Były szef toksykologii w firmie Pfizer: Nawet 60 tys. osób w Niemczech zmarło z powodu szczepionki na COVID-19

Od redakcji! Niedługo, bo 13 maja 2026 roku, zostanie wydana książka autorstwa dr Helmuta Sterza pt. „Vaccins la Mafia” („Mafia szczepionkowa”) – zob. https://www.librairie-grangier.com/livre/26331284-vaccins-la-mafia–l-ancien-toxicologue-en-chef-de-pfizer-revele–helmut-sterz-marco-pietteur. Książka ukaże się na razie w języku francuskim. Były szef toksykologii w firmie Pfizer dr Helmut Sterz ujawni w powyższej publikacji zbrodnicze fakty dotyczące pandemii C-19 i trucizn mRNA nazywanych dla niepoznaki szczepionkami. Oto zapowiedź publikacji autorstwa prof. Christiana Perronne’a (tłum. Google): „Wydaje się, że wszystko zostało już powiedziane o szczepionkach przeciwko koronawirusowi, które podano ponad pięciu miliardom ludzi w jednej do pięciu dawkach i które, według szacunków, doprowadziły do ​​nawet 20 milionów zgonów i znacznej liczby osób dotkniętych na całym świecie. Jednak nikt jeszcze nie był w stanie udowodnić, że zaangażowani giganci farmaceutyczni doskonale wiedzieli, że wykorzystują całą ludzkość jako króliki doświadczalne dla produktów niskiej jakości, modyfikowanych genetycznie i toksycznych – a zatem niezwykle niebezpiecznych. I że świadomie zaakceptowali cierpienie i śmierć wielu ludzi. Teraz były główny toksykolog grupy Pfizer, dr Helmut Sterz, lekarz weterynarii, przedstawia długo oczekiwany akt oskarżenia przeciwko tej wysoce dochodowej branży. Demaskuje jej niewiarygodną chciwość i nieuczciwość. Dokumentuje jej oszustwa i manipulacje. Udowadnia jej łamanie prawa i jej niewłaściwe postępowanie. I stwierdza jednoznacznie: ich szczepionki nigdy nie powinny były zostać podane! „Pozwól, aby dr Sterz oprowadził Cię po wystawie dowodów przeciwko przemysłowi farmaceutycznemu. Były główny toksykolog koncernu Pfizer zebrał je wszystkie i prezentuje z niezrównaną wiedzą i doświadczeniem. Dołącz do nas w tej podróży z przewodnikiem po obrazach z najbardziej niesamowitej wystawy wszech czasów, przez mroczny labirynt piekła do wyzwalającego światła wiedzy i wstrząsającej prawdy: Wielkie koncerny farmaceutyczne wiedziały, że wykorzystują miliony ludzi jako króliki doświadczalne dla niskiej jakości, genetycznie modyfikowanych i toksycznych leków”. Prof. Sucharit Bhakdi. „Odwaga Helmuta Sterza napawa mnie podziwem, a wszyscy czytelnicy tej książki poczują to samo uczucie, czytając świadectwo człowieka honoru, który budzi szacunek. Ludzie, coraz bardziej oświeceni, w szczególności dzięki takim pracom, muszą zachować czujność i nauczyć się odrzucać to, co nieakceptowalne, zwłaszcza po to, by chronić nasze dzieci i wnuki”. Wróćmy do medycyny holistycznej i humanistycznej, wierni Hipokratesowi, ojcu medycyny, i Arystotelesowi, ojcu biologii zwierząt i człowieka”.

Dr Helmut Sterz został 19 marca 2026 roku przesłuchamy przez komisję śledczą niemieckiego parlamentu. Dlaczego? Bo Bundestag wszczął śledztwo w sprawie kowidowych zbrodni. Sterz ocenił podczas zeznań, że w Niemczech zmarło nawet 60 tys. osób z powodu szczepionki na COVID-19. Polskie łże-media generalnie milczą na temat niemieckiego parlamentarnego śledztwa i kowidowych zbrodni. Coś jednak ostatnio drgnęło i w „Naszym Dzienniku” 16 kwietnia 2026 roku ukazał się materiał prasowy – zob. https://www.radiomaryja.pl/informacje/nasz-dziennik-byly-szef-toksykologii-w-firmie-pfizer-nawet-60-tys-osob-w-niemczech-zmarlo-z-powodu-szczepionki-na-covid-19/?fbclid=IwY2xjawRR7RFleHRuA2FlbQIxMABicmlkETBEakc3Q28wbVRrSnE0ZzBRc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHtKxAYMD9rx6PQX5l7UZ1BD_c4r2dqdhRO3yvoImR5ML78iRX1S94pvIwXLp_aem_m9XXnmXHklubcWJAcYUZZQ, dotyczący śledztwa kowidowego przeprowadzonego przez dr. Helmuta Sterza. Autorem tekstu jest Zofia Sońta! Zdjęcie tytułowe zostało zacytowane ze strony – https://www.prawo.pl/.

Więcej na temat plandemii C-19 i trucizn mRNA – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/covid-19/. Gazeta „BOBOWAODNOWA” od początku przestrzegała i biła na alarm. Piszącemu te słowa towarzyszyło głównie milczenie albo obelgi. Dzisiaj nadal trzeba bić na alarm i namawiać wszystkich wyszczepionych, żeby nie lekceważyli „białka kolca” i innych grafenów, które im podano do krwi… A resztę powinien Wam powiedzieć lekarz! Szkoda tylko, że tak wielu lekarzy nie zdało egzaminu z przysięgi Hipokratesa… Niestety, egzaminu z tej przysięgi nie zdali także wszyscy lekarze z gminy Bobowa – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/nzoz-bomed-bobowa/ i https://gorliceiokolice.eu/tag/nzoz-langmed-bobowa/.

xxx

Dr Helmut Sterz krytycznie odniósł się do opracowywania szczepionek przeciwko koronawirusowi, stwierdzając, że badania te „byłyby uzasadnione jedynie w przypadku zabójczego wirusa, takiego jak ebola”, a nie w przypadku wirusa wywołującego skutki podobne do grypy. Doktor Helmut Sterz, podczas zeznań związanych z niemieckim dochodzeniem w sprawie pandemii, wyraził obawy dotyczące szybkiego opracowania i przetestowania szczepionki mRNA Comirnaty firmy Pfizer. Podkreślił, że należy opłakiwać miliony ofiar zastosowania tego preparatu. Toksykolog zauważył, że w związku z tym, że preparat zatwierdzono w przyspieszonym trybie, nie badano, czy powoduje on raka. Ocenił, że tylko w Niemczech z powodu tych szczepień nastąpiło 60 tys. zgonów.

Uzasadnione obawy

Jak zaznacza dr Piotr Witczak, biolog medyczny specjalizujący się w zakresie immunologii, obawy te są zasadne, ponieważ czas był zbyt krótki i niewystarczający na opracowanie szczepionki.

– Propaganda wmawia nam, że platforma mRNA była badana od lat – co jest prawdą – jednak nie przechodziła ona pozytywnie faz testów na zwierzętach, gdzie pojawiły się problemy z reaktywnością szczepionki zawierającej nową substancję – białko kolca, które jest bardzo patogenne. Wiele publikacji naukowych wskazuje na różne komplikacje zdrowotne z nim związane. Technologia ta nie została prawidłowo przebadana i po bardzo krótkim czasie weszła na rynek, bez badań wpływu na indukcję m.in. chorób nowotworowych – wyjaśnia ekspert.

Dodaje, że takie badania kliniczne na danych substancjach powinny trwać średnio kilkanaście lat – od momentu koncepcji do wejścia na rynek.

Doktor Helmut Sterz zauważył również, że po kampaniach promujących szczepienia w kilku krajach odnotowano spadek liczby urodzeń. Jak wskazał, testy na zwierzętach, w tym na szczurach, nie były „wiarygodne” w ocenie wpływu szczepionki na ciążę. Niestety, w tym momencie pojawia się niebezpieczeństwo, że preparaty nie tylko mogły zagrażać matkom w ciąży i ich dzieciom, ale też wpływać negatywnie na płodność. Jak tłumaczy dr Piotr Witczak, obecnie mamy już badania potwierdzające tę teorię, niestety, jest ich wciąż niewiele z powodu politycznej poprawności, która utrudnia ich prowadzenie.

– Chociaż nie jest to określone jako związek przyczynowo-skutkowy, szwedzko-niemiecki raport wskazał na spadek liczby urodzeń po dziewięciu miesiącach od wprowadzenia szczepionek. Z kolei opublikowane czeskie badania zwracają uwagę na spadek pozytywnych ciąż u kobiet zaszczepionych w porównaniu z tymi, które nie zostały zaszczepione. Mamy również doniesienia o badaniach na zwierzętach, które potwierdzają zmniejszenie zasobów jajnikowych u kobiet w wyniku przyjęcia szczepionki mRNA. Niestety, w dalszym ciągu wymaga to analiz i potwierdzenia wysokiej jakości badaniami, które są bardzo kosztowne – wyjaśnia rozmówca „Naszego Dziennika”.

Przypomina również o innych potwierdzonych poważnych skutkach szczepionek przeciwko COVID-19.

– W tym momencie mamy doniesienia i badania naukowe wskazujące na wzrost ryzyka chorób neurologicznych, zaburzeń endokrynologicznych, a nawet psychicznych. Przede wszystkim jednak są to problemy z układem sercowo-naczyniowym. Należy pamiętać – nie strasząc zaszczepionych, którzy obecnie bardzo żałują tej decyzji – że skutki uboczne były silnie związane z poszczególnymi partiami – mówi dr Piotr Witczak.

Zwraca również uwagę na wzrost śmiertelności wynikający ze skutków poszczepiennych, które celowo przypisywane były COVID-19.

– Były to skutki uboczne, m.in. w postaci zatorów i zakrzepicy, które powodowały zgon. Niestety, osoby, które firmowały te preparaty, przypisywały je COVID-owi, a nie powikłaniom poszczepiennym, ponieważ wiedziały, że jest to trudne do rozróżnienia. Pozytywny wynik testu nie był trudny. Czasem nawet bez testu wskazywano od razu na COVID jako powód śmierci – tłumaczy.

Dodaje, że nie tylko szczepionki z firmy Pfizer były niebezpieczne, ponieważ wszystkie preparaty opierały się na białku kolca – fragmencie wirusa, który nie był przebadany.

Dopuszczone warunkowo

Należy pamiętać, że od początku, kiedy pojawił się temat związany ze szczepieniami przeciwko COVID-19 i z kampanią promującą zastosowanie tego niebezpiecznego środka, wśród wielu osób wzbudziło to obawy dotyczące bezpieczeństwa szczepionki. Ci, którzy z troski o własne zdrowie i życie odmówili jej zażycia, zostali okrzyknięci mianem „antyszczepionkowców”, którzy „narażają innych na niebezpieczeństwo”. Jednak – jak wskazuje mec. Arkadiusz Tetela, adwokat oraz obrońca osób dotkniętych przymusem szczepień – w świetle ujawnianych informacji nie była to „teoria spiskowa”, ale fakt.

– Od samego początku było wiadomo, że szczepionki były produktem dopuszczonym do obrotu warunkowo, za który producent nie chciał ponosić odpowiedzialności i został z niej zwolniony. W tej sytuacji nie możemy mówić o możliwości podjęcia świadomej zgody przez osoby zaszczepione, ponieważ w tamtym czasie nie ujawniono wszystkich skutków ubocznych szczepionki, nawet tych prawdopodobnych – akcentuje adwokat.

Zauważa, że przymuszający charakter sczepień był godny potępienia.

– Przymuszanie i piętnowanie osób, które wyraziły sceptycyzm co do szczepień, było nieetyczne, niezgodne z prawem, konwencją o ochronie praw podstawowych, Konstytucją oraz Kodeksem karnym. Niestety, do dzisiaj osoby, które kreowały w ten sposób politykę i zmuszały do szczepień, m.in. za pomocą rozporządzeń czy obostrzeń sanitarnych ograniczających wolność, nie odpowiedziały za to – przypomina rozmówca „Naszego Dziennika”.

Podaje przykłady takich naruszeń.

– W procesie zarządzania ministra zdrowia przymuszeni zostali do tego m.in. medycy, studenci i pracownicy uczelni medycznych. Do tej pory nie zostały wyjaśnione sprawy zarządzeń rektorskich, gdzie niektórzy studenci medycyny czy AWF, zmuszeni do zażycia szczepionki, umierali z powodu zapalenia mięśnia sercowego, nawet w tym samym dniu, mimo że byli wcześniej przebadani i nie chorowali – przypomina adwokat.

Niestety, w dalszym ciągu koncerny farmaceutyczne, dla których szczepionki były zwyczajnym biznesem, nie odpowiedziały za celowe narażanie życia i zdrowia ludzi.

– Nasze zdrowie jest najwyższym dobrem. Jeżeli producent ukrywa skutki, nie chce ponosić odpowiedzialności, a w Stanach Zjednoczonych wnioskował przed sądem, aby nie ujawniać przez najbliższe 70 lat wyników badań, z punktu widzenia prawa karnego powinien być wyraźnie potępiony – podsumowuje mec. Arkadiusz Tetela.


Zofia Sońta/”Nasz Dziennik”

 

(Odwiedzono 172 razy, 172 wizyt dzisiaj)

5 thoughts on “Były szef toksykologii w firmie Pfizer: Nawet 60 tys. osób w Niemczech zmarło z powodu szczepionki na COVID-19

  1. Szanowna Pani! Nie mogę opublikować Pani wpisu, bo czerpie Pani garściami z oficjalnej propagandy kowidowych zbrodniarzy, którzy zamykali lasy i zmuszali do szczepień. Nie mam zamiaru być pasem transmisyjnym tej kłamliwej narracji. Nie ma Pani elementarnej wiedzy na temat skutków szczepień na świecie. Staram się Pani pomóc – i dlatego opublikowałem informacje dotyczące zeznań dr. Helmuta Sterza, ale nawet w tej sytuacji jest Pani odporna na wiedzę. Jestem bezsilny. Nic więcej nie mogę dla Pani zrobić!
    Maciej Rysiewicz

  2. W australijskim parlamencie też trwa debata nad truciznami Pfizera i Moderny.

    Australijska senator Pauline Hanson – zob. https://x.com/i/status/2045944537361646046 (polskie napisy):

    „Ilu ludzi zmarło… nie przeprowadzono żadnych autopsji… wszystko zostało ukryte… Pfizer i Moderna powiedziały: ‘nikt nie był zmuszany’… co za stek bzdur!… dlaczego rząd zwolnił te firmy farmaceutyczne z odpowiedzialności?…”.

    Za chwilę znowu ktoś napisze, że ja szerzę teorie spiskowe. Za chwile znowu rzuci mi ktoś w twarz obelgę. Wielu otumanionych propagandą kowidową nie chce dopuścić do siebie myśli, że dali sobie wstrzyknąć truciznę mRNA!

    Obudźcie się!

  3. Uwaga! Kolejna „teoria spiskowa” tym razem z VAERS (Vaccine Adverse Event Reporting System) w USA!

    Raporty VAERS dotyczące niepożądanych zdarzeń po szczepionce przeciw COVID-19 – zob. https://openvaers.com/covid-data.:

    – 1 675 026 raportów po niepożądanych odczynach poszczepiennych (tzw. NOP) do 27 lutego 2026 r.,

    – 39 050 zgonów,

    – 222 476 hospitalizacji,

    – 157 782 doraźnej pomocy medycznej,

    – 11 001 wstrząsów anafilaktycznych,

    – 18 008 porażeń Bella,

    – 5216 poronień,

    – 22 486 zawałów serca,

    – 29 188 zapaleń mięśnia sercowego,

    – 74 578 trwała niepełnosprawność po szczepieniu

    – 16 456 półpasiec,

    – 47 666 ciężka reakcja alergiczna itd., itp.

    Otumanieni propagandą kowidowa w III RP powinni sobie wbić do głowy, że VAERS w USA nie notuje np. zgonów z „opóźnionym zapłonem” po „szczepieniach”, tj. np. zawałów serca, które dotknęły wyszczepionych po wielu miesiącach od wyszczepienia (ale to też jest oczywiście „teoria spiskowa”).

    A w Polsce? Przede wszystkim brak danych. Podobno do 2022 roku odnotowano 18 759 niepożądanych odczynów poszczepiennych a liczby zgonów nie znalazłem. Może gdzieś jest głęboko schowana. Ale ogólnie jest „miodzio”. Ludzie umierali na kowid a nie po szczepieniach – tak prawią łże-media (Polacy jakby z innej gliny ulepieni i trucizna mRNA im nie straszna). Tylko ponadnormatywnych zgonów (ponad 200 tys.) nie udało się ukryć a ilu nieszczęśników w tej liczbie zmarło po przyjęciu trucizny mRNA tego już nigdy się nie dowiemy.

    A teraz można mnie dalej obrażać!

  4. Mechanizm jest prosty, naiwni i strachliwi ludkowie, którzy się „wyszczepili” (niektórzy po kilka razy) nigdy się nie przyznają (ani przed samym sobą, ani przed światem – przed światem tym bardziej!), że dali się zrobić w konia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *