
Od redakcji! Autorem artykułu jest Sylwester Adamczyk – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/sylwester-adamczyk/. Tekst został opublikowany w wersji oryginalnej.
xxx
Najpierw Benedykt Polański podlegał Magdalenie Majce, a dziś to Magdalena Majka podlega Benedyktowi Polańskiemu. Jakież to życie bywa zaskakująco przewrotne…
Pod koniec lutego tego roku odbyło się walne zebranie Związku Sądeczan, stowarzyszenia, którego rodowód sięga wczesnych lat 90. XX wieku, kiedyś bardzo aktywnie działającego w Nowym Sączu, od dłuższego czasu pozostającego jednak w organizacyjnym „uśpieniu”.
Zwołanie po wielu, wielu latach walnego zebrania ZS, które w praktyce okazało się zebraniem sprawozdawczo -wyborczym, przez jego dotychczasowego prezesa Jakuba Bulzaka była dla wielu zaskoczeniem. Okazało się jednak, że nie był to przypadek, a w praktyce chodziło przejęcie sterów Związku przez dwoje wysokich urzędników miejskich, których nie tak dawno prezydent NS Ludomir Handzel bez pardonu strącił z ratuszowego piedestału: Benedykta Polańskiego, grabarza pięknej, przerwanej tylko przez niemiecką okupację, ponad stuletniej tradycji Teatru Robotniczego im. Bolesława Barbackiego, który w listopadzie 2024 roku pożegnał się ze stanowiskiem dyrektora Miejskiego Ośrodka Kultury i Magdalenę Majkę, zastępczynię Ludomira Handzla, której burzliwa, demolująca przez ostanie lata m, in. sądecką kulturę kariera, została zakończona na początku stycznia tego roku, akurat w dniu, kiedy, jak sama skarżyła się później w sądeckich mediach, częstowała ratuszowych urzędników plackami z wesela swojej córki. Czyli było słodko-gorzko…
Na lutowe zebranie Związku Sądeczan B. Polański i M. Majka weszli jako kandydaci na jego członków, a wyszli: on – jako jego prezes, zaś ona jako jego zastępczyni. I tak, jak napisałem na wstępie, doszło do zamiany ról. Bo kiedyś to Polański, jako dyrektor MOK, podlegał Majce, która przez jakiś czas odpowiadała za sprawy kultury w Nowym Sączu, a dziś to Majka podlega Polańskiemu w zarządzie ZS.
Po co Polańskiemu i Majce Związek Sądeczan? Mylił by się ten, kto w tym miejscu pomyślałby, że obydwoje zapalali nagle chęcią społecznej działalności pro publico bono. Nie o dobro społeczne im chodzi, ale o politykę. Bez wątpienia będą chcieli uczynić ze Związku swoją platformę i trampolinę wyborczą. Tajemnicą poliszynela było w Nowym Sączu to, że obydwoje bardzo rozsmakowali się we władzy i snując polityczne plany na przyszłość zaczęli budować, w opozycji i poza plecami pracodawcy, swój obozik z myślą o wyborach samorządowych w 2029 roku. Ich plan był prosty. Obecna, druga kadencja prezydencka dla Ludomira Handzla jest jego ostatnią. Na więcej nie pozwala mu obowiązująca obecnie ordynacja wyborcza. Czas szybko leci, za cztery lata L.Handzel opuszcza gabinet i fotel prezydenta Nowego Sącza i wtedy my, Polański I Majka, wchodzimy tam „cali na biało”.
Pojawił się jednak dla nich spory problem. Bo oto Ludomir Handzel na następcę na najwyższym stanowisku w sądeckim ratuszu namaścił swojego obecnego I zastępcą Artur Bochenek. I nie ukrywając tego specjalnie, sam usuwając się nieco w cień, rozpoczął promowanie jego osoby. Doszło więc do naturalnego w takim przypadku zwarcia na szczytach sądeckiej władzy. Majka i Polański stracili pracę, która dawała im naturalną sposobność do promowania własnych osób i trzeba było uruchomić plan awaryjny, tak aby nie popaść w społeczne i polityczne zapomnienie. I plan, którego autorem, jak wieść gminna niesie, był, od niedawna emeryt, a onegdaj bardzo wpływowy polityk sądeckiej Platformy Obywatelskiej, został uruchomiony i Polański z Majką wsiedli do politycznej szalupy ratunkowej pod banderą Związku Sądeczan.
Czy duet prezes Polański i wiceprezes Majka dopłyną w tej szalupie ratunkowej do wyborów samorządowych w 2029 roku? Czy będą realną konkurencją dla Artura Bochenka, bądź kandydatów na prezydenta NS, których wystawią inne ugrupowania polityczne?
Czy chorobliwie ambitny, a jednocześnie bezprzykładnie brutalny i bezwzględny, nierozłączny od kilku lat duet, dodatkowo pałający chęcią zemsty na swoim byłym ratuszowym pracodawcy, okaże się politycznie niezatapialny? Przekonamy się o tym najdalej w 2029 roku. Wszak, jako się rzekło, czas szybko leci…
Na fotografii tytułowej – Benedykt Polański i Magdalena Majka!
Sylwester Adamczyk


Akcja CBA w Nowym Sączu. Prezydent Ludomir Handzel zatrzymany (wiceprezydent Artur Bochenek też)!
Czyżby „niezatapialni” maczali w tym swoje palce – https://www.onet.pl/informacje/onetkrakow/akcja-cba-w-nowym-saczu-prezydent-miasta-zatrzymany/zn4t5h3,79cfc278, https://www.rp.pl/sluzby/art43223671-akcja-cba-nieoficjalnie-prezydent-i-wiceprezydent-nowego-sacza-zatrzymani?