Przedmiotem umowy jest (§ 1 ust. 1)

„Wykonanie robót związanych z uszczelnieniem fundamentu w budynku Miejskiego Centrum Kultury w Bobowej”

– a to uszczelnienie ma polegać na „iniekcji” (§ 1 ust. 2 pkt 4). Zakres zadania obejmował 5 punktów, z tych pięciu punktów wykonano tylko pierwsze trzy (tzn. roboty/czynności wstępne i towarzyszące). Zasadniczej czynności, tj. uszczelnienia fundamentu nie wykonano – co wynika wprost z zapisów w czterech służbowych notatkach sporządzonych kolejno 21 lutego 2025 roku, 27 lutego 2025 roku, 12 marca 2025 roku i 28 marca 2025 roku. Za zerwanie posadzki (jastrych, styropian, papa) w „przestrzeni technicznej nieużytkowej” trzeba będzie zapłacić, to jest jasne. Czy to będą pieniądze zmarnowane? To zależy. Od czego zależy? A od tego, czy goście, którzy łażą po tych piwnicach się ogarną i wrócą do rzeczywistości. Jeśli nie uszczelnią styku żelbetowej płyty fundamentowej z piwnicznymi ścianami – i to na całym obwodzie tej budy, nie tylko w części nieużytkowej – to do tej historii (ze znanym dzielnym budowniczym w roli głównej)

https://gorliceiokolice.eu/2024/07/jak-powstawalo-plywajace-miejskie-centrum-kultury-w-miescie-b-kalendarium

dopiszą ciąg dalszy.

wma

(Odwiedzono 506 razy, 14 wizyt dzisiaj)

4 thoughts on “Opery mydlanej w „miejskim centrum kultury” ciąg dalszy

  1. O ile się nie „mylę” – wyżej MCK (za ul. Św. Wawrzyńca) jest – 2gie? ujęcie wody dla miasteczka B?.. – może o tym trzeba było (wcześniej..) pomyśleć.. tym bardziej, że w/w działka na której powstało MCK była „podmokła” cały czas.. Latami itd. Więc nawet „odwodnienie” może nie „rozwiązać” problemu na stałe itd.. źródła są wyżej.. Zawsze „były” itd..

    1. Zgadza się, powyżej działki nr 875/1, po drugiej stronie „ulicy św. Wawrzyńca”, jest ujęcie wody (do lokalnego wodociągu?), a na samej działce nr 875/1, tuż przy nowo wybudowanym obiekcie (z przepastnymi piwnicami), ustawiona jest tabliczka

      TEREN OCHRONY POŚREDNIEJ
      UJĘCIA WODY POWIERZCHNIOWEJ
      USTANOWIONY W CELU OCHRONY
      JAKOŚCI WÓD UJMOWANYCH

      https://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2024/11/img20241122141510-1026×773.jpg

      Ta tabliczka ustawiona jest na skarpie graniczącej z prywatną drogą zwaną „ulicą Spacerową” (działka nr 876/6), spod tej skarpy po każdym większym deszczu na prywatną drogę zwaną „ulicą Spacerową” (i na dalsze działki) wypływa woda – co ładnie widać na tym obrazku (zdjęcie wykonane 20 czerwca 2024 roku):

      https://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2025/01/1-1026×773.jpg

      To, że w tym miejscu jest mokro było wiadome od dawna, a gminnym urzędnikom najpóźniej od roku 2016 (w tym to roku goście dostali do garści opinię geologa – z opisem warunków gruntowo-wodnych na działce nr 875/1). Ale cóż, skoro miejscowy wizjoner i dzielny budowniczy (z zawodu weterynarz) postanowił budować, to nikt nie miał odwagi się sprzeciwić (w szczególności mieszkańcy „bloków”, ci zgodzili się nawet na wymianę gruntów – bo do projektowanego obiektu nie było odpowiedniego dojazdu).

  2. Marcin Wąs – Burmistrz Bobowej

    Świetne wieści napłynęły do Bobowej. Projekt pod nazwą „Budowa i przebudowa infrastruktury do obsługi podróżnych na terenie Gminy Bobowa” uzyskał dofinansowanie w wysokości ponad 4 milionów złotych ze środków Województwa Małopolskiego.
    Projekt zakłada budowę parkingu Park&Ride przy ul. Św. Wawrzyńca w Bobowej przy cmentarzu komunalnym. Znajdzie się tam ponad 130 stanowisk na pojazdy, w tym także miejsca dla osób z niepełnosprawnościami, zadaszona wiata dla rowerów oraz stacja ładowania pojazdów elektrycznych.
    Projekt przewiduje również rozbudowę istniejącej Zajezdni przy ul. Węgierskiej w Bobowej, która zostanie wzbogacona o poczekalnię wraz z toaletą.
    Całkowita wartość inwestycji to blisko 6 milionów złotych.

  3. Proste pytanie : w wyszukiwarce – ile kosztuje wybudowanie jedynego miejsca parkingowego . Koszt jedynego miejsca parkingowego może się zamknąć w okolicach 70 tyś. złotych . Średnia cena krowy mlecznej 5494 zł. Trzy lata hodowli plus koszt zakupu cielaka . Dofinansowanie w rolniczej gminie bobowskiej staje się wyzwaniem do hodowli krów na całe dekady – by inwestycję zrealizować i na toaletę nie brakło , a może od ” domku z serduszkiem ” należało by zacząć .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *