Czy Park Wodny w Wysowej był rentowny?

W oczekiwaniu na decyzję administracyjną inspektora Aleksandra Górskiego w sprawie stanu technicznego Parku Wodnego w Wysowej, postanowiłem zwrócić się do Romana Żygólskiego – dyrektora ZGKiM Gminy Uście Gorlickie, z wnioskiem o przedstawienie bilansu finansowego, tj. przychodów i rozchodów wysowskiego Parku Wodnego w 2018 roku.

Dlaczego? Kiedyś, kiedyś rozmawiałem bowiem z konserwatorem na basenie w Stróżach i ten bardzo uprzejmy pracownik Centrum Szkoleniowo-Rehabilitacyjnego im. Ojca Pio uświadomił mi, że utrzymanie basenów publicznych, to jest bardzo droga „zabawa”. Mówiąc krótko biznes basenowy do dochodowych nie należy, bo koszty utrzymania takich obiektów przewyższają wpływy z usługi, tj. przede wszystkim wpływy ze sprzedaży biletów wstępu. Słowem, do biznesu basenowego trzeba dokładać. Z ciekawości, czy informacje uzyskane przed laty w Stróżach są nadal aktualne, poprosiłem dyr. Romana Żygólskiego o bilans finansowy za pełny 2018 rok (tylko dla przykładu). Zawsze uważałem, w przeciwieństwie na przykład do burmistrza Wacława Ligęzy, że wiarygodna informacja źródłowa, to klucz do zrozumienia świata.

I w odpowiedzi otrzymałem od dyr. Romana Żygólskiego taką oto dokumentację urzędową wprost z Parku Wodnego w Wysowej: Park_Wodny_bilans_2018.

Jak widać do Parku Wodnego w Wysowej gminny podatnik dołożył w 2018 roku aż 316 tysięcy 683 złote i 5 groszy.

Tym razem nie mam do nikogo pretensji. Po prostu słowa konserwatora z CS-R im. Ojca Pio w Stróżach potwierdziły się. Biznes basenowy nie należy do tzw. dobrych interesów. Warto zwrócić przy tej okazji uwagę, że tzw. parki wodne w Polsce znajdują się przede wszystkim pod kuratelą lokalnych samorządów lub instytucji dotowanych z budżetu państwa (np. kluby i ośrodki sportowe). Nie napisałem, że wszystkie, ale zdecydowana większość! A dlaczego, to wystarczy jeszcze raz popatrzeć na liczby udostępnione przez dyr. Romana Żygólskiego.

Napisałem ten krótki felieton, żeby rozprawić się z pewnymi mitami, kolportowanymi chyba także w komentarzach na tym portalu, że na Park Wodny w Wysowej być może czyha jakiś prywatny inwestor i stąd ta cała awantura ze stropami, żeby obniżyć wartość obiektu.

A teraz, gdy już wszyscy wiemy, że do Parku Wodnego w Wysowej  musimy dopłacać, może łatwiej będzie władzom Gminy Uście Gorlickie bezzwłocznie wskazać winnych tej katastrofy ze stropami i żądać natychmiastowego usunięcia „usterek” i zwrotu utraconych korzyści za czas „postoju”; dotyczy strat ZGKiM Gminy Wysowa i strat, które ponieśli ludzie tam zatrudnieni lub prowadzący w tym obiekcie działalność gospodarczą! Odszkodowania i zadośćuczynienia za straty wszelakie (także moralne) powinny być także bezwzględnie wypłacone. I wójt Zbigniew Ludwin nie może skrzywdzonych ludzi zostawić sam na sam z tym problemem (o zabezpieczeniu interesu publicznego gminy Uście Gorlickie nie zapominając)!

(Odwiedzono 66 razy, 4 wizyt dzisiaj)

2 thoughts on “Czy Park Wodny w Wysowej był rentowny?

  1. Mało który basen przynosi zyski chyba że ogromne aqua parki. Ale to ma być dla ludzi dla poprawy zdrowia, nauki pływania dla dzieci i dorosłych. Ważne aspekty których często władze nie widzą, tylko kasę i ile zostało na koniec roku. Raczej w Polsce się to szybko nie zmieni.
    Sami mieszkańcy, właściciele miejsc noclegowych mogą powiedzieć ile stracili przez ten rok jak basen był nieczynny. Naprawa i szybkie otwarcie!!! A nie ciągle ekspertyzy które nic nie dają.

  2. Z wielką niecierpliwością czekamy na ostateczną decyzję – plan naprawczy – remont – i szybkie otwarcie. I żeby Wysowa znów odżyla!!!!! Cała Gmina! !!!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *