
Od redakcji! Autorem tekstu jest Sylwester Adamczyk – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/sylwester-adamczyk/. Tekst został opublikowany w wersji oryginalnej. Na zdjęciu tytułowym Ryszard Florek w studio Kanału Zero. Zdjęcie zostało wykonane przez Sylwestra Adamczyka jako zrzut ekranowy z audycji zob. https://www.youtube.com/watch?v=wMOAyv8wJX0.
xxx
Podczas środowej (08.04.2026 r.) rozmowy Ryszarda Florka, prezesa sądeckiego FAKRO z Krzysztofem Stanowskim, prowadzonej w formacie Godziny Zero – [zob. https://www.youtube.com/watch?v=wMOAyv8wJX0 – przyp. red.] , pod koniec audycji [od 2:09:40 relacji wideo – przyp. red.] udało mi się dodzwonić do studia i zadać Ryszardowi Florkowi pytania o jego wieloletnie relacje ze zbrodniczą, peerelowską Służbą Bezpieczeństwa. Jak wynika bowiem z akt znajdujących się w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej, Ryszard Florek 7 kwietnia 1986 roku został zarejestrowany przez Służbę Bezpieczeństwa jako Tajny Współpracownik o pseudonimie „Andrzej” nr. rej. NS 13603. Jednak jego kontakty z SB datują się już dużo wcześniej, bo od 1977 roku, kiedy to bardzo często w tamtym okresie wyjeżdżał do pracy na budowach do Republiki Federalnej Niemiec.
Relacje Ryszarda Florka i TW „Andrzeja” z SB opisałem wspólnie z nieżyjącym już dziś, niestety, redaktorem Henrykiem Szewczykiem w książce „Tajemnice sądeckiej bezpieki” tom 1, której jestem wydawcą – [zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/tajemnice-sadeckiej-bezpieki/ – przyp. red.].
Odpowiadając na moje pytania Ryszard Florek dopuścił się wielu manipulacji, bezpodstawnych insynuacji i przekłamań, które tą drogą prostuję. Dziś jedna z zasadniczych kwestii.
- Ryszard Florek zasugerował, że jestem sponsorowany przez Ludomira Handzla, prezydenta Nowego Sącza i że tworzę, cokolwiek miałoby to oznaczać, na jego zlecenie. W tym kontekście padło też z jego strony pytanie o to, za czyje pieniądze wydałem „Tajemnice sądeckiej bezpieki”. Podstawą tej sugestii wg Ryszarda Florka miał być fakt, że Ludomir Handzel wręczał „Tajemnice sądeckiej bezpieki” różnym ludziom w prezencie. Powszechnie wiadomo, że Ryszard Florek z Ludomirem Handzlem są od wielu lat w głębokim konflikcie.
To wyjątkowo perfidna manipulacja Ryszarda Florka. Wspólnie ze śp. Henrykiem Szewczykiem rozpoczęliśmy pracę na „Tajemnicami sądeckiej bezpieki” na przełomie 2015 i 2016 roku czyli ponad 10 lat temu. Prace te przerwała nagła śmierć Henryka w kwietniu 2017 roku. Stało się to w momencie, kiedy mieliśmy już zaplanowaną ostatnią redakcję książki przed jej składem i drukiem.
Powstanie „Tajemnic sądeckiej bezpieki” było moją inicjatywą, do której Henryk Szewczyk dołączył i Ludomir Handzel nie miał z ideą wydania „Tajemnic sądeckiej bezpieki” nic wspólnego i pracował wtedy w jakiejś korporacji, bodaj w Warszawie!
Nigdy też nie byłem, w żadnej formie, sponsorowany przez Ludomira Handzla biznesmena czy też prezydenta Nowego Sącza! Ani jako artysta, autor, wydawca czy też zwykły obywatel Nowego Sącza.
„Tajemnice sądeckiej bezpieki” tom I dokończyłem i wydałem w drugiej połowie 2020 roku własnym sumptem. Książka jest więc w sprzedaży od ponad pięciu lat i jej pierwszy nakład jest w zasadzie wyczerpany. Na to zaś, kto i gdzie kupuje książkę, która jest szeroko dostępna na rynku wydawniczym i jest dystrybuowana w wielu hurtowniach i księgarniach, i komu wręcza ją później w prezencie, wydawca nie ma już żadnego wpływu. Jedynymi patronami wydania „Tajemnic sądeckiej bezpieki”, i to medialnymi, co jest uwidocznione na czwartej stronie okładki byli: „Gazeta Polska Codziennie”, Gazeta Polska, Niezależna.pl i Telewizja Republika, a swoim słowem zamieszczonym na tej samej stronie okładki, zaszczycił książkę Profesor Jerzy Giza, Honorowy Obywatel Nowego Sącza.
Dodam jeszcze tylko, że od wielu lat sam mam bardzo krytyczny stosunek do Ludomira Handzla, jako prezydenta Nowego Sącza, zwłaszcza jeśli chodzi o jego decyzje dotyczące spraw życia kulturalnego w Nowym Sączu. Wystarczy zadać sobie trochę trudu i przejrzeć wpisy na moim profilu na FB. W tej kwestii nic się z mojej strony nie zmieniło.
Sylwester Adamczyk
Cdn.




