Na pohybel żydokomunie!

Od redakcji! Materiał prasowy – zob. Poseł Konrad Berkowicz: „Izrael to nowa Trzecia Rzesza”, przeniósł wydawcę i redaktora naczelnego gazety „BOBOWAODNOWA”  w przeszłość. Wróciły wspomnienia rodzinne z lat 60. XX w. dotyczące Kazimierza Rysiewicza (pseud. Kajetan, działacza PPS-WRN w latach 1939-1945), którego Żyd Józef Goldberg (bydlak, podający się za Polaka Jacka/Józefa Różańskiego – zob. https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_R%C3%B3%C5%BCa%C5%84ski,  oficer sowieckiego NKWD i podległego mu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, katował od 1947 roku w kazamatach warszawskiego więzienia na Mokotowie. Kazimierz Rysiewicz miał szczęście, bo nie został wysłany na szafot i nie trafiła go sowiecka kula w potylicę. Odzyskał „wolność” w 1953 roku po śmierci Józefa Stalina. Na tzw. odwilż trzeba było jeszcze chwilę poczekać (do 1956 roku). Mniej szczęścia od Kazimierza Rysiewicza, który był tylko szeregowym działaczem PPS-WRN w Krakowie, mieli tacy giganci polskiego ruchu oporu jak Witold Pilecki – zob. https://pl.wikipedia.org/wiki/Witold_Pilecki czy August Emil Fieldor – zob. https://pl.wikipedia.org/wiki/August_Emil_Fieldorf. Ofiar bolszewickiego i żydokumunistycznego terroru było w tamtych czasach tysiące. Wczoraj, tj.16 kwietnia 1952 roku minęła 74 rocznica skazania na śmierć przez powieszenie wspomnianego powyżej gen. Augusta Fieldorfa, pseud. „Nil”. Kto stał za tym mordem? Żydokomuna znana z imienia i nazwiska! Warto sobie przypomnieć te nazwiska, żeby połączyć kropki, tj. mordy na polskich patriotach z końca lat 40. i początku lat 50. XX w. z ludobójstwem Izraela w Gazie, Iranie i Libanie.

xxx

„8 godzin „procesu” wystarczyło żydowskim zbrodniarzom z nadania Moskwy, by skazać na hańbiące powieszenie jednego z największych herosów. Skazała go żydowska morderczyni, Maria Zand (Gurowska), fałszywie oskarżały żydowskie bestie: Benjamin Wajsblech i potwór w mundurze Fajga Mindla Danielak. Wcześniej łamali mu kości, kopali w żebra, wykręcali ręce, bili pięściami, pozbawiali snu, trzymali tygodniami w karcerze z wodą lub szambem. 17 miesięcy nieludzkich tortur z rąk żydokomunistycznych bestii na służbie Moskwy, m. in. Józefa Goldberga. Nic go nie złamało. Nie poszedł na współpracę z komuną. Człowiek ze stali. Całe życie walczył o wolność: w Legionach, z Ukraińcami, z bolszewią, we Wrześniu 1939, w konspiracji antyniemieckiej, w konspiracji antykomunistycznej. Więzień sowieckich łagrów. Postrach Niemców. Legenda Państwa Podziemnego. Twórca i dowódca Kedywu AK. Zastępca Komendanta Głównego AK. Twórca i dowódca organizacji NIE. Mózg likwidacji kata Warszawy Kutschery. Jeden z najwybitniejszych generałów i największych bohaterów. Absolutnie niezłomny. Jego ciało wrzucono do bezimiennego dołu, by zabić nawet pamięć o nim. Do dziś nie odnaleziono jego szczątków. (…)” – [źródło cytatu – https://x.com/Cogito1918].

xxx

Na pohybel komunie, eurokomunie i żydokomunie! Odzyskajmy niepodległość!

Od redakcji! Na zdjęciu tytułowym August Emil Fieldorf w młodości i przed procesem, w którym został skazany na śmierć!

(Odwiedzono 203 razy, 203 wizyt dzisiaj)

9 thoughts on “Na pohybel żydokomunie!

  1. [Zbanowano – M.R.]
    Twoje miejsce jest na łamach „Trybuny Łajdaków”!
    Maciej Rysiewicz
    Ps. I jeszcze jedno. Wara od mojej rodziny!

  2. Hasło „żydokomuny” sugeruje, że komunizm był projektem żydowskim, co jest rażącym uproszczeniem. Większość społeczności żydowskiej w II RP była religijna, konserwatywna lub popierała syjonizm (chęć budowy własnego państwa), co stało w całkowitej sprzeczności z ateistycznym i internacjonalistycznym komunizmem. Choć w strukturach KPP odsetek osób pochodzenia żydowskiego był zauważalny, stanowiły one marginalny procent całej populacji Żydów w Polsce. Przypisywanie winy za system totalitarny całej grupie etnicznej na podstawie działań jednostek jest klasycznym błędem logicznym i przejawem odpowiedzialności zbiorowe. Narracja Grzegorza Brauna i jego środowiska często opiera się na teorii spiskowej, w której skomplikowane procesy geopolityczne tłumaczy się działaniem jednej, ukrytej grupy interesu. Wskazywanie „zewnętrznego wroga” (Żydów, Amerykanów, „globalistów”) to najstarsza metoda populizmu. Pozwala ona unikać merytorycznej debaty o gospodarce czy prawie, zastępując ją graniem na emocjach i strachu .Hasła o „żydowskiej okupacji” czy roszczeniach niszczą wizerunek Polski na arenie międzynarodowej. Budowanie polityki na nienawiści do konkretnych narodów czyni z kraju pariasa, co w dzisiejszym układzie sił (szczególnie w kontekście zagrożenia ze Wschodu) jest skrajnie niebezpieczne i nieodpowiedzialne. Środowiska skrajnie prawicowe często powołują się na patriotyzm, jednocześnie uderzając w fundamenty dawnej Rzeczypospolitej.
    Polska przez wieki była domem dla wielu kultur. Antysemityzm jest importowaną, XIX-wieczną ideologią nacjonalistyczną, która stoi w kontrze do polskiej tradycji tolerancji i współistnienia, z której historycznie byliśmy dumni. Wykorzystywanie haseł katolickich do szerzenia nienawiści jest sprzeczne z oficjalnym nauczaniem Kościoła po Soborze Watykańskim II, który potępia antysemityzm i nazywa Żydów „starszymi braćmi w wierze”.
    Współczesny antysemityzm w Polsce często idzie w parze z narracją antyunijną i antyukraińską, co dziwnym trafiem pokrywa się z linią propagandową Kremla.Podsycanie wewnętrznych konfliktów na tle etnicznym osłabia spójność społeczną. Państwo skłócone wewnętrznie, tropiące „wrogów narodu” wśród własnych obywateli lub sąsiadów, jest łatwiejszym celem dla zewnętrznych manipulacji.
    Hasła o „żydokomunie” i współczesne ataki na społeczność żydowską nie mają na celu ochrony interesów Polski. Są jedynie narzędziem politycznym, które ma mobilizować najtwardszy elektorat poprzez gniew i uprzedzenia. Prawdziwy nowoczesny patriotyzm powinien opierać się na budowaniu silnych instytucji i sojuszy, a nie na odgrzewaniu dziewiętnastowiecznych fobii, które w historii Europy doprowadziły już do największych tragedii.

    1. Jak wiadomo Marks, Róża Luksemburg, Leo Jogiches, Paul Levi, August Thalheimer, Lenin, Trocki, Kamieniew, Jakow Swierdłow legitymowali się żydowskimi korzeniami. Patrząc z tego punktu widzenia można bez obawy o nadużycie napisać, że komunizm i bolszewizm były projektem żydowskim. Nadreprezentacja Żydów w strukturach partii komunistycznych w ZSSR, II RP czy Niemiec jest faktem. Tzw. żydokomuna to nie jest mit albo jakiś historyczny falsyfikat. Podam tylko kilka danych historycznych. Na przykład udział Żydów w polskim ruchu komunistycznym w II RP był kilkakrotnie wyższy niż udział ludności żydowskiej w społeczeństwie II Rzeczypospolitej. Wynosił ok. 30 proc. wszystkich członków Komunistycznej Partii Polski, a w młodzieżówce partyjnej sięgał nawet 50 proc. W elicie partyjnej działacze pochodzenia żydowskiego stanowili ok. 40 proc., a w kadrze kierowniczej średniego szczebla dominowali.
      Od 1945 roku Polską rządził „triumwirat”, tj. Bolesław Bierut i dwie osoby pochodzenia żydowskiego, czyli Jakub Berman i Hilary Minc. W Komitecie Centralnym PZPR udział Żydów wynosił 6 proc., ale „przypadkowo” zaangażowanie Żydów w aparacie bezpieczeństwa w latach 1944-1945 był zdecydowanie ponadnormatywny: na 450 osób pełniących najwyższe funkcje w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego (od naczelnika wydziału wzwyż) 167 (37 proc.) było pochodzenia żydowskiego. Żydzi zasiadali na najbardziej widocznych stanowiskach. Do czarnej legendy przeszły w Polsce takie kanalie jak Józef/Jacek Różański (Józef Goldberg), Józef Światło, Anatol Fejgin, Julia Brystiger, Helena Wolińska-Brus [Felicja (Fajga Mindla) Danielak]. Znaczący i widoczny był udział Żydów w aparacie propagandy, prasie i kulturze. W cenzurze Żydzi stanowili 50 proc. pracowników.
      W czasach nam współczesnych tylko pobieżna lustracja kadr tzw. globalistów ujawnia, że w zdecydowanej większości zdominowane są przez osoby pochodzenia żydowskiego; zwracałem na to uwagę w wielu tekstach – m. in. – zob. https://gorliceiokolice.eu/2026/02/larry-fink/, https://gorliceiokolice.eu/2026/02/lista-epsteina-swiatem-rzadza-pedofile-mordercy-kabalisci-i-kanibale/ czy https://gorliceiokolice.eu/2026/02/zydowska-pajeczyna-ronalda-laudera/.
      W innych watkach poruszonych we wpisie przez komentatora o nicku „Jakub Krtytyk”, np. „wykorzystywania haseł katolickich do szerzenia nienawiści” – także odsyłam do tekstów opublikowanych na tym portalu – https://gorliceiokolice.eu/2025/12/list-otwarty-ks-beniamina-sektasa-wzywajacy-kardynala-grzegorza-rysia-do-zaniechania-przyjecia-urzedu-metropolity-krakowskiego/ czy https://gorliceiokolice.eu/2026/03/episkopat-i-synagoga-szatana/.
      Chciałbym na koniec zauważyć, że prounijne, proukraińskie, proizraelskie i proglobalistyczne poglądy „Jakuba Krtytyka”, wyrażone bez owijania w bawełnę we wpisie, uważam nie tylko za szkodliwe dla polskiej racji stanu, ale wprost zdradzieckie.
      We wpisie poza kilkoma hasłowymi zarzutami pt. teorie spiskowe Grzegorza Brauna, brak jakiejkolwiek analizy na potwierdzenie wypowiadanch poglądów, np. „Współczesny antysemityzm w Polsce często idzie w parze z narracją antyunijną i antyukraińską, co dziwnym trafem pokrywa się z linią propagandową Kremla”. Chciałbym jako adresat takiego wpisu wreszcie poznać definicję hasła „współczesny antysemityzm w Polsce” i oczekiwałbym, żeby „Jakub Krtytyk” wyjaśnił Czytelnikom w jaki sposób „narracja antyunijna i antyukraińska” pokrywa się z „linią propagandową Kremla”. Od takich gołosłownych i pustych haseł we wpisie „Jakuba Krtytyka” aż bulgocze – np. „Prawdziwy nowoczesny patriotyzm powinien opierać się na budowaniu silnych instytucji i sojuszy,(…)”. A skoro o sojuszach mowa. „Jakub Krtytyk” nie chce nam wytłumaczyć, dlaczego sojusz z FR uważa za wykluczony i pomija milczeniem ludobójstwo Izraela w Gazie, Iranie i Libanie. „Jakub Krtytyk” jakoś nie chce zauważyć, że silny sojusz ze Stanami Zjednoczonymi zaprowadził nas na razie na skraj bankructwa, bo wydaliśmy miliardy złotych na wojnę Ukraińców z Moskalami (jak wiadomo jest to wojna prowadzona z FR przez USA do czego przyznał się Marco Rubio). Natomiast „Jakub Krtytyk” spokojnie zarzuca wydawcy i redaktorowi naczelnemu grzech „odgrzewania dziewiętnastowiecznych fobii” – cokolwiek to oznacza, zapominając, że „historia magistra vitae est”.
      Na koniec. Pochlebiam sobie, że w tekstach publikowanych w gazecie „BOBOWAODNOWA” Czytelnicy mają szansę na weryfikację publicystycznych ocen, których oczywiście tutaj nie brakuje. I przykład pierwszy z brzegu. Tekst – zob. https://gorliceiokolice.eu/2026/04/na-pohybel-zydokomunie/ przedstawia kilka istotnych faktów – np. „8 godzin „procesu” wystarczyło żydowskim zbrodniarzom z nadania Moskwy, by skazać na hańbiące powieszenie jednego z największych herosów. Skazała go żydowska morderczyni, Maria Zand (Gurowska), fałszywie oskarżały żydowskie bestie: Benjamin Wajsblech i potwór w mundurze Fajga Mindla Danielak”.
      A jakie fakty na potwierdzenie swoich opinii przedstawił „Jakub Krtytyk”? Faktów brak!

  3. Wpis Rysiewicza to nie jest historyczna refleksja ani patriotyczna polemika. To klasyczna, antysemicka narracja spiskowa, która miesza fakty z nienawiścią, a tragiczne losy polskich bohaterów – Witolda Pileckiego, Augusta Fieldorfa „Nila”, Kazimierza Rysiewicza – wykorzystuje do taniego, zbiorowego oskarżania całej grupy etniczno-religijnej. Hasło „żydokomuna” nie jest „odkryciem” ani „łączeniem kropek”. To odgrzany mit z międzywojnia i czasów stalinowskich, który historycy od dawna demaskują jako narzędzie propagandy nienawiści.
    Tak, w strukturach Komunistycznej Partii Polski (KPP) w II RP osoby pochodzenia żydowskiego były nadreprezentowane – według badań IPN i historyków (m.in. Mirosława Szumiło) stanowiły ok. 30% członków partii, a w młodzieżówce KZMP nawet do 50%. W elicie partyjnej ok. 40%. W aparacie bezpieczeństwa PRL w latach 1944–1954 w najwyższej kadrze kierowniczej MBP (450 osób na stanowiskach od naczelnika wydziału wzwyż) było 167 osób pochodzenia żydowskiego (37,1%). To liczby, które autor tekstu chętnie cytuje. Ale to nie jest dowód na „żydowski projekt komunizmu”. To jest cherry-picking faktów, pomijający kontekst.
    Po pierwsze: społeczność żydowska w II RP liczyła ok. 3,1 mln osób (ok. 10% ludności). Poparcie dla KPP wśród Żydów było marginalne – według analiz Jaffa Schatza i wyborów sejmowych z 1928 r. nigdy nie przekraczało 5% głosów żydowskich. Zdecydowana większość Żydów wspierała Bund (socjaldemokrację), syjonizm lub partie religijne (Agudat Israel). Komunizm był ateistyczny i internacjonalistyczny – stał w jawnej sprzeczności z syjonizmem (budową własnego państwa) i religijnym judaizmem. Marks, Trocki czy Róża Luksemburg mieli korzenie żydowskie, ale odrzucili judaizm jako religię. Lenin nie był Żydem. Stalin (Gruzin) mordował komunistów żydowskiego pochodzenia w wielkich czystkach lat 30. i w „spisku lekarzy” pod koniec życia. Komunizm nie był „żydowski” – był marksistowski i bolszewicki.
    Po drugie: nadreprezentacja wynikała z czynników socjologicznych, nie spisku. Żydzi w Polsce byli w większości miejscy, wykształceni, wykorzenieni z tradycji agrarnej i dyskryminowani (getta ławkowe, numerus clausus). Radykalna lewica oferowała im równość i awans – tak jak w wielu krajach Europy. Ale to nie czyni z komunizmu „projektu żydowskiego”. Polacy, Rosjanie, Ukraińcy, Niemcy – też byli w KPP i w UB. Bolesław Bierut (Polak) stał na czele triumwiratu razem z Bermanem i Mincem. Aparat represji był sowiecki, nie etniczny.
    W aparacie bezpieczeństwa Żydzi stanowili 1–2% ogółu funkcjonariuszy – nie „dominowali”. Byli widoczni na szczycie, bo przedwojenni komuniści-Żydzi przeżyli w ZSRR i wrócili lojalni wobec Moskwy (w przeciwieństwie do wielu Polaków). To tragedia, nie dowód na „żydowskie bestie”. Proces generała Fieldorfa „Nila” był stalinowską farsą – tak. Sędziami i oskarżycielami byli m.in. Maria Gurowska (Zand), Benjamin Wajsblech, Helena Wolińska (Fajga Mindla Danielak). Ale obok nich stali Polacy: Igor Andrejew, Gustaw Auscaler, Emil Merz i inni. Cały system – od NKWD po MBP – był narzędziem Moskwy, nie „synagogi”. Winni są konkretni zbrodniarze, niezależnie od pochodzenia. Zbiorowa odpowiedzialność za nich całej grupy etnicznej to dokładnie to, co robili naziści i co robią dziś najgorsi populisci.
    Autor tekstu łączy mordy na AK-owcach z „ludobójstwem Izraela w Gazie, Iranie i Libanie”. To nie jest „łącznie kropek”. To absurdalne zrównanie państwa Izrael (demokracji walczącej o przetrwanie po ataku Hamasu 7 października 2023) z sowieckim terrorem lat 40. i 50. Izrael nie jest komunistyczny. Żydzi izraelscy to nie potomkowie stalinowskich katów z Mokotowa. Taka narracja to nie patriotyzm – to tania propaganda, która niszczy wizerunek Polski za granicą i osłabia sojusze (w tym z USA i Izraelem), których Polska potrzebuje wobec realnego zagrożenia ze Wschodu. Klasycznym błąd logiczny – odpowiedzialność zbiorowa. Polska tradycja to nie endecki antysemityzm z XIX w, lecz wielowiekowa Rzeczpospolita tolerancji – od Statutu Litewskiego po współistnienie kultur. Kościół po Soborze Watykańskim II jasno potępia antysemityzm. Hasła „żydokomuny” nie chronią polskiej racji stanu – one ją osłabiają, skłócając społeczeństwo i dając argumenty wrogom.
    Prawdziwy hołd dla Pileckiego, Fieldorfa i Rysiewicza to pamięć o faktach, nie o mitach. Zbrodnie komunizmu były realne i bestialskie – ale popełniali je komuniści, nie „Żydzi”. Ofiarami terroru padali Polacy, Żydzi, Ukraińcy i inni. Wielu Żydów walczyło w AK, w powstaniu warszawskim, w polskich siłach na Zachodzie. Po wojnie tysiące ocalałych z Holokaustu odrzuciło komunizm i wyemigrowało – „nogami głosując” przeciwko niemu (pogrom kielecki 1946 przyspieszył exodus).
    Macieju Rysiewiczu – zamiast „na pohybel żydokomunie” napiszcie wreszcie „na pohybel kłamstwom i nienawiści”. Historia magistra vitae est, ale tylko wtedy, gdy nie jest fałszowana dla emocji. Polska nie potrzebuje wrogów etnicznych. Potrzebuje prawdy!

    1. „Prawdziwy hołd dla Pileckiego, Fieldorfa i Rysiewicza to pamięć o faktach, nie o mitach. Zbrodnie komunizmu były realne i bestialskie – ale popełniali je komuniści, nie „Żydzi”. „. Czyli te Żydy z UB, które były komunistami to już nie Żydzi?

  4. Nie wskazał pan jednego kłamstwa w moich tekstach (przy okazji; Lenin miał korzenie żydowskie) a szermuje pan wyłącznie kategoriami nienawiści i antysemityzmu, które sam pan sobie zdefiniował i wali pan nimi na oślep jak cepem. Ideologicznie dzieli nas wszystko. Powtórzę – pańskie prounijne, proukraińskie, proizraelskie i proglobalistyczne poglądy, wyrażone bez owijania w bawełnę, uważam nie tylko za szkodliwe dla polskiej racji stanu, ale wprost zdradzieckie.

    Zamykam wątek. Miał pan szansę się wypowiedzieć. Poznaliśmy pańskie poglądy. Teraz zostały panu do dyspozycji media, z których przytłaczająca większość w tzw. III RP popiera i kolportuje antypolskie postawy tak panu bliskie. Na przykład „Gazeta Wyborcza” na pewno nie odmówi panu swoich łamów…

  5. @Maciej Rysiewicz

    Rozumiem, że Pan zamknął wątek i ewentualnych dalszych „komentarzy” giganta intelektu pt. „Krtytyk” (?) Pan nie opublikuje.

    Jest jednak pewien problem. „Krtytyk” (?) powiada tak:

    „Historia magistra vitae est, ale tylko wtedy, gdy nie jest fałszowana dla emocji. Polska nie potrzebuje wrogów etnicznych. Potrzebuje prawdy!”.

    Jak prawdy, to prawdy, w „komentarzu” tego pajaca jest kilka rzeczy, które wymagają sprostowania.

    „Krtytyk” (?) bredzi:

    „Żydzi w Polsce byli w większości miejscy, wykształceni, wykorzenieni z tradycji agrarnej i dyskryminowani (getta ławkowe, numerus clausus). Radykalna lewica oferowała im równość i awans – tak jak w wielu krajach Europy”.

    Żydzi nie byli „wykorzenieni z tradycji agrarnej”, takiej tradycji nigdy nie mieli, więc nie mogli być z niej „wykorzenieni”. Nie byli wykształceni (cheder to nie jest wykształcenie) – a jeśli byli (polskie gimnazjum, polski uniwersytet), to dobrze im się powodziło, bywało, że się asymilowali, żadnej „równości i awansu” od „lewicy” (na dodatek „radykalnej”) nie potrzebowali. Tutaj mamy opis realiów bobowskich:

    „Bobowa była słynnym centrum żydowskiego chasydyzmu. (…) sklepów żydowskich było wówczas 61, sklepów polskich 7. Te polskie sklepy, a ściślej sklepiki, były po wsiach, bo wedle mojej pamięci w rynku był tylko sklep Szumińskich, a co najwyżej mógł być jeszcze jeden, o którym nie wiem. Działały co najmniej dwa chedery, czyli ichnie szkoły. Z tej prostej przyczyny nie miałem żydowskich szkolnych kolegów. Nie miałem też żydowskich kolegów „z podwórka”, bo środowiska żydowskie i polskie prawie się nie przenikały, co więcej, nie chciały się przenikać. (…) Aby zachować swoją tożsamość i nie rozpłynąć się w masie narodu polskiego, czy jakiegokolwiek innego, żydzi zamykali się w swoich środowiskach, tworząc getta których murami była religia mojżeszowa, język, prawo i kultura. (…) Większość żydowskich mieszkańców Bobowej nie musiała znać języka polskiego. Nie było im to potrzebne, bo stanowili większość mieszkańców. Przypuszczam, że zdaniem ich liderów nawet szkodliwa bo mogła stanowić furtkę dla ucieczki z istniejącego od stuleci zamkniętego środowiska, odejścia od religii i narodu. Znajomość języka polskiego, i to na najniższym, choć dostatecznym poziomie mieli ci, przeważnie rzemieślnicy, którzy ze względów profesjonalnych musieli kontaktować się z ludnością tubylczą. Natomiast dobra, a nawet bardzo dobra polszczyzna była konieczna dla posiadaczy wyższych kwalifikacji, funkcjonujących w środowisku polskim: dla lekarzy, prawników, nauczycieli. Swoją drogą, tacy w większości wsiąkali w społeczność polską. Jednak oni nie mieszkali w Bobowej, lecz w dużych miastach. Z tej przyczyny w dużych miastach, czyli tam, gdzie żydów nie dało się odróżnić od aryjczyków Niemcy tworzyli getta, otaczali je murami, zasiedlali przemocą i stawiali straże. Tak było np. w Łodzi, Krakowie, czy w Warszawie. W miejscowości tak małej jak Bobowa było to zbędne. Przy drodze biegnącej przez miasto postawiono dwie tablice na początku i na końcu miejscowości oznaczające jej granicę, po przekroczeniu których każdy żyd miał być zastrzelony”.

    źródło: https://jerzystoch.wordpress.com/2018/12/01/obserwacje-z-pedzacego-wehikulu-czasu-2-czas-wojny

    „Krtytyk” (?) bredzi:

    „(…) państwa Izrael (demokracji walczącej o przetrwanie po ataku Hamasu 7 października 2023) (…)”.

    To państwo nie jest żadną „demokracją” (cokolwiek by to miało oznaczać), to państwo jest agresorem. Jest agresorem, który dopuścił się niezliczonych zbrodni – i czyni to nadal, na oczach całego świata.

    „Krtytyk” (?) bredzi:

    „Sędziami i oskarżycielami byli m. in. Maria Gurowska (Zand), Benjamin Wajsblech, Helena Wolińska (Fajga Mindla Danielak). Ale obok nich stali Polacy: Igor Andrejew, Gustaw Auscaler, Emil Merz i inni”.

    Auscaler był Żydem, w roku 1957 wyemigrował do Izraela (we wniosku paszportowym imiona matki podał w jidysz i hebrajskim), w Izraelu zmienił imię na Szmuel. Merz był Żydem, imię ojca: Salomon, imię matki: Regina.

    „Krtytyk” (?) powiada:

    „Żydzi izraelscy to nie potomkowie stalinowskich katów z Mokotowa”.

    Auscaler wyemigrował do Izraela z rodziną, jeśli w Izraelu żyją jego zstępni to są potomkami stalinowskiego kata (Auscaler należał w latach 50. do tajnej sekcji sędziów Sądu Najwyższego – Wydział II Izby Karnej – która wydawała wyroki na „wrogów ludu”).

    „Krtytyk” (?) bredzi:

    „Wielu Żydów walczyło w AK, w powstaniu warszawskim, w polskich siłach na Zachodzie”.

    Nie jest wykluczone, że jakiś Żyd się w AK zawieruszył, wszystko być może (skądinąd znany mi jest przypadek Żyda, który był lekarzem w oddziale NSZ, którym dowodził Władysław Kołaciński ps. „Żbik”). Powstanie warszawskie to sierpień-wrzesień 1944 roku, grubo ponad rok od likwidacji warszawskiego getta, jeśli jacyś Żydzi mieli z powstaniem warszawskim cokolwiek do czynienia (niekoniecznie walczyli), to z definicji nie mogło ich być „wielu”. A Żydzi w PSZ na Zachodzie (w szczególności liczni Żydzi) to wymysł mitomana pt. „Krtytyk”. Ci Żydzi, którzy z Andersem wyszli z Rosji w większości zdezerterowali w Palestynie, o „wielu” Żydach w polskich dywizjonach lotniczych w Wielkiej Brytanii, w 1 Dywizji Pancernej (1st Polish Armoured Division), czy 1 Samodzielnej Brygadzie Spadochronowej (1st Polish Independent Parachute Brigade) nic mi nie wiadomo.

    Poniżej mamy relację z pierwszej ręki – o tym, jak Żydzi „w polskich siłach na Zachodzie” walczyli. To jest fragment z książki Adama Majewskiego „Wojenne opowieści porucznika Szemraja”, Wydawnictwo Lubelskie, Lublin 1975, wydanie pierwsze, str. 213 (Jan Szemraj był żołnierzem Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich i 3 Dywizji Strzelców Karpackich, dwukrotnie ranny na polu walki, odznaczony Orderem Virtuti Militari i Krzyżem Walecznych, w październiku 1943 roku 3 Dywizja Strzelców Karpackich została przeniesiona do Palestyny, na dziesięciodniowe manewry przed lądowaniem we Włoszech).

    Czytamy:

    „16 listopada, wtorek

    Przynajmniej połowa stanów wyjechała na krótkie urlopy. Ja byłem 8 dni. Objechałem Jerozolimę, Betlejem i Tel-Awiw. (…) Z urlopu nie wróciło terminie kilku żołnierzy-Żydów. Od tygodnia zaistniał u nas nowy problem. Są nim masowe dezercje Żydów. O ile mniej więcej przed rokiem pchali się do nas, to teraz uciekają – pojedynczo, grupkami, jak który może. Początkowo nasze władze były zaskoczone. Strzelcy także się denerwowali. Czasami taki dezerter potrafił zabrać ze sobą i cudzą walizkę albo napożyczać przed ucieczką pieniędzy od kolegów. Od kiedy nasi ludzie stali się ostrożniejsi zaczęło się z innej beczki. Jeden dezerter zabrał ze sobą karabin, dwóch całe oporządzenie. To znów zirytowało naszych wodzów. Obecnie karabiny są zamykane na noc w specjalnym namiocie pilnowanym przez wartownika.
    Pułkownik miał z nami odprawę. Odczytał zarządzenie dowództwa korpusu, które mówi, by uciekającym nie robić żadnych wstrętów. Jeżeli czują się Żydami w takim stopniu, że przestali dbać o swoją polskość – niech uciekają. Odkąd przestali się czuć Polakami, to i tak nie będzie z nich pociechy w tym bądź co bądź ochotniczym wojsku. Należy jedynie uważać, by nie brali ze sobą broni ani żadnego innego sprzętu wojskowego”.

  6. Lista osób pochodzenia żydowskiego biorących udział w tzw. obradach okrągłego stołu w 1989 r. – źródło – https://www.facebook.com/reel/1900931967229390.

    „LISTA ŻYDÓW W „OKRĄGŁYM STOLE”
    Było tam ok. 51 Żydów i ok. 13 Polaków, co oznacza że Żydzi kon­trolowali sytuację i zadecydowali o treści układu.
    1. Jacek AMBROZIAK, Żyd, dyrektor urzędu Rady Mi­nistrów u Mazowieckiego, radca prawny w „Tygo­dniku Solidarność”.
    2. Stefan AMSTERDAMSKI, Żyd, były członek PZPR, prof. filozofii UW, w roku 1968 usunięty z uczelni.
    3. Artur BALAZS, Żyd, właściciel ogromnego latyfun-dium rolnego nabytego za bardzo małą kwotę na Wolinie. AWS, PO, ostatnio utworzył SKL-Ruch No­wej Polski, będący kolejnym wcieleniem żydoko-munistycznej UW, minister rolnictwa.
    4. Ryszard BENDER, Żyd, profesor Katolickiego Uni­wersytetu Lubelskiego, w latach 1981-83 wicepre­zes Polskiego Związku Katolicko-Spotecznego, przybudówki PRON, KIK, PRL-owski poset kilku kadencji, sędzia Trybunatu Stanu z ramienia Ligi Polskich Rodzin, głosi się katolikiem.
    5. Stefan BRATKOWSKI, Żyd, były cztonek ZMS i PZPR, były prezes SDP, KO.
    6. Ryszard BUGAJ, Żyd, ZMS, uczestnik wydarzeń marcowych, KOR, KO.
    7. Zbigniew BUJAK, Żyd, w stanie wojennym areszto­wany w piwnicy Żyda Mieczysława Rakowskiego ostatniego l sekretarza KC PZPR, KO.
    8. Andrzej CELIŃSKI, Żyd, aktywny uczestnik wyda­rzeń marcowych, KOR, KO, naprzód AWS teraz w SLD, obecny minister kultury.
    9. Jerzy CIEMNIEWSKI, Żyd, b. poseł z ramienia UW, zażarty przeciwnik lustracji.
    10. Marek EDELMAN, Żyd, żona i dzieci w Izraelu. Gło­siciel tezy o antysemityzmie Polaków i o prześlado­waniu Żydów w przedwojennej Polsce równym hi­tlerowskiemu. KO, UW.
    11. Lech FALANDYSZ, Żyd, doradca Wałęsy, twórca tzw. „falandyzacji prawa”.
    12. Dariusz FIKUS, Żyd, były agent SB, KOR, sekretarz generalny SDP, redaktor naczelny „Rzeczpospoli­tej”, Zmarł.
    13. Władysław FINDEISEN, Żyd, były agent SB, były przewodniczący Rady Prymasowskiej przy Glem-pie, KO, zmarł.
    14. Władysław FRASYNIUK, Żyd, KO, b. poseł UW, obecny szef UW.
    15. Bronisław GEREMEK – Borys Lewartow, syn rabina z Nalewek, Żyd, uratowany przez Polaków, członek i były sekretarz PZPR na Uniwersytecie Warszawskim, b. poseł UW, b. minister spraw za­granicznych, przewodniczący zespołu reform poli­tycznych przy Lechu Wałęsie, KO, autor słynnej wypowiedzi iż „nienawidzi Polaków”,
    16. Mieczysław GIL, Polak, organizator strajku w No­wej Hucie, KO.
    17. Andrzej GLAPIŃSKI, Żyd, głoszący się katolikiem, były minister u Olszewskiego, były poseł PC.
    18. Aleksander HALL, Żyd, KO, byty członek Pryma­sowskiej Rady Społecznej, UW, były poseł UW, by­ły minister kultury, głosi się katolikiem, konserwaty­stą i politykiem prawicy.
    19. Maciej IŁOWIECKI, Żyd, dziennikarz „Polityki”, wi­ceprezes SDR tropiciel antysemityzmu.
    20. Gabriel JANOWSKI, Żyd, uczestnik marca 1968, KO, byty poseł i minister w rządzie Suchockiej, obecnie poseł z ramienia Ligi Polskich Rodzin.
    21. Jarosław KACZYŃSKI, Żyd, KOR, KO, prezes PC, głoszący się prawicowcem.
    22. Lech KACZYŃSKI, Żyd, brat poprzedzającego, KOR, KO, były prezes NIK-u,
    minister sprawiedliwo­ści u Buźka, prezes „Prawo i Sprawiedliwość”, gło­si się prawicowcem.
    23. Krzysztof KOZŁOWSKI, Żyd, wieloletni członek re­dakcji „Tygodnika Powszechnego”, KO, UW, były minister spraw wewnętrznych u Mazowieckiego, zezwolił Michnikowi i jego „komisji” na dostęp do tajnych akt SB, w których
    buszowała 2 miesiące.
    24. Stefan KOZŁOWSKI, Żyd, brat poprzedzającego, KO.
    25. Marcin KRÓL, Żyd, KO, UW, niegdyś w redakcji „Tygodnika Powszechnego”.
    26. Władysław KUNICKI-GOLDFIN6ER, Żyd, KO,
    zmarł.
    27. Zofia KURATOWSKA, Żydówka, mąż Grzegorz Ja-szuński, Żyd, propagandzista PZPR, KO, UW, wice­marszałek senatu, ambasador w RPA, zmarła.
    28. Jacek 'KUROM, Żyd, zwany towarzysz TERMOS, byty członek PZPR, twórca czerwonego harcer­stwa, współtwórca KOR-u, KO, UW, b. poseł, autor wypowiedzi iż „jest szczęśliwy, że Lwów należy do Ukrainy”, znany z wysypiania się w sejmie.
    29. Bogdan LIS, Polak, były członek PZPR, KO.
    30. Jan LITYŃSKI, Żyd, KOR, KO, uczestnik wydarzeń marcowych, były poseł UW.
    31. Helena ŁUCZYWO, Żydówka, cała rodzina w KPP lub w PZPR, uczestniczka wydarzeń marcowych.
    32. Tadeusz MAZOWIECKI, Żyd, autor łajdackiego ata­ku prasowego na bpa Kaczmarka, współpracownik „Tygodnika Powszechnego”, poseł PRL, UW, przewodniczący i premier UW, KO, twórca grubej kreski, zażarty przeciwnik lustracji.
    33. Jacek MERKEL, Polak (?), KO.
    34. Adam MICHNIK, Żyd, dawne nazwisko Aron Szechter, ojciec skazany przed wojną na 10 lat wię­zienia za szpiegostwo na rzecz ZSRR, brat Stefan sądowy, morderca z czasów PRL. Członek PZPR, KOR, KO, obecnie naczelny redaktor Gazety Wy­borczej.
    35. Andrzej MILCZANOWSKI, Żyd, KOR, KO, UW, by­ty minister spraw wewnętrznych u Mazowieckiego, zażarty przeciwnik lustracji.
    36. Jan OLSZEWSKI, Żyd, niegdyś Jan Oxner, pra­cownik ministerstwa sprawiedliwości w czasach stalinowskich, członek redakcji „Po Prostu”, gdzie pisywał artykuły o polskim antysemityzmie, czło­nek Klubu Krzywego Kota,
    KOR, byty poseł i pre­mier PRL-bis, szef i twórca licznych partii głoszą­cych się prawicowymi, np. ROP obecnie poseł, wystąpił z klubu Ligi Polskich Rodzin.
    37. Janusz ONYSZKIEW1CZ, Żyd, KO, UW, były poseł i.minister obrony.
    38. Edmund OSMAŃCZYK, Polak, dziennikarz i członek oraz działacz przedwojennego Związku Pola­ków w Niemczech, KO, zmarł.
    39. Janusz PAŁUBICKi, Żyd, KO, UW, minister ds służb specjalnych u Buźka, zażarty przeciwnik lustracji.
    40. Walerian PAŃKO, Polak, szef NIK-u, prowadził śledztwo w sprawie FOZZ, zginął w niewyjaśnio­nym wypadku samochodowym.
    41. Aleksander PASZYŃSKI, Żyd, absolwent komuni­stycznej Akademii Nauk Politycznych, byty czło­nek PZPR, dziennikarz „Polityki”, KO, UW.
    42. Leszek PIOTROWSKI, Polak, byty minister spra­wiedliwości u Buźka.
    43. Anna RADZIWIŁŁ, Żydówka, byty wiceminister oświaty w rządzie Mazowieckiego, twórca krytyko­wanych programów szkolnych.
    44. Ryszard REIFF, Polak, były szef PAX-u, KO.
    45. Jan Maria ROKITA, Żyd, KO, UW, AWS, SKL, obe­cnie Platforma Obywatelska.
    46. Zbigniew ROMASZEWSKI, Żyd, KOR, KO, UW
    47. Henryk SAMSONOWICZ, były członek ZMP i PZPR, minister nauki w rządzie Mazowieckiego.
    48. Grażyna STANISZEWSKA, Żydówka, były poseł UW.
    49. Andrzej STELMACHOWSKI, KIK, byty minister na­uki, obecnie prezes Wspólnoty Polskiej.
    50. Stanisław STOMMA, Żyd, wieloletni członek re­dakcji „Tygodnika Powszechnego”, wieloletni po set na sejm PRL-bis, gdzie w ciągu 3 kadencji
    zgła­szał wnioski o udzielenie peerelowskiemu wymia­rowi sprawiedliwości wotum zaufania.
    51. Adam STRZEMBOSZ, Żyd, długoletni sędzia PRL, profesor prawa KUL, autor poprawki do kodeksu karnego znoszącej karę konfiskaty mienia wielkich przestępców gospodarczych, prezes Sądu Naj­wyższego za rządów Mazowieckiego.
    52. Klemens SZANIAWSKI, Żyd, byty pracownik KC PZPR, byty agent SB, KO, przewodniczący Komite­tu Porozumiewawczego Stowarzyszeń Twórczych i Naukowych, zmarł.
    53. Jan Józef SZCZEPAŃSKI, Polak, byty prezes ZLR KO, zdeklarowany sojusznik UW.
    54. Józef SUSZ, Polak, rolnik, współtwórca Solidarno­ści RI, KO, zmarł.
    55. Jacek TAYLOR, Polak, prawnik, były doradca i obrońca Wałęsy, obecnie adwokat, bezkrytyczny wielbiciel Żydów.
    56. Witold TRZECIAKOWSKI, Żyd, MD, członek Pryma­sowskiej Rady Społecznej.
    57. Jerzy TUROWICZ, Żyd, wieloletni redaktor naczel­ny „Tygodnika Powszechnego”, KO, UW, jeden z głównych sprawców usunięcia Klasztoru Karme-litanek z Oświęcimia, zażarty przeciwnik kardyna­ła Wyszyńskiego, przeciw, któremu spiskował na II Soborze Watykańskim.
    58. Lech WAŁĘSA, Polak (?), choć są tacy co mówią że… Twórca polityki lewej nogi. Będąc prezyden­tem ukradł w UOP-ie akta „Bolka”,
    59 Andrzej WIELOWIEJSKI, Polak, zażarty filosemita, doradca Wałęsy, UW, KO, redaktor „Więzi”.
    60. Jacek WOŹNIAKOWSKI, Polak, profesor KUL, re­daktor naczelny „Znaku”, od 1945 roku współpra­cujący z „Tygodnikiem Powszechnym”, KQ, dzia­łacz KIK-ów, zarzarty filosemita.
    61. Henryk WUJEC, Żyd, uczestnik wydarzeń marco­wych, KIK, sekretarz KO, UW.
    62. Jerzy ZDRADA, Żyd, b. poseł UW, wiceminister edukacji w rządzie Buzka.
    63. Tadeusz ZIELIŃSKI, Żyd, KO, były rzecznik praw obywatelskich.
    64. Andrzej ZOLL, Żyd, były przewodniczący Trybuna­łu Konstytucyjnego, UW”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *