
Od redakcji! Autorem tekstu jest Alicja Nowak zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/alicja-nowak/. Tekst został opublikowany w wersji oryginalnej. Zdjęcie tytułowe zostało zacytowane ze strony – zob. https://gorlice24.pl/pl/694_wybory/22758_rafal-kukla-kandydat-na-burmistrza-miasta-gorlice-wideo-.html.
CZYIM OBOWIĄZKIEM JEST ŚCIGANIE PRZESTĘPSTWA Z URZĘDU?
Kierując się artykułem 304 §1 kodeksu postępowania karnego, zobowiązującego każdego obywatela, który dowiedział się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, spełniłam swój obywatelski obowiązek i złożyłam zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez burmistrza i pełnomocnika wyborczego KW „Wspólne Gorlice” Rafała Kuklę, który nie dopełnił ciążących na nim obowiązków i na liście wyborczej zatwierdził osoby ustawowo nieuprawnione – z racji miejsca zamieszkania – do kandydowania do Rady Miasta Gorlice. Zawiadomienie o tym fakcie złożyłam w Prokuraturze Rejonowej w Gorlicach, o fakcie powiadomiłam też Wojewodę Małopolskiego Krzysztofa Klęczara. Prokuratura Rejonowa od sprawy „ręce umyła”, tradycyjnie „Zawiadomieniem o odmowie wszczęcia śledztwa”, od czego teoretycznie nie ma odwołania. Na okazanie przez prokuraturę uzasadnienie tzw. odmowy wszczęcia śledztwa nie ma żadnych szans (takie dokumenty w III RP są „tajne przez poufne”):
Na szczęście jest jeszcze możliwość złożenia skargi do Prokuratury Regionalnej w Krakowie. Ta, widząc zasadność przedstawionych w podejrzeniu argumentów, sprawę skierowała do Prokuratury Rejonowej w Limanowej. Tam przejął ją aspirujący do rangi prokuratura asesor Patrick Podsiadło, który kilka tygodni później przed przedstawicielami Prokuratury Krajowej złożył przysięgę, mówiącą o tym, że będzie stać na straży prawa, strzec będzie praworządności i przyjęte na siebie obowiązki wypełniać będzie sumiennie, kierując się zasadami godności i uczciwości. Tym sposobem szlify prokuratorskie otrzymał. Czy słów przysięgi dotrzymał? Śmiem wątpić. Wierząc w mądrości ludowe, ufam, że sprawdzą się słowa poety, konkretnie Adama Mickiewicza, który w jednej z ballad napisał:
„A kto przysięgę naruszy, ach biada jemu za życia biada i biada jego złej duszy”.
Czy prokurator Podsiadło ma powody obawiać się realizacji poetyckiego przesłania? To wie tylko on. Sądzę, że jednak ballady „Świtezianka” nie czytał, bowiem dwa tygodnie później postawione Rafałowi Kukli zarzuty swym prokuratorskim autorytetem uznał za bezzasadne. Obecnie w sprawie toczy się postępowanie sądowe: Alicja Nowak contra Prokuratura Rejonowa w Limanowej, którą reprezentuje zapewne prokurator Patrick Podsiadło. Gorliccy sędziowie sprawy się nie podjęli. Solidarnie złożyli wnioski o wyłączenie ich ze sprawy przeciwko Kukli ze względu na bliższą lub dalszą znajomość z naszym Pupilem.
Sprawą zajmuje się Sąd Rejonowy w Limanowej, co nie jest raczej optymistyczną wersją dalszego ciągu, bo podobnie jak w Gorlicach „prokuratura i sąd w jednym stoją domku”. Jeden termin sprawy w ostatniej chwili został odwołany. Nagła choroba pani sędzi.
SĄD O SĄDZIE
W wyborach samorządowych w 2018 i 2024 Rafał Kukla występowała w trzech osobach: burmistrza, pełnomocnika wyborczego KW „Wspólne Gorlice” i kolegi szkolnego Krzysztofa Jędrzejowskiego, tak więc zgłoszone podejrzenie popełnienia przestępstwa opierało się na trzech „filarach”. W 2019 roku Kukla przyjął również rolę świadka broniącego Krzysztofa Jędrzejowskiego przed zarzutami postawionymi przez komisarza wyborczego gorlickiego sędziego Przepiórę, który zarzucił burmistrzowi Gorlic bezprawne umieszczenie na liście wyborczej do Rady Miasta Gorlice w wyborach samorządowych w 2018 roku osoby nieuprawnionej. Komisarz podkreślił przy tym, że najpierw Jędrzejowski został kandydatem na radnego, a dopiero następnego dnia – stosownym pismem – wystąpił do UM Gorlice o wpisanie go na listę wyborców. Stwierdzenie Sądu Rejonowego w Nowym Sączu, że Burmistrz Kukla wówczas prawa wyborczego nie złamał do dziś wydaje mi się kuriozalne. W mojej ocenie sądem powinien zająć się inny, niezależny i niezawisły sąd.
ZŁAMANIE KODEKSU WYBORCZEGO
Złamania Kodeksu wyborczego poprzez umieszczenie na liście wyborczej KW „Wspólne Gorlice” mieszkańca Moszczenicy Krzysztofa Jędrzejowskiego, który w Gorlicach ze względu na to, że jego centrum życiowym jest będący wspólnością małżeńską dom w Moszczenicy a nie łóżko u znajomych w Gorlicach, było solidnie udokumentowane. Złożone przez Krzysztofa Jędrzejowskiego oświadczenie co do miejsca zamieszkania było kłamstwem wyborczym, bowiem nocleg u kolegi czy w hotelu nie daje biernego prawa wyborczego, co potwierdził Sąd Okręgowy w Nowym Sączu w oparciu o składane pod przysięgą wyjaśnienia pana Jędrzejowskiego, jego oświadczenia majątkowe oraz logi jego telefonu w miejscu, w którym spędzał noce oraz niedziele i święta. Przypuszczam, że gdyby Sąd sprawdził ile razy telefon Rafała Kukli logował się w domu kolegi w Moszczenicy, to wzbogaciłby w znaczący sposób materiał dowodowy, na podstawie, którego mandat Krzysztofa Jędrzejowskiego został Postanowieniem sądowym wygaszony.
NIEDOPEŁNIENIE OBOWIĄZKÓW
Drugi zarzut dotyczył niedopełnienia obowiązków przez Burmistrza Kuklę, to jest realizacji przepisów, które na burmistrza nakładają obowiązek sprawdzenia przed wydaniem decyzji o wpisaniu lub odmowie wpisania do stałego rejestru wyborców osoby stale zamieszkałej na obszarze gminy, co wiąże się z obowiązkiem sprawdzenie przez burmistrza w sposób przez siebie ustalony, czy osoby wnoszące wnioski o wpisanie do rejestru wyborców spełniają warunki stałego zamieszkania na obszarze danej gminy i tu pojawiają się dwa nazwiska: mieszkańca Moszczenicy Krzysztofa Jędrzejowskiego i mieszkańca Kobylanki Marcina Schindlera, krewnego wiceburmistrza Łukasza Bałajewicza. Kodeks wyborczy posługuje się instytucją stałego zamieszkiwania jako jedną z najważniejszych przesłanek determinujących możliwość kandydowania do rady miasta czy gminy. Przepisy jednoznacznie mówią, że radnym może być tylko mieszkaniec, którego życie rodzinne się w danej miejscowości koncentruje. Zameldowanie, a nawet posiadanie w danej miejscowości jakiejś nieruchomości nie ma w tym wypadku znaczenia, nie daje uprawnień do zasiadania w samorządzie. Obecnie potwierdza to sprawa krakowskiego radnego Kocurka, do którego ustalenia faktycznego miejsca zamieszkania inny radny wynajął detektywa. [Link do filmu dotyczącego neoradnego Kocurka: https://www.facebook.com/Krowoderskapl/videos/1079111490853576 – przyp. red.]. Jak widać nie tylko Gorlice skażone są samorządową patologią.
POŚWIADCZENIE NIEPRAWDY
Trzecie podejrzenie dotyczyło poświadczenia nieprawdy. Rafał Kukla i Krzysztof Jędrzejowski to bliscy koledzy, ich znajomość przetrwała lata, a zaczęła się w gorlickim liceum, byli uczniami tej samej klasy. Mimo tego w dokumentach, a także w wyjaśnieniach sądowych Burmistrz świadomie poświadczał nieprawdę co do miejsca zamieszkania kolegi, czyli nadużył zaufania publicznego, a od pełniącego tak ważną społecznie funkcję wymaga się przestrzegania zasad etycznych, realizacji interesu publicznego i reprezentowania interesów jednostek w granicach prawa, które jest prawnie chronione i powinno być ścigane z urzędu. A nie jest. Dlaczego nie jest? A dlatego, że o interes jednostki z Moszczenicy zabiega burmistrz Kukla, ale czy w granicach prawa? Odnoszę wrażenie że małopolskie prawo od rozważania tego dylematu już głowa boli, bo wojewoda Klęczar to też kolega, w prokuraturze i sądzie też osoby blisko powiązane. Pojawia się więc pytanie czy w Polsce prawo dotyczy tylko „maluczkich”, tych bez układów, znajomości i kasy na prawników, też często z władzą w bliskich stosunkach będących?
SAMORZĄDOWE BEZPRAWIE
Jeszcze w 2019 roku Komisarz Wyborczy w Nowym Sączu udokumentował, że Krzysztof Jędrzejowski w Gorlicach nie miał biernego prawa wyborczego, co punkt po punkcie wykazał w skierowanym najpierw w złożonej w Urzędzie Miasta Gorlice tzw. Reklamacji, a po jej odrzuceniu przez Urząd, w Sądzie Rejonowym w Nowym Sączu złożył skargę konkretnej treści. Jedynymi świadkami w sprawie byli koledzy z liceum: Kukla i Jędrzejowski, Komisarz Przepióra nagle nabrał wody w usta. Postanowienie sądu też było salomonowe. Sąd stwierdził, że burmistrz Rafał Kukla prawa wyborczego nie złamał. Na temat biernego prawa wyborczego mieszkańca Moszczenicy się nie wypowiedział. I tak dwaj panowie, a raczej trzej, bo tu przewodniczący Rady Robert Ryndak swoje trzy grosze dołożył i radnym wodę z mózgu zrobił, by ta zagłosowała za utrzymaniem mandatu jednego z koalicjantów? W sumie trudno orzec nad czym głosowali radni w 2019 roku, czy nad tym/za tym że Jędrzejowski jest mieszkańcem Gorlic, chociaż mieszka w Moszczenicy, czy nad tym/za tym, że Rafał Kukla jako burmistrz i pełnomocnik wyborczy prawa nie złamał? Ten sam zabieg Robert Ryndak, a może sekretarz Janeczek, bo to w jego biurze radni tzw. Stanowisko Rady Miasta Gorlice podpisywali, w którym w grudniu 2024 roku zgadzali się z Postanowieniem sądu z 2019 roku, chociaż mieli wypowiedzieć się w sprawie dotyczącej złożonego przeze mnie protestu wyborczego w kwietniu 2024. I tu słowa kolejnej roty zostały pogrzebane:
„Wierny Konstytucji i prawu Rzeczypospolitej Polskiej, ślubuję uroczyście obowiązki radnego sprawować godnie, rzetelnie i uczciwie, mając na względzie dobro mojej gminy i jej mieszkańców”.
Rzetelność i uczciwość prezentowana przez Radę Miasta Gorlice wyborcom powinna dać do myślenia. Nazwiska obecnych radnych powinni wdrukować sobie w pamięć, by w przyszłości na tych, dla których słowa poety „niech prawo zawsze prawo znaczy, a sprawiedliwość sprawiedliwość” nie mają znaczenia, przy urnie wyborczej nazwiska ich omijać. Nie warci są, by zaufaniem społecznym ich darzyć. Jak zademonstrowali, zawsze staną po stronie silniejszego, tego, kto ma władzę i w razie potrzeby im może się przysłużyć. Sprawiedliwość, rzetelność i uczciwość wobec własnego interesu nic dla nich nie znaczą.
NAGRODA CZY KARA?
Zasłużony dla Rafała Kukli prokurator Patrick Podsiadło awansował lub został zdegradowany do Prokuratury Rejonowej w Gorlicach, nie potrafię ustalić czy ta zmiana jest nagrodą czy karą. Niemniej nadal angażuje się w sprawy gorlickiego samorządu. Jak wynika z niezrozumiałego dla mnie pisma:
będącego odpowiedzią na złożony przeze mnie wniosek o uzasadnienie „Zawiadomienia” dotyczącego odmowy wszczęcia śledztwa w spawie podejrzenia przestępstwa popełnionego przez kolegę burmistrza Kukli Krzysztofa Jędrzejowskiego, który w corocznie składanych oświadczeniach majątkowych nie wykazywał adresu mieszkania znajomych w Gorlicach, które stało się alibi do kandydowania do gorlickiej rady i przez pięć lat nie wykazywał przychodów płynących z bezpłatnego użyczenia mieszkania przez obcych ludzi, co już jest przestępstwem skarbowym. W tym miejscu wnioskuję o przyznania tytułu „Honorowego Obywatelstwa Gorlic” rodzinie Iksów, która okazała wielkie serce przyjmując do swojego małego mieszkanka Krzysztofa Jędrzejowskiego. Wierzę, że i dla lokalnych bezdomnych w swoim „M” miejsce znajdą. Osoby w potrzebie proszę o kontakt. Adres wskażę. Może i jeszcze nakarmią. Ot święta rodzina! Burmistrz Rafał Kukla państwa Iksów zna, więc zgłaszając Radzie Miasta rodzinę Iksów do przyznania im honorowego obywatelstwa dane wskaże, a jeżeli nie on, to zaprzyjaźniona z państwem Iksów zastępczyni Przewodniczącego Miejskiej Komisji Wyborczej i podwładna Krzysztofa Jędrzejowskiego Aneta Roman, pełniąca funkcję zastępcy prezesa w SM „Pod Lodownią” w Gorlicach.
Alicja Nowak








