
Od redakcji! Autorem tekstu jest adwokat Jacek Wilk, znany Czytelnikom z materiałów prasowych – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/jacek-wilk/. Tekst został opublikowany w wersji oryginalnej.
xxx
Uprzejmie przypominam, że Polska ma (wciąż obowiązujący – w przyszłym roku będzie miał 100 lat!) TRAKTAT O PRZYJAŹNI Z IRANEM (Persją).
Z Izraelem nie mamy żadnych takich traktatów lub jakichkolwiek traktatów sojuszniczych.
Z Iranem nigdy nie mieliśmy żadnych wojen, ani nawet spraw spornych, a Izrael uznaje nas za… najbardziej antysemickie państwo świata i popiera na różne sposoby roszczenia wysuwane przeciwko Polsce przez organizacje przemysłu holokaustu. USA przyjęły natomiast słynną ustawę 447, której ewentualna realizacja może nas kosztować setki miliardów dolarów.
Mało kto pamięta również, że Persja – podobnie jak Turcja – nie uznała nigdy rozbiorów Rzeczypospolitej i długo utrzymywała miejsce dla polskiego posła.
A zatem, choćby że względu na zobowiązania prawne, najlepsze tradycje wzajemnych, pokojowych i lojalnych relacji międzypaństwowych oraz zwykłą przyzwoitość (Iran w czasie II Wojny Światowej przyjął pod swój gościnny dach kilkadziesiąt tysięcy polskich uchodźców wojennych z ZSRR) mamy etyczny obowiązek wspierać Iran – jako ofiarę bandyckiego napadu i wojny napastniczej.
Anglosasi zawsze nas zdradzali, zdradzają i zawsze będą zdradzać – nie tylko dlatego, że ich polityka nigdy nie była moralna, ale po prostu z tego powodu, że to im się zwyczajnie opłaca; nie miejcie Państwo żadnych wątpliwości – prędzej, czy później sprzedadzą nas za czapkę śliwek Rosji, Niemcom lub jeszcze innym „interesariuszom”, którzy będą mieli coś cennego dla Waszyngtonu lub Londynu.
Swoją drogą to bardzo interesujące, ilu celebrytów nagle zaczęło popierać wojny napastnicze i zbrodnie wojenne – jak mordowanie bez sądu przywódców innych państw z rodzinami oraz masakry ludności cywilnej – tylko dlatego, że dokonują ich Żydzi z pomocą USA. Przypominam zatem, że ostatnio profesor John Mearsheimer ocenił, że w latach 1971–2021 Stany Zjednoczone zamordowały 38 milionów ludzi (w związku z prowadzonymi przez siebie wojnami); innymi słowy – w ciągu ostatnich 55 lat USA wymordowały na świecie ludność w liczbie równej mieszkańcom Polski.
Ale to Rosja jest zła…
…a teraz Iran.
USA stają teraz wręcz na głowie, by cały świat uznał ich za bezczelnych, obrzydliwych bandytów. Ameryka przejawia coraz więcej cech upadającego imperium – żadnych zasad, żadnych wzorców, żadnych sensownych planów na przyszłość.Trump zaugerował nawet niedawno, że USA sprzedały Iranowi tomahawki po to, żeby ten sam zabił nimi 160 irańskich dziewczynek bombardując szkołę…
…tak obrzydliwej propagandy nie pamiętam nawet z czasów PRL.
Różni kretyni tymczasem nam zarzucają, że „wspieramy antydemokratyczny reżim Ajatollahów”.
Pokażcie mi zatem choć jedno państwo świata na przestrzeni ostatnich 50 lat, które po zbombardowaniu amerykańską demokracją dało ludziom więcej praw i dobrobytu?? I kto dał USraelowi prawo do militarnego wtrącania się w wewnętrzne sprawy innych państw – przypadkiem tylko tych, które mają ropę???
Po „demokratycznych” interwencjach USA zostają tylko RUINY, ZGLISZCZA I CHAOS…
…i pomyśleć, że Trump chciał pokojowego Nobla.
Na koniec: do tej pory nie znamy powodu napaści Koalicji Epsteina na Iran. A dokładnie – co parę dni Waszyngton przedstawia nam inny, coraz to głupszy powód. Uczciwiej byłoby po prostu przyznać, że powód jest dokładnie ten sam, co we wszystkich wojnach USA od 55 lat: utrzymywanie dominacji dolara (a dokładnie: petrodolara)…
…ale trochę głupio to mówić w telewizji.
A gdybyście Państwo odczuwali finansowy dyskomfort z powodu gwałtownie rosnących cen paliwa, to serdeczne podziękowania za uczynienie Waszych portfeli znaczenie lżejszymi kierujcie właśnie pod adresem bandytów z USraela: Donalda Trumpa oraz Benjamina Netanjahu (o ile jeszcze żyje).
Edit: I znów ten idiotyczny argument, że „reżim Ajatollahów pozwala na śluby 13-latek”. Tak – z punktu widzenia naszej cywilizacji (łacińskiej) to złe. Ale przypomnę zatem, że w Gejropie co roku mordowane są miliony dziewczynek (aborcja na życzenie), a Izrael zamordował w Strefie Gazy e drodze zwykłego ludobójstwa 75000 cywili – w tym 70% kobiet i dzieci (!!!). Co jest gorsze??
A co do rzekomego zamordowania niedawno przez Iran 30 tys. własnych obywateli, to zwracam uprzejmie uwagę, że jest to – jak na razie – wyłącznie przed-wojenna propaganda USraela, która miała usprawiedliwić napad na Iran, a która dotąd nie została wiarygodnie zweryfikowana. Oczywiście za każdą zbrodnię winni jej popełnienia powinni stanąć przed sądem. Przypominam zatem, że polski rząd wymordował 250 000 polskich obywateli („zgony nadmiarowe” w czasie #obłęd19), a jakoś nikt nie popiera wymordowania członków tego rządu w drodze militarnej napaści innego państwa na nasz kraj – BO TO WEWNĘTRZNA SPRAWA POLSKI.
Jacek Wilk


Czyli z wywodu pana Jacka Wilka rozumiem , że Polska z otwartymi rękami powinna przyjąć uchodźców wojennych z Iranu?? A nawet wybudować dla nich kilka meczetów, żeby czuli się jak u siebie.
„Wuju dobra rada”! Dlaczego podszywasz się pod „Komentatora”!? Do „Trybuny Łajdaków” marsz!
Jacek Wilk powiada:
„Edit: I znów ten idiotyczny argument, że „reżim Ajatollahów pozwala na śluby 13-latek”. Tak – z punktu widzenia naszej cywilizacji (łacińskiej) to złe”.
No dobrze – ale spróbujmy to umieścić w kontekście.
Kontekst historyczny jest taki:
Jadwiga Andegaweńska. W roku 1384 była koronowana na króla Polski, miała wtedy lat dziesięć. W wieku lat dwunastu – in annis maturitatis – została żoną litewskiego księcia Jagiełły (ślub w katedrze na Wawelu, 18 lutego 1386 roku).
Kontekst współczesny jest taki:
Na wyspie Epsteina nikt trzynastolatkom ślubu nie proponował, atrakcji było moc, bez zbędnych formalności.
Wartości pogubione , zapomniane , celowo ignorowane – bez obrazy , ale ” to my teraz tu SOM ! ” . Ograć Polaków na ” wnuczka ” nie chadko , ale na ” traktata ” – ograli , pół Świata . Zapytajmy ” usłużną ” – Al . Co gorsze dla Polski – wcześniejsze najazdy tatarów , niż dzisiejsza unia europejska – tatarskich najazdów już niema , ale warunkowosciami Polskę dojeżdża . Jak różne Polska ma TRAKTATY .
„PEŁNY „LIST OTWARTY” IRANU DO NARODU AMERYKAŃSKIEGO:
Do narodu Stanów Zjednoczonych Ameryki i do wszystkich, którzy pośród zalewu wypaczeń i wymyślonych narracji nadal poszukują prawdy i aspirują do lepszego życia:
Iran – pod tą nazwą, charakterem i tożsamością – jest jedną z najstarszych nieprzerwanych cywilizacji w historii ludzkości. Pomimo swoich historycznych i geograficznych przewag w różnych okresach, Iran nigdy w swojej współczesnej historii nie wybrał drogi agresji, ekspansji, kolonializmu czy dominacji. Nawet po trwałej okupacji, inwazji i ciągłym nacisku ze strony mocarstw światowych – i pomimo posiadania przewagi militarnej nad wieloma swoimi sąsiadami – Iran nigdy nie zainicjował wojny. Mimo to zdecydowanie i odważnie odparł tych, którzy go zaatakowali.
Naród irański nie żywi wrogości wobec innych narodów, w tym narodu Ameryki, Europy czy krajów sąsiednich. Nawet w obliczu powtarzających się zagranicznych interwencji i nacisków w całej swojej dumnej historii Irańczycy konsekwentnie rysują wyraźne rozróżnienie między rządami a narodami, którymi rządzą. Jest to zasada głęboko zakorzeniona w irańskiej kulturze i świadomości zbiorowej, a nie tymczasowe stanowisko polityczne.
Z tego powodu ukazywanie Iranu jako zagrożenia nie jest zgodne ani z rzeczywistością historyczną, ani z faktami obserwowalnymi współcześnie. Taka percepcja jest wynikiem politycznych i ekonomicznych kaprysów możnych – potrzeby wyprodukowania wroga w celu usprawiedliwienia nacisków, utrzymania dominacji militarnej, utrzymania przemysłu zbrojeniowego i kontrolowania rynków strategicznych. W takim środowisku, jeśli zagrożenie nie istnieje, zostaje ono wymyślone.
W tych samych ramach Stany Zjednoczone skoncentrowały największą liczbę swoich sił, baz i zdolności wojskowych wokół Iranu – kraju, który przynajmniej od założenia Stanów Zjednoczonych nigdy nie zainicjował wojny. Niedawne ataki amerykańskie rozpoczęte z tych właśnie baz pokazały, jak naprawdę groźna jest taka obecność wojskowa. Naturalnie żaden kraj w obliczu takich warunków nie zrezygnowałby ze wzmocnienia swoich zdolności obronnych. To, co Iran zrobił – i nadal robi – jest wyważoną reakcją opartą na uzasadnionej samoobronie, a w żadnym wypadku nie jest wszczęciem wojny lub agresji.
Stosunki między Iranem a Stanami Zjednoczonymi nie były pierwotnie wrogie, a wczesne interakcje między narodem irańskim i amerykańskim nie były naznaczone wrogością ani napięciem. Punktem zwrotnym był jednak zamach stanu z 1953 r. – nielegalna interwencja amerykańska mająca na celu zapobieżenie nacjonalizacji zasobów własnych Iranu. Ten zamach stanu zakłócił proces demokratyczny w Iranie, przywrócił dyktaturę i zasiał wśród Irańczyków głęboką nieufność wobec polityki USA. Ta nieufność pogłębiła się wraz ze wsparciem Ameryki dla reżimu szacha, poparciem dla Saddama Husajna podczas narzuconej wojny w latach 80. XX w., nałożeniem najdłuższych i najbardziej kompleksowych sankcji we współczesnej historii, a ostatecznie niesprowokowaną agresją militarną – dwukrotnie w trakcie negocjacji – przeciwko Iranowi.
Jednak wszystkie te naciski nie osłabiły Iranu. Wręcz przeciwnie, kraj wzmocnił się w wielu obszarach: poziom alfabetyzacji wzrósł trzykrotnie – z około 30% przed rewolucją islamską do ponad 90% obecnie; szkolnictwo wyższe znacznie się rozwinęło; osiągnięto znaczny postęp w nowoczesnej technologii; poprawiły się usługi opieki zdrowotnej; a infrastruktura rozwijała się w tempie i skali nieporównywalnej z przeszłością. Są to mierzalne i obserwowalne rzeczywistości, które są niezależne od sfabrykowanych narracji.
Jednocześnie nie można lekceważyć niszczycielskiego i nieludzkiego wpływu sankcji, wojny i agresji na życie odpornego narodu irańskiego. Kontynuacja agresji militarnej i niedawne bombardowania głęboko wpływają na życie, postawy i perspektywy ludzi. Odzwierciedla to podstawową ludzką prawdę: kiedy wojna wyrządza nieodwracalne szkody życiu, domom, miastom i przyszłości, ludzie nie pozostaną obojętni wobec odpowiedzialnych.
Rodzi to zasadnicze pytanie: któremu dokładnie interesowi narodu amerykańskiego tak naprawdę służy ta wojna? Czy istniała obiektywna groźba ze strony Iranu usprawiedliwiająca takie zachowanie? Czy masakra niewinnych dzieci, niszczenie zakładów farmaceutycznych zajmujących się leczeniem raka lub przechwalanie się bombardowaniem kraju „powrotem do epoki kamienia” służy czemukolwiek innemu niż dalsze niszczenie globalnej pozycji Stanów Zjednoczonych?
Iran kontynuował negocjacje, osiągnął porozumienie i wypełnił wszystkie swoje zobowiązania. Decyzja o wycofaniu się z tego porozumienia, eskalacji w stronę konfrontacji i rozpoczęciu dwóch aktów agresji w trakcie negocjacji była destrukcyjnymi wyborami dokonanymi przez rząd USA – wyborami, które służyły złudzeniom zagranicznego agresora.
Ataki na kluczową infrastrukturę Iranu – w tym obiekty energetyczne i przemysłowe – są bezpośrednio wymierzone w naród irański. Takie działania nie tylko stanowią zbrodnię wojenną, ale niosą ze sobą konsekwencje daleko wykraczające poza granice Iranu. Generują niestabilność, zwiększają koszty ludzkie i ekonomiczne oraz utrwalają cykle napięć, siejąc nasiona urazy, które będą trwać latami. To nie jest demonstracja siły; jest to oznaka strategicznego dezorientacji i niemożności osiągnięcia trwałego rozwiązania.
Czy nie jest również tak, że Ameryka wkroczyła w tę agresję jako zastępca Izraela, będąc pod wpływem tego reżimu i manipulując nim? Czy nie jest prawdą, że Izrael, wytwarzając irańskie zagrożenie, stara się odwrócić uwagę świata od swoich zbrodni wobec Palestyńczyków? Czy nie jest oczywiste, że Izrael zamierza teraz walczyć z Iranem do ostatniego amerykańskiego żołnierza i ostatniego dolara amerykańskiego podatnika – przerzucając ciężar swoich złudzeń na Iran, region i same Stany Zjednoczone w pogoni za nielegalnymi interesami?
Czy „America First” rzeczywiście należy dziś do priorytetów amerykańskiego rządu?
Zachęcam was, abyście spojrzeli poza machinę dezinformacji – integralną część tej agresji – i zamiast tego porozmawiali z tymi, którzy odwiedzili Iran. Przyjrzyj się wielu utalentowanym irańskim imigrantom – wykształconym w Iranie – którzy obecnie wykładają i prowadzą badania na najbardziej prestiżowych uniwersytetach świata lub współpracują z najbardziej zaawansowanymi firmami technologicznymi na Zachodzie. Czy te realia pokrywają się z wypaczeniami, jakie słyszysz na temat Iranu i jego mieszkańców?
Dziś świat stoi na rozdrożu. Kontynuowanie ścieżki konfrontacji jest bardziej kosztowne i daremne niż kiedykolwiek wcześniej. Wybór pomiędzy konfrontacją a zaangażowaniem jest zarówno realny, jak i konsekwentny; jego wynik ukształtuje przyszłość dla przyszłych pokoleń. Przez tysiąclecia swojej dumnej historii Iran przetrwał wielu agresorów. Wszystko, co po nich pozostało, to zszargane nazwiska w historii, podczas gdy Iran przetrwa – odporny, dostojny i dumny”.
Źródło – https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=27248436968105794&id=100000985749484&post_id=100000985749484_27248436968105794&rdid=4zGSsHdogOA3GYQb#.
Źródło – https://www.facebook.com/IranEmbassyinPoland!
„Z okazji Świąt Wielkanocnych, które są symbolem przebudzenia i zmartwychwstania wysłannika pokoju i miłości, Jezusa Chrystusa (pokój z Nim), składamy serdeczne życzenia wszystkim chrześcijanom na świecie, a w szczególności religijnemu i miłującemu pokój narodowi polskiemu, posiadającemu silne katolickie korzenie przekonania.
Podczas gdy większość społeczeństw świata zachodniego obchodzi to święto w pokoju i spokoju, w innej części świata – w regionie Azji Zachodniej – kobiety, dzieci, mieszkańscy Iranu, również religijni i wytrwali w swym oporze wobec zła, a także społeczeństwa niektórych innych krajów muzułmańskich, zmagają się z pożogą nienawiści i fanatyzmu podsycaną przez podżegaczy wojennych, codziennie stając w obliczu nikczemnych ataków.
Dlatego w takich okolicznościach, gdy podżegacze wojenni, aby usprawiedliwić tę nielegalną i bezprawną wojnę, wykorzystują swoją machinę propagandową i posługują się pojęciami religijnymi jako narzędziem legitymizowania dalszych aktów agresji, obowiązkiem wszystkich autorytetów i instytucji religijnych związanych z religiami objawionymi na świecie – zwłaszcza Kościoła katolickiego – jest stanowcze potępienie tych antyreligijnych wypowiedzi, promujących ludobójstwo i przerażające zbrodnie przeciwko ludzkości, oraz podjęcie działań na rzecz ujawniania przypadków wypaczania Bożych nauk chrześcijaństwa”.