
Papież Leon XIV przyjął 27 kwietnia 2026 r. na audiencji panią Sarah Mullally (zob. na zdjęciu tytułowym), podającą się za tzw. arcybiskupa Canterbury. Kościół katolicki nie uznaje święceń dokonanych we wspólnocie nazywającej samą siebie Kościołem Anglii, stąd honory oddane pani Mullally przez Leona XIV wzbudziły powszechne zgorszenie wśród katolików. Bluźniercze gesty, w tym gest „błogosławieństwa” wykonany podczas audiencji przez panią Mullaly w pobliżu grobu Świętego Piotra w watykańskiej Bazylice Świętego Piotra, przelały czarę goryczy.
Audiencja udzielona pani Sarah Mullally, potraktowanej przez Leona XIV jako osoba duchowna, nigdy nie powinna mieć miejsca nie tylko z powodów doktrynalnych [Kościół Anglii to Kościół państwowy, który nie jest Kościołem sensu stricto (głową tego „Kościoła” jest król Anglii]. Pani Sarah Mullally od lat expressis verbis wspiera „prawo” do aborcji i środowiska LGBT a w czasach swojego poprzednika „arcybiskupa” Canterbury Justina Welby’ego tuszowała milczeniem, a może nie tylko milczeniem, wielką aferę pedofilską w tzw. Kościele anglikańskim – zob. https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/882821,londyn-pedofilia-w-kosciele-anglikanskim-komisja.html i https://www.tvp.info/83447107/wielka-brytania-pedofilia-w-kosciele-anglikanskim-arcybiskup-justin-welby-rezygnuje. Tylko te fakty powinny stanowić wystarczający argument do wykluczenia każdej osoby z możliwości dostąpienia zaszczytu spotkania z następcą Świętego Piotra!
Warto na marginesie przypomnieć, że fatalny obyczaj legitymizowania „Kościoła” anglikańskiego zapoczątkował papież Paweł VI a kontynuowali Benedykt XVI i Jan Paweł II, którzy wielokrotnie spotykali się z „arcybiskupami” Canterbury: Robertem Runcie, George’em Careyem i Rowanem Williamsem – zob. https://www.episcopalnewsservice.org/pl/2012/03/12/roman-vespers-unite-pope-archbishop-of-canterbury-in-prayer/.
Lekceważenia bluźnierczych faktów i tolerancji dla zbrodniczych ekscesów mafii lawendowej, która rozwinęła skrzydła w Kościele katolickim po soborze watykańskim II, końca nie widać. Trudno wskazać dzisiaj hierarchów, decydujących o obliczu Kościoła katolickiego, którzy na co dzień wypalaliby gorącym żelazem seksualne wynaturzenia wśród kleru. Do takich czynności dochodzi tylko w ostateczności, gdy skandali nie udaje się już tuszować – zob. https://dorzeczy.pl/religia/93828/theodore-mccarrick-wydalony-ze-stanu-duchownego.html. Czy amerykański duchowny rzymskokatolicki kardynał Robert Francis Prevost (dzisiaj papież Leon XIV) odegrał jakąkolwiek rolę w sprawie ujawnienia haniebnej działalności kolegi z Konferencji Biskupów Stanów Zjednoczonych kardynała Theodore’a McCarricka, którego nazwisko stało się synonimem pedofilii w Kościele nie tylko w USA? Odpowiedzią jest nam milczenie. Trudno także uwierzyć, że kardynał Robert Francis Prevost nic nie wiedział o „mafii pedofilskiej” kardynała Bernarda Lawa z Archidiecezji bostońskiej – zob. https://www.gosc.pl/doc/4388986.Papiez-po-smierci-kard-Law-Niech-przyjmie-go-Bog-bogaty-w#goog_rewarded!
Może dlatego Leon XIV z taką ostentacją podejmuje panią Sarah Mullally albo posyła na najwyższe stolce kościelne w Polsce kardynałów: Grzegorza Rysia i Konrada Krajewskiego, którzy – co zauważył kapłan Diecezji Drohiczyńskiej ks. Beniamin Sęktas – zob. https://gorliceiokolice.eu/2025/12/list-otwarty-ks-beniamina-sektasa-wzywajacy-kardynala-grzegorza-rysia-do-zaniechania-przyjecia-urzedu-metropolity-krakowskiego/ – sieją zgorszenie wśród wiernych poparciem dla środowisk LGBT i judaizacją Kościoła katolickiego („zadekretowaną” przez Jana Pawła II – zob. https://www.vaticannews.va/pl/watykan/news/2025-10/jan-pawel-ii-w-synagodze-zwienczenie-soborowego-przelomu.html) w naszej Ojczyźnie!
Tu nie ma przypadków, są tylko znaki, mawiał świętej pamięci ksiądz Bronisław Bozowski z kościoła Panien Wizytek przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Bo kto chciałby uznać opisane fakty z posługi duszpasterskiej Leona XIV i jego posoborowych poprzedników za incydentalne błędy – myli się. Wystarczy pobieżnie zlustrować w jaki sposób z Kościoła rzymskokatolickiego wypychane jest – groźbą ekskomuniki – zob. https://www.niedziela.pl/artykul/123472/Watykan-realna-grozba-ekskomuniki-na-czlonkow-Bractwa-sw-Piusa-X – Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X, kontestujące neomodernistyczne i neoprotestanckie „reformy” soboru watykańskiego II – zob. https://www.piusx.org.pl/ i https://x.com/i/status/2055385821138887014, słusznie twierdząc, że prowadzą one do laicyzacji i zniszczenia Kościoła katolickiego.
W Polsce Kuria Drohiczyńska zakazała ks. Beniaminowi Sęktasowi wystąpień publicznych – zob. https://dorzeczy.pl/kraj/882583/ksiadz-beniamin-sektas-krytykowal-kard-rysia-kuria-upomina-duchownego.html. Za chwilę podobny zakaz wyda Watykan biskupowi Athanasiusowi Schneiderowi z Kazachstanu – zob. https://gorliceiokolice.eu/2026/05/bp-athanasius-schneider-oskarza-watykan-o-przekroczenie-doktrynalnej-czerwonej-linii-poprzez-synodalny-raport-dotyczacy-homoseksualizmu/, który oskarżył Watykan o reinterpretację katolickiej doktryny dotyczącej homoseksualizmu oraz o otwieranie drzwi dla „całkowitego relatywizmu moralnego”…
Żarna „Synodu o Synodalności” mielą powoli, ale na proch i pył – zob. https://pch24.pl/opinie/kosciol-konstytutywnie-synodalny-czyli-rewolucja-albo-smierc,650392…
Od redakcji! Zdjęcie tytułowe zostało zacytowane ze strony – zob. https://pch24.pl/wiadomosci/rorate-caeli-spotkanie-leona-xiv-z-sara-mullally-wystawia-rzym-na-posmiewisko,716110.



Co się tyczy tytułowego obrazka. Po lewej mamy uśmiech głupawy, po prawej szczery i radosny (wesoła kobita!).
Co się tyczy przewielebnego Rysia. W języku polskim mamy rzeczownik „duszpasterz”. Niemieckim odpowiednikiem jest „Seelsorger”, co dosłownie znaczy: ten, co troszczy się o (cudzą) duszę. Jeśli ktoś chce się oddać pod opiekę przewielebnego Rysia – droga wolna. Może się oddać w całości (i duszą, i ciałem) – ale ja nie powierzyłbym Rysiowi nawet duszy od żelazka.
Dzieje 20:29-31. „Wiem, że kiedy odejdę, wejdą pomiędzy was bezwzględne wilki i nie będą się czule obchodzić z trzodą. A wśród was samych pojawią się ludzie szerzący wypaczone nauki, żeby pociągnąć za sobą uczniów. 31 „Dlatego czuwajcie (..)”.