
Od redakcji! W kilka minut po opublikowaniu tekstu – zob. Gizela Jagielska „na kursie i ścieżce” do więzienia!, odebrałem w redakcji kolejny list od Kai Godek (na zdjęciu tytułowym), przewodniczącej Fundacji Życie i Rodzina. Mam nadzieję, że znajdzie się kilku Czytelników gazety „BOBOWAODNOWA”, którzy odpowiedzą na apel Kai Godek o wsparcie finansowe! Nie prosiłbym Czytelników mojej gazety o takie wsparcie, gdyby nie fakt, że sam od czasu do czasu przelewam drobne emeryckie kwoty jako darowizny na cele statutowe Fundacji Życie i Rodzina. Pomóżmy Kai Godek. Jak mało kto w III RP ta dziewczyna działa w słusznej sprawie – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/kaja-godek/!
xxx
Szanowny Panie, Drogi Obrońco Życia Dzieci!
W chwili, gdy piszę do Pana te słowa, jestem w ogromnym napięciu. Trwa atak zwolenników aborcji i LGBT na działania Fundacji Życie i Rodzina. Atak ten przybiera na sile…
Jesteśmy atakowani fizycznie, prawnie i poprzez rozsiewanie dezinformacji o naszych faktycznych działaniach i intencjach.
Nasze akcje były w ostatnim czasie zakłócane fizycznie, a na proliferów pokazujących prawdę o aborcji wzywano policję. Tak było w Oleśnicy w trakcie Publicznego Różańca o zatrzymanie aborcji, tak stało się także w ciągu ostatnich dwóch tygodni pod Abotakiem w Warszawie – [więcej zob. Uwaga: pigułki poronne 22 razy bardziej niebezpieczne – przestrzega Kaja Godek!!! – przyp. red]. Aborcjoniści dotarli na wysokie piętra kamienicy przy ul. Wiejskiej i zrzucają na nasze pikiety nieznane substancje i płyny. Jednocześnie na parterze kamienicy w swoim ośrodku mordują dzieci tabletkami poronnymi, a Prokuratura roztacza nad nimi parasol ochronny.
Środowisko związane z Aborcyjnym Dream Teamem i Martą Lempart [zob. „Aborcyjny Dream Team” w akcji – przyp. red.] rozpoczęło systemową kampanię dezinformującą o naszych działaniach w sprawie Abotaku. Prowadzą akcję hejtu i nienawiści do nas za to, że nagłaśniamy, co wyprawiają w swoim punkcie pod Sejmem.
Już jutro jeden z naszych koordynatorów ma stawić się pilnie na komendzie policji w Głogowie, bo zorganizował Publiczny Różaniec o zatrzymanie aborcji 31 maja, a więc w dniu ciszy wyborczej. Modlitwa to nie agitacja, jednak nadgorliwa Policja twierdzi inaczej i chce założyć sprawę w sądzie…
W Lublinie pewien lokalny działacz skrajnej lewicy poczuł się urażony zdjęciem z aborcji i podał do sądu wolontariusza, który trzymał na ulicy baner antyaborcyjny. Zrobił to, aby chłopak szybko wycofał się z działalności prolife, chciał go po prostu nastraszyć.
Przedłuża się proces Weroniki, nękanej przez abortera ze Starogardu Gdańskiego Piotra A. Ten zabójca nienarodzonych dzieci był już w przeszłości skazany za aborcję, jednak sąd I instancji skazał Weronikę za to, że przed nim ostrzegała. Sąd Apelacyjny miał już wydać wyrok, ale okazało się, że chce rozpatrzyć kolejne dowody i sprawa przesunie się na kolejne terminy. Proces toczy się z wyłączeniem jawności i nie mogę ujawnić więcej niż to: wszystko nieprawdopodobnie się ciągnie, a los Weroniki jest niepewny.
Atakuje nas lobby LGBT, które jest bardzo niezadowolone, że na ich kłamliwe marsze przynosimy prawdę i ostrzegamy młodzież przed wchodzeniem w środowisko gejów, lesbijek, transseksualistów i wszystkich innych zboczeńców. Na paradach nie przeszkadzają im sataniści i demon Aborcjel [więcej na ten temat – zob. Satanistyczna symbolika i przebieraniec jako „demon aborcji” na ulicach Warszawy – tak wyglądała tegoroczna parada równości! – przyp. red.], przeszkadza im grupa proliferów, którzy informują o zagrożeniach związanych z ideologią LGBT.
Do tego dochodzi jeszcze jedno zmartwienie: działania Fundacji w czerwcu spowodowały koszty, których nie możemy pokryć z bieżących wpłat Darczyńców. Dlaczego? Bo wiele osób, które do tej pory nas wspierało, uznało, że skoro Rafał Trzaskowski przegrał wybory prezydenckie, a wygrał je Karol Nawrocki, to… automatycznie działania obywatelskie w obronie życia nie są już potrzebne.
A przecież to nieprawda…
I tu jest moje kolejne zmartwienie. Do zamknięcia czerwca zabraknie nam prawie 13 000 złotych, a termin płatności faktur upłynie w pierwszych dniach lipca, czyli już za chwilę.
Czy może Pan pomóc? To pilna prośba i jestem nieco skrępowana, ale muszę prosić właśnie Pana.
Czy może Pan przekazać 50, 100, 150 złotych lub inną kwotę, o której Pan zdecyduje, aby pomóc zamknąć czerwiec?
Bardzo proszę o to, bo bez tej pomocy zostaniemy z ogromnym problemem.
Fundacja Życie i Rodzina
Numer konta:
47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
Proszę też o modlitwę, bo będąc na pierwszej linii frontu potrzebujemy wszelkiego wsparcia.
Z wyrazami szacunku,
Kaja Godek
Ps. Już teraz bardzo dziękuję Panu za pomoc i jeszcze raz podaję link do wsparcia: www.RatujZycie.pl/wesprzyj.

