
Od redakcji! Autorem tekstu jest Wojciech Wasilewski – zob. https://www.facebook.com/motherpolka.co.uk i https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=27504950819128976&id=100001222841270&post_id=100001222841270_27504950819128976&rdid=kJxG67UfdcfgqTSA#. Tekst został opublikowany w wersji oryginalnej! Tytuł pochodzi od redakcji! Więcej na ten sam temat – zob. Banderowska piąta kolumna.
xxx
Cywilizacja łacińska opiera się na prawdzie. Nie na marketingu. Nie na dyplomatycznych wygibasach. Nie na pudrowaniu trupów historią poprawną politycznie.
Dziś mamy epokę politycznej waty cukrowej.
Wszystko miękkie.
Wszystko ostrożne.
Wszystko „złożone”.
Ludobójstwo już nie jest ludobójstwem, tylko „trudnym epizodem relacyjnym”.
Kat staje się „partnerem pamięci”.
A prawda historyczna musi najpierw przejść przez dział PR, ambasadę, trzy fundacje i specjalistę od wrażliwości emocjonalnej.
I oto dochodzimy do momentu, w którym krew przestaje być krwią, a zaczyna być „skomplikowanym kontekstem historycznym”.
Ludobójstwo staje się „tragedią relacji między narodami”.
A człowiek, który mówi prosto, zaczyna uchodzić za radykała, bo w epoce plastiku nawet język musi być miękki jak pianka do pakowania telewizora.
Najbardziej fascynujące jest jednak to, jak bardzo elity boją się dziś własnych słów.
Krążą wokół prawdy jak kot wokół gorącej zupy.
Dotknąć chcą, ale parzy.
Więc powstają zdania tak absurdalne, że człowiek czyta je dwa razy, żeby upewnić się, czy to jeszcze język polski, czy już urzędowy esperanto dla ludzi bez kręgosłupa.
A przecież prawda historyczna nie jest aktem agresji.
Nie jest nienawiścią.
Nie jest zemstą.
Jest fundamentem narodu.
Naród bez pamięci zamienia się w zbiorowisko ludzi do zarządzania.
W populację konsumentów z kredytem, Netflixem i flagą wyciąganą dwa razy do roku na mecz.
Ale w Polsce roku 2026 polityk potrafi wykręcić język w precel tak bardzo, że zaraz usłyszymy, iż „obywatele pewnego obszaru geograficznego dokonali incydentu o charakterze niepożądanym wobec innych obywateli”.
To już nawet nie jest dyplomacja. To kabaret urzędniczego tchórzostwa.
Wojciech Wasilewski



Bardzo konkretna : Prawica Grzegorza Brauna – Al – zgrabnie definiuje . Nie można zaklinać rzeczywistości – też Al .
Poseł Roman Fritz w sprawie Pawła Kowala, który według Leszka Millera jest przywódcą banderowskiej piątej kolumny w III RP – zob. https://www.facebook.com/reel/908272705004974.