
Od redakcji! Autorem tekstu jest Piotr Korczarowski – zob. https://www.facebook.com/Korczarowski. Tekst został opublikowany w wersji oryginalnej – zob. https://www.facebook.com/61559683774739/posts/122231867750322792/?rdid=8yMiJNj3btbGEF6C#. Ilustracja tytułowa została zacytowana ze strony – zob. https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=2508317669665284&id=100014612263677&post_id=100014612263677_2508317669665284&rdid=uFoW10Ws9qwxfkm7#. Na ilustracji od lewej: Waldemar Żurek, Wołodymyr Zełenski, Stepan Bandera, Donald Tusk, Radosław Sikorski. Na ilustracji brak przywódców tzw. zbrodniczej zmiany – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/zbrodnicza-zmiana/, którzy rozpoczęli proces ukrainizacji Polski i banderyzacji polskiej racji stanu: Mateusza Morawieckiego – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/mateusz-morawiecki/, Andrzeja Dudy – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/andrzej-duda/, Zbigniewa Ziobry – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/zbigniew-ziobro/ i Jarosława Kaczyńskiego – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/jaroslaw-kaczynski/:
Zdjęcie zostało zacytowane ze strony – zob. https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/sytuacja-w-pis-partia-wsciekla-na-morawieckiego-analiza/9bxs8zk.
xxx
Musicie mieć świadomość, że choć Polska nie ma żadnych zobowiązań wobec Ukrainy, to podpisana w 2016 r. przez rząd PiSu umowa o wzajemnej współpracy w dziedzinie obronności – zob. https://sip.lex.pl/akty-prawne/mp-monitor-polski/ukraina-polska-umowa-w-sprawie-wzajemnej-wspolpracy-w-dziedzinie-18806214 oraz podpisane w 2024 r. przez rząd PO porozumienie o dwustronnej współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa – zob. https://www.gov.pl/web/premier/polsko-ukrainskie-porozumienie-w-dziedzinie-bezpieczenstwa, na mocy ustawy o stanie wojennym – zob. Ustawa o stanie wojennym, daje władzy pełną możliwość wciągnięcia nas do wojny!
Oczywiście można twierdzić, że nie podpisaliśmy bezpośredniej gwarancji wspólnej obrony, jednak dowolność interpretacji dotychczasowych zapisów jest tak duża, że to zależy wyłącznie od władzy, w tym przypadku prezydenta RP, czy zechce skorzystać z opcji wprowadzenia stanu wojennego, gdy kolejna rakieta spadnie na nasze terytorium.
Co zatem może powstrzymać głowę państwa od podjęcia takiej decyzji? Widoczny, zdecydowany i masowy opór społeczeństwa polskiego wobec jakiejkolwiek narracji prowojennej. Dlatego właśnie tak głośno i tak prężnie ostatnio namawiam do budowy Reduta Polskości abyśmy byli widoczni, dobrze zorganizowani i działali w całej Polsce na rzecz pokoju. Wszelkie inne zagadnienia i wysiłki schodzą tu na dalszy plan. Nie ma bowiem dla nas żadnej przyszłości, jeśli pozwolimy wciągnąć Polskę do jakichkolwiek działań wojennych. Także tych poza granicami naszego kraju.
Przeczytajcie proszę z czym wiąże się wprowadzenie stanu wojennego! Ta ustawa co roku jest nowelizowana. Cały czas wprowadzane są jakieś rozwinięcia i uzupełnienia treści, jakby władza chciała dopiąć wszystko na ostatni guzik, zanim zdecyduje się na ten krok. Przy czym, to co zafundował nam gen. Jaruzelski przy obecnej ustawie o stanie wojennym, zdaje się niegroźną zabawą w wojsko. Nam pisany jest zamordyzm w stalinowskim stylu!
Budujmy Reduty Polskości. Stawiajmy opór! Niech władza wie, że w oczach narodu stan wojenny byłby zbrodnią i kto się zdecyduje go wprowadzić, słono za to zapłaci!
Piotr Korczarowski
Post scriptum
Źródło – https://www.facebook.com/RedutaPL.






Podpisana w 2016 r. Umowa ogólna między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Gabinetem Ministrów Ukrainy w sprawie wzajemnej współpracy w dziedzinie obronności oraz podpisane w 2024 r. Porozumienie o współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa pomiędzy Rzecząpospolitą Polską a Ukrainą nie mają żadnej konkretnej mocy prawnej. To są umowy międzyrządowe i takich umów mamy podpisane bez liku z wieloma państwami. Nie rodzi to innych zobowiązań, niż zapewnienie o prowadzeniu polityki przyjaznej drugiemu państwu. Podpisy, konferencje prasowe, zdjęcia do gazet i tyle. To nie są umowy międzynarodowe, które mają moc prawną.
W przypadku Ukrainy było inaczej. Umowa była wystarczającą podkładką. W szczególności umowa z 2016 r. nie dawała żadnej podstawy prawnej do dysponowania tak ogromnym majątkiem publicznym, jak przekazanie 300 bardzo dobrych czołgów, kilkudziesięciu armatohaubic i innego sprzętu. Najwyższa Izba Kontroli i prokuratura powinny rozdzierać szaty nad tym, co się stało. Żartowałem! Ja nie mam pretensji, że przekazano sprzęt, w końcu Ukrainę napadnięto, ale można było sklecić lepszą podstawę prawną.
Umowę z 2016 r. podpisał złowrogi minister i to bardzo koślawo. W publicznym postrzeganiu złowrogi minister, ale w rzeczywistości ktoś niegroźny wokół którego uwijali się tacy ludzie jak minister Bartłomiej zwanym Miśkiem, czy sierżant Johny. Ludzie, którzy nie wyglądają złowrogo, ale bez wątpienia mają wysoką Inteligence. W umowę z 2024 r. podpisał bardzo starannie imieniem i nazwiskiem aktualny premier.
Szanowny komentatorze „Woj11”.
Trzy sprawy.
Po pierwsze, za podpisanie wymienionych w Twoim wpisie umów Antoni Macierewicz, Beata Szydło i Donald Tusk powinni stanąć przed sądem oskarżeni o zdradę stanu!
Po drugie, w chwili rozpoczęcia przez FR tzw. operacji specjalnej granica III RP z Ukrainą powinna zostać szczelnie zamknięta i na Ukrainę nie wolno było wysyłać żadnej pomocy finansowej i rzeczowej w tym sprzętu wojskowego a także nie wolno było przyjmować żadnych Ukraińców – totalna blokada.
Po trzecie, to nie była nasza wojna, tylko wojna kolektywnego Zachodu z FR (kto sprowokował tę wojnę – czytaj „kto szczuł i co było grane”, jest dzisiaj aż nadto dobrze udowodnione). III RP nie wolno było mieszać się do tej wojny. Efekty udziału III RP w tej wojnie są opłakane…
Co się tyczy „operacji specjalnej” (czy też „wojny” – jak zwał, tak zwał) na terenie krainy U. Gdyby tamtejsi wodzowie – bo przecież nie tamtejsza чернь (piękne ukraińskie słowo!), ta nie miała i nie ma nic do gadania – nie dali się nabrać na amerykańskie kombinacje i brytyjskie „gwarancje” to całe to zamieszanie dawno by się skończyło (albo w ogóle nie zaczęło).
A gdyby banderowskie jaczejki nie mordowały ludności rosyjskojęzycznej zamieszkującej m. in. wschodnie tereny tzw. krainy U a „kolektywny Zachód” razem z krainą U nie złamał tzw. porozumień mińskich z 2014-2015 roku, to do zamieszania, jak Pan to nazywa, też by nie doszło.
https://przegladsportowy.onet.pl/ofsajd/leszek-miller-reaguje-na-slowa-witalija-kliczki-ukrainiec-zwrocil-sie-do-polakow/e9w98xx
Nie da się ukryć, tow. Miller – pomimo zaawansowanego wieku – ma refleks.
Umowa zazwyczaj rodzi zobowiązanie w którym obowiązki mają obydwie strony. Ja tylko cytuję: Ukraina będzie kontynuować ambitną ścieżkę reform, Ukraina będzie się dzieliła z Polską najlepszymi praktykami i doświadczeniami operacyjnymi.
A teraz wyobraźmy sobie, że ktoś z nas, zwykłych ludzi, choćby jako pracownik zażyczy sobie podpisania umowy o pracę, w której zapisane zostanie że będzie przychodził do pracy, jeżeli będzie ładna pogoda. I pracodawca w podskokach podpisuje.