„samorządowiec”

Od redakcji! Autorem tekstu jest komentator „wma” – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/wma/.

xxx

35 lat temu weszła w życie ustawa o samorządzie gminnym. Po tylu latach można już poszukać odpowiedzi na pytanie o skutek/rezultat tej ustawy – przy czym nie chodzi o skutek/rezultat pierwotnie deklarowany, tylko realny, rzeczywisty. No i jaki jest najbardziej widoczny, najbardziej rzucający się w oczy skutek/rezultat (albo – jak kto woli – owoc) tej ustawy? Owocem najpiękniejszym, najbardziej dorodnym, nie dającym się nie zauważyć jest … „samorządowiec”!

Któż to jest – ów „samorządowiec”? Od razu napiszmy: taki rzeczownik w języku polskim od dawna istnieje (np. u Doroszewskiego), ale dopiero w ostatnim czasie wszedł do powszechnego użycia, bardzo często w liczbie mnogiej. Zatem kto zacz – ów „samorządowiec”? To burmistrz, wójt, radny (najlepiej przewodniczący rady), także starosta – ale nie taki przypadkowy, jednorazowy. To burmistrz, wójt, radny (najlepiej przewodniczący rady) wieloletni, zasiedziały, na tej funkcji osędziały (przy czym możliwa jest wymiana między jst: z gminy do powiatu, z powiatu do gminy – ze stolca na stolec). Tacy ludkowie wyróżniają się tym, że trzymają się razem, mają swój slang, obyczajowość, nawzajem się nagradzają i piją sobie z dzióbków, jak jeden zaczyna chwalić drugiego, to nie zna w tym miary. A czym się na co dzień zajmują? Są zarobieni: zasiadają, piastują, pełnią, celebrują – i „podejmują działania”. Ale to jeszcze nic, najgorsze jest to, że „inwestują”. To jeden w drugiego dzielny budowniczy. Wszyscy budują. A co budują? Jakiś czas temu modne były krawężniki i chodniki, ale temat się wyczerpał, każdy wolny kawałek gruntu został pokryty betonową kostką. Trzeba było znaleźć coś innego – i ludkowie przerzucili się na baseny, „amfiteatry”, „wieże widokowe” (są już „ścieżki w koronach drzew” – a w Muszynie ma powstać „podniebny rower”!), bardziej ambitni „inwestują” w „strefy”, „kompleksy” i „centra”. Wszystkie te wynalazki potrzebne jak psu piąta noga – ale nie o to chodzi, chodzi o to, żeby był ruch w interesie, żeby był przepływ gotówki.

Jaki jest profil statystycznego „samorządowca”? Typowy „samorządowiec” nie ma żadnego konkretnego zawodu, żadnych praktycznych, pożytecznych umiejętności, zanim awansował na „samorządowca” zajmował się wszystkim i niczym. Owszem, zdarzają się tacy, którzy czymś konkretnym się zajmowali, za coś realnie odpowiadali, ale to pożyteczne zajęcie porzucili, wybrali zasiadanie (na stolcu) i piastowanie (funkcji) – oczywiście nie bezinteresownie.

A czy „samorządowiec” to jest kres/koniec kariery? No nie, funkcja/posada w samorządzie (gminnym/powiatowym/wojewódzkim) jest u nas traktowana jako potencjalny punkt startu do tak zwanej „polityki” (sejmu, senatu) – cudzysłów nieprzypadkowy, bo ci ludkowie, którzy z jakiejś gminy, czy powiatu do tegoż sejmu/senatu się dopchają (za pozwoleństwem wodza z Sopotu – albo z Żoliborza) żadnej polityki uprawiać nie będą, będą „implementować” (a co ewentualnie mają mniemać, albo i nie mniemać, dostaną w formie gotowca w tzw. przekazie dnia).

No i czy ktoś powie, że ustawa sprzed 35 lat nie przyniosła „owoców”, że nikomu się od tej ustawy nie poprawiło?

wma

Od redakcji! Ilustracja tytułowa została zacytowana ze strony – zob. https://www.portalsamorzadowy.pl/konkurs/samorzadowiec-kadencji,128/regulamin/.

(Odwiedzono 281 razy, 4 wizyt dzisiaj)

9 thoughts on “„samorządowiec”

  1. Co się tyczy tytułowego obrazka:

    https://www.portalsamorzadowy.pl/konkurs/samorzadowiec-kadencji,128/regulamin

    Mamy konkurs pod nazwą „samorządowiec kadencji”, tutaj mamy „kapitułę konkursu”:

    https://www.portalsamorzadowy.pl/konkurs/samorzadowiec-kadencji,128/kapitula-konkursu

    W 2024 roku „kapituła” uhonorowała „prestiżowym” tytułem „samorządowiec kadencji” 1 marszałka, 3 prezydentów, 3 starostów, 5 wójtów/burmistrzów i 10 radnych.

    A w tej „kapitule” kto? No jasne, „samorządowcy”, między innymi wójt Sękowej. Ta niewiasta wybierała „samorządowca kadencji” spośród „nominowanych” kandydatów (nazwiska w zakładce nominacje).

    Sama siebie wybrać nie mogła – ale nic straconego, została uhonorowana, nagrodzona, do tego nazwana „pierwszą damą samorządowej Małopolski” na „forum samorządowym” w Zakopanem (burmistrz Gorlic nazywa ową damę Gosią), co przyjęła – a jakże – z „zaskoczeniem” i „wzruszeniem”:

    https://bobowa24.pl/2025/11/wlodarze-z-powiatu-gorlickiego-docenieni-na-forum-samorzadowym-w-zakopanem

    No i tak to jest, ci ludzie są głęboko przekonani, że te nagrody, wyróżnienia, tytuły, laurki etc. etc. przyznawane sobie nawzajem (i wręczane z zadęciem) mają jakąś realną podstawę i jakieś znaczenie – a to jest tylko przedstawienie.

    1. A kogo „kapituła” uhonorowała „prestiżowym” tytułem „samorządowiec kadencji” w kategorii „prezydent”? Oto on (opisano „sukcesy” od roku 2013 do marca roku 2024):

      „Rafał Trzaskowski – prezydent Warszawy. W latach 2013-2014 minister administracji i cyfryzacji w rządzie Donalda Tuska. W latach 2014-2015 sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych w rządzie Ewy Kopacz. Członek PO. Poseł w latach 2015-2018. W wyborach 2018 r. kandydował na prezydenta Warszawy; wygrał w pierwszej turze. 15 maja 2020 r. zarząd krajowy PO ogłosił podjęcie startu w wyborach na Prezydenta RP przez Rafała Trzaskowskiego. Systematycznie jest w czołówce ogólnopolskich rankingów zaufania. Do jego najważniejszych osiągnięć jako prezydenta Warszawy zalicza się darmowe żłobki, udogodnienia dla seniorów, budowę szkół i mieszkań komunalnych, linii tramwajowych oraz rozpoczęcie prac przy trzeciej linii metra”.

      https://www.portalsamorzadowy.pl/polityka-i-spoleczenstwo/samorzadowcy-kadencji-wybrani-oto-najlepsi-z-najlepszych,531276.html

  2. Kiedyś pewien samorządowiec zdefiniował się wyczerpująco sam takimi oto słowami:
    „Jo jest Kaziu, jo mo 11-scioro dzieci, mnie wszycy znajo, ja zrobił schody”

    1. A to musiał być jakiś taki początkujący „samorządowiec”, taki bardziej zaawansowany do tych schodów dorobiły jeszcze barierki (miałem raz na budowie gościa, który mówił „barjejki”).

  3. Samorządy jak taran , przetoczyły się przez wioski – skutkiem puste , obory , stodoły . Gdzie jeszcze jest jakieś zwierzę hodowlane , musi być policzne , zakolczykowane – krety jeszcze pozostały do zakloczykowania – powiada jeden z komentatorów . Taranowanie własnych wiosek , zniszczone punkty skupu , małe przetwórnie, różne hodowle , to najbardziej prymitywny sposób samorządowego zarzadzania . Zbieractwo , podatki , różne opłaty , udział w szaleństwach eurokołchozu . Pęd do splendoru tytularnego , objawia się tym , że burmistrz zarządza wioskami . Główną pokusą jest otwarta droga do szczytów władzy samorządowej – wioska ( poparcie wyborcze ) + misto ( poparcie wyborcze ) . Liczy się wynik zbiorczy . Tak , to miasto z wioskami się brata . Najpiękniejsze zawarte w podtytule ” owoce ” mają , dużą podatność na gnicie . Rachunek utraty dochodów rolniczych jest przeogromny .

  4. Szanowny „Oświecony”!

    Napisałeś, że „samorządy jak taran, przetoczyły się przez wioski”, zostawiając „puste, obory, stodoły”. Zapomniałeś dodać, że tzw. samorządy, w wersji opisanej przez komentatora „wma”, to była tylko skuteczna, wyniszczająca broń (jak napalm), którą eurokomuna użyła przeciwko polskiej wsi. I użyła bezwzględnie i skutecznie, zostawiając puste obory i stodoły. To eurokołchoz doprowadził do upadku polską wieś!

    Doraźnie, puste obory i stodoły to nie byłaby jeszcze największa klęska Rzeczypospolitej. Bywało tak podczas wielkich potopów i wojen. Z potopu szwedzkiego czy z I i II wojny światowej polska wieś wyszła do spodu zniszczona. Tylko że wtedy Polacy wiedzieli jak te puste obory i stodoły zapełnić. I zapełniali te obory i stodoły; w trudzie i znoju, ale zapełniali, na przekór biedzie.

    Teraz, wyrosła w III RP klasa eurokołchoźników, czyli kretynów, którzy uważają, że mleko prosto od krowy jest w Biedronce. A jak im zamkną Biedronkę (wiadomo, Putin za chwile zaatakuje), to nagle się okaże, że nie maja pojęcia jak uprawiać pietruszkę na grządce za domem o wydojeniu krowy nie wspominając, bo oni już nawet nie wiedza jak wygląda krowa a nawet jeśli wiedzą, to uważają, że krowa pierdzi metanem i trzeba ją zlikwidować, bo im szkodzi ślad węglowy, który zmienia klimat, bo jak wiadomo „planeta płonie”.

    Bolszewicka komuna, to był pikuś w porównaniu z eurokomuną. Za bolszewickiej komuny na polach pasły się stada krów, owiec i kóz. Żniwa znaczyły żniwa a sianokosy sianokosy.. W każdym gospodarstwie rano piał kogut na chwałę zniewolonej wówczas przez bolszewików Ojczyzny. A dzisiaj cisza i pustka… i tłum zdebilniałych ukropoliniaków…

    Dziękuję Ci „Oświecony” za ten wpis. I na pohybel eurokomunie!

  5. Edukacyjne znacznie Portalu – Bobowa od Nowa jest bezcenne . Komentatorzy z ogromną wiedzą , doświadczeniem zawodowym – wyedukowani , stale pogłębiający wiedzę , są inspiracją . Klimatyczny eurokołchozu przekręt – nawet w Naszym Hymnie Narodowym ( szczególna perfidia ) . 14 grudnia 1658 miała przeprawa chorągwi Czarnieckiego przez morze na wyspę Alsen , temperatura wody wynosiła wówczas 2 do 4 stopnie . Kłaniam się Panu – Wszystkim komentatorom .

  6. Zagrodowa , przyzagrodowa hodowla zwierząt w gospodarstwie , na terenie każdej wioski w bobowskiej gminie ma stać się prawnym obowiązkiem przypisanym do zadań i obowiązków radnego – każdego radnego . ( Zaniedbali – niedopatrzyli – spolegliwi , przed kim ? .) Na piśmie z własną deklaracją , potwierdzoną , wraz z sołtysem , mają zrealizować – tu i teraz . I to nie jest żadna nowość , ślubowanie zobowiązuje . Podatnicy , płacą , radnym , sołtysom . Podpisali , ślubowali . Rolnicy pracują , żywią – nasi miejscowi . Twardo stąpają po ziemi – polskiej ziemi . Sami się żywią , ( sami sobie są weterynarzami – sanistarystami ) wiedzą , że (” pracowite ” pasożyty żerują . ) Z tropików chcą zwlekać niezdrową , genetycznie modyfikowaną żywność z ( Merkosuru ) – krajów egzotycznych zwierząt i ptaków . Czy nasi radni , sołtysi , będą.” Papugami ” – ” egzotycznych” kolonizatorów ? doprecyzowując – niemiecko – francuskiej , chemi rolniczej , stosowanej właśnie w tamtejszym tropikalnym klimacie . Chłopski rozum , to logika mądrości . Jest jeszcze czas – albo z bobowskimi rolnikami – albo popularne – WON .

  7. O, tu mamy przykład „działacza samorządowego”:

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Gawkowski

    Kim ten gość nie był, czym się nie zajmował (w największym skrócie: wszystkim i niczym), gość jest nawet „katolikiem”!

    https://wyborcza.pl/10,93568,18510567,gawkowski-jestem-katolikiem-lewicowcem-bede-chodzil-do-kosciola.html

    A teraz ten omnibus, ten człowiek wielu talentów i umiejętności (zaczął od technikum kolejowego – a został „pisarzem”, „wykładowcą akademickim”, wicepremierem i ministrem od „cyfryzacji”!) chce „zakładać chomąto”:

    https://nczas.info/2025/12/04/wicepremier-marzy-o-cenzurze-w-polsce-panstwo-musi-nalozyc-chomato

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *