
Od redakcji! Autorem tekstu jest Sylwester Adamczyk – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/sylwester-adamczyk/. Tekst został opublikowany w wersji oryginalnej. Na zdjęciu tytułowym Tadeusz Mędzelowski. Zdjęcie zostało zacytowane ze strony – zob. https://www.wsb-nlu.edu.pl/pl/wladze. Zdjęcia dokumentów zamieszone w tekście pochodzą z akt personalnych funkcjonariusza SB Tadeusza Mędzelowskiego – syg. akt IPN Kr 00227/43.
xxx
„Nie zapamiętasz wszystkich wykładów. Zapamiętasz ludzi”. To jeden ze sloganów, którym aktualnie reklamuje się Wyższa Szkoła Biznesu – National-Louis University w Nowym Sączu. Slogan jako to slogan. Nie precyzuje, jakie wykłady przyszły student puści w niepamięć, a jakich ludzi zapamięta. Czy będzie to koleżanka bądź kolega z jednego roku? A może młodemu człowiekowi zaznaczy się szczególnie w pamięci, ze względu na przymioty charakteru i poziom prezentowanej wiedzy, któryś z wykładowców spotkanych na WSB-NLU? Czy takim wykładowcą, może być np. profesor WSB-NLU dr hab. TADEUSZ MĘDZELOWSKI? Kto wie…Być może.
Przyjrzyjmy się zatem bliżej jego osobie. TADEUSZ MĘDZELOWSKI to człowiek dojrzały, urodzony w połowie lat 50. XX wieku. Z jego oficjalnej, acz krótkiej biografii, zamieszczonej na stronie internetowej Wyższa Szkoła Biznesu – National-Louis University możemy się dowiedzieć, że to m.in.: „(…) doktor habilitowany nauk humanistyczno-społecznych w zakresie nauk o polityce, profesor WSB-NLU. W WSB-NLU od 2012 roku. Autor 4 monografii, 5 książek pod redakcją, 26 artykułów naukowych do książek zbiorowych, 28 recenzji publikacji naukowych. Dodatkowo każdego roku recenzuje prace magisterskie, licencjackie i inżynierskie na potrzeby konkursu im. Tadeusza Tertila organizowanego przez Urząd Miasta Tarnowa i Starostwo Powiatowe w Tarnowie. Wygłosił ponad 60 referatów na konferencjach krajowych i zagranicznych. Zorganizował 11 konferencji naukowych i współorganizował 30 konferencji. Napisał 260 artykułów popularno-naukowych dla prasy ogólnopolskiej i lokalnej. Od 1980 dziennikarz prasowy i telewizyjny, współtwórca programu kryminalnego „997”. Współpracuje z wyższymi uczelniami w kraju, a także w Bułgarii, na Słowacji, w Kazachstanie i na Ukrainie. Od 2021 roku Doktor Honoris Causa Uniwersytetu w Kazachstanie”.
Zagłębiając się dalej w biogram TADEUSZA MĘDZELOWSKIEGO dowiemy się, że poza wykładami dla studentów Wydziału Nauk Społecznych i Informatyki WSB-NLU jest on jeszcze pełnomocnikiem rektora WSB-NLU do spraw wydziału WSB-NLU w Tarnowie, czyli znajduje się w gronie ścisłych władz uczelni. Jest także Przewodniczącym Komisji ds. Etyki Badań Naukowych oraz Rzecznikiem Dyscyplinarnym Rektora ds. Nauczycieli Akademickich.
Jeśli wpiszemy jego nazwisko w internetową wyszukiwarkę dowiemy się jeszcze, że jest on bardzo aktywnym uczestnikiem życia społeczno-kulturalnego w Tarnowie, a jego szczególną pasją są: historia, zabytki oraz, co warto zapamiętać, życie religijne w Kościele katolickim.
Wykładowca, badacz, autor publikacji, referent prac licencjackich i magisterskich, organizator konferencji naukowych, w młodości, w latach 1980 do 1990, jak sam twierdzi, aktywny dziennikarz prasowy i telewizyjny.
Tytuły naukowe, dorobek i pełnione funkcje mogą zatem predestynować TADEUSZA MĘDZELOWSKIEGO, do tego, aby to właśnie on był tym, którego młodzi studenci, jak głosi przytoczony na początku reklamowy slogan, zapamiętają w szczególny sposób z czasów studiów w Nowym Sączu.
Czy jednak aby na pewno Tadeusz Mędzelowski może i powinien być wzorem i przykładem dla swoich studentów, młodych ludzi wkraczających w dorosłe życie? Czy oficjalna biografia Tadeusza Mędzelowskiego prezentowana na stronie internetowej WSB-NLU jest zgodna prawdą?
Pora podjąć próbę odpowiedzi na to pytanie.
W oficjalnej notce biograficznej TADEUSZA MĘDZELOWSKIEGO zamieszczonej na oficjalnej stronie internetowej Wyższa Szkoła Biznesu – National-Louis University znajdziemy informację, że w latach od 1980 do 1990 był on dziennikarzem prasowym i telewizyjny.
TA INFORMACJA TO KŁAMSTWO!
W latach 1980 do 1990 Tadeusz Mędzelowski nie był żadnym dziennikarzem! W tamtym czasie był on bowiem funkcjonariuszem zbrodniczej, peerelowskiej Służby Bezpieczeństwa. W archiwum Instytut Pamięci Narodowej w Krakowie zachowały się akta personalne Tadeusza Mędzelowskiego z czasów jego służby w SB (syg. akt IPN Kr 00227/43). Przyjrzyjmy się zatem informacjom o przebiegu służby w SB Tadeusza Mędzelowskiego, które są tam zawarte.
Służbę w organach bezpieczeństwa PRL Tadeusz Mędzelowski rozpoczął 1 lipca 1979 roku wstępując w szeregi Milicji Obywatelskiej w Przemyślu, by już po niespełna roku, na przełomie maja i czerwca 1980r., przenieść się do Tarnowa i zostać tutaj funkcjonariuszem zbrodniczej, peerelowskiej Służby Bezpieczeństwa. Został mianowany na stanowisko inspektora Wydziału IV SB KW MO w Tarnowie. W tym miejscu trzeba przypomnieć, że Wydział IV Służby Bezpieczeństwa był odpowiedzialny za inwigilację i zwalczanie Kościoła katolickiego oraz innych związków wyznaniowych. Głównym zadaniem funkcjonariuszy tego wydziału było kontrolowanie kleru, infiltracja środowisk kościelnych oraz przeciwdziałanie niezależnej działalności religijnej i społecznej. A Tarnów był wtedy i jest nadal siedzibą władz Diecezji Tarnowskiej. Pracy więc T.Mędzelowskiemu zapewne nie brakowało, i jak wynika z kolejnych raportów służbowych dotyczących jego osoby, wywiązywał się z niej wzorowo.
We wniosku personalnym z grudnia 1981 roku przełożony Tadeusza Mędzelowskiego proponuje mu przyznać dodatek specjalny w wysokości 600 zł miesięcznie, uzasadniając to tym, że: „Tow. Mędzelowski Tadeusz mimo krótkiego stażu pracy w Wydziale wykazał się dużą aktywnością i zaangażowaniem w pracy operacyjnej. Osiągnął bardzo dobre wynik w zakresie poszerzenia bazy osobowych źródeł informacji (pozyskał trzy jednostki TW po zagadnieniu Sekcji I)”
Sekcja I Wydziału IV SB prowadziła pracę operacyjną wobec biskupów, Kurii oraz podległych jej instytucji, a lata 80. XX wieku to czas szczególnie brutalnej walki władz PRL z Kościołem katolickim.
Z opinii służbowej z dnia 22 czerwca 1982 dowiadujemy się, że Tadeusz Mędzelowski: „Z obowiązków służbowych wywiązuje się należycie, powierzone mu zadania służbowe wykonuje z dużym poczuciem obowiązku. W pracy operacyjnej mimo, że nie posiada przeszkolenia zawodowego przejawia wiele inicjatyw i pomysłowości. Posiada na kontakcie 9 jednostek TW wywodzących się ze środowiska, którym się zajmuje. 7 jednostek TW jest pozyskanych osobiście przez niego.(…) Za dobrą pracę był kilkakrotnie nagradzany premiami pieniężnymi przez Kierownictwo Wydziału. Otrzymał również nagrodę Ministra Spraw Wewnętrznych”.
Już w sierpniu 1982 roku Tadeusz Mędzelowski awansuje na stopień chorążego, a w kolejnej opinii służbowej towarzyszącej awansowi jego przełożeni piszą, że: „Jako członek PZPR i członek egzekutywy tut. OPP wiele czasu poświęca sprawom partyjnym. (…) Koleżeński, bezkonfliktowy, lubiany przez towarzyszy w Wydziału. Jest funkcjonariuszem z perspektywą awansu w naszym aparacie i w pełni zasługuje na nadanie mu stopnia chorążego MO”.
I rzeczywiście. Kariera Tadeusza Mędzelowskiego w Służbie Bezpieczeństwa rozwija się w dalszych latach bez większych przeszkód. Świadczą o tym kolejne opinie służbowe dotyczące jego osoby.
W 1987 roku kończy studia na Akademii Spraw Wewnętrznych i awansuje na stopień podporucznika. Przez przełożonych nadal jest chwalony i nagradzany.
Na przełomie 1989 i 90 roku przychodzi w Polsce czas ustrojowych zmian i w styczniu 1990 roku Mędzelowski pisze do swoich przełożonych raport z prośbą o przeniesienie ze Służby Bezpieczeństwa na powrót do Milicji Obywatelskiej, gdzie zaczynała się jego praca w organach bezpieczeństwa PRL. Tego, do kiedy pozostaje w Milicji Obywatelskiej nie udało mi się ustalić.
Gromadząc materiały do tego artykułu miesiąc temu wysłałem do Tadeusza Mędzelowskiego drogą mailową pytanie dotyczące jego służby w SB. Do dnia dzisiejszego nie otrzymałem odpowiedzi.
Wróćmy w tym miejscu do zadanego wcześniej pytania: czy Tadeusz Mędzelowski to postać, która może być wzorem i przykładem dla młodych studentów sądeckiej uczelni? I tu trzeba sobie odpowiedzieć wprost. W żadnym wypadku nie!
Jaki bowiem wzór postaw etycznych, moralnych czy wreszcie naukowych może zaproponować młodym ludziom były esbek, zwalczający przez 10 lat swojej służby Kościół katolicki w dramatycznych w Polsce latach 80. XX wieku, w tym w czasie stanu wojennego? Służba Bezpieczeństwa z tamtego okresu ma na swoich rekach krew wielu polskich patriotów, w tym i księży. Człowiek, którego esbecka przeszłość jest skrzętnie ukrywana tak przed studentami, jak i przed opinią publiczną.
Ta sytuacja rodzi też kolejne pytania: Kto sfałszował biogram Tadeusza Mędzelowskiego prezentowany na oficjalnej stronie internetowej WSB-NLU i przedstawił go nieprawdziwie jako rzekomego dziennikarza? On sam skłamał czy zrobił to redaktor strony? Czy władzom WSB-NLU, w tym rektorowi Dariusz Woźniak znana jest prawdziwa przeszłość Tadeusza Mędzelowskiego? Itp., itd.
Wyższa Szkoła Biznesu – National-Louis University jest dziś pośrednio w rękach m.in. ludzi wywodzących się z tajnych służb PRL. Może więc praca tutaj na wielu stanowiskach byłego esbeka Tadeusza Mędzelowskiego to żaden przypadek?
Na to pytanie będę się starał odpowiedzieć w następnej części artykułu, która już niebawem…
Sylwester Adamczyk

















WSB to kuźnia „elit”.
„Collegium Tumanum” dla samorządowych tłumoków i nie tylko…
I jeszcze ten nieszczęsny Pawłowski – odznaczony przez Nawrockiego (nie wiadomo dlaczego i na czyj wniosek)…
Tak nam zaprojektowano dyktę pn. 3RP.
Od 2004 z certyfikatami unijnymi…