Sędzia Agnieszka Lubińska-Obrzud solidarna z prokuratorem Sławomirem Korbelakiem przeciwko obywatelom!

Nie było zaskoczenia. Wymiar (nie)sprawiedliwości III RP, reprezentowany w Sądzie Rejonowym w Gorlicach przez sędzię Agnieszkę Lubińską-Obrzud, solidarnie stanął po stronie wymiaru (nie)sprawiedliwości, który reprezentuje w Prokuraturze Rejonowej w Gorlicach prokurator Sławomir Korbelak (dotyczy sporu z obywatelami, reprezentowanymi na mocy ustawy Prawo prasowe przez redaktora naczelnego gazety „BOBOWAODNOWA”). O co poszło? Ano poszło o to, że prokurator Sławomir Korbelak nie uznał mieszkańca gminy Bobowa i redaktora naczelnego lokalnej gazety za pokrzywdzonego w śledztwie dotyczącym tzw. katastrofy budowlanej w dworze Długoszowskich (więcej na ten temat – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/katastrofa-budowlana-w-dworze-dlugoszowskich/. Wszystkie dokumenty w tej sprawie zostały opublikowane w materiałach prasowych – zob. To nie koniec walki o rozliczenie „katastrofy budowlanej w dworze Długoszowskich”! i Komu służy prokurator Sławomir Korbelak i dlaczego nie służy obywatelom?. Wykluczenie mieszkańca gminy Bobowa i redaktora lokalnej gazety „BOBOWAODNOWA” a także obywatela, który zawiadomił i nadzór budowlany, i organy ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstw podczas realizacji publicznej inwestycji w budynku, należącym do wspólnoty samorządowej gminy Bobowa, miało daleko idące konsekwencje. Brak uznania przymiotu strony w postępowaniu prokuratorskim skutkował bowiem blokadą dostępu do akt sprawy, którą prokurator Sławomir Korbelak umorzył lakonicznie argumentując, że „w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstw z art. 231 § 1 kk i z art. 164 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk oraz przestępstwa z art. 271 § 1 kk – nie stwierdzono, żeby przedmiotowe czyny zawierały znamiona czynów zabronionych”.

xxx

Zażalenie – zob. w: To nie koniec walki o rozliczenie „katastrofy budowlanej w dworze Długoszowskich”! na postanowienie prokuratora Sławomira Korbelaka z 30 grudnia 2025 roku o umorzeniu śledztwa w sprawie o sygn. 4146-0.Ds.1621.2024.Sp, prokurator Sławomir Korbelak potraktował odmownie – zob. w: Komu służy prokurator Sławomir Korbelak i dlaczego nie służy obywatelom? i do Sądu Rejonowego w Gorlicach trafił dokument ZAŻALENIE NA ZARZĄDZENIE PROKURATORA Z DNIA 6 MARCA 2026 ROKU – zob. Zażalenie 17 marca.

xxx

W ten sposób do akcji wkroczyła z urzędu sędzia Agnieszka Lubińska-Obrzud i 28 maja 2026 roku „wysmażyła”  tzw. Postanowienie, utrzymujące w mocy zaskarżone zarządzenie prokuratora Sławomira Korbelaka:

xxx

Jak widać na ww. Postanowienie nie przysługuje już prawo wniesienia środka odwoławczego. „To już jest koniec”, jak śpiewał Kuba Sienkiewicz!

xxx

Sędzia Agnieszka Lubińska-Obrzud potępiła w czambuł wszystkie argumenty ZAŻALENIA NA ZARZĄDZENIE PROKURATORA Z DNIA 6 MARCA 2026 ROKU – zob. Zażalenie 17 marca. A to oznacza, że art. 61 Konstytucji RP w brzmieniu: „Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. (…)” należy uznać za martwy. Sędzia Agnieszka Lubińska-Obrzud, utrzymując w mocy zaskarżone zarządzenie prokuratora Sławomira Korbelaka, podżyrowała nie tylko blokadę dostępu do akt umorzonego śledztwa, dotyczącego spraw publicznych, ale także spowodowała, że działania funkcjonariusza publicznego, tj. prokuratora Sławomira Korbelaka nie będą (na razie) ujawnione i poddane ocenie opinii publicznej. A zatem prokurator Sławomir Korbelak w sprawie dotyczącej umorzenia śledztwa dotyczącego „katastrofy budowlanej” w dworze Długoszowskich będzie korzystał z pełnej bezkarności. Czy można domniemywać, że prokurator Sławomir Korbelak nie dopełnił obowiązków służbowych w śledztwie sygn. 4146-O.Ds. 1621.2024.Sp.? Odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak. A podejrzenia, że „chochlował” na potęgę przy „katastrofie budowalnej” w dworze Długoszowskich uzasadnia fakt, że „ręcami i nogami” broni się przed ujawnieniem zgromadzonych w śledztwie dokumentów. W tym stanie rzeczy tzw. odpowiedzialność karną, dyscyplinarną i służbową prokuratora Sławomira Korbelaka – zob. https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/prawo-o-prokuraturze-18281417/dz-4-roz-3, należy uznać za piękną teorię,  jeżeli obywatele nie mają możliwości zlustrować, co wysmażył prokurator Sławomir Korbelak w aktach sprawy sygn. 4146-O.Ds. 1621.2024.Sp.

xxx

Sędzia Agnieszka Lubińska-Obrzud napisała: „(…) zgodnie z art. 49 §1 kpk pokrzywdzonym jest osoba fizyczna lub prawna, której dobro prawne zostało bezpośrednio naruszone lub zagrożone przez przestępstwo. (…)”. A zaraz potem arbitralnie dodała: „(…) W okolicznościach niniejszej sprawy brak jest podstaw do uznania aby Maciej Rysiewicz posiadał status pokrzywdzonego w rozumieniu art. 49 §1 kpk. (…)” uzasadniając tę tezę, absurdalnym argumentem, że nie można mieszkańców gminy, w tym Macieja Rysiewicza, uznać za pokrzywdzonych, gdy władze gminy i Gminy działają na szkodę ich interesu publicznego. Wszak w okolicznościach niniejszej sprawy doszło, w wyniku działania lokalnej władzy publicznej do rażącej niegospodarności. Nieprawidłowości sprokurowane podczas realizacji przedmiotowej inwestycji, skutkowały wzrostem kosztów przedsięwzięcia remontowego w budynku Szkoły Muzycznej I stopnia w Bobowej. Kto zapłacił za tę niegospodarność, tj. wzrost kosztów? Znowu odpowiedź jest prosta! Gminny podatnik zapłacił, w tym w jakiejś części także Maciej Rysiewicz, ale to dla sędzi Agnieszki Lubińskiej-Obrzud nie oznacza, że gminnego podatnika (w tym Macieja Rysiewicza) należy uznać za pokrzywdzonego. W tym miejscu należałoby zadać sędzi Agnieszce Lubińskiej-Obrzud zasadnicze pytanie! Kogo można uznać za pokrzywdzonego w tej konkretnej sprawie? Już wiemy, że członkom wspólnoty samorządowej gminy Bobowa, którzy ponieśli straty finansowe, tj. lokalnym podatnikom, ten status, według sędzi Agnieszki Lubińskiej-Obrzud i prokuratora Sławomira Korbelaka nie przysługuje. A więc kto? Może władze gminy i Gminy Bobowa? Tylko czy można w ogóle wyobrazić sobie sytuację, że władze gminy i Gminy Bobowa same na siebie złożą donos? Jednak takie rozważania nie spędzają snu z powiek sędzi Agnieszki Lubińskiej-Obrzud.

xxx

Nie wiem czy sędzia Agnieszka Lubińska-Obrzud w ogóle zdaje sobie sprawę, że udowodniła w uzasadnieniu do tzw. Postanowienia z dnia 28 maja 2026 roku, że stoi po szyję zanurzona w bagnie niesprawiedliwości serwowanej obywatelom przez autorytarną władzę ludową III RP. Sędzia Agnieszka Lubińska-Obrzud 28 maja 2026 roku rozpatrzyła zażalenie Macieja Rysiewicza mając wiedzę, że skarżący Maciej Rysiewicz nie uzyskał dostępu do wszystkich akt sprawy sygn. II Kp 173/26 – zob. Wniosek o wgląd do akt.  Odmowa dostępu do części akt, wydana przez prokuratora Słąwomira Korbelaka trafiła do sędzi Agnieszki Lubińskiej-Obrzud 11 maja 2026 roku – ten dokument został opublikowany w materiale prasowym – zob. Czy prokurator okręgowy z Nowego Sącza Krzysztof Bryniarski ujawni akta „katastrofy budowlanej” w dworze Długoszowskich?. Odmowa dostępu do akt ww. postępowania, bo akta sprawy sygn. 4146-O.Ds. 1621.2024.Sp. były/są formalnie częścią akt sądowych sygn. II Kp 173/26, nie zrobiła na sędzi Agnieszce Lubińskiej-Obrzud najmniejszego wrażenia a przecież skarżący Maciej Rysiewicz w ten sposób jako strona postępowania w sprawie sygn. II Kp 173/26 został pozbawiony znacznej części procesowej wiedzy a więc nie miał szans być pełnoprawnym uczestnikiem postępowania sądowego. I w tym stanie faktycznym i formalnym, naruszając podstawowe prawa strony karnego postępowania sądowego, bo przecież sędzia Agnieszka Lubińska-Obrzud nie zakwestionowała statusu skarżącego Macieja Rysiewicza jako strony w sprawie sygn. II Kp 173/26, sędzia Agnieszka Lubińska-Obrzud wydała 28 maja 2026 roku tzw. Postanowienie oddalające ZAŻALENIE NA ZARZĄDZENIE PROKURATORA Z DNIA 6 MARCA 2026 ROKU. To nie jest tylko zwykła bezduszność, ale bezprawie i opresja sądowa w stanie czystym!

xxx

Na koniec przyczynek do wątku o blokadzie dostępu do akt, który skutkował naruszeniem praw strony postepowania sądowego sygn. II Kp 173/26, tj. skarżącego Macieja Rysiewicza. Sędzia Agnieszka Lubińska-Obrzud w treści uzasadnienia tzw. Postanowienia z dnia 28 maja 2026 roku (chyba nieopatrznie) ujawniła (pisownia oryginalna), że „(…) w zakresie czynu z art. 271 §1 kk zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa zostało złożone przez Burmistrza Bobowej Wacława Ligęzę w dniu 26 września 2024 roku a nie przez Macieja Rysiewicza. Już tylko z tego względu skarżący nie spełnia przesłanki z art. 306 §1a pkt 3 kpk, zgodnie z którą prawo do złożenia zażalenia, przysługuje osobie, która złożyła zawiadomienie”. Manipulacja powyższego oświadczenia polega na tym, że skarżący Maciej Rysiewicz pozbawiony dostępu do akt sprawy (o czym sędzia Agnieszka Lubińska-Obrzud dobrze wiedziała) nie miał szans złożyć zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 271 §1 kk. W tym stanie rzeczy uzasadnianie przez sędzię Agnieszkę Lubińską-Obrzud, że, pozbawiony wiedzy procesowej, Maciej Rysiewicz nie spełnia warunków art. 306 §1a pkt 3 kpk to nie jest tylko zwykła bezczelność, ale rażące sądowe nadużycie. To jednak nie jest jeszcze koniec tego wątku, który, jak napisałem powyżej, sędzia Agnieszka Lubińska-Obrzud nieopatrznie ujawniła. Przypomnę fakty ustalone w śledztwie dziennikarskim dotyczącym „katastrofy budowlanej” w dworze Długoszowskich. W protokole Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego z Gorlic z dnia 8 sierpnia 2024 roku – zob. PINB.0133.20.2024_zał_1 – zob. w: Archeolodzy, właściciel/przedstawiciel firmy Kipiel s.c. oświadczył (pisownia oryginalna) , że „(…) prace polegające na usunięciu materiału znajdującego się w podpiwniczeniu przedmiotowego budynku wykonane zostały (…) na zlecenie ówczesnego Burmistrza Bobowej – Pana Wacława Ligęzy, który wraz z Panią Agatą Wroną wizytował wykonwane (raczej wykonywane – przyp. M.R.) prace”. Bez obawy o nadużycie można napisać, że byłemu burmistrzowi Bobowej Wacławowi Ligęzie postawiono w ten sposób poważny zarzut, który został urzędowo potwierdzony podpisami inspektorów PINB Mariusza Szczepkowskiego i Józefa Adamkiewicza oraz zastępcy burmistrza Bobowej Grzegorza Janoty i dyrektora Szkoły Muzycznej I stopnia w Bobowej Roberta Gryzika. Teraz wiadomo skąd wziął się w aktach sprawy sygn. 4146-O.Ds. 1621.2024.Sp. art. 271 §1 kk a także skąd wzięło się „zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa (…) złożone przez Burmistrza Bobowej Wacława Ligęzę w dniu 26 września 2024 roku”. Jedna uwaga na boku, ale bardzo ważna – Wacław Ligęza, wbrew temu co oświadczyła sędzia Agnieszka Lubińska-Obrzud, nie był 26 września 2024 roku burmistrzem Bobowej, ale wróćmy do meritum sprawy. Nie wiadomo, co dalej stało się w śledztwie po złożeniu zawiadomienia przez byłego burmistrza Wacława Ligęzę, bo prokurator Korbelak ukrywa akta. Nie wiadomo skąd dowiedział się były burmistrz Wacław Ligęza o oskarżeniach wykonawcy/przedstawiciela firmy Kipiel: czy z artykułu – zob. Archeolodzy, czy od prokuratora Korbelaka, czy może jeszcze z innego źródła. A nie wiadomo, bo prokurator Korbelak ukrywa akta. Wiadomo, natomiast, że „w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstw z art. 231 § 1 kk i z art. 164 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk oraz przestępstwa z art. 271 § 1 kk – nie stwierdzono, żeby przedmiotowe czyny zawierały znamiona czynów zabronionych”. A zatem oskarżenie byłego burmistrza Bobowej Wacława Ligęzy o niecne czyny, zapisane w: PINB.0133.20.2024_zał_1, zostało sfalsyfikowane. Co stało się z zawiadomieniem byłego burmistrza Bobowej z 26 września 2024 roku, też nie wiadomo – akta wszak są „tajne przez poufne”. A może odpowiedzi na pytanie należy szukać w „kontekstach” „Przebudowy budynku przy ul. Strażackiej w Gorlicach dla potrzeb Prokuratury Rejonowej w Gorlicach” – https://ezamowienia.gov.pl/mp-client/search/list/ocds-148610-95c513dd-69e9-4624-ab97-55cb23b8bcfb – więcej na ten sam temat – zob. Co słychać przy Strażackiej róg Krzywej w Gorlicach?. Jak wiadomo wykonawcą przebudowy ww. budynku przy ulicy Strażackiej w Gorlicach, jest „Firma KIPIEL Tomasz i Wojciech Kipiel Spółka Cywilna”?

xxx

Dopóki prokuratura będzie blokowała dostęp do akt sprawy sygn. 4146-O.Ds. 1621.2024.Sp zamierzam pisać, że całe to śledztwo śmierdzi na kilometry… Nie wiadomo oczywiście co napiszę po ewentualnym ujawnieniu przedmiotowych akt – zob. Czy prokurator okręgowy z Nowego Sącza Krzysztof Bryniarski ujawni akta „katastrofy budowlanej” w dworze Długoszowskich?. Może będę jeszcze bardziej bezpośredni.

Cdn.

Ps. Dla zainteresowanych CV sędzi Agnieszki Lubińskiej-Obrzud podrzucam garść informacji źródłowych wyszperanych w Sieci – zob.

https://sip.lex.pl/akty-prawne/akty-korporacyjne/przedstawienie-wniosku-o-powolanie-do-pelnienia-urzedu-na-stanowisku-290553363,  https://www.prezydent.pl/kancelaria/archiwum/andrzej-duda/aktualnosci/nominacje/nominacje-sedziowskie,99651,  https://krakow.sa.gov.pl/container/files/oswiadczenia-majatkowe-2024/sedzia/4131_lubinska_obrzud_agnieszka.pdf.

Od redakcji! Bardzo ładna ilustracja tytułowa została zacytowana ze strony – zob. https://palestrapolska.wordpress.com/2017/11/21/co-z-ta-temida/.

 

 

(Odwiedzono 121 razy, 121 wizyt dzisiaj)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *