
Od redakcji! Autorem tekstu jest Alicja Nowak – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/alicja-nowak/. Tekst został opublikowany w wersji oryginalnej. Zdjęcie tytułowe zostało zacytowane ze strony – zob. https://www.facebook.com/RafalKuklaBurmistrzMiastaGorlice/?locale=pl_PL.
xxx
Z zażenowaniem wysłuchałam nagrania opublikowanego w 20 maja na FB przez Rafała Kuklę, w którym kolejny raz próbuje zdyskredytować mnie w oczach opinii publicznej, raczej wybielić się w oczach znajomych. Nie wiem czy robi to jako osoba publiczna, czy prywatna, bo odnoszę wrażenie, że w stresie myli mu się kim jest. Niewątpliwym sukcesem autora nagrania jest unikanie knajackiego języka, z którego jest znany.
Kolejny atak na mnie potwierdza, że w sprawie dotyczącej złamania przez burmistrza Miasta Gorlice Rafała Kuklę, będącego jednocześnie pełnomocnikiem wyborczym KW „Wspólne Gorlice” w 2018 i 2024 roku art. 248 pkt 1 Kodeksu karnego, coś się dzieje. Art. 248 pkt 1 Kodeksu karnego ten mówi:
„Kto w związku z wyborami sporządza listę kandydujących z pominięciem osób uprawnionych lub wpisaniem osób nieuprawnionych, podlega karze pozbawienia wolności”.
Niewątpliwie tą osobą jest kolega szkolny Kukli, mieszkający w Moszczenicy Krzysztof Jędrzejowski, co udokumentował sąd w 2024 roku, wygaszając mu mandat radnego ze względu na centrum życiowe. W 2024 do Jędrzejowskiego dołączył mieszkający w Kobylance Marcin Schindler.
Rafał Kukla sam potwierdził moją rzetelność i prawdomówność już na wstępie swojej wypowiedzi. Bardziej wiarygodnego świadka w tej kwestii mi nie potrzeba. Martwi mnie jedynie emocjonalny stan właściciela nieruchomości, która stanowi tło opublikowanego wystąpienia. Niby ironiczna, okraszona wymuszonym uśmiechem reklama domu i otoczenia, w którym mieszka, zapewnienia o stałości egzystencji w rozbudowującym się budynku, może niepokoić! Remontuje. OK. A może w tych niebezpiecznych czasach przygotowuje miejsce tymczasowego schronienia dla siebie i rodziny, bo na miejski schron raczej liczyć nie możemy. Kto wie, co autor miał na myśli, reagując emocjonalnie na plotki o przeprowadzce.
Dla tych, którzy filmu wyprodukowanego przez pana Kuklę, obywatela czy burmistrza nie wiem, publikuję spisaną jego treść:
„Szanowni Państwo, jak zwykle rzetelna i prawdomówna Alicja Nowak wypisuje w Internetach, że gdzieś słyszała, że będę się wyprowadzał z Glinika z powodu spalarni, a inni będą w tym czasie cierpieć. Oczywiście, żeby nie narazić się na odpowiedzialność moja etatowa hejterka podkreśla, że to taka plotka i znak zapytania, ale na pewno coś w tym jest.
Pozwólcie więc, że coś wam pokażę ze swojego podwórka. Tam w oddali widać budującą się spalarnię w polu, komin elektrociepłowni, mój piękny ogródek, zdemontowane płytki, mój dom w trakcie przebudowy. Nigdzie się stąd nie wybieram. No chyba że na wakacje Co więcej, żadnego MPO nie zlikwidowałem, bo miasto nigdy takiego nie miało, elektrociepłowni też nie sprzedałem, bo za moich czasów miasto nigdy w niej większości nie miałem. A jak to mówią plotka to środek masowego przekazu szatana. Dlatego cieszę się, że pani Nowak w końcu otwarcie pokazała na czym buduje swój przekaz i ataki na mnie”
Do stylu i formy gramatycznej nie będę się odnosić. Interesuje mnie jedynie użycie słów: „ moja etatowa hejterka”. Słowo to oznacza osobę pracującą na etacie, w pełnym wymiarze godzin, pobierającą za tę pracę wynagrodzenia. Zaimek „moja” podkreśla, że zatrudniającym mnie jest sam Rafał Kukla. Ciekawe, czy zatrudnia mnie legalnie, czy na czarno. Jedno jest pewne! Nie płaci! Jednak ta informacja może być kołem napędowym dla działań gorlickiej skarbówki, łaskawej dla Jędrzejowskiego j jego nieprawidłowości w składanych oświadczeniach majątkowych, ostrej dla mnie, czego już swego czasu doświadczyłam z inicjatywy innego burmistrza.
Drugim istotnym słowem użytym przez pana Kuklę jest rzeczownik „hejter”, czyli agresywna osoba działająca w Internecie, bezpodstawnie, agresywnie i obraźliwie atakująca swoje ofiary. Kłamstwo. Wszystkie moje publikacje, mające na celu uświadomić mieszkańcom nieprawidłowości w działaniu samorządu czy lokalnej prokuratury, poparte są przepisami oraz dokumentami. Gdybym kłamała, pomawiała, Rafał Kuklę, to jako dobrze wpisany w lokalny układ urzędnik, nie dopuściłby do tego, żebym miała spokojny sen. Dlaczego tego nie robi? Dlaczego mnie nie pozywa? Odpowiedź nasuwa się sama. Ciekawe, że nie robią tego również radni, których łamiąc prawo wyborcze i Instrukcję PKW Burmistrz Kukla wprowadził na listy wyborcze w Okręgu IV w Gorlicach, oszukując przy tym wyborców, którzy w praworządność wierzyli.
Jako osoba publiczna Rafał Kukla powinien być odporny na krytykę i plotki. Nie jest! W odpowiedzi na krótki tekst – zob. Alicja Nowak_Facebook, dotyczący plotek o budowie nowego domu poza Gorlicami, podobno w Korzennej, reaguje złością, którą demonstruje nagraniem filmiku, w którym odnosi się do tego, co napisałam i czego nie napisałam, bo część tekstu stanowią zacytowane wypowiedzi Internautów.
Dziwi tak agresywna postawa u osoby pełniącej funkcję publiczną. Myślę, że za radą komplementujących go i obdarzających lajkami znajomych powinien złożyć pozew sądowy przeciwko „etatowej hejterce Alicji Nowak” i może skontaktować się z jakimś egzorcystą, by wypędził ze mnie szatana plotki.
Rafale, dziesięć lat z Tobą pracowałam i naprawdę wiem, na co Ciebie stać. Cieszę się, że plotki dotyczące przeprowadzki są kłamstwem, mam nadzieję, że te dotyczące mieszkań i działek również. O mnie też plotkują, ale jak plotkują, to znaczy się interesują. Dobrze, że nazwiska nie przekręcają.
Co do MPO może nazwa była inna, ale jak w latach 80, gdy przeprowadziłam się do Gorlic, to miejskie służby przyjeżdżały i śmieci jak leci zabierały. Za twoich czasów, nawet dywanik wielkości 80/140 jest wielkim gabarytem. Znacząco obciążyłeś kieszenie mieszkańców, ale jak im to odpowiada, nie moja sprawa, mnie stać, by wywieźć chodniczek, czy skarpetę na PSZOK. Jak EMPOL przejmie elektrociepłownie, to też oczy niektórym się otworzą, ale może już mnie w Gorlicach nie będzie, bo to, że chcę wrócić do Trójmiasta to nie plotki, to fakt.
Alicja Nowak



[Zbanowano – M.R.]
„Neptun”, takie dowcipy to kieruj na łamy „Trybuny Łajdaków”!
Maciej Rysiewicz
Ogródek Rafała położony jest na północnym zachodzie w względem spalarni plastiku, więc Rafał może sobie śmieszkować.
Pisząc na poważnie: decyzja środowiskowa decyduje o wszystkim. Można ją tak napisać, że przedsiębiorca pakuje manatki, albo tak, że otwiera szampana. Decyzja i postanowienie o aktualności warunków z decyzji określiły charakter miasta na dziesięciolecia. Normalnie, Rafał ma pomnik trwalszy niż ze spiżu.
A takie było fajne miasto.