
Od redakcji! Autorem tekstu jest Alicja Nowak – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/alicja-nowak/. Tekst został opublikowany w wersji oryginalnej. Na zdjęciu tytułowym dyrektor Wydziału Prawnego i Nadzoru w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim Mirosław Chrapusta, urzędnik, który od miesięcy zamiata pod dywan aferę z mandatem radnego Krzysztofa Jędrzejowskiego – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/krzysztof-jedrzejowski/. Zdjęcie tytułowe zostało zacytowane ze strony – zob. https://www.malopolska.uw.gov.pl/pressarticlepage.aspx?id=10825.
xxx
Postanowieniem Sądu Okręgowego w Nowym Sączu mandat radnego Rady Miasta Gorlice Krzysztofa Jędrzejowskiego został wygaszony. Sąd w uzasadnieniu udowodnił, że w dniu wyborów samorządowych 7 kwietnia nie miał on biernego prawa wyborczego, bowiem jego centrum życiowym jest dom w Moszczenicy.
Sprawę w Sądzie Apelacyjnym pozostawiono bez dalszego biegu, chociaż ani Przewodniczący Miejskiej Komisji Wyborczej, ani Sąd Apelacyjny w Krakowie ustaleń sądeckich sędziów co do centrum życiowego Jędrzejowskiego nie podważyli. Sędzia Rafał Dzyr wydając Postanowienie powołał się na termin złożenia protestu wyborczego, co na drodze administracyjnej nie ma znaczenia.
Obowiązek wygaszenia mandatu radnego, który nie spełniał wyborczych kryteriów spadł na Radę Miasta Gorlice. Radni, powołując się w oświadczeniu przesłanym Wojewodzie Małopolskiemu na Postanowienie sądu z 2019 r., które z protestem wyborczym z 2024 roku nie miało nic wspólnego, od sprawy „umyli ręce”.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, na zasadzie „podaj dalej” obowiązek ten spadł na Wojewodę Małopolskiego Krzysztofa Klęczara, któremu Sąd Okręgowy w Nowym Sączu wszystkie materiały z prowadzonego w 2024 postępowania udostępnił wraz z Postanowieniem, jego uzasadnieniem oraz nagraniami zeznań Krzysztofa Jędrzejowskiego. Nic to jednak nie dało, bowiem Wojewoda i zatrudnieni przez niego prawnicy z Małopolskiego Biura Prawa i Nadzoru kierowanego prze radcę prawnego Mirosława Chrapustę nadal badają zbadaną i udokumentowana przez sąd pierwszej instancji sprawę, dotyczącą centrum życiowego mieszkańca Moszczenicy Krzysztofa Jędrzejowskiego.
Wojewoda Krzysztof Klęczar od miesięcy ignoruje moje wnioski dotyczące wygaszenia zarządzeniem zastępczym mandatu radnych Jędrzejowskiego i mieszkańca Kobylanki Marcina Schindlera.
W bezsilności zwróciłam się do Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska.
Odpowiedzi otrzymałam, załączam je do niniejszego tekstu,
jak również pismo z Prokuratury Rejonowej w Gorlicach, która skargi na Wojewodę i jego prawnika Mirosława Chrapustę (zob. na zdjęciu tytułowym) nie chce rozpatrywać i na zasadzie „podaj dalej” i przesłała dokumentację do Prokuratury Rejonowej w Krakowie.
Cdn.
Alicja Nowak







Przypominam, że osobnik ze zdjęcia tytułowego jest autorem bełkotu, który ujawniłem w materiale prasowym – zob. https://gorliceiokolice.eu/2026/02/afera-mds-wojewoda-krzysztof-kleczar-blokuje-dostep-do-informacji-publicznej-i-inne-dowody/.
Tu nie ma żartów. Ten osobnik jest wszechmocny!
Pozostaje tylko odwołanie do Strasburga:)
Bierne prawo wyborcze w Gorlicach mieszkańca Kobylanki Marcina Schindlera pan Mirosław Chrapusta, nazywanym w Krakowie Krakowskim Trybunałem Konstytucyjnym, udokumentował w oparciu o świadectwa szkolne pana Marcina i jego dzieci oraz rachunki za zakupy. Swego czasu ponad dwa lata szef biura prawa i nadzoru badał sprawę gorlickiego radnego Krzysztofa Wrońskiego, który działał na mieniu komunalnym, co jest ustawowo zabronione, by statecznie zakupić z gorlickiej społeczności i mandat Wrońskiemu wygasić na ostatniej sesji w kadencji. Po miesiącu Wroński wybrany w kolejnych wyborach został przewodniczącym gorlickiej Rady. Za rządów PIS Chrapusta z Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego został usunięty, PO za pośrednictwem PSL znów tego manipulatora prawnego do kierowania biurem prawnym Urzędu przywróciło. Zastanawiające, że małopolscy posłowie PIS przestępstwu przeciw wyborom samorządowym w Gorlicach się w ciszy przyglądają, przytakując ośmieszającym prawo i standardy demokratycznego państwa i nie reagują na jego bzdurne pisma. Paradoksem wydaje się być, że pan Chrapusta kieruje Biurem Prawa I Nadzoru MałopolskiegoUrzędu, co ośmiesza i prawo, i nadzór nad nim.
Na temat działalności osobnika widocznego na zdjęciu tytułowym, znalazłem jeszcze w internetach „cóś” takiego – zob. https://gazeta-trzebinska.pl/burza-wokol-listu-z-urzedu-wojewodzkiego/. Ten osobnik, wynajęty przez władzę ludową do uprawiania bełkotu urzędowego, to kolega „Obywatela G” i „Fantomasa”!
https://limanowa.in/aktualnosci/miroslaw-chrapusta-wrocil-do-urzedu/71460
„Przypomnijmy, że Mirosław Chrapusta stanowisko dyrektora zajmował od lat 90., mimo licznych zmian opcji rządzących w Polsce. Jest zatem osobą doskonale znaną lokalnym samorządowcom. Z urzędem wojewódzkim rozstał się w 2020 roku. Nastąpiło to po objęciu funkcji wojewody przez Łukasza Kmitę.”
Plus dla b. wojewody – Łukasza Kmity! Szkoda, że nie zabezpieczył swojej decyzji swego rodzaju okresem trwałości (5lat)…
Decyzja Klęczara pokazuje, jak toksycznym tworem jest PSL – sitwa pozorowana na ludowców, która jest niesamowicie skuteczna jedynie w jednym temacie: obsadzaniu swoimi pionkami dobrze płatnych i wpływowych stanowisk.
Tak się odwołuje kolesi w Krakowie:
https://youtu.be/v7XnwVvLbBk?si=1LeEpBDhHIVJqL2n
Nie chwaliłbym dnia przed zachodem słońca. Jeśli dobrze pamiętam potrzeba ok. 60 tys. podpisów a de facto z 80 tys. bo PKW zawsze „kosi” mnóstwo podpisów tzw. nieważnych, nieczytelnych etc. A na koniec dojdzie do referendum, jeśli dojdzie, i krakówek zagłosuje za Miszalskim albo frekwencja nie dopisze.
https://youtu.be/X1udBvbFRZQ
https://wiadomosci.wp.pl/donald-tusk-widzi-spisek-a-to-krawiec-kucharz-i-mechanik-moga-odwolac-prezydenta-z-ko-7258928085080448a
Prędzej mi kaktus na dłoni wyrośnie, niż przyczynicie się do odwołania jakiejkolwiek osoby wymienionej w tych mętnych artykułach.
Wystarczy paru radnych w radzie czy to miasta, czy gminy, którzy motywują się interesem prywatnym a nie społecznym, aby sparaliżować pracę całej rady, do tego jeżeli mają poparcie członków zarządu z samym burmistrzem włącznie, to już jest patologia i mafia. Na to wygląda że z tym mamy do czynienia w Mieście Gorlice, dla gawiedzi pokryje się lodowisko lub zrobi jakieś, absolutnie niezbędne rondo, aby pokazać palcem „zobaczcie co dokonaliśmy” i gawiedź już dostaje orgazmu i głosuje na tych cudotwórców . Tymczasem w środku zgnilizna. Jakoś włodarze nie chwalą się o ile co roku rośnie zadłużenie miasta o ile mieszkańcy są obciążani podatkami z tytułu tylko odsetek od długów już zaciągniętych, tak się dba o dobrostan miasta i jego mieszkańców, ale co tam to co gminne to nie nasze, hulaj dusza piekła nie ma i tak tych pożal się Boże włodarzy nigdy nikt nie rozliczy, chyba, ze powstanie w mieście silny ruch gaśnicowy. Brońmy Brauna.