
Przypomnijmy: 25 marca 2026 roku poseł do eurokołchozu Ewa Zajączkowska-Hernik, jedna z czołowych postaci partii Sławomira Mentzena (kiedyś Nowa Nadzieja a dzisiaj nie wiadomo, bo NN sąd wykreślił z rejestru partii politycznych) ogłosiła w mediach społecznościowych: „Dziś dołączyłam do europarlamentarnej grupy Patrioci dla Europy i opuściłam szeregi Europy Suwerennych Narodów”.
xxx
Ewa Zajączkowska w wyborach prezydenckich w 2025 roku poparła swojego partyjnego szefa, tj. Sławomira Mentzena i równolegle wzięła udział w relegowaniu z szeregów partii Konfederacja Wolność i Niepodległość Janusza Korwin-Mikkego i Grzegorza Brauna. Gdyby tylko o samo relegowanie ww. polityków chodziło, to byłoby pół biedy. Fakty mają jednak podtekst prawdziwie kryminalny. Konfederacja Korony Polskiej, jako część składowa Konfederacji Wolność i Niepodległość, zapracowała w wyborach parlamentarnych w 2023 roku na subwencję 6, 8 mln zł. Po wyrzuceniu Grzegorza Brauna i jego partii (Konfederacja Korony Polskiej) z Konfederacji Wolność i Niepodległość (KWiN) Nowa Nadzieja Sławomira Mentzena i Ruch Narodowy Krzysztofa Bosaka zagrabiły de facto na rzecz ugrupowania parlamentarnego KWiN wartość całej subwencji. W ten sposób doszło do ograbienia partii Konfederacja Korony Polskiej, której ww. subwencja w jakiejś części się należała, bo wraz z NN i RN Korona zbierała wespół w zespół głosy wyborców. Jeśli mnie pamięć nie myli poseł do eurokołchozu Ewa Zajączkowska nawet jednym słowem nie odezwała się w tej sprawie i bez zmrużenia powiek zaakceptowała ten złodziejski stan faktyczny.
xxx
Dzisiaj już wiadomo, że poseł Ewa Zajączkowska opuściła szeregi środowiska politycznego Sławomira Mentzena i trafiła w eurokołchozie pod skrzydła partii Ruch Narodowy Krzysztofa Bosaka, który wysłał swoich posłów do eurokołchozowej grupy Patrioci dla Europy. Nie jest tajemnicą, że Patrioci dla Europy, sojusz tzw. prawicowych partii europejskich, w tym francuskiego Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen, węgierskiego Fideszu Victora Orbana, czeskiego ANO Andreja Babiša i austriackiego FPÖ Herberta Kickla współpracuje z izraelską partia Likud ludobójcy Benjamina Netanjahu, Likud posiada w grupie Patrioci dla Europy status oficjalnego członka obserwatora.
xxx
Kontakty Victora Orbana – zob. https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/1181996,spotkanie-netanjahu-z-orbanem.html i przywódców Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen – zob. https://wszystkoconajwazniejsze.pl/pepites/francuska-prawica-w-izraelu/ z Benjaminem Netanjahu można bez obawy o nadużycie nazwać jako przyjacielskie. Trudno się zatem dziwić, że chrześcijańscy syjoniści (Orban, Marine Le Pen etc.) nie zważając na ludobójstwo, którego dopuszcza się państwo Izrael na Bliskim Wschodzie, ścielą Likudowi czerwony dywan w grupie Patrioci dla Europy. Do Orbana i Marine Le Pen dołącza teraz poseł Ewa Zajączkowska…
xxx
Napisać, że akces poseł Ewy Zajączkowskiej do grupy Patrioci dla Europy ma haniebny wymiar, to jakby nic nie napisać. A „selfi” z Marine Le Pen – zob., zdjęcie tytułowe (źródło – https://www.facebook.com/EwaZajaczkowskacom/posts/marine-le-pen-powiedzia%C5%82a-%C5%BCe-bardzo-si%C4%99-cieszy-%C5%BCe-wzmocni%C4%99-jej-grup%C4%99-patriot%C3%B3w-d/1486388152850773/) – to wstyd a nie powód do dumy!
Cdn.


Nie jest tajemnicą, że Żymianie obstawiają w wyścigach wszelkie kluczowe opcje. To tzw. „reguła 2 rąk”… Niemniej radziłbym nieco ostrożniej formułować oceny w odniesieniu do rozmaitych gierek.
Nie podoba mi się, że ten portal skręca w stronę gazetki partyjnej Brauna zamiast rzeczowej miazgi samorządowych miernot.
Do samego Brauna mam coraz większy dystans. Zwłaszcza po pomyśle promocji Tymińskiego. Już wcześniej próbowano zarobić na Walusiu, który nie miał nic ciekawego do powiedzenia. Teraz wyskoczyli z Tymińskim, który po raz kolejny gra antysystemowca…
Gość, który wyjechał za granicę, kiedy mało kto mógł wyjeżdżać i zrobił tam całkiem niezłą karierę… No wzruszyłem się…
Prawie tak:
https://fb.watch/G4TnurD7Md/
Otóż moja teoria jest następująca. W 1990 r. służby opracowały 3 wektory operacyjne.
Mimo że ze sobą walczyły – realizowały jeden nadrzędny cel: bezpieczne przejście starej elity do nowego systemu.
1. Nurt pozornie „Konstruktywny”: Mazowiecki
Miał zapewnić miękkie lądowanie. Mazowiecki i jego rząd byli gwarantem braku rozliczeń.
Rola: „Gruba kreska”. Służby wiedziały, że pod tym parasolem nikt nie będzie ich ścigał, a archiwa będą mogły płonąć w spokoju (niczym w filmie „Psy”).
Nurt ten był jednak słaby wizerunkowo, by powstrzymać narastający gniew społeczny spowodowany biedą i obserwacjami dot. rozkradania majątku państwowego. Słusznie podejrzewano też Mazowieckiego o pochodzenie…
2. Nurt „Mitomanów”: Wałęsa vel „Bolek”
Wałęsa był potrzebny jako bezpiecznik społeczny. Miał autorytet, który mógł spacyfikować nastroje. Dokumenty w „szafie Kiszczaka” (o których wiedzieli nieliczni) sprawiały, że Bolek był sterowalny. Nawet jeśli chciał grać we własną partię, „cień Bolka” zawsze wisiał nad nim jako narzędzie dyscyplinujące. Otoczenie Wałęsy było gęsto obstawione ludźmi ze służb wojskowych i cywilnych.
3. Nurt „Gniewnych”: Tymiński
Tymiński był tzw. „operacją osłonową”. Pojawił się wtedy, gdy Mazowiecki tracił grunt pod nogami, a Wałęsa stawał się zbyt nieprzewidywalny. Podejrzewam, że ta operacja miała na celu rozproszenie obozu Solidarności i pokazanie, że „spoza układu” może przyjść ktoś jeszcze „gorszy”. Tymiński skutecznie przejął głosy protestu, które w przeciwnym razie mogłyby pójść za realną, radykalną prawicą dążącą do dekomunizacji.
Kapitał Tymińskiego (prawdopodobnie powiązany z FOZZ lub wywiadem wojskowym) pozwolił na przeprowadzenie pierwszej w Polsce profesjonalnej operacji na taką skalę.
Polityka to są służby, mafie i loże. Braun o tym doskonale wie…
Może odszedłem od tematu artykułu, ale proszę mnie nie cenzurować.
Pozdrawiam.
Szanowny komentatorze „Zygmunt Krasiński”!
Czy ten portal skręca, czy nie skręca „w stronę gazetki partyjnej Brauna” to ja wytłumaczyłem z otwartą przyłbicą tutaj – https://gorliceiokolice.eu/2025/03/grzegorz-braun-kandydat-na-prezydenta-rp/. Może mieć Pan do Brauna coraz większy dystans. Pana punkt widzenia. Braun jest, w jesieni mojego życia, moja ostatnią szansą i nadzieją na walkę o Niepodległość Najjaśniejszej Rzeczpospolitej. Jeśli się pomylę/pomyliłem – to odszczekam moje poparcie. Na razie nic nie wskazuje na to, żeby Braun zbaczał z niepodległościowej drogi.
A w sprawie mojego tekstu dotyczącego poseł Zajączkowskiej, której liczne oświadczenia (aprobatywnie) przecież opublikowałem na tym portalu – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/ewa-zajaczkowska-hernik/, to postawiłem poseł Ewie Zajączkowskiej dwa fundamentalne zarzuty, które Pan skomentował: „Niemniej radziłbym nieco ostrożniej formułować oceny w odniesieniu do rozmaitych gierek”.
Proszę się nie obrazić, ale to żałośnie za mało w przedmiotowej sprawie.
I jeszcze jedno. Jak Panu przyszło do głowy, że ja mogę Pana ocenzurować. Banować to ja mogę kretynów, zdrajców i łajdaków, czyli: „Urzędasa”, „Obywatela G” i „Fantomasa” a nie patriotę „Zygmunta Krasińskiego”!
Lubię stawiać sprawy na ostrzu noża.
Po pierwsze, Mentzen z Bosakiem okradli Brauna i Ewa Zajączkowska wzięła w tym udział.
Po drugie, Ewa Zajączkowska weszła dobrowolnie w siłę rażenia ludobójcy Netanjahu.
I po trzecie (tego zarzutu nie było w moim tekście, ale jeszcze kiedyś o tym napiszę), Ewa Zajączkowska nie odezwała się jednym słowem w obronie prześladowanego przez wymiar (nie)sprawiedliwości w procesie politycznym Grzegorza Brauna. Brak świadectwa w tej sprawie to też hańba!
Nie mam zamiaru ostrożniej formułować zarzutów!
Ok. Mamy inne zdania na różne tematy. Nie mam z tego powodu ochoty kruszyć kopii. Tekst o cenzurze był zbyt pochopny. Zauważyłem bowiem, że na wszelkie głosy krytyki w stronę Brauna reaguje Pan nad wyraz żywiołowo, a wręcz alergicznie, zatem pozwoliłem sobie go napisać… Niepotrzebnie. Przepraszam.
Zapytam zatem inaczej. Czy Grzegorz Braun wsparł Pana w choć jednej sprawie poruszanej na tym portalu? Mam na myśli np. interwencję poselską itp.
Pamiętam jak dziś zachowanie clowna Korwin-Mikkego wraz z Berkowiczem i jak to się skończyło…
https://gorliceiokolice.eu/2020/09/czy-konfederacja-tez-zawarla-sojusz-z-ukladem-gorlickim/
Niedoszły zaś poseł Skupień wyjechał do Szwajcarii…
Czy doczekamy działań Posła do eurokołchozu Grzegorza Brauna np. w sprawie prokuratury w Gorlicach?
Pozdrawiam
Nigdy nie zwracałem się do posła Grzegorza Brauna z prośbą/wnioskiem o interwencję w jakiejkolwiek sprawie. Poseł Grzegorz Braun nie ma świadomości, że jakaś lokalna gazetka o nazwie „BOBOWAODNOWA” działa w powiecie gorlickim.
Historia/interwencja, o której Pan wspomina była pilotowana przez członka partii KORWIN Andrzeja Skupnia, który przed laty, z racji lokalnych znajomości, podwinął mi się pod rękę. Skupień z moimi dwoma interpelacjami dotarł do Konfy w jej korwinowskiej odsłonie, co nie dziwi, bo Skupień był korwinowcem. Interwencja przyniosła pozytywne skutki w 50 proc., bo w sprawie afery basenowej w Wysowej Korwin z Berkowiczem et consortes jednak podjęli skuteczną interwencję. Dlaczego „odstawili nogę” w sprawie prokuratora Tadeusza Cebo? Napisałem w tej sprawie tekst, który Pan podlinkował! Może się myliłem w ocenach, a może nie, ale tekst do dzisiaj wisi na portalu i nie zamierzam go zdejmować. A do Korwina i Berkowicza mojego żalu w tej sprawie nie przykrył kurz zapomnienia. Niestety, jestem pamiętliwy!
Braun i Korona w tamtym czasie byli na marginesie Konfy. Braun i Korona dopiero rośli w siłę i jestem pewien, że o interpelacjach przekazywanych przeze mnie via Andrzej Skupień, Braun nie miał tzw. zielonego pojęcia.
Nie mam zamiaru zwracać się dzisiaj do Grzegorza Brauna z jakimikolwiek wnioskami. Braun prowadzi grę na wyższym niż np. lustracja działalności czerwonych żabotów w Gorlicach poziomie. Nie mam na razie zamiaru Braunowi głowy zawracać. Jeśli Korona wejdzie do Sejmu III RP w 2027 roku z tzw. głosem blokującym (a ja dożyję), to może wtedy wystąpię do jakiegoś posła Korony z Okręgu nr 14 z podobną interpelacją jak kiedyś do Skupnia. I biorę to pod uwagę, że… jak w przeszłości na Korwinie i Berkowiczu mogę się zawieść. Ostatnio na przykład prosiłem Sebastiana Pitonia, którego poznałem osobiście w Nowym Sączu przy okazji spotkania w sprawia tzw. podatku transakcyjnego Jacka Wilka – zob. https://gorliceiokolice.eu/2026/01/jak-uratowac-polska-przedsiebiorczosc-o-spotkaniach-z-jackiem-wilkiem-i-sebastianem-pitoniem-w-nowym-saczu-i-nowym-targu/, o tekst projektu ustawy Korony dotyczącej likwidacji KSeF i Sebastan Pitoń olał mnie szerokim łukiem. Takie życie. Ludzie zajmują się działalnością partyjną na ogólnopolską skalę i zapominają, że diabeł tkwi w szczegółach.
Powiem Panu tak! Postanowiłem propagować hasło „Odzyskajmy Niepodległość”! Nie mam większych ambicji w jesieni życia!
To dlatego takie akty, jak przystąpienie Ewy Zajaczkowskiej do chrześcijańskich syjonistów spotyka się z moim gwałtownym sprzeciwem.
Panie Macieju,
myślę, że sprawa jest prosta: Sebastian Pitoń nie „olał Pana szerokim łukiem”. On po prostu nie miał tego dokumentu. Przedstawienia, które organizują w tej sprawie to teatr polityczny w celu zdobywania głosów. Nic więcej!
Przy okazji korespondencji przeczytałem projekt ustawy J. Wilka o powszechnym jednolitym podatku przychodowym. Krótko: to ładnie brzmiące… nieporozumienie grożące destabilizacją gospodarki i nie tylko.
Premiuje branże wysokomarżowe, jak np. usługi IT, oprogramowanie, doradztwo, jednoosobowa działalność gospodarcza. Uderza w branże niskomarżowe: przemysł, rolnictwo, handel (zwłaszcza małe sklepy spożywcze), hurt, branżę paliwową. Co ciekawe, może prowadzić do zwiększania wpływów wielkich korporacji (monopol) oraz zwiększenia cyfrowego zamordyzmu i bankowego totalitaryzmu, pomimo haseł broniących gotówki. Bank zabierałby bowiem 0,5% „w locie”. Bank w tym systemie przestaje być tylko pośrednikiem, a staje się: poborcą podatku,
systemem fiskalnym państwa, de facto „mikro-urzędem skarbowym”. To gigantyczne wyzwanie operacyjne – systemy bankowe musiałyby być zintegrowane z serwerami Ministerstwa Finansów na poziomie niespotykanym dotąd w Europie. W rzeczywistości jednak powyższy system dawałby państwu pełny wgląd w każdy ruch finansowy w czasie rzeczywistym. To byłby dopiero KSeF! Ponadto każda awaria systemu poboru podatku mogłaby prowadzić do paraliżu. Przewidziany system wypychałby obrót do kryptowalut. Art. 8 ust. 4 próbuje zwalniać obrót krypto z podatku (brak logiki, jeśli celem jest powszechność). I znowu, tylko duże banki mogłby to wdrażać… Tego systemu nie da się oprzeć na gotówce – on wymusza cyfryzację. To chyba najlepszy „list miłosny” do kryptowalut, jaki kiedykolwiek napisano w formie ustawy…
I tak od zarzutów pod adresem Zajączkowskiej przeszliśmy gładko do podatku transakcyjnego.
A w odpowiedzi na Pański komentarz…
Po pierwsze, w sprawie wątku dotyczącego Pitonia. Nie wiem i Pan też tego nie wie czy Pitoń miał ten projekt, czy go nie miał. Nie o to chodzi! Mejlowałem do Pitonia dwa razy. Czy miał ten projekt, czy go nie miał powinien mi uprzejmie odpowiedzieć. I tyle!
Po drugie, Pański komentarz do koncepcji tzw. podatku transakcyjnego bardzo ciekawy. Postaram się nawiązać kontakt z mec. Jackiem Wilkiem. Może, jako autor projektu przedmiotowej ustawy, odniesie się do Pańskiego komentarza. Biorę oczywiście pod uwagę, że zachowa się jak Sebastian Pitoń, ale próba nie strzelba…
Proste pytanie : Jak Unia Europejska gnębi prosty lud ? – Al . I po co ? . Klasyk – ” głupich nie sieją ” . I czas na drugie : Czy w Brukseli żyją mądrzejsi ludzie niż w Polsce ? . – Al . I trzecie : Czy Unia Europejska opiera się na tzw , mądrości życiowej ? . Al .