
Od redakcji! Autorem tekstu jest Sylwester Adamczyk – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/sylwester-adamczyk/. Tekst został opublikowany w wersji oryginalnej. Na zdjęciu tytułowym Ryszard Florek w studio Kanału Zero. Zdjęcie zostało wykonane przez Sylwestra Adamczyka jako zrzut ekranowy z audycji zob. https://www.youtube.com/watch?v=wMOAyv8wJX0. Opublikowane w treści tekstu dokumenty pochodzą z teczki TW „Andrzeja” nr ew. NS-13603, IPN Kr 0032/2818 t. I, II.
xxx
W części 2 tekstu „Ryszard Florek w Kanale Zero” prostuję kolejne manipulacje i przekłamania, które stały się udziałem prezesa FAKRO w jego środowym (08.04.2026 r.) występie w Kanale Zero – zob. [zob. https://www.youtube.com/watch?v=wMOAyv8wJX0 i RYSZARD FLOREK W KANALE ZERO – CZĘŚĆ 1 – przyp. red.].
Ryszard Florek zapytany przez mnie o jego powiązania ze zbrodniczą, peerelowską Służbą Bezpieczeństwa stwierdził m.in., że wyjeżdżając w drugiej połowie lat 70. XX wieku do pracy na budowach w Republice Federalnej Niemiec, przy odbiorze i zdawaniu swojego paszportu (w czasach PRL-u obywatele nie mogli mieć paszportów u siebie w domu. Te były przechowywane w biurach paszportowych, które działały w strukturach Służby Bezpieczeństwa) na życzenie urzędnika pisał relacje ze swoich pobytów za granicą i stwierdził, że nie wiedział z kim ma do czynienia. Oczywiście dodał też, co standardowe u ludzi, którzy próbują się tłumaczyć ze związków z SB, że nikomu nie zaszkodził i w jego relacjach nie było żadnych nazwisk itp., itd.
To bardzo naiwne tłumaczenie. Własnoręcznie napisane przez Ryszarda Florka dokumenty z tamtych lat, których oryginały znajdują się Instytucie Pamięci Narodowej, wprost przeczą temu, co, broniąc się 8 kwietnia 2026 roku, powiedział u Stanowskiego Florek.
W archiwum IPN, w teczce TW „Andrzeja” jest kilka odręcznych raportów pisanych wówczas przez Ryszarda Florka. Przedstawiam jeden z nich, dwustronicowy, z 17 maja 1978 roku, w którym Ryszard Florek opisuje sytuację jednego z poznanych w RFN Polaków, podając szczegóły z jego życia zawodowego, rodzinnego i emocjonalnego.
To były informacje, które były skarbem dla Służby Bezpieczeństwa. Dla esbeków nie było błahych informacji. Każda, nawet ta z pozoru najdrobniejsza, użyta przez SB w odpowiednim momencie, nabierała wielkiej wagi i mogła służyć do szantażu, werbunku czy niszczenia niewygodnego dla nich człowieka.
Esbekiem, z którym rozmawiał wówczas Ryszard Florek był kpt. Edward Bilik, funkcjonariusz dep. I SB w Nowym Sączu. Ten w raporcie z dnia 7.06. 1978 r., dotyczącym Ryszarda Florka stwierdza m.in.: „Po powrocie R. Florka przeprowadziłem z nim szereg rozmów operacyjnych(…) Aktualnie Florek około 20 czerwca wyjeżdżą ponownie do RFN. Zaproponowałem mu, aby wyjazd ten wykorzystał do poznania interesujących osób (…) Zleciłem mu, aby również nawiązał nowe kontakty, które umożliwią mu po ukończeniu studiów wyjazd do RFN i uplasowanie się w interesującej nas instytucji. Ponieważ zwrócił się o informację, co nas ewentualnie interesuje – zapewniłem go, iż poinformuję go o tym w podczas następnej rozmowy” – (cały raport poniżej).
Ryszard Florek, dorosły człowiek, znający dobrze realia PRL-u, rozmawia zatem przed kolejnym wyjazdem do RFN z „urzędnikiem”, który wyznacza mu zadania, jakie ma zrealizować podczas pobytu we wrogim wtedy Polsce kraju kapitalistycznym, sam wychodzi z inicjatywą i pyta co sam może zrobić i nie wie z kim rozmawia? Takie tłumaczenie to bajka dla naiwnych!
Poniżej przedstawiam dokument stwierdzający, że 12 czerwca 1978 roku Ryszard Florek potwierdził esbekowi odbiór zadań, jakie otrzymał od Służby Bezpieczeństwa do realizacji podczas pobytu w RFN.
Sylwester Adamczyk
Cdn.








Złoty Krzyż Zasługi – Ryszarda Florka . Wikipedia . Złoty Krzyż Zasługi – księdza Henryka Ostacha z Kamiennej . Wikipedia . Złoty Krzyż Zasługi – Wikipedia .