
Czytelnicy czasopisma „BOBOWAODNOWA” na pewno już dawno zapomnieli, że wojewoda małopolski „Krzysiek Kleczar” (to nie piszący te słowa robi sobie bekę z wojewody – proszę spojrzeć tutaj – https://www.facebook.com/krzysiek.kleczar.9/?locale=pl_PL) i dyrektor Wydziału Prawnego i Nadzoru w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim Mirosław Chrapusta przedsięwzięli bezkompromisową akcję zablokowania dostępu do informacji publicznej dotyczącej budowy tzw. miejsca doraźnego schronienia (mds) w Bobowej. Szczegóły tej akcji zostały opisane z detalami w materiałach prasowych – zob.
Afera MDS. Wojewoda Krzysztof Klęczar blokuje dostęp do informacji publicznej i inne dowody
i
xxx
Jak wiadomo, tzw. mds, a prościej rzecz po imieniu nazywając, schron w Bobowej, od 8 kwietnia 2026 roku – zob. https://bobowa24.pl/2026/04/oficjalnie-otwarto-miejsce-doraznego-schronienia-w-bobowej, czeka już na szczęśliwców, którzy po ataku Putina na Bobową, zostali w pierwszej kolejności wyznaczeni do przetrwania (być może nawet atomowej nawałnicy) w bobowskim schronie – (wiadomo skądinąd, że schron może pomieścić zaledwie 150 osób i jestem pewien, że lista ww. szczęśliwców została już dawno sporządzona i leży w kancelarii tajnej Urzędu Miejskiego w Bobowej).
Dzięki gazecie „BOBOWAODNOWA” dużo wiemy na temat budowy bobowskiego schronu – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/afera-mck/. Moglibyśmy wiedzieć więcej, ale „Krzysiek Klęczar” i Mirosław Chrapusta uznali, że niektóre wiadomości należy ukryć przed okiem opinii publicznej. Może zorientowali się, że podczas realizacji tej inwestycji doszło do potężnej niegospodarności?
xxx
Kilka dni temu odebrałem decyzję administracyjną wydaną 16 kwietnia 2026 roku przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji (decyzja nr 7-IP/DBI/2026) – zob. 0189_001. Jak widać MSWiA postanowił uchylić do ponownego rozpatrzenia urzędowy bełkot Klęczara i Chrapusty z 28 stycznia 2026 roku (decyzja nr BW-II.0330.271.2025) – zobacz w materiale prasowym Afera MDS. Wojewoda Krzysztof Klęczar blokuje dostęp do informacji publicznej i inne dowody.
xxx
Jaką ocenę wystawił MSWiA Klęczarowi i Chrapuście? Każdy może sam sprawdzić – zob. 0189_001. W wolnym kraju, w którym urzędnik służy obywatelowi, wojewoda Klęczar, po lekturze dokumentu – zob. 0189_001, wezwałby dyrektora Mirosława Chrapustę na dywanik i wręczył mu wypowiedzenie w trybie natychmiastowym (miałby bowiem w tym konkretnym przypadku prawo uznać, że dyrektor zrobił z wojewody durnia). W III RP dyrektor Mirosław Chrapusta dalej będzie sobie hasał na salonach MUW na szkodę interesu publicznego.
Cdn.
Od redakcji! Na zdjęciu tytułowym Mirosław Chrapusta (z lewej) i „Krzysiek Klęczar”. Zdjęcie zostało zacytowane ze strony – https://www.facebook.com/100064673170448/photos/1193423899490038/.




Nie tylko urzędnik służy , przewodniczący rady gminnej – radni , kontrolują
wartość tej służebnej pracy urzędnika – urzednik pobiera pensję radni , pobierają dietę , to szczebel , gminny . Hierarchicznym szczeblem jest powiat , dalej urząd wojewódzki ( pensje , diety ) – Hierarchicznie – przewodniczący rad – ( to jakiś milczący byt ? . Jak można milczeniem – zarabiać w radach . Kiedyś te inwestycyjne potworki bedną zbędne – zbyt kosztowne . Wszyscy związani z tymi inwestycjami będą musieli oddać tę kwotę pieniężną – w myśl zasady , że nie dopilnowali , to i nie zasłużyli .
Panie redaktorze. Dziękuję za udostępnianie dokumentów źródłowych. Decyzja ministra jest taka sobie. I tak i nie, odwołujący ma rację, ale i organ ma rację. Żadnej przekonującej argumentacji, czyli wszystko od nowa. Za to decyzja wojewody, choć uchylona okazała się „skuteczna procesowo”. Pół roku mija, a informacji nie udzielono, co nie wiąże się z jakimikolwiek dodatkowymi kosztami, czy odpowiedzialnością. Ponowne rozpatrzenie i znowu pół roku. Redaktorze cierpliwości! Będę śledził temat.
Szanowny komentatorze „Woj11”! W III RP rzadko się zdarza, żeby instytucja nadrzędna, w tym wypadku MSWiA, wchodziło w szkodę podwładnemu, w tym wypadku Wojewodzie Małopolskiemu. Norma to solidarność do samego końca. Powiem Panu na ucho, że na tych dokumentach, które chce ukryć „Krzysiek Klęczar” z Chrapustą, to mi już tak bardzo nie zależy, ale dlaczego, to z ostrożności procesowej na razie nie ujawnię. Trzeba „uzbroić się w cierpliwość” do lipca 2026 roku.