
Do Moszczenicy wpadam (oczywiście nieproszony) od czasu do czasu – zob. https://gorliceiokolice.eu/category/moszczenica/. Najbardziej intensywną wizytę opisałem przed laty w serii tekstów dotyczących afery, która wybuchła wokół tzw. Klastra Energii „Biała-Ropa” – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/przetarg-w-moszczenicy/. Afera – jak wiadomo – została wzorcowo „zneutralizowana” przez wymiar (nie)sprawiedliwości – zob. Jak sędzia Bogusław Gawlik z Sądu Rejonowego w Gorlicach aferę przetargową w Moszczenicy pozamiatał… Kurz emocji po moszczenickiej aferze przetargowej już dawno opadł, ale jeden z jej głównych bohaterów nadal gra pierwsze skrzypce na samorządowym firmamencie gminy i Gminy Moszczenica.
xxx
Wójt Jerzy Wałęga, bo o nim mowa, na pewno nie zadał sobie trudu, żeby zapoznać się z treścią artykułu, który 20 marca 2021 roku komentator „wma” opublikował na łamach czasopisma „BOBOWAODNOWA” – zob. Gmina jako inwestor. Może gdyby tekst „wma” był znany włodarzowi „na Moszczenicy”, to piszący te słowa nie musiałby lustrować inwestycji pn. „Modernizacja oczyszczalni ścieków Moszczenica” – zob. https://www.przetargi.egospodarka.pl/20038065501_Modernizacja-oczyszczalni-sciekow-Moszczenica-w-formule-zaprojektuj-i-wybuduj-Zamowienie-wspolfinansowane-z-Rzadowego-Funduszu-Polski-Lad-Programu-Inwestycji-Strategicznych_2022_2.html – (wartość brutto robót objętych zamówieniem wynosiła 6 829 281,62 zł). Dochodzące z powiatu gorlickiego odgłosy, że podczas realizacji inwestycji doszło do licznych nieprawidłowości – chcąc nie chcąc – zmusiły mnie do wykonania pierwszego kroku w zaplanowanym śledztwie dziennikarskim – zob. Wniosek_dotyczy oczyszczalni ścieków Moszczenica – 14-10-2024. Decyzję o wszczęciu śledztwa dziennikarskiego podjąłem szybko, bo po aferze przetargowej w Moszczenicy moje zaufanie do jakości samorządowych usług, świadczonych przez wójta Jerzego Wałęgę, było na poziomie „zero” a nawet „minus 1” – (to była ważna dygresja, której treść znajdzie potwierdzenie w dalszej części niniejszego tekstu).
xxx
Pełną optymizmu odpowiedź od wójta Jerzego Wałęgi otrzymałem 4 listopada 2024 roku – zob. Pismo przewodnie, Protokół odbioru, Dokumentacja cz. 1, Dokumentacja cz. 2, Dokumentacja cz. 3. Z lektury „protokołu odbioru końcowego robót budowlanych” wynikało, że „roboty wykonane zostały zgodnie z umową [tj.] (projektem i specyfikacją techniczną)” i że jakość wykonanych robót wysoka komisja, z wójtem Jerzym Wałęgą na czele, oceniła jako „dobrą”.
xxx
Po lekturze dokumentów otrzymanych od wójta Jerzego Wałęgi sporządziłem, podczas tzw. wizji lokalnej 10 listopada 2024 roku, dokumentację fotograficzną. Na teren budowy nie wchodziłem, respektując zakaz widoczny przed bramą wjazdową:
chociaż wstęp na teren oczyszczalni był całkowicie swobodny (brama wjazdowa była otwarta):
Sytuacja była całkowicie klarowna. Każdy ciekawski mógł po terenie oczyszczalni buszować 10 listopada 2024 roku a nawet zażyć kąpieli w basenie ze ściekami komunalnymi. Dostęp do basenu po prowizorycznych schodach widać na zdjęciu poniżej:
Teren wokół oczyszczalni był jeszcze nieuporządkowany:
a tablica informacyjna kompletnie nieczytelna:
Z mojej wizji lokalnej oczywiście nie wynikało, że wójt Jerzy Wałęga et consortes poświadczyli nieprawdę w dokumentach, które otrzymałem 4 listopada 2024 roku. Kilka zdjęć wykonanych zza ogrodzenia niczego nie dowodziło!
xxx
Jednak mając w pamięci konkretne odgłosy na temat nieprawidłowości, do których miało dojść podczas modernizowania moszczenickiej oczyszczalni, a także „zerowe” zaufanie do wójta Jerzego Wałęgi (na które, w mojej ocenie, moszczenicki włodarz rzetelnie sobie zapracował jako nadzorca Klastra Energii „Biała-Ropa”), postanowiłem 12 listopada 2024 roku wysłać do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Gorlicach wniosek, w którym ujawniłem (między innymi) dokumentację udostępnioną 4 listopada 2024 roku przez Urząd Gminy w Moszczenicy.
xxx
Na mój wniosek PINB w Gorlicach zareagował 18 listopada 2024 roku zarządzeniem „(..) czynności kontrolnych robót budowlanych związanych z rozbudową oczyszczalni ścieków w Moszczenicy w ramach zadania p.n.: „Modernizacja oczyszczalni ścieków” na działce nr 1985 w Moszczenicy” – zob. Dot. modernizacji oczyszczalni ścieków w Moszczeni… – 18-11-2024 i PINB_5143_205_2024.
xxx
Inspektor Piotr Mrozek słowa dotrzymał i 29 listopada 2024 r. sporządzony został protokół z ww. czynności kontrolnych, przeprowadzonych w moszczenickiej oczyszczalni – zob. MOSZCZENICA. Z przedmiotowego protokołu wynika expressis verbis, że do zakończenia robót budowlanych w oczyszczalni ścieków droga jeszcze daleka a „protokół odbioru końcowego robót budowlanych” sporządzony 2 października 2024 roku nigdy nie powinien powstać, bo wiele z zaprojektowanych robót nie zostało wykonanych. Wystarczy zapoznać się ze stanem zaawansowania robót budowlanych, który został opisany przez inspektorów nadzoru budowlanego z Gorlic:
Jeśli dodamy do powyższego opisu zarzuty nadzoru budowlanego stwierdzające, że tablica informacyjna nie była uzupełniona, że nie okazano podczas kontroli kompletnego projektu technicznego, dotyczącego modernizacji oczyszczalni ścieków i że „wpisy w dzienniku budowy tylko częściowo odzwierciedlają stan i zaawansowanie robót budowlanych” – szczegóły – zob. MOSZCZENICA, to bez obawy o nadużycie można stwierdzić, że wójt Jerzy Wałęga pośpieszył się ze stwierdzeniem, że dokonał końcowego odbioru robót budowlanych inwestycji pn. „Modernizacja oczyszczalni ścieków Moszczenica”.
xxx
Z protokołu – zob. MOSZCZENICA, wynika, że „ustalenia wynikłe w wyniku kontroli stanowić będą podstawę do wydania [przez PINB w Gorlicach – przyp. M.R.] decyzji oraz podejmowania innych środków przewidzianych w ustawie Prawo budowalne”. A zatem wójt Jerzy Wałęga może spodziewać się kolejnych kontroli gorlickiego nadzoru budowlanego. A na pytanie zadane w tytule niniejszego materiału prasowego nie znam jeszcze odpowiedzi, ale to nie koniec tej historii.
Cdn.
Od redakcji! Zdjęcie tytułowe zostało zacytowane ze strony – zob. https://gorlice24.pl/pl/694_wybory/21039_wojt-jerzy-walega-potwierdza-ze-bedzie-ubiegal-sie-o-reelekcje-.html.








Na tytułowe pytanie mamy dwie odpowiedzi (do wyboru): 1) bo nie wiedział, co czyni, 2) wiedział, co czyni – ale myślał, że nikt go nie sprawdzi.
Propozycję nr 1 należy wykluczyć!