
Wy, którzy odsądziliście Grzegorza Brauna od czci i wiary za zgaszenie świec chanukowych, wy, którzy oskarżacie Grzegorza Brauna o antysemityzm i wy, którzy zatrzęśliście się z oburzenia, gdy polski poseł do eurokołchozu Grzegorz Braun wezwał do modlitwy za ofiary żydowskiego ludobójstwa w Gazie, po wydarzeniach w Debreczynie, do których doszło przed, podczas i po meczu piłkarskim Rakowa Częstochowa z izraelskim Maccabi Hajfa – zob. https://x.com/CionaSport/status/1956086684719964665?t=5yGib765gk8fhsQ2XpQTBA&s=09 i https://www.youtube.com/shorts/4-A_BPcglQA, dostaliście wielką szansę, żeby zrozumieć istotę protestu Grzegorza Brauna przeciwko postępującej judaizacji Polski, która została tak dobitnie wyrażona w wystąpieniu przewodniczącego Konfederacji Korony Polskiej z 23 lipca 2025 roku – zob. https://wprawo.pl/grzegorz-braun-zydzi-sa-wrogami-polski-wideo/.
xxx
Na zdjęciu tytułowym transparent wywieszony 14 sierpnia 2025 roku podczas meczu Rakowa Częstochowa z Maccabi Hajfa w Debreczynie. Na trybunach doszło także do innych drastycznych wydarzeń, których nie zamierzam opisywać nawet w formie cytatu z uwagi na ewentualne oskarżenie, że dopuszczam się wykroczenia przeciwko obyczajności publicznej – zob. https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/kodeks-wykroczen-16788218/roz-16. Kto chce zobaczyć w jak odrażający sposób kibice Maccabi Hajfa obrażali Polskę i Polaków, sam musi pożeglować po platformie „X”.
xxx
A jak zareagowali funkcjonariusze frontu ideologicznego z państwa położonego w Palestynie na antypolską manifestację kibiców Maccabi w Debreczynie? Ano tak – zob. https://x.com/DominikGorecki4/status/1956260343803433013?t=BFS12CssqI_8cIjYNpIiwg&s=09 – „Brawa dla kibiców Maccabi”, „Tak powinno się traktować antysemitów”, „Jesteśmy z was dumni”, „Polacy byli najlepszymi współpracownikami Hitlera”!
xxx
W 2013 roku podczas tenisowego meczu Pucharu Federacji w Eljacie do polskich tenisistek Agnieszki i Urszuli Radwańskiej krzyczano: „Katolickie s…i!” a „Super Express” napisał, że „podczas meczu w Izraelu siostry Radwańskie były wielokrotnie obrażane przez kibiców gospodarzy” – https://www.wprost.pl/swiat/390128/kibice-w-izraelu-obrazali-siostry-radwanskie-sikorski-nie-bedzi.html. Afera została zatuszowana przez ministra Radka „zdradka” Sikorskiego.
xxx
Kto ciągle nie wierzy Grzegorzowi Braunowi – zob. https://wprawo.pl/grzegorz-braun-zydzi-sa-wrogami-polski-wideo/, to powinien jeszcze przypomnieć sobie wydarzenia z 2019 roku. W roli głównej, nie jakiś wszawy kibic z Hajfy czy Eljaty tylko sam minister spraw zagranicznych Izraela Israel Katz – zob. https://kresy.pl/wydarzenia/szef-msz-izraela-nie-zamierzam-przepraszac-polakow-za-moje-slowa-o-ich-wspolpracy-z-nazistami/.
xxx
Tutaj ciekawy komentarz na zakończenie – zob. https://www.youtube.com/watch?v=38B_xkT4xUU!
Cdn.



Cisza! Tito zamarł-nie dostrzega zła i zgubił gdzieś swoje szczytne hasła: „Widzę jak ksenofobia, nienawiść, rasizm, antysemityzm, są sączone niby trucizna w umysły co bardziej podatnych i bezrefleksyjnych jednostek. I trudno jest mi przejść do porządku dziennego nad niektórymi wpisami na tym portalu. Nie można być obojętnym, wobec zła, podłości, szczucia na innych.” Chyba „niedobra jest o tym mówić”…?
Żydzi w swej większości nienawidzą Polaków. Mają to we krwi. Wystarczy przypomnieć ich zachowanie względem Polaków w Grodnie i innych miejscowościach po napadzie na Polskę w 1939 roku armii sowieckiej. Nawet zdarzało się, że Żydzi uratowani w czasie wojny przez Polaków donosili potem do UB na swoich wybawców. Dzisiaj uważają, że za Holocaust odpowiedzialni są jacyś naziści i Polacy. Niedługo zostaną sami Polacy. Sami zabijają dzisiaj na potęgę. Zbrodnie rosyjskie na Ukrainie nawet się nie zbliżają do tych ich w Palestynie (każda śmierć jest tragedią, piszę tu o skali). Ale ponieważ są „lepsi” to mogą uczestniczyć w rozgrywkach międzynarodowych a w Bobowej można z pompą organizować „Dni Bobowej z Kulturą Żydowską – SZALOM 2025”. A oni w tym czasie tysiącami mordują i głodzą na śmierć dzieci. A jakiś rabin ogłosił: „Cała Gaza i każde dziecko w Gazie powinno umrzeć z głodu!” (https://pch24.pl/rabin-shaulov-wszystkie-dzieci-w-gazie-powinny-umrzec-z-glodu/). Czy to przejaw ich „kultury”?
” Kto nie przeciwstawia się złu , sam w nim uczestniczy ” . Cytat . Milczenie na akseptacje zła jest zgodą na jego istnienie .
[Ocenzurowano – M.R.].
„Tito”, twoje poglądy zostały ujawnione na tym forum w pełnej, kompromitującej krasie. Nie skreśliłem jednego słowa! Niestety, na kolportowanie kłamstwa jedwabieńskiego nie ma w mojej gazecie miejsca. Polecam monografię dotyczącą mordu w Jedwabnem autorstwa prof. Marka Chodakiewicza, dr. Tomasza Sommera i Zuzanny Stankiewicz pt. „Jedwabne. Historia Prawdziwa” – zob. https://www.facebook.com/share/p/1HcEH3dZHX/.
Poczytaj człowieku wyniki śledztwa IPN.
Wolność słowa jak w „Komsomolskaja prawda”:). No ale co się spodziewać, po tym brunatnym ścieku.
Polecam lekturę https://pl.wikipedia.org/wiki/Dalej_jest_noc._Losy_%C5%BByd%C3%B3w_w_wybranych_powiatach_okupowanej_Polski
„To, co można tam przeczytać nie ma nic wspólnego z prawdą”– tymi słowami historyk dr Piotr Gontarczyk na łamach tygodnika „Sieci” skomentował pracę zatytułowaną „Dalej jest noc. Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski” pod redakcją prof. Jana Grabowskiego (historyka) oraz prof. Barbary Engelking (socjolog i psycholog). Książka wydana przez Centrum Badań nad Zagładą Żydów to w ocenie Gontarczyka „naukowa mistyfikacja” czego dowodzi m.in. opisana w niej „historia” getta w Bochni. W narracji autorzy zastąpili żydowską policję… „polskimi faszystami”.
„Historyk prof. Bogdan Musiał wskazuje, że wartość naukowa publikacji pod red. Barbary Engelking i Jana Grabowskiego jest żadna, powinno analizować się ją ze studentami jako przykład tego, jak nie robić badań historycznych. Wiele przykładów nadużyć, których dopuścili się autorzy tekstów zawartych w „Dalej jest noc”, przytacza w swojej obszernej recenzji „Korekta obrazu?” dr Tomasz Domański, historyk IPN”.
Źródło – http://www.katolickie.media.pl/index.php/polecane/pracownia-krzywych-luster/13378-dalej-jest-klamstwo-porazajaca-skala-manipulacji-autorow-ksiazki-dalej-jest-noc.
Kilka słów uzupełnienia do tego, co czytamy tutaj:
https://kresy.pl/wydarzenia/szef-msz-izraela-nie-zamierzam-przepraszac-polakow-za-moje-slowa-o-ich-wspolpracy-z-nazistami
Israel Katz powiada:
„Jak każdy Izraelczyk i Żyd mogę powiedzieć: nie zapomnimy i nie przebaczymy. Byli Polacy, którzy kolaborowali z nazistami. O tym mówił też były premier Icchak Szamir, wspominając historię swojego zamordowanego ojca. Icchak Szamir, któremu Polacy zamordowali ojca, powiedział: „Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki”. I nikt nie będzie nam mówił, jak mamy się wyrażać i jak pamiętać naszych poległych”.
https://kresy.pl/wydarzenia/regiony/bliski-wschod/szef-izraelskiego-msz-polacy-wyssali-antysemityzm-z-mlekiem-matki-video
Israel Katz powołuje się na opowieści Icchaka Szamira, „któremu Polacy zabili ojca”. No to poczytajmy co tenże Szamir ma (a raczej miał) do powiedzenia nt. „zamordowanego ojca” – „zamordowanego” przez Polaków.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Icchak_Szamir
W „Rzeczpospolitej” z 7 września 1996 roku ukazał się wywiad z tymże Szamirem, wywiad przeprowadził Aleksander Klugman (w latach 1991-1997 korespondent „Rzeczpospolitej” w Izraelu).
https://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksander_Klugman
Mam przed sobą książkę pod tytułem „Żyd – co to znaczy?”, Państwowe Wydawnictwo Wiedza Powszechna, Warszawa 2003, ISBN 83-214-1286-6. Na stronach 139-143 Aleksander Klugman podaje tekst wywiadu z roku 1996. Icchak Szamir opowiada:
„Chciałbym przytoczyć dzieje moich najbliższych z okresu hitlerowskiej okupacji Polski. Ojciec mój był przewodniczącym gminy żydowskiej w miasteczku Różany w okolicach Słonima i Wołkowyska, dziś na terenie Białorusi. Gdy hitlerowcy załadowali już wszystkich Żydów do wysyłki do obozów śmierci ojcu udało się zbiec. Uciekł do rodzinnej wioski położonej kilkanaście kilometrów od Wołkowyska i odszukał swoich szkolnych kolegów, których prosił o pomoc w ukryciu się. Koledzy ci byli z nim bardzo zaprzyjaźnieni i pamiętam, że jako dziecko siedziałem im na kolanach i ramionach. Ale gdy ojciec prosił ich o pomoc, nie tylko mu odmówili – to można by jeszcze wytłumaczyć strachem przed represjami ze strony Niemców – ale po prostu go zabili”.
Pytanie jest takie:
Szamir opuścił Polskę w roku 1935 (wyemigrował do Palestyny), od roku 1941 siedział w więzieniu w Erytrei (północno-wschodnia Afryka). Skąd wiedział co się w tym czasie dzieje „w okolicach Słonima i Wołkowyska” (w tym czasie tj. w latach 1941-1942), ojciec wysłał mu do więzienia w Afryce kartkę pocztową z wiadomością, że „uciekł do rodzinnej wioski położonej kilkanaście kilometrów od Wołkowyska i odszukał swoich szkolnych kolegów, których prosił o pomoc”? A może wysłał mu „esemesa” – albo „maila”? A może było inaczej, może nasz Icchak po ucieczce z więzienia (z więzienia uciekł w roku 1947, do Palestyny wrócił w roku 1948) wybrał się na wycieczkę do „wioski położonej kilkanaście kilometrów od Wołkowyska” (już nie do Polski, tylko na sowiecką Białoruś, wszak zmieniły się granice)? A na tej sowieckiej Białorusi bez żadnych przeszkód ze strony sowieckiej władzy łaził po wsi, rozpytywał o szkolnych kolegów ojca – a gdy już ich znalazł to ci jeden przez drugiego opowiedzieli mu jakim to sposobem uśmiercili jego ojca? Bo cóż to znaczy: „po prostu go zabili”? Nasz Icchak poskąpił nam dramatycznych szczegółów; nie wiemy, czy ci szkolni koledzy Icchakowego ojca dusili, topili, jakimś ostrym narzędziem traktowali – a może kamienowali, jak biblijni Żydzi diakona Szczepana?
Ale nic straconego, nasz Icchak nie poprzestał na ojcu, zjechał na szwagra (ciąg dalszy wywiadu z roku 1996):
„Podobny los spotkał moją siostrę i całą jej rodzinę. Mąż jej miał koncesję na produkcję terpentyny z żywicy zbieranej w lasach państwowych na Polesiu. Podczas okupacji przygotował on, razem z leśniczym odpowiedzialnym za te lasy, wielki bunkier, w którym ukryje się z całą rodziną, gdy zajdzie taka konieczność. Gdy Niemcy zaczęli wysyłać ludność z gett do obozów śmierci, szwagier – w porozumieniu z leśniczym – przywiózł całą rodzinę, żonę i kilkoro dzieci, do przygotowanego zawczasu i dobrze zaopatrzonego w żywność bunkra. Przy wejściu do bunkra czekał na nich leśniczy, który z zimną krwią wymordował całą rodzinę łącznie z dziećmi”.
Tu mamy więcej szczegółów – ale nadal nie wiemy skąd nasz Icchak je zna. Szwagier wysyłał mu z Polesia do Afryki pocztowe kartki („esemesy”? „maile”?) – że do spółki z leśniczym przygotowuje „bunkier”, na dodatek „wielki” i „dobrze zaopatrzony w żywność” (czy koszerną?). A może po wojnie nasz Icchak wybrał się na wycieczkę na Polesie (sowiecka Białoruś – albo Ukraina), odnalazł tego leśniczego, a ten mu wszystko ze szczegółami opowiedział? W takim razie nie rozumiem dlaczego Icchak poskąpił nam informacji, że ten leśniczy sam wszystko zjadł (mam na myśli ową „żywność” z „bunkra”). Nie wiemy też, w jakim to sposobie ów leśniczy „wymordował całą rodzinę łącznie z dziećmi”. Strzelał do nich z dwururki? Śrutem, czy breneką?
Jedna uwaga na koniec. Powyższe uzupełnienie nie jest przeznaczone dla funkcjonalnych analfabetów, dla ludków odpornych na rzeczywistość. Jest przeznaczone dla publiczności, która czyta ze zrozumieniem, umie kojarzyć i porównywać informacje z różnych tekstów – i wyciągać praktyczne wnioski.
https://www.otwarta.org/wp-content/uploads/2023/10/Antysemityzm-w-Polsce.-Praktyczne-wytyczne.pdf Powyższa publikacja nie jest przeznaczona dla funkcjonalnych analfabetów, dla ludków odpornych na rzeczywistość. Jest przeznaczone dla publiczności, która czyta ze zrozumieniem, umie kojarzyć i porównywać informacje z różnych tekstów – i wyciągać praktyczne wnioski.Pozdrawiam.
Dobra, a teraz tak naprawdę szczerze i od serca coś napiszę do redaktora tego portalu. Wszedłem tu zupełnie przez przypadek parę dni temu na ten portal.Zobaczyłem i prześledziłem sporo wpisów jakie się ukazały. Jakie wnioski? Pan redaktor, z którym wdałem się w utarczki słowne jest osobą bardzo specyficzną. W mojej ocenie jest człowiekiem bardzo zagubionym, sfrustrowanym i nieszczęśliwym. Wszędzie wietrzy spiski, żydowskie, ukraińskie, zmowę lokalnych elit itp. Tak naprawdę nie dostrzegłem tu nigdzie pozytywnych dobrych wiadomości. Bardzo to smutne i przygnębiające. Jak można żyć, tak postrzegając otaczającą rzeczywistość? No ale nie jestem psychologiem żeby oceniać stan umysłu tego człowieka. Mam tylko jeden prosty apel. Proszę bardzo pana,aby zmienił swoje poglądy, porzucił ten konfrontacyjny i obsesyjnie nienawistny ton, wykazał trochę odwagi, przyznał że nasza trudna historia nie jest czarno- biała. Taka wyciągnięta dłoń. Mam wątpliwości, czy to opublikuje. Ale w swojej dziecięcej naiwności, wierzę w ludzi i myślę że w każdym człowieku są jakieś pokłady dobra i przyzwoitości. Pozdrawiam mimo wszystko.
Nie jestem redaktorem tego portalu (redaktor tego portalu być może napisze jakąś odpowiedź na powyższe elukubracje osobnika pt. „Tito”, napisane – jakże by inaczej – „naprawdę szczerze i od serca”) – mimo to skomentuję krótko te zwierzenia i wyznania.
Osobnik pt. „Tito” powiada: „wszedłem tu przez przypadek parę dni temu”. Przypadki chodzą po ludziach – i taka okoliczność przytrafiła się osobnikowi pt. „Tito”.
Osobnik pt. „Tito” powiada, że „prześledził sporo wpisów”. Osobnik jest odporny na wiedzę, osobnik stracił czas.
Osobnik pt. „Tito” daje do zrozumienia, że doszedł do jakichś „wniosków”. No proszę, do „wniosków”!
Osobnik pt. „Tito” poczuł się uprawniony i upoważniony do wystawiania „oceny”, osobnik powiada, że redaktor tego portalu „jest człowiekiem bardzo zagubionym, sfrustrowanym i nieszczęśliwym”. To by oznaczało, że osobnik „Tito” nie jest zagubiony, nie jest sfrustrowany i nie jest nieszczęśliwy – na dodatek jest bardzo zadowolony ze swojego rozumu.
Osobnik pt. „Tito” powiada, że redaktor tego portalu „wszędzie wietrzy spiski, żydowskie, ukraińskie, zmowę lokalnych elit itp.”. No jasne, nigdy nie było, nie ma i nie będzie żadnych spisków, nigdy nie było, nie ma i nie będzie żadnej zmowy! A kto by twierdził, że jest inaczej „jest człowiekiem bardzo zagubionym, sfrustrowanym i nieszczęśliwym” – w żadnym wypadku spostrzegawczym!
Osobnik pt. „Tito” – pomimo tego, że przecież jest nie jest zagubiony, nie jest sfrustrowany i nie jest nieszczęśliwy – w tym jednym przypadku popada w przygnębienie, powiada: „bardzo to smutne i przygnębiające” – po czym dramatycznie pyta: „jak można żyć, tak postrzegając otaczającą rzeczywistość?”.
Osobnik pt. „Tito” wzdycha: „no ale nie jestem psychologiem żeby oceniać stan umysłu tego człowieka”. Fakt, osobnik pt. „Tito” nie jest psychologiem, jest zwykłym misiem o bardzo małym rozumku.
Osobnik pt. „Tito” wyjeżdża następnie z „apelem”: „prosi” redaktora (na dodatek „bardzo”), „aby zmienił swoje poglądy, porzucił ten konfrontacyjny i obsesyjnie nienawistny ton, wykazał trochę odwagi, przyznał że nasza trudna historia nie jest czarno-biała”. No proszę, „nasza”!
Osobnik pt. „Tito” „wyciąga dłoń”. Nie wiem, co by na to odpowiedział redaktor, ja bym odpowiedział: ręce przy sobie!
Na koniec osobnik się zwierza. Opowiada o „dziecięcej naiwności”, powiada, że „wierzy” (w tym wypadku „w ludzi”) – i „myśli”. Osobnik „myśli”, że „w każdym człowieku są jakieś pokłady dobra i przyzwoitości”. Wynika z tego, że osobnik sam sobie nadał uprawnienia do wydawania certyfikatu przyzwoitości. Nadmiar pewności siebie.
Ale mnie „zaorałeś” wma gigancie intelektu, chyba się nie podniosę po tym niezwykle „błyskotliwym” komentarzu:) Swoją drogą bardzo mnie wzrusza fakt, że moja skromna osoba tak bardzo angażuje wybitny umysł postaci „wma”. Tak bardzo, że poświęcił/a ten „wspaniały” elaborat wpisowi przeznaczonemu dla kogoś innego. Ale szanuję, pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów w pisaniu tych wypocin.
[Ocenzurowano – M.R.]
Jeszcze raz powtarzam: kłamstwa jedwabieńskiego nie zamierzam kolportować i powielać w mojej gazecie! Twoje wysiłki „Tito”, żeby mieszać moim Czytelnikom w głowach są bezcelowe!
No tak, jak się redaktor z czymś nie zgadza to nie publikuje, wtedy czytelnik swobodnie wyrobi sobie zdanie na dany temat. Czego tu nie rozumiecie drodzy czytelnicy?? Stara bolszewicka metoda. Lepiej zaprzeczać faktom, niż je krytycznie analizować. Wolność słowa, panie:)
Pogromy w Wąsoszu, Radziwiłowie, Kolnie, Szczuczynie, Grajewie i innych miejscowościach, to też kłamstwa???? Miej człowieku trochę przyzwoitości i się nie ośmieszaj.
„Tito”, wszystkie te pogromy miały miejsce pod okupacją niemiecką bezpośrednio po ataku Niemiec na ZSSR. „Badania” historyczne na ten temat są dokładnie tak samo przeprowadzone jak w sprawie mordu w Jedwabnem. Ten przekaz historyczny, to jest tzw. hagada holocaustu, który w sposób wyjątkowo perfidny i kłamliwy na odpowiedzialnych za mordowanie Żydów podczas okupacji niemieckiej w Polsce wyznaczył Polaków!
A teraz słuchaj „Tito”!
Z uporem godnym lepszej sprawy stajesz na tym forum przeciwko Niepodległej Polsce i polskim patriotom. Masz oczywiście prawo srać do własnego gniazda. Właściciel i redaktor tego portalu, którego ty uważasz za brunatnego (neo)faszystę i bolszewika, nie ukrywa się pod pseudonimem i staje z otwartą przyłbicą frontem do Czytelników.
Dlatego mam taki nieśmiały wniosek!
Przedstaw się „Tito” z imienia i nazwiska Czytelnikom mojej gazety, bo za dużo obraźliwych słów usłyszeli z twojej strony. Masz odwagę srać do Polskiego Gniazda, miej odwagę robić to nieanonimowo!
@Maciej Rysiewicz
Osobnik pt. „Tito” bredzi:
„Pogromy w Wąsoszu, Radziwiłowie, Kolnie, Szczuczynie, Grajewie i innych miejscowościach, to też kłamstwa????”.
W Polsce nie było i nie ma miejscowości o nazwie Radziwiłów, jest Radziwiłłów w województwie mazowieckim i Radziłów w województwie podlaskim.
Ja myślę, że nie ma co występować do tego osobnika z jakimś „wnioskiem” (w szczególności „nieśmiałym”), pajaca trzeba po prostu zignorować i nie puszczać jego komentarzy – niech s… gdzie indziej.
Wielokrotnie nazwał mnie „redaktor” zdrajcą. Mimo że proponowałem rzeczową i pozbawioną uprzedzeń dyskusję, mimo że spokojnie prosiłem o zmianę tego konfrontacyjnego i wykluczającego tonu. Słowo zdrajca jest największą obelgą jaką można sobie wyobrazić. Teraz chce „redaktor” lżyć mnie i obrażać, używając mojego imienia i nazwiska???Nie doczekanie! Nie wiem czy to zachowanie to tylko objaw niezrównoważenia psychicznego czy jakichś poważniejszych przypadłości. Jeszcze raz apeluję o opamiętanie i rozwagę. Nie masz człowieku prawa do nazywania mnie zdrajcą i wykluczania z polskiej społeczności, tylko dlatego że mam radykalnie inne poglądy niż ty i twoi akolici.
„Tito”/”Tim” dostał szansę, żeby przedstawić się Czytelnikom, ale z tej szansy nie skorzystał. Tchórz „Tito” obleciał! To „Tito, to mięczak.
To nie ja wykluczyłem „Tito” z polskiej społeczności. „Tito” sam się z tej społeczności wykluczył.
A prawo do nazywania „Tito” zdrajcą wydawca i właściciel tej gazety ma konstytucyjnie zagwarantowane (art. 54.1 Konstytucji RP). Bo co to jest „Tito”? Nikt nie wie co to jest „Tito” a tym bardziej nikt nie wie, kto się ukrywa pod „Tito”.
„Tito” ma problem, to „Tito” musi śmiało wystąpić do sądu z prywatnym aktem oskarżenia, że redaktor naczelny gazety 'BOBOWAODNOWA” nazwał coś takiego jak „Tito” zdrajcą i że coś takiego jak „Tito” uznało, że zostało zelżone i obrażone.
Co zrobi sąd, gdy zobaczy akt oskarżenia podpisany „Tito”? Jak będzie w dobrym humorze, to zapyta o imię, nazwisko, pesel i adres zamieszkania…
Koniec konferencji!
Prowokacje „redaktora” i wyzywanie mnie od tchórzy, mięczaków, zdrajców naprawdę nie robią na mnie wrażenia. Ten człowiek nic nie rozumie. Tu nie chodzi o moją skromną osobę, aczkolwiek bardzo mi schlebia to może trochę obsesyjne zainteresowanie:) Tu chodzi o antysemickie, antyukraińskie, nienawistne wpisy, jakie ukazują się na tym portalu. Należy je pilnie śledzić i monitorować, także pod kątem prawnym. „Wszystko zaczyna się od słów” jak to sygnalizują działacze organizacji, działających na szczęście w Polsce i zajmujących się takimi przypadkami.
Do „Tito” nie dotarło, że to koniec konferencji.
Wiadomość dla Czytelników! Kolejne wpisy „Tito” nie będą publikowane.
Może opóźniony intelektualnie politruk Tito powinien wysłuchać nagranie dźwiękowe, jeśli nie umie czytać?
https://www.youtube.com/watch?v=pjdBOK2RFSw
Warto również polecić mu tekst opublikowany na tym portalu, który zawiera merytoryczne wątki, ukrywane przed opinią publiczną:
https://gorliceiokolice.eu/2024/08/sabat-w-bieczu/
Kilka dni temu padło pytanie „czyj on ?”, dziś wiele się wyjaśniło. Nie wiadomo czyj, ale wiadomo, że to jest prowokator!
https://wprawo.pl/tony-chin-nigdy-wiecej-ratowania-zydow/
https://nczas.info/2025/08/25/zydowski-skandal-to-nie-przypadek-ale-celowa-prowokacja/