
Od redakcji! Autorem tekstu jest komentator „wma” – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/wma/.
xxx
Jeśli ktoś chce, to może przeczytać coś takiego:
Mamy „automatyzację procesów nadzoru nad dużymi projektami budowlanymi dzięki sztucznej inteligencji”.
Niejaki Adam Wiśniewski opowiada:
„Globalne statystyki potwierdzają, że wszystkie duże projekty nie mieszczą się nigdy w czasie ani w budżecie”.
To przykre.
Co na to Adam Wiśniewski? Adam Wiśniewski „wpadł na pomysł, jak wykorzystać drony i specjalny autorski algorytm AI do wyłapywania błędów na bardzo wczesnym etapie”.
Na czym ma polegać taki błąd? Adam Wiśniewski „podaje przykład” (pogrubienie moje):
„(…) firma budowlana (…), podwykonawca prac betonowych, wykonała 5000 metrów sześciennych, ale wylała go w złym miejscu i w złym kształcie”.
Stop!
5000 metrów sześciennych mieszanki betonowej to jest 555 samochodów (każdy o pojemności 9 metrów sześciennych; to jest pojemność średnia, bywają betonomieszarki mniejsze i większe).
Ile czasu trzeba na to, żeby opróżnić 555 takich samochodów (po prostu opróżnić, już nie mówię, że mieszankę betonową trzeba podać na miejsce pompą, prawidłowo ułożyć i zawibrować – a wcześniej zaprojektować i wykonać deskowanie i ułożyć zbrojenie)? Kto pomyśli – może zgadnie (pod warunkiem, że nie przestraszy się „autorytetu” gościa, który „podbija” USA). A jeśli to odgadnie, to może postawi proste pytanie: gdzie w tym czasie był i czym się zajmował kierownik budowy (ew. kierownik robót, do tego gość, na którego Niemcy mówią „Polier”).
Na wszelki wypadek podaję rozwiązanie (w dawnych czasach we wszystkich zbiorach zadań dla uczniów/studentów podawano na końcu poprawne wyniki).
Adam Wiśniewski opowiada bajki z mchu i paproci, „przykład” w postaci 5000 metrów sześciennych betonu „wylanych” w złym miejscu i w złym kształcie jest wzięty z czapy. Nie ma takiego zjawiska w przyrodzie, coś takiego mogłoby się wydarzyć tylko wtedy, gdyby równocześnie w jednym miejscu i czasie kilku/kilkunastu gości wykonywało realne/rzeczywiste czynności (w tym wypadku roboty budowlane) w stanie głębokiej niepoczytalności i nieświadomości – i to przez kilka dni pod rząd.
Podobno jest tak, że rodzaj ludzki „się rozwija”, że człowiek, zwany „rozumnym”, czyni w tym „rozumie” jakieś postępy. Wygląda na to, że nie. Egipskie piramidy powstały bez „drona” i bez „sztucznej inteligencji”, wystarczył zwykły pomyślunek. Podobnie gotyckie katedry. A teraz okazuje się, że bez „drona” (?) i „sztucznej inteligencji” (?) nie da się niczego poprawnie zaprojektować i w zakładanym czasie zgodnie z projektem wykonać. Jeżeli tak jest, to gdzieś tkwi błąd, coś niedobrego się z tym ludzkim rodzajem porobiło. Tak bardzo się porobiło, że bez jakiegoś wspomagania, bez jakiejś protezy (tj. „drona” i „sztucznej inteligencji”) wszystko się rozłazi. Gdzie ratunek, gdzie lekarstwo (bo proteza działa tylko na skutek, nie na przyczynę)?
Już wiem, lekarstwem jest inkluzywność! Z dużych budów (co to „nie mieszczą się nigdy w czasie ani w budżecie” – jak opowiada niejaki Adam Wiśniewski) trzeba wyrzucić tych wszystkich kierowników – i zatrudnić kierowniczki!
wma


Takie zapytanie do Al . Kiedy Polska zlikwiduje zadłużenie ? . Al już wie .
Europejski offset klimatyczny w Afryce . Padają ogromne kwoty . Al – podaje . Plus 16 witryn .
Nowy rok z Al ? . Zgrał się już ? .