„Ballada o bełkocie Chrapusty”

Fraza „bełkot Chrapusty” znana jest Czytelnikom, którzy przeczytali materiały prasowe – zob.

Afera MDS. Wojewoda Krzysztof Klęczar blokuje dostęp do informacji publicznej i inne dowody,

Odpowiedź na urzędowy bełkot, wytworzony przez Mirosława Chrapustę i legitymizowany przez Krzysztofa Klęczara

i

MSWiA uchyla urzędowy bełkot wojewody Krzysztofa Klęczara i dyrektora Mirosława Chrapusty do ponownego rozpatrzenia.

Jakie zakończenie znajdzie ta historia, tego jeszcze nie wiemy, bo dyrektor Wydziału Prawnego i Nadzoru w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim Mirosław Chrapusta ciągle jeszcze głowi się, co zrobić z decyzją MSWiA – zob. 0189_001, która, jak przysłowiowa krowa, „weszła mu w szkodę”.

xxx

W tzw. międzyczasie, czyli czekając na rozstrzygnięcie w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim losów wniosku redaktora naczelnego gazety „BOBOWAODNOWA” o dostęp do informacji publicznej, dotyczącej „schronu w Bobowej”, jeden z Czytelników podrzucił (z własnej nieprzymuszonej woli) materiały prasowe o „bełkocie Chrapusty” tzw. sztucznej inteligencji (AI) do wykorzystania i z poleceniem skomponowania utworu w poetyce „protest songu” albo „śpiewanego felietonu” – licentia poetica Wojciech Młynarski. A co wyszło z tej współpracy ze sztuczną inteligencją (AI) zostało zatytułowane „Ballada o bełkocie Chrapusty” i można wysłuchać klikając w obrazek – zob.

xxx

Ilustracja tytułowa to też produkt współpracy ze sztuczną inteligencją (AI)! Z obowiązku reporterskiego trzeba ujawnić, że pierwsza wersja tekstu została nieco zmodyfikowana przez redaktora naczelnego i wydawcę gazety „BOBOWAODNOWA”, którego w ten sposób należy uznać za współautora tekstu.

xxx

Ps. Zamiast komentarza. W starciu z autorytarną władzą III RP szanse obywatela na zwycięstwo należy uznać za iluzoryczne. Sporadyczne sukcesy „w klatce” w walce z uzbrojonym po zęby w pogardę dla obywatela i bezkarnym urzędnikiem potwierdzają tylko regułę. Co zatem pozostało obywatelowi do zrobienia w tym nierównym pojedynku z totalniactwem? Po pierwsze, jawność – władzę znaną z imienia i nazwiska, i jej ciemne sprawy i sprawki należy wytykać palcem. Po drugie, tzw. beka – z władzy trzeba drwić i szydzić „na maksa”…  Cdn.

(Odwiedzono 133 razy, 133 wizyt dzisiaj)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *