
Nihil novi sub sole (nic nowego pod słońcem), należy powiedzieć, bo podpisanie 8 maja 2026 roku w Warszawie przez Władysława Kosiniaka-Kamysza et consortes – zob. https://www.gov.pl/web/finanse/podpisanie-umowy-pozyczki-z-instrumentu-safe, umowy pożyczki w ramach tzw. unijnego instrumentu SAFE, to nie był pierwszy akt zdrady stanu, którego dopuściła się rządząca III RP zbrodnicza mafia spod znaku POPiS (dzisiaj KOPiS).
Lista jest bardzo długa (teraz tylko wyimki z tej listy).
Kamienie milowe w tym dziele niszczenia Państwa Polskiego rzucali pod nogi Narodowi Polskiemu Donald Tusk i Radosław Sikorski, którzy podpisali 13 grudnia 2007 roku tzw. traktat lizboński a niedługo potem prezydent III RP Lech Kaczyński, który 10 października 2009 roku ten traktat, odbierający Rzeczpospolitej resztki suwerenności na rzecz komunistycznego eurokołchozu, ratyfikował.
Minęło kilka lat i do akcji wkroczył rząd Beaty Szydło z Antonim Macierewiczem na czele, który podpisał 2 grudnia 2016 r. „Umowę ogólną między Rzeczpospolitą Polską a Ukrainą w sprawie wzajemnej współpracy w dziedzinie obronności” –zob. https://www.prawo.pl/akty/m-p-2019-50,18806214.html i https://www.youtube.com/watch?v=jC8etCSaIIM. Tej umowy tzw. Sejm na oczy nie widział (a powinien na mocy art. 91 Konstytucji RP). W wielkiej reporterskiej nieśmiałości tylko dodam, że za zobowiązanie, że III RP nieodpłatnie przekaże w całości mienie bojowe i niebojowe na potrzeby obcego państwa, Beata Szydło i Antoni Macierewicz powinni stanąć przez sądem oskarżeni na podstawie art. 129 k.k. o tzw. zdradę dyplomatyczną.
W ten sposób od 2 grudnia 2016 r. III RP wzięła sobie na utrzymanie wrogie państwo ościenne a dzisiaj pozostaje Polakom tylko liczyć setki miliardów złotych wydanych na ten cel (Polska przeznaczyła na rzecz Ukrainy do dzisiaj 6.7 proc. PKB – to jest ok. 200 mld zł – to są oficjalne, bardzo niedoszacowane rachunki) i obserwować deficyt budżetowy i faktyczne bankructwo Najjaśniejszej Rzeczpospolitej (na koniec lutego 2026 roku zadłużenie Skarbu Państwa wyniosło 2 037 497,2 mln zł, czyli ponad 2 biliony zł).
Mołojeckiej sławy na froncie ukraińskim Beacie Szydło i Antoniemu Macierewiczowi pozazdrościł oczywiście Donald „Oskar” Tusk, gdy dorwał się do władzy w grudniu 2023 r. „Porozumienie”, podpisane przez Tuska z Zełenskim w lipcu 2024 r. o zacieśnieniu współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa pomiędzy III RP i banderowską Ukrainą stwierdzało, że wszystkie bez wyjątku składniki naszego mienia narodowego (publiczne i prywatne) mogą być wytransferowane na Ukrainę… na każde żądanie Kijowa – zob. https://www.gov.pl/web/premier/polsko-ukrainskie-porozumienie-w-dziedzinie-bezpieczenstwa (tutaj także tzw. Sejm nie miał nic do powiedzenia)!
Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że pożyczka SAFE (drobne 43,7 mld euro, tj. ok 180 mld zł – zob. https://www.gov.pl/web/finanse/podpisanie-umowy-pozyczki-z-instrumentu-safe) stanowi tylko logiczną konsekwencję opisanych powyżej wydarzeń. Bo tutaj nie ma mowy o błędach i przypadkowych kalkulacjach politycznych. I wchodzimy w ten gigantyczny eurokołchozowy dług pomimo weta Prezydenta RP, udzielony w obcej walucie z ryzykiem kursowym i nie wiadomo na jaki procent (minister finansów Andrzej Domański oświadczył z rozbrajającą szczerością, że „będziemy znali procent w momencie, kiedy Komisja Europejska będzie faktycznie na rynku zaciągała pożyczkę”). Naruszenie art. 90 Konstytucji RP i 45-letni okres spłaty długu w tej sytuacji, to już tylko kwiatek do tego kożucha.
Na oczach otumanionej polskojęzycznej gawiedzi, która ciągle w liczbie blisko 70 proc. zamierza głosować na zbrodniarzy z POPiS-u wykonano z premedytacją kolejny milowy krok do demontażu Państwa Polskiego. Źle napisałem. Właściwie to „klamka już zapadła” i finis Poloniae stał się faktem. Jeszcze tylko kontury tego państwa widać na mapach, ale jak dobrze pójdzie, to nam „starsi bracia w wierze”, wespół w zespół z banderowcami i IV Rzeszą wymażą te znaki kartograficzne!
Od redakcji! Na zdjęciu tytułowym (znalezionym gdzieś na platformie X) renegaci sprawy polskiej: Donald „Oskar” Tusk (na pierwszym planie), Andrzej Domański (pierwszy z lewej) i Władysław „Tygrysek” Kosiniak-Kamysz!



https://www.facebook.com/reel/1721078619326571
Polski poseł do eurokołchozu Anna Bryłka – zob. https://www.facebook.com/brylkaanna, mówi całą prawdę o unijnej pożyczce SAFE, w którą wmanewrował nas rząd Tuska❗👇
„Komisja Europejska zbudowała instrument finansowy, który zapewnia jej kontrolę nad udzielaniem i wydatkowaniem pożyczki, przy czym wszystkie koszty tego instrumentu przerzucone są na Państwa Członkowskie. Realny punkt decyzyjny leży w Brukseli a nie w Warszawie – nie dość bowiem, że Polska musi dostać zgodę na swoje zakupy, musi je przeprowadzić na narzuconych warunkach (65% komponentów w całym łańcuchu dostaw z Europy, wspólne zamówienia) to jeszcze Komisja będzie kontrolowała dotychczasowe wydatkowanie środków przed przyznaniem kolejnej transzy. Nad tym wszystkim jeszcze wisi „pałka” mechanizmu warunkowości, czyli możliwości wstrzymywania środków przez Brukselę według nie do końca przewidywalnych kryteriów, o czym Polska przekonała się przy wspólnym długu z KPO. Oczywiście wstrzymanie rat i transz nie wstrzymuje spłaty długu. Podsumujmy: Rząd Tuska pożycza pieniądze na nieznany procent, które może wydać tylko za zgodą Komisji Europejskiej i na jej warunkach.
Rząd Polski nie zna dokładnego oprocentowania pożyczki w chwili podpisania umowy pożyczki ramowej. Koszt konkretnego uruchomienia środków stanie się znany najwcześniej na poziomie danej wypłaty, kiedy będzie znana dokumentacją tej wypłaty i przypisaniem jej do odpowiedniego koszyka kosztowego. Komisja Europejska nie ma tych pieniędzy i dopiero musi je na potrzeby konkretnej pożyczki zaciągać na rynku w formie emisji obligacji. Każda transza będzie na innych warunkach a poznamy je najszybciej po zatwierdzeniu konkretnego wniosku przez Komisję Europejską.
SAFE jest kolejnym wspólnym unijnym długiem, który państwa członkowskie mają spłacać przez 45 lat. To oznacza, że pożyczkę spłacać będą jeszcze nasze wnuki – SAFE to dług wielopokoleniowy. Zadłużanie się to obecnie standard w Unii Europejskiej – obecny projekt Wieloletnich Ram Finansowych na lata 2028-2034 (unijny budżet) około 8,5 proc swoich środków przeznacza na obsługę zadłużenia, a na potrzeby pozyskania tych środków intensywnie rozbudowuje dział nowych „dochodów własnych” (unijnych podatków).
Program został zbudowany w trybie omijającym standardową kontrolę parlamentarną na poziomie unijnym, stosując złą podstawę prawną w procesie legislacyjnym pominięto Parlament Europejski. W efekcie Parlament Europejski wniósł do TSUE sprawę C-560/25 przeciw Radzie, domagając się unieważnienia rozporządzenia ustanawiającego SAFE. Potencjalne konsekwencje tej skargi mogą być dewastujące dla budżetu UE, czyli przyszłych budżetów państw członkowskich.
Konieczność szybkiego wydawania pieniędzy (do 30 maja 2026 r. możliwe są umowy na samodzielne zakupy, potem już tylko wspólne zakupy) czyni z tego instrumentu raczej program zakupowy niż inwestycyjny. Pośpiech i chaos sprzyjają firmom, które już mają produkt i linie produkcyjne, natomiast utrudniają projekty wymagające organizowania nowego zaplecza przemysłowego. W tym sensie jest to instrument do zakupów uzbrojenia istniejącego, tzw. z półki, a tu pojawia się przemysł niemiecki i francuski.
Instrument SAFE wzmacnia strukturalną przewagę dojrzałych zachodnich producentów. Za przykład tej strukturalnej przewagi niech świadczy wycofanie się Polskiej Amunicji, bo formalno-techniczne wymogi i certyfikacja czyniły termin realizacji niewykonalnym. Z kolei w Rumunii część dostawców, w tym niemiecki Rheinmetall, miała podnosić ceny ofertowe nawet o 30% w warunkach presji czasu związanej z SAFE”.
Źródło – https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1553177679708475&id=100050487729876&post_id=100050487729876_1553177679708475&rdid=buAZLZWZykfHoSiD#.
Dziękuję Panie redaktorze za uświadomienie mi biednemu robaczkowi w jakim strasznym kraju żyję. Wszędzie, zdrajcy, zaprzańcy, eurokołchoźnicy, 70 procent otumanionej polskojęzycznej gawiedzi, no tragedia. Jak żyć?? Teraz faktycznie otworzyły mi się oczy, jak widzę ten otumaniony lud żyjący w ziemiankach i szałasach, jak widzę te rozklekotane rowery i furmanki jeżdżące po brudnych dziurawych drogach, jak obserwuję głodujących i obdartych ludzi smętnie snujących się po zrujnowanych miastach, wsiach i miasteczkach ogarnia mnie rozpacz. Jak można było dobrowadzić gospodarkę do takiej ruiny ledwie 20 miejsce na świecie ?? Masakra!! Ten eurokołchoz zafajdany doprowadził ludzi na skraj przepaści muszą jeść jakieś wstrętne krewetki, ośmiorniczki, steki z jagniątek i inne plugastwo. Na dodatek z rozpaczy piją coraz więcej tych wstrętnych francuskich i włoskich win. Tragedia zupełna. Co robić redaktorze?? Co robić??? Może uciekać gdzieś do jakiegoś normalnego kraju Białorusi?! Rosji?? A może Koreii Północnej???
Komentatorze „Pytalski”! Chcący czy niechcący dostarczyłeś dowodów, że należysz do otumanionej polskojęzycznej gawiedzi!
Pajac „Pytalski” nie jest otumaniony, on jest zwyczajnie niedorobiony, to jest wada konstrukcyjna.
Mój Drogi, jak już tak bardzo cieszysz się że zadłużono twoje dzieci i wnuki w tym der SAFE na dwa i pół pokolenia to przynajmniej poznaj prawdę lub zobacz w jakim zakresie cię oszukiwano.
Kłamstwo pierwsze: Europa zrzuca się na kredyt dla Polski.
To oczywista nieprawda. Unia Europejska nie zobowiązuje się do przekazania nam jakichkolwiek pieniędzy. Zaciąga kredyt, który my będziemy musieli spłacić. Prowizje od obsługi operacji pobiorą banki z Niemiec🇩🇪 i Francji.
Dodatkowo co pół roku będziemy musieli składać sprawozdania z wykorzystywania środków, a UE niemal w każdym momencie będzie mogła zatrzymać wypłatę pieniędzy. Podstawą do tego może być niespełnienie kamieni milowych, które również zostały zaszyte w projekt.
Kłamstwo drugie: Będziemy mogli skorzystać z dziesięcioletnich wakacji kredytowych.
To także wprowadzanie obywateli w błąd. W rzeczywistości przez dziesięć lat nie będziemy płacić jedynie kapitału, co w rzeczywistości znacznie podnosi koszty tego kredytu. W efekcie po czterdziestu latach będziemy mieli do spłaty w sumie około trzystu sześćdziesięciu miliardów złotych, a więc dwukrotność kredytu. Bez uwzględnienia różnic kursowych.
Kłamstwo trzecie: Uruchomienie programu SAFE spowoduje, że polska armia otrzyma najnowszy sprzęt.
To czysta manipulacja, gdyż pieniądze z unijnej pożyczki zgodnie z założeniami będziemy musieli wydać do 2030 roku. Oznacza to, że możemy kupować i zamawiać tylko sprzęt, który obecnie jest w produkcji. Nie ma mowy o najnowocześniejszych systemach, które są fazie testów lub projektów, a to one będą miały największe znaczenie podczas przyszłych konfliktów. Jak szybko zmienia się pole walki widzimy przecież na przykładzie wojny na Ukrainie. Dziś wygląda ona zupełnie inaczej niż cztery lata temu.
Podczas niedawnych, wspólnych manewrów państw NATO z Ukraińcami okazało się, że oddziały państw zachodnich są zapóźnione i zacofane technologicznie oraz taktycznie – zostałyby wyeliminowane w ciągu kilku godzin.
Istotą programu zbrojeniowego powinno więc być inwestowanie w najnowocześniejszy sprzęt wojskowy, a nie przestarzały pod tym względem przemysł niemiecki. Program SAFE to uniemożliwia.
Kłamstwo czwarte: Projekt „Polski SAFE 0 procent” jest pusty i pozbawiony pieniędzy.
Prezes NBP dość przejrzyście wyjaśnił skąd zamierza pozyskać pieniądze na dozbrojenie polskiej armii. Podobne operacje były już w przeszłości wykonywane przez inne banki centralne, więc nie jest to żaden eksperyment. „Polski SAFE” daje natomiast możliwość przekazywania pieniędzy na cele, jakie za najważniejsze uzna polski rząd oraz kierownictwo Wojska Polskiego. Nie będzie konieczności raportowania do Brukseli i uzyskiwania zgód na otrzymanie kolejnych transz kredytu.
Kłamstwo piąte: Pieniądze trafią w osiemdziesięciu procentach zasilą polski przemysł obronny.
Już same warunki programu zakładają, że od maja 2026 roku kraje uczestniczące w programie mają obowiązek składania wniosków na projekty, w których uczestniczą przynajmniej dwa kraje UE. Nie trudno się domyślić, że głównymi kooperantami polskich firm mają być koncerny niemieckie, które przeżywają obecnie ogromny kryzys. Są nie tylko zapóźnione technologicznie, ale dodatkowo utraciły możliwość uruchomienia szybkiej produkcji na szeroką skalę. Dowodem na to jest choćby zamówienie jakie na najnowszą generację czołgów Leopard złożyli Węgrzy. W ciągu ośmiu lat niemiecki koncern zdołał im dostarczyć zaledwie czterdzieści cztery maszyny, czyli połowę zamówionych w kontrakcie.
Dodatkowo część zakupionego sprzętu Polska ma przekazać Ukrainie. Pełnomocnik do spraw SAFE minister Magdalena Sobkowiak-Czarnecka przyznała, że ma być to około cztery-pięć procent. Nie ma jednak żadnej gwarancji, że procent ten nie wzrośnie.
W skrócie więc Polska ma zaciągnąć kredyt na sprzęt, który wyprodukują Niemcy, a trafi na Ukrainę. Niemcy są na tyle bogate, że bez problemu mogą dokonać takiej operacji bez angażowania polskich pieniędzy.
Kłamstwo szóste: SAFE ma zapewnić nam suwerenność.
Jest dokładnie odwrotnie. Program SAFE powoduje, że Polska🇵🇱 miałaby oddać część swojej suwerenności instytucjom Unii Europejskiej🇪🇺. To one ostatecznie decydowałyby, jaki sprzęt może kupić polska armia. Obcy podmiot miałby więc kluczowy wpływ na zdolności obronne Rzeczpospolitej. Takie delegowanie uprawnień jest sprzeczne z polską konstytucją oraz traktatami Unii Europejskiej.
No i tyle mamy radości.
Człowieku!! 26 lat Nie „ma ” Sądeczanki do Brzeska.. ( pierwsze umowy Gminy podpisały już w 2000r..).. pociągi lokalne jeżdżą tak samo jak 20 lat temu! mimo tylu „remontów” i modernizacji.. a linia Podłęże – Piekiełko do Krakowa to była planowana już w latach ’60 – 70 XXw.. „Zarobki” w POlsce to kiedyś 300 Euro w przeliczeniu!! Bezrobocie przez dekady!! za POPIS… !!! Emigracja już w milionach!! Cenzura i „patagraf” na „Wszystko”!! Jak za KOMUNY!! – „Obudź” się bo jak powiedział jeden poseł z PO – „POlska jest do.. likwidacji”.. co „przytomnie” zauważa szanowny Pan redaktor!!
Gdyby NIE „rządy” POstkomuny!! PO PIS Polska „rozwijała” by się co najmniej 3 x „szybciej”.. niż Zachód.. – jak kiedyś „azjatyckie tygrysy” Korea Południowa Tajwan Singapur Hongkong itd.. Ale Unia „Europejska” położyła na biednej Polsce swoje „brudne” łapy.. Kumasz??
„Zastanówcie się wreszcie, co to za groteskowy spektakl zwany „wojną Ukrainy z Rosją”.
To wojna, w której strony robią sobie grzeczne przerwy na Boże Narodzenie, Wielkanoc i święta państwowe. Wojna, w której prezydent kraju położonego tysiące kilometrów stąd, Donald Trump dzwoni i ustala „okna humanitarne”, „pauzy” i „korytarze”. Wojna, w której media z namaszczeniem informują, że „w wyniku ostrzału zginęły dwie osoby, trzy zostały ranne”, jakby to był incydent na budowie, a nie konflikt dwóch wielkich narodów.
To nie jest wojna. To jest sterowany, zarządzany konflikt, teatr absurdu, w którym front to zaledwie dekoracja 20% powierzchni Ukrainy, a prawdziwa gra toczy się gdzie indziej.
Reszta Ukrainy 80% jej terytorium produkuje, handluje, zarabia. A my, Polacy, mamy w to wierzyć. Jednocześnie ten „walczący o przetrwanie” kraj zalewa nas milionami ton żywności, miażdżąc polskiego rolnika, przetwórcę i cały polski przemysł rolny. Jak to możliwe? Jak kraj pogrążony w „egzystencjalnej walce” ma siłę i infrastrukturę, by eksportować na skalę, której my nie jesteśmy w stanie wytrzymać?
W Polsce pod byle pretekstem „ptasiej grypy” czy innej „choroby” wybija się setki tysięcy, miliony zwierząt. Sanepid, weterynaria, media, wszyscy biją na alarm. A równocześnie sprowadza się miliony ton mięsa, zbóż i produktów z terenów „wojennych”, bez żadnej rzeczywistej kontroli, bez certyfikatów, bez sumienia.
To jest czyste zakłamanie.
Systematyczne, cyniczne, mordercze zakłamanie.
Wielki przekręt zbrojeniowy SAFE.
A u nas trwa kolejna odsłona farsy: „budujemy najsilniejszą armię w Europie”. Podpisujemy kontrakty na setki miliardów, bierzemy unijne „fundusze na zbrojenia”, machamy flagami, śpiewamy hymn i czujemy się mocni.
Tylko że ta broń w większości nigdy nie będzie w pełni nasza. Serwis, amunicja, systemy dowodzenia, decyzja o użyciu, wszystko będzie zależało od kogoś innego. To nie jest suwerenna armia. To jest płatny najemnik Zachodu w polskim mundurze, uzbrojony w sprzęt, który ma nas drogo kosztować, ale nigdy naprawdę chronić.
To największe zakłamanie ostatnich lat: udawanie, że uzależnienie finansowe, technologiczne i operacyjne równa się „bezpieczeństwu”. Że bycie buforem i magazynem mięsa armatniego dla Niemiec i Brukseli to „historyczna szansa”.
Niemiecko-unijna pętla
Niemcy od dekad prowadzą wobec Polski zimną, cierpliwą strategię zniewolenia. Unia Europejska to tylko wygodna fasada. Każda pożyczka, każdy fundusz, każda „zielona transformacja”, każda umowa handlowa to nowy łańcuch, na Skrzydłach Orła. Dług nie ma być spłacony, ma nas zniewolić na pokolenia.
Media głównego nurtu i większość polityków grają w tej orkiestrze pierwsze skrzypce. Kłamią z powagą w oczach: „to dla Polski”, „to patriotyzm”, „to przyszłość naszych dzieci”.
Kłamią.
Kłamią, bo wiedzą, że efekt jest zawsze ten sam: większa zależność, mniejsza suwerenność, słabsze państwo, bogatsi oni.
Polityka stała się w Polsce zawodem dla cyników i oportunistów. Wchodzą tam często z hasłami, wychodzą jako ludzie bez twarzy i kręgosłupa, ustawieni na całe życie, klaszczący sobie nawzajem, gardzący „elektoratem”. Traktują nas jak bydło, które ma płacić, klaskać i milczeć.
A najpodlejsze jest to, że robią to kosztem dzieci i wnuków, które jeszcze nie mają prawa głosu. Skazują je na życie w kraju, który będzie formalnie polski, ale w praktyce, kolonią ekonomiczną, militarną i mentalną.
Czas zerwać maskę
To nie jest spiskowa teoria. To jest scenariusz realizowany na naszych oczach. Scenariusz, w którym zakłamanie stało się metodą rządzenia. Gdzie media sprzedają iluzję, politycy sprzedają suwerenność, a społeczeństwo kupuje nadzieję na „bycie po dobrej stronie historii”.
Czas przestać być naiwnym widzem tego cyrku.
Czas nazwać rzeczy po imieniu:
To nie jest pomoc Ukrainie.
To nie jest budowanie polskiej siły.
To nie jest solidarność europejska.
To jest wielki, zaplanowany przekręt na polskim narodzie.
Zakłamany, bezczelny i tragiczny w skutkach. I wygląda na to, że nic z tym nie zrobimy, chociaż serca biją szybciej”.
Źródło – https://www.facebook.com/profile.php?id=61575870359805.
„Dzień zwycięstwa” w Moskwie, czyli święto podbicia połowy Europy przez komunistów. Nie byłoby tego święta gdyby nie sprzęt amerykański podarowany Stalinowi, ale nie o to chodzi. 😔 Jak chwali się kancelaria premiera Tuska to jest też święto Unii Europejskiej. To nie przypadek, że eurokomuchy świętują dzień eurokołchozu wtedy co stare komuchy „dzień zwycięstwa”. Oba te święta, to święta zniewolenia Polski i utraty przez Nią niepodległości. ☝🏻 Konfederacja Korony Polskiej nie świętuje. Potępiamy komunizm zarówno ten ze stolicą w Moskwie, jak i w Brukseli. Śmierć komunie, śmierć eurokomunie! To nie przypadek, że towarzysze z PRLu tak uwielbiają UE. To nie przypadek, że Tusk brał udział w obaleniu rządu Olszewskiego. Za poprzednich rządów Tuska wynegocjowano niekorzystną dla Polski umowę na dostawy gazu z Rosji, a na paradę zwycięstwa do Moskwy wysłano Wojsko Polskie. 😠 Donald Tusk i jego obóz polityczny to zdrajcy, ludzie Moskwy, Brukseli, Berlina. Nie ma w Polsce większej „ruskiej onucy” jak Donald Tusk. My natomiast będziemy zawsze przeciwko takim ludziom, my jesteśmy za Polską, oni niestety za UE, Rosją i Niemcami! 🧯 🇵🇱
👏👏👏👏
Autor komentarza – zob. https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1532763691806106&id=100052174696972&post_id=100052174696972_1532763691806106&rdid=wFvzftiVnCHFJtJb#, twierdzi, że prezydent Nawrocki powinien wystosować oficjalną notę dyplomatyczną do Komisji Europejskiej, że w obecnym stanie prawnym Polska odrzuca SAFE a wszelkie próby obejścia prawa nie będą rodziły skutków prawnych i nie będą honorowane przez Polskę.
Stawiam dolary przeciwko kasztanom, że prezydent III RP Nawrocki nawet takiego symbolicznego gestu nie wykona!!!
Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski” wezwało premiera Donalda Tuska do natychmiastowego ujawnienia pełnej treści umowy SAFE (Support to Assist for European Defence), podpisanej 8 maja 2026 r.. Prawnicy argumentują, że obywatele mają prawo znać warunki pożyczki opiewającej na ponad 180 mld zł (ok. 43,7 mld euro) na zbrojenia.
Więcej na ten temat – zob. https://niezalezna.pl/polityka/polacy-maja-prawo-wiedziec-prawnicy-dla-polski-wystapili-do-tuska-o-ujawnienie-pelnej-tresci-umowy-na-safe/570032.
A nie sądzą szanowni Panowie, że za tym wszystkim stoi lobby masońsko-żydowskie i tajny rząd światowy?? Bo w naszym kraju np. wszystko wskazuje na to, że rządzą niemcy będący zakamuflowanymi żydami.
„Pytalski”, ja proste teksty czytam ze zrozumieniem i to jest odpowiedź na twoje pytanie. Kończymy dyskusję! Przedstawiłeś dość dokładnie swoje poglądy i jak widać nie masz już nic więcej do dodania!
https://www.youtube.com/watch?v=ym0sMCbRD0s
„Polityka imigracyjna rządu Donalda Tuska to otwieranie drzwi na oścież.❗️😡
W 2025 roku ponad 509 tysięcy cudzoziemców z krajów trzecich złożyło w Polsce wnioski o zezwolenie na pobyt czasowy. Najwięcej Ukraińców (288 tys.), ale też Białorusinów, Kolumbijczyków, Gruzinów i Hindusów. Rząd Tuska zamiast hamować ten proces, przygotował projekt zmian UD408 – tzw. „milczącą zgodę”. Nierozpatrzenie przez urząd wojewódzki wniosku o zezwolenie na pobyt w ciągu 60 dni miałoby teraz skutkować uzyskaniem przez imigranta zezwolenia na pobyt w naszym kraju „z automatu”.
Do tego dochodzi rekordowa liczba nadań obywatelstwa: w 2025 roku ponad 19 tysięcy cudzoziemców otrzymało polski paszport (w tym ponad 10 tys. Ukraińców). (…)”
Więcej na ten sam temat – zob. https://x.com/i/status/2056354248007238085.
„Kolumbijczycy zalewają Polskę! Liczby porażają!
W 2015 roku w Polsce pracowało 108 Kolumbijczyków. Dziś ponad 16 tysięcy. Ilu jeszcze przebywa w Polsce nielegalnie?
Kto i kiedy o tym zdecydował❗
Na przełomie 2023 i 2024 roku liczba zezwoleń na pracę dla obywateli Kolumbii wzrosła o 352 procent. Nie ma drugiej grupy narodowościowej z tak dynamicznym przyrostem w tym czasie. W pierwszych czterech miesiącach 2025 roku Kolumbijczycy otrzymali więcej zezwoleń na pracę niż jakakolwiek inna narodowość – 15,4 tysiąca.
Jak to się stało? Kolumbia korzystała z ruchu bezwizowego w strefie Schengen. Wjeżdżali do Polski jako turyści, a przepisy nie zabraniały powierzenia im pracy na podstawie zezwolenia na pracę.
Ponadto, wielu „turystów” z Kolumbii podjęło nielegalne zatrudnienie. Wielu z nich zostaje w Polsce po wygaśnięciu wizy, w ten sposób stając się nielegalnymi imigrantami. Tak wyglądała polityka migracyjna za rządów Matusza Morawieckiego. Dziś nie jest wiele lepiej.
System sam otworzył furtkę przez bezwizowość – i agencje pracy tymczasowej natychmiast ją wykorzystały. Kto zdecydował że Polska będzie krajem masowej imigracji z drugiego końca świata? Kiedy Sejm nad tym głosował? Czy Polacy mogli zabrać w tej sprawie głos w referendum?
Nie, dekadę temu rząd PiS otworzył na rozcież drzwi dla imigrantów z całego świata. Dziś ekipa Tuska przyznaje im obywatelstwo. Wszystko dzieje się na zapleczu polskiej polityki. Podmiana populacji nie jest w ogóle tematem dyskutowanym w mediach, a na problem zwracają uwagę tylko politycy Konfederacji”.
Źródło – https://x.com/i/status/2056632195113242704.