
Gorlicka władza publiczna nie ustaje w wysiłkach i konsekwentnie, a także coraz częściej, dopuszcza się aktów agresji wobec portalu „Gorlice i Okolice”. Wygląda na to, że prawo, wyrażone w art. 54 Konstytucji RP, a stanowiące, że „każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji”, zaczyna powoli trącić nie tylko myszką, ale i fikcją. W czasach, gdy funkcjonariusze w urzędowych i samorządowych kołnierzykach bezkarnie dopuszczają do katastrof budowlanych, prowadzą „gry i zabawy” w niegospodarność i korupcję na wielką skalę, ukrywają dostęp do informacji publicznej, a organy prokuratury przechodzą nad tym do porządku dziennego, ze spokojem godnym lepszej sprawy, odmawiając ścigania winnych, każde wypowiedziane słowo na portalu „Gorlice i Okolice” może zaprowadzić jego autora na ławę oskarżonych. Wiem co mówię, bo dzięki „uprzejmości” burmistrza Wacława Ligęzy, a przy aktywnej postawie niezależnych i niezawisłych „państwowców” w czerwonych i fioletowych żabotach, wielokrotnie i przez wiele lat doświadczałem „wygód” różnych ław i ławek sądowych.
Represji jednak nigdy za wiele, dlatego warto zapoznać się z takim oto dokumentem, który wystosowała, 28 maja 2019 roku, do właściciela i administratora portalu www.gorliceiokolice.eu, prokurator Beata Stępień-Warzecha z Prokuratury Rejonowej w Gorlicach:
Jak widać, po polowaniu na Macieja Rysiewicza, które zresztą ciągle trwa, rozpoczęła się obława na komentatora „wma”!
Z „Postanowienia o zażądaniu wydania informacji i danych związanych z połączeniem lub przekazem” (sygn. akt PR 506.2019) nie wynika, kto tym razem bezpośrednio stoi za obławą. Może nawet sam prokurator, ale na tym etapie postępowania, personalia organizatora tej haniebnej akcji (a może także prowokacji) mają mniejsze znaczenie.
Przejdźmy zatem do reakcji Macieja Rysiewicza na pismo prokurator Beaty Stępień-Warzechy. Wczoraj, tj. 1 czerwca 2019 r., wystosowałem do Sądu Rejonowego w Gorlicach Zażalenie na ww. Postanowienie, następującej treści:
Maciej Rysiewicz
38-350 Bobowa, Wilczyska 27
Sygn. akt PR 506.2019
Do:
Sąd Rejonowy w Gorlicach
przez
Prokuratura Rejonowa w Gorlicach
38-300 Gorlice, Biecka 5
Niniejszym składam zażalenie na „Postanowienie o żądaniu wydania informacji i danych związanych z połączeniem lub przekazem”, które zostało wydane dnia 28 maja 2019 r. i wnoszę o uchylenie w całości ww. Postanowienia.
Prawo prasowe, tj. art. 15 ust. 2 i 3 stwierdza wyraźnie, że dziennikarz ma obowiązek zachowania tajemnicy danych umożliwiających identyfikację autora materiału, jeżeli osoba taka zastrzegła sobie anonimowość. Dokładnie taka sytuacja występuje w przedmiotowym przypadku. Użytkownik o nazwie „wma” zobowiązał mnie do zachowania w bezwzględnej tajemnicy wszelkich danych, które mogłyby go w jakikolwiek sposób identyfikować.
Należy także dodać, że zgodnie z dyspozycją art. 16 w/w ustawy dziennikarz jest zwolniony od zachowania tajemnicy zawodowej, o której mowa w art. 15 ust. 2, w razie gdy informacja, materiał prasowy, list do redakcji lub inny materiał o tym charakterze dotyczy przestępstwa określonego w art. 240 §1 Kodeksu karnego albo autor lub osoba przekazująca taki materiał wyłącznie do wiadomości dziennikarza wyrazi zgodę na ujawnienie jej nazwiska. W przedmiotowej sprawie warunki określone w art. 240 §1 nie występują a osoba, przekazująca informacje, nie wyraziła zgody na ujawnienie danych osobowych.
Na koniec warto także przypomnieć, że 10 grudnia 2013 r. w sprawie sygn. akt II Kp 154/13 SR w Gorlicach uchylił Postanowienie PR w Gorlicach z dnia 25 czerwca 2013 r. o żądaniu zabezpieczenia danych informatycznych w sprawie Ds.579/13/D, w którym zażądano podobnych informacji i danych na temat osoby o nicku „Adela”. W powyższej sprawie z 2013 roku zachodziły identyczne okoliczności formalno-prawne i faktyczne, jak w przypadku Postanowienia PR w Gorlicach z dnia 28 maja 2019 r. i SR w Gorlicach uznał bezwzględne prawo dziennikarza do zachowania tajemnicy dziennikarskiej.
Czytelnikom „Gorlic i Okolic” chciałbym przypomnieć, że już raz w historii portalu „Gorlice i Okolice” zdarzyła się podobna interwencja prokuratora, będąca w istocie próbą ataku na prawo zapisane w ustawie Prawo prasowe. W 2013 roku, zob.: https://gorliceiokolice.eu/2013/12/adela-ciagle-anonimowa/, prokurator Robert Potrzeszcz z Gorlic zażądał ode mnie ujawnienia danych komentatora o nicku „Adela”. Rzeczona „Adela” wypowiedziała wówczas kilka gorzkich słów na temat ówczesnej burmistrz Biecza Urszuli Niemiec. Sąd Rejonowy, co należy podkreślić, stanął wówczas po stronie dziennikarza Macieja Rysiewicza i uchylił bezprawne żądania prokuratora Roberta Potrzeszcza.
Można oczekiwać, że tak samo będzie i w sprawie obławy na komentatora „wma”. Dlaczego? Bo artykuł 16 pkt 1 ustawy Prawo prasowe brzmi:
Dziennikarz jest zwolniony od zachowania tajemnicy zawodowej, o której mowa w art. 15 tajemnica dziennikarska ust. 2, w razie gdy informacja, materiał prasowy, list do redakcji lub inny materiał o tym charakterze dotyczy przestępstwa określonego w art. 240 karalne niezawiadomienie o czynie zabronionym § 1 Kodeksu karnego albo autor lub osoba przekazująca taki materiał wyłącznie do wiadomości dziennikarza wyrazi zgodę na ujawnienie jej nazwiska lub tego materiału.
a z artykułu 240 § 1 Kodeksu karnego, zob.:
Kto, mając wiarygodną wiadomość o karalnym przygotowaniu albo usiłowaniu lub dokonaniu czynu zabronionego określonego w art. 118 ludobójstwo, art. 118a udział w masowym zamachu, art 120–124, art. 127 zamach stanu, art. 128 zamach na organ konstytucyjny RP, art. 130 szpiegostwo, art. 134 zamach na życie Prezydenta RP, art. 140 zamach na jednostkę sił zbrojnych RP, obiekt albo urządzenie o znaczeniu obronnym, art. 148 zabójstwo, art. 156 spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, art. 163 sprowadzenie katastrofy, art. 166 piractwo, art. 189 pozbawienie człowieka wolności, art. 197 zgwałcenie lub wymuszenie czynności seksualnej § 3 lub 4, art. 198 seksualne wykorzystanie bezradności lub niepoczytalności innej osoby, art. 200 obcowanie płciowe z osobą małoletnią lub doprowadzenie jej do poddania się czynnościom seksualnym, art. 252 wzięcie lub przetrzymywanie zakładnika lub przestępstwa o charakterze terrorystycznym, nie zawiadamia niezwłocznie organu powołanego do ścigania przestępstw,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
wynika expressis verbis, że dziennikarz nie jest zwolniony z tajemnicy dziennikarskiej w kontekście „przestępstw” penalizowanych w art. 212 Kodeksu karnego a na dodatek komentator „wma” jednoznacznie zastrzegł sobie anonimowość.
I z tego punktu widzenia, tzw. Postanowienie prokurator Beaty Stepień-Warzechy, w mojej ocenie, stanowi naruszenie prawa. Bo prokurator Beata Stepień-Warzecha na wyrywki zna ustawę Prawo prasowe i Kodeks karny. A jeśli zna, to wie, że gdyby Maciej Rysiewicz ujawnił dane komentatora „wma”, to złamałby prawo.
Czy zatem „Postanowienie o zażądaniu wydania informacji i danych związanych z połączeniem lub przekazem” (sygn. akt PR 506.2019), wydane 28 maja 2019 roku przez prokurator Beatę Stępień-Warzechę, to nie jest przypadkiem podżeganie do popełnienia przestępstwa?
Od redakcji! Zdjęcie tytułowe zostało zacytowane ze strony, zob.: http://techlaw.pl/tajemnica-dziennikarska-prawo/.




W „Postanowieniu o zażądaniu wydaniu informacji i danych związanych z połączeniem lub przekazem” z 28 maja br. Beata Stępień-Warzecha żąda od Macieja Rysiewicza „wydania posiadanych informacji dot. danych użytkownika o nazwie „wma”, który (…) w datach 3.12.2028 godz. 21:38 i 23:37 (…) zamieszczał komentarze (…) oraz w datach 20.02.2019 o godz. 9:91 zamieszczał komentarze (…)”.
Żądanie to nie może zostać spełnione z przyczyn obiektywnych. Do 3 grudnia 2028 roku mamy jeszcze osiem i pół roku, co będę wtedy robił – w szczególności o godz. 21:38 i 23:37 – jeszcze nie wiem; nie jest wykluczone, że już nie będę chodził po tym świecie.
Beata Stępień-Warzecha twierdzi też, że zamieszczałem jakiś komentarz 20 lutego o godz. 9:91. Czyżby? Na zegarze nie ma takie godziny, po dodaniu 91 minut do godz. 9 mamy godz. 10:31 – o tej godzinie też nie zamieszczałem żadnego komentarza.
Jeśli chodzi o pozostałe daty i godziny wymienione w „Postanowieniu o zażądaniu …”.
W komentarzach tych opisałem jak wyglądało tzw. zebranie wiejskie we wrześniu zeszłego roku – i to, jak bobowski „dobry gospodarz” zareagował na rzeczowe i merytoryczne uwagi (dwie uwagi) na temat jego wójtowania.
Kolejny komentarz dotyczy katastrofy budowlanej w Jeżowie, jest ścisłym opisem stanu faktycznego, zawiera również praktyczne wskazówki co należy zrobić, żeby w przyszłości uniknąć podobnych niespodzianek. Wacław Ligęza z tych wskazówek nie skorzystał – zamiast tego pobiegł ze skargą do prokuratora, że został „zniesławiony” (?).
Jest też opis tzw. szorstkiej przyjaźni pomiędzy sołtysem z Wilczysk a wójtem (też z Wilczysk) oraz kilka uwag na temat tego, jak wyglądają tzw. zebrania wiejskie i jak funkcjonują tzw. rady sołeckie.
Dla Wacława Ligęzy każda uwaga na temat tego, jak pełni funkcję wójta/burmistrza jest „zniesławieniem” i „pomówieniem”. To jest klasyczny objaw utraty kontaktu z rzeczywistością.
Szanowny „wma”! Nic dodać i nic ująć. Pana ocena postawy animatora SAG w Siedliskach jednak bardzo, ale to bardzo stonowana. Pan „animator” utracił nie tylko kontakt z rzeczywistością, ale i zdolność honorową, o czym już dawno temu napisałem na tym portalu, a pan „animator” nie przysłał sprostowania – zob. http://gorliceiokolice.eu/2016/10/spowodowanie-zagrozenia-dla-zdrowia-i-zycia-to-dla-ml-asp-boguslawa-zawilinskiego-wlasciwie-blahostka-albo-przyczynek-do-dziejow-burmistrzowania-waclawa-ligezy/. I sprawa się „rypła”!”