
Od redakcji! Autorem tekstu jest Agnieszka Piwar – zob. https://piwar.info/blog/. Na zdjęciu tytułowym pogrzeb irańskich dziewczynek (167 ofiar – dziewczynki miały od 7 do 12 lat) zabitych przez najeźdźców (i ludobójców) z Izraela i USA w ataku na szkołę podstawową w irańskiej prowincji Hormozgan w Minab – (fot. HANDOUT / PAP / EPA). Zdjęcie zostało zacytowane ze strony – zob. https://zero.pl/news/wojna-w-iranie-pogrzeb-zabitych-uczennic-w-minabie.
xxx
Zachodnie media lansują na potęgę Irańczyków, którzy zhańbili się najohydniejszym czynem – zdradą ojczyzny doświadczającej brutalnej napaści bezwzględnych agresorów. Ten obrzydliwy trend dotarł także do kraju nad Wisłą, gdzie wywindowano internetowe postacie, takie jak „Irańczyk w Polsce” i „Perska w Polsce”.
Mohammadreza Rezazadeh i Reyhaneh Mansouri – bo o nich mowa (fot. zrzut ekranu YouTube)
– aktywnie działają w Internecie i wypowiadają się dla polskojęzycznych mediów głównego ścieku, gdzie z entuzjazmem kibicują atakowi na ich kraj. Dorabiają do tego propagandową śpiewkę o „brutalnym reżimie ajatollahów” gnębiących swoich obywateli.
Dla przykładu Rezazadeh ubolewał w rozmowie z Wirtualną Polską, że szkoły w Iranie są jednopłciowe do końca liceum, dzieci uczone są modlitwy, a kobiety obowiązuje skromny strój. No rzeczywiście, dla wielu kobiet z Zachodu, które świecą gołym tyłkiem na Instagramie czy zarabiają krocie, sprzedając swoje ciało na OnlyFansie, to musi brzmieć strasznie.
W związku z powyższym trzeba było „wyzwolić” Irańczyków, a szczególnie „uciśnione” Iranki, za pomocą rakiet i bomb. Kiedy więc Iran został zaatakowany, zachwytom wśród zdrajców nie było końca.
NA USŁUGACH WROGÓW OJCZYZNY
Mohammadreza Rezazadeh, znany z profilu „Irańczyk w Polsce” i przedstawiający się jako Michał, wszem wobec opowiada w polskojęzycznych mediach, z jaką ulgą przyjął fakt, że Amerykanie i Izrael napadli na jego kraj. Oczywiście używa przy tym eufemizmów, nazywając to „interwencją w interesie Irańczyków”.
W celu podkręcenia emocji przywołuje liczne ofiary niedawnych zamieszek, wciskając przy tym brednie, że to irańskie władze odpowiadają za ich śmierć. Nie wspomina jednak ani słowem, że za wywołaniem potężnego chaosu na ulicach irańskich miast stały izraelskie i amerykańskie służby, co zostało już udowodnione.
Wtóruje temu Reyhaneh Mansouri, która wypłynęła w mediach społecznościowych jako „Perska w Polsce” przy okazji wspomnianych zamieszek. Komentując zaistniałą sytuację, idealnie wpasowała się w propagandę zachodniego ścieku medialnego.
Po napaści zbrojnej na Iran Mansouri udzieliła wywiadu dla TVP Info, opowiadając przed kamerą bajki o radosnych ludziach celebrujących na ulicach irańskich miast, co rzekomo miało miejsce po ataku Izraela i USA oraz zabiciu najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego.
– Udało mi się porozmawiać z rodziną w Iranie, która była szczęśliwa i podekscytowana. Stwierdziłam, że jeżeli oni się cieszą, to ja też powinnam się cieszyć – mówiła w programie „Oko na Świat”.
Obok niej w telewizyjnym studio siedziała niejaka Raana Goss, która atak na Iran określiła entuzjastycznie jako „interwencję humanitarną”. Zdumiewające jak łatwo tym ludziom przychodzi zachwycać się agresją na ich kraj, kiedy będąc z dala od ojczyzny nie doświadczają żadnego zagrożenia ze strony izraelskich i amerykańskich bomb.
Nie lepiej wypadła Negar Hosseinnejad, udzielając wywiadu dla Polskiego Radia. „Tak naprawdę wszyscy czekaliśmy na ten moment od wielu tygodni. Sytuacja była bardzo napięta. Były chwile zwątpienia – czy na pewno dostaniemy pomoc ze strony Izraela czy Stanów Zjednoczonych?” – wyznała Iranka od dziesięciu lat mieszkająca w Polsce.
Tymczasem tylko w pierwszym dniu agresji na Iran – 28 lutego 2026 roku – przeprowadzono liczne ataki militarne na cele cywilne, w tym szkoły, szpitale, instalacje ratunkowe i personel medyczny. Działania te doprowadziły do śmierci setek niewinnych cywilów, w tym kobiet i dzieci, oraz do obrażeń i ran jeszcze większej liczby osób.
Jak podano w komunikacie Ambasady Iranu w Polsce: „Czyny te ewidentnie wypełniają znamiona zbrodni wojennych oraz zbrodni przeciwko ludzkości”.
Do szczególnie przerażającej masakry doszło w mieście Minab w południowo-wschodnim Iranie, gdzie w wyniku zbombardowania żeńskiej szkoły podstawowej zginęło 167 uczennic. Zabite dziewczynki były w wieku od 7 do 12 lat.
PARAGRAF ZA POCHWALANIE WOJNY
Algorytmy znają moje zainteresowania, więc telefon regularnie podrzuca mi wiadomości o tematyce irańskiej. W ten sposób dotarła do mnie kolejna rolka z wypowiedzią „Irańczyka w Polsce”. Po jej obejrzeniu zachciało mi się wymiotować, co naprawdę zdarza mi się bardzo rzadko.
Mohammadreza Rezazadeh w rozmowie z Wirtualną Polską, komentując agresję USA i Izraela na jego kraj, powiedział ohydne kłamstwo: „Więcej w nas wszystkich było radości”. Po czym bezczelnie dodał, że „Irańczycy sami o to prosili”, bo rzekomo mieli chcieć wyzwolić się spod władzy ajatollahów.
Jako dziennikarka pojechałam do Iranu trzykrotnie, z czego dwa razy byłam tam w ostatnich miesiącach. Wiele razy słyszałam od samych Irańczyków ogromne obawy, że ich kraj zostanie zaatakowany. W moim najnowszym filmie dokumentalnym „Druga ojczyzna Polaków” mam uwiecznione, jak Irańczycy apelują do polskich motocyklistów, którym towarzyszyłam z kamerą, żebyśmy przekazali światu, że oni nie chcą z nikim wojny, że pragną pokoju. Jestem pewna, że byli szczerzy.
Wielokrotnie rozmawiałam z Irańczykami mieszkającymi w Iranie. Nawet jeśli niektórzy z nich nie popierali rządów ajatollahów – a takie osoby też poznałam – to absolutnie nikt nie chciał interwencji z zewnątrz w wykonaniu USA i Izraela. Żaden Irańczyk kochający swój kraj nigdy w życiu nie poprze agresji na ojczyznę.
Przez lata podróżowałam do wielu państw, z których przywiozłam liczne reportaże, wywiady i wspaniałe wspomnienia. Mam znajomych i przyjaciół różnych narodowości, z którymi świetnie się dogaduję. Jednak to właśnie Iran i jego mieszkańcy zachwycili mnie w sposób szczególny. Uważam, że Irańczycy to najbardziej gościnny, otwarty, szlachetny, honorowy, dumny i przyjazny naród na świecie.
Od każdej reguły są jednak wyjątki. Przykładem są produkty medialne, takie jak „Irańczyk w Polsce” i „Perska w Polsce”, oraz im podobni. To nie tylko zdrajcy pozbawieni honoru. Oni także łamią polskie prawo. Przypominam, że art. 117 § 3 Kodeksu karnego wskazuje wyraźnie: „Kto publicznie nawołuje do wszczęcia wojny napastniczej lub publicznie pochwala wszczęcie lub prowadzenie takiej wojny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”.
Może więc najwyższa pora, aby polskie organy ścigania dobrały się do podżegaczy wojennych. Jak ktoś zdradził już raz, to ta skłonność pozostanie w nim na zawsze. Niech więc polscy urzędnicy pamiętają o tym, kiedy Mohammadreza Rezazadeh i Reyhaneh Mansouri będą starali się uzyskać polskie obywatelstwo. W przyszłości nic takich osób nie powstrzyma także od zdrady Polski.
Agnieszka Piwar



https://nczas.info/2026/03/04/rozmowa-ktora-zmienila-swiat-netanjahu-zadzwonil-do-trumpa-musimy-to-wykorzystac
„W Iranie odbył się pogrzeb 165 dziewcząt, które zginęły w amerykańsko- izraelskim ataku na żeńską szkołę podstawową w Minab. .
Podczas pogrzebu matka jednej z zabitych uczennic zwróciła się do Trumpa: „Brudny żółty pies powinien wiedzieć, że Ameryka i Izrael utoną we krwi dzieci i młodzieży tej ziemi”.
Do ataku doszło 28 lutego. Irańskie media państwowe obarczyły winą za atak na cel cywilny Izrael i USA. Według irańskich mediów w ataku zginęło 165 osób. Szef sądownictwa prowincji Hormozgan poinformował, że zidentyfikowano dotychczas ciała 140 ofiar. Ze względu na siłę ataku, w niektórych przypadkach konieczne są badania DNA.
Wcześniej sekretarz stanu USA Marco Rubio, odpowiadając na oskarżenia, powiedział, że USA nie atakują celów cywilnych, zwłaszcza szkół. Rzecznik armii Izraela zaznaczył, że Izrael weryfikuje te informacje.
Jedynie gubernator Kalifornii Gavin Newsom wypowiedział się niepoprawne politycznie : „Chcemy wiedzieć, dlaczego nasze lub izraelskie bomby zostały użyte do zabicia dziewcząt w szkole”.
Obawiam się, że nie uzyska odpowiedzi”.
Źródło – https://www.facebook.com/piotr.golonka.54!
„Zbrodniarze z USA i Izraela celowo zamordowali 168 dziewczynek i cynicznie próbowali zrobić z ofiar – sprawców. Znowu 😡
Najpierw bombardują szkołę podstawową dla dziewczynek w Minab, w południowym Iranie. Prawie 170 zabitych, ofiarami dziewczynki w wieku 7–12 lat, dziesiątki rannych, szkoła zamieniona w gruz.
A potem zaczyna się dobrze znany spektakl „demokracji”: „To nie my”, „Nic nie wiemy o trafionej szkole”, „To pewnie irańska obrona przeciwlotnicza, która spadła na własne dzieci”.
🛑 Brzmi znajomo?
❗To jest dokładnie ten sam brudny schemat, który widzieliśmy przy zbombardowaniu szpitala Al‑Ahli w Gazie: najpierw rakieta w szpital, potem natychmiastowa kampania propagandowa, że „to oni sami siebie zbombardowali”. Tylko że tym razem ofiarami są uczennice w Iranie, a narracja ma wybielić amerykańsko‑izraelski atak i jeszcze obrócić winę przeciwko samym Irańczykom.
🛑A dlaczego akurat ta szkoła?
Bo to nie była jakaś przypadkowa placówka – to Shajareh Tayyebeh, szkoła sieci IRGC Navy, dedykowana przede wszystkim dzieciom oficerów i żołnierzy Korpusu Strażników Rewolucji. Rekrutacja priorytetowa dla córek wojskowych, ogłoszenia na Baleh jasno mówią, że dzieci członków IRGC Navy przyjmowane są tam w pierwszej kolejności.
To bestialski mord na rodzinach wroga – precyzyjny cios w morale, w przyszłość irańskiej armii. Zabili córki tych, którzy bronią kraju przed imperializmem, a potem udają zdziwienie. Jak w getcie warszawskim, gdzie Niemcy celowo mordowali rodziny bojowników, by złamać opór. Tu to samo: terror na dzieciach, by ukarać rodziców.
🛑Al Jazeera wzięła tę sprawę na warsztat i rozebrała ją na czynniki pierwsze. Ich zespół śledczy przeanalizował:
– zdjęcia satelitarne z ostatniej dekady,
– nagrania wideo tuż po ataku,
– oficjalne irańskie dokumenty i plany terenu.�Co wyszło?
❗Po pierwsze: szkoła od lat NIE jest częścią bazy wojskowej, mimo że tak próbowały ją przedstawiać izraelskie konta w sieci. Już około 2016 roku postawiono wewnętrzne mury oddzielające ją całkowicie od kompleksu wojskowego, zburzono wieże strażnicze, a dla dziewczynek wybudowano osobne wejście z ulicy. To jest normalna, cywilna szkoła, jasno odgrodzona od instalacji wojskowych – i to od wielu lat.
❗Po drugie: nagrania wideo i analiza dymu po uderzeniach mówią wszystko. Na jednym z filmów wyraźnie widać DWIE osobne kolumny gęstego, czarnego dymu – jedna z głębi bazy wojskowej, druga dokładnie z miejsca, gdzie stoi szkoła. Odległości między nimi idealnie zgadzają się z tym, co widać na zdjęciach satelitarnych.
To nie jest żaden „odprysk”, żadna „zbłąkana rakieta obrony powietrznej”. To są dwa osobne trafienia w dwa osobne cele – baza i szkoła.
❗Po trzecie: uderzający szczegół. W tym samym kompleksie pojawiła się niedawno nowa klinika – Martyr Absalan. Atakujący POTRAFILI jej nie trafić. Mieli więc dane na tyle dokładne, żeby ominąć świeżo zbudowany obiekt cywilny, ale jakimś „cudem” nie zauważyli szkoły, która od prawie dekady jest wyraźnie wydzielona jako osobny, cywilny budynek – pełen córek wojskowych.
🛑To zostawia tylko dwie możliwości – obie zbrodnicze:
– albo skrajnie przestarzały wywiad i kompletna pogarda dla życia dzieci,
– albo świadome, zaplanowane uderzenie w szkołę, żeby zadać maksymalny cios społeczeństwu i złamać ludzi strachem.
🔥A co robi w tym czasie zachodnia propaganda?
Z miejsca pojawiają się konta hasbarowców które wrzucają nagrania i twierdzą, że… to irańska rakieta obrony przeciwlotniczej spadła na szkołę. Kopiuj‑wklej z Gazy 2023: „To nie nasze bomby, to ich rakiety”. USA i Izrael oficjalnie „nic nie wiedzą”, „zaprzeczają odpowiedzialności”, a sieć zalewają wygodne bajki, że to Iran sam sobie wymordował dziewczynki. Oczywiście te brednie są powielane przez setki mediów powiązanych z USraelem.
To jest właśnie logika imperium: bombardujemy szkoły, szpitale, obozy dla uchodźców, a potem stawiamy się w roli obrońców cywilów i „prawa międzynarodowego”. W Gazie prawie wszystkie szkoły zostały częściowo lub całkowicie zniszczone, tysiące ludzi zabito w budynkach ONZ i schronach, a jednocześnie Izrael kreuje się na ofiarę i „jedyną demokrację na Bliskim Wschodzie”. Teraz ten sam mechanizm eksportuje się do Iranu – dzieci mają być „kolateralnym skutkiem” wielkiej geopolitycznej gry. Nie ma czegoś takiego jak „przypadkowe” zgniecenie dachu nad głowami 170 dziewczynek w środku dnia, jeśli dysponujesz precyzyjnymi rakietami, satelitami, dronami, mapami i wywiadem. To nie jest „błąd”, to jest albo zbrodnicza obojętność, albo z premedytacją zaplanowane morderstwo. A potem jeszcze próba odwrócenia całej historii tak, by winny wyszedł na „obrońcę cywilów”, a ofiara na „samobójcę”.Tak działa dzisiejszy imperializm: zabija dzieci, kłamie w żywe oczy, odwraca winę, a zachodnie rządy i media grzecznie „zadają pytania”, zamiast nazwać rzeczy po imieniu – ZBRODNIA WOJENNA. I dokładnie dlatego potrzebujemy takich śledztw jak to Al Jazeery – bo bez nich świat dostałby kolejną wygładzoną bajkę o „irańskiej rakiecie, która spadła na irańskie dzieci”.
I teraz najważniejsze:
Nie milczcie. Nie kupujcie propagandy. Udostępniajcie informacje na ten temat, rozmawiajcie ze znajomymi, nazywajcie sprawców po imieniu – niezależnie od tego, jak bardzo oklejają się słowami „demokracja” i „prawa człowieka”. ✊🇮🇷🇵🇸
Wszystkie moje teksty możecie dowolnie kopiować i wklejać gdzie chcecie. Nie musicie mnie odznaczać nawet bo mi na tym nie zależy. Zależy mi tylko i wyłącznie na tym żeby PRAWDA przebijała się do jak największej liczby ludzi”.
Źródło – https://www.facebook.com/luka.gajewski.
Czemu ma służyć niezwykła aktywność Merza – przegląd od Al .
Agnieszka Piwar – https://x.com/agnieszka_piwar/status/2029695925719814551!
„Z dedykacją dla prezydenta
@prezydentpl
Karola Nawrockiego
@NawrockiKn, który publicznie powiedział, że władze Iranu prześladują chrześcijan.
Dołączone wideo to fragment uroczystej inauguracji otwarcia w stolicy Iranu stacji metra imienia Najświętszej Maryi Panny.
13 października 2025 roku w Teheranie otwarto stację „Maryam-e Moghaddas” („Święta / Najświętsza Maryja”).
📍 znajduje się na linii 6 metra
📍 leży w pobliżu ormiańskiej katedry św. Sarkisa
📍 jej nazwa ma uhonorować chrześcijańskie dziedzictwo oraz społeczność Ormian w Iranie
Co więcej, wnętrze stacji ozdobiono reliefami z wizerunkami Maryi i Jezusa”.
Wpis Grzegorza Brauna w księdze kondolencyjnej wystawionej w ambasadzie Islamskiej Republiki Iranu w Warszawie – https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1487562512728735&id=100044250015125&post_id=100044250015125_1487562512728735&rdid=lQKz9t8l3kkgBp8p#.
SZCZĘŚĆ BOŻE NARODOWI IRAŃSKIEMU!
NINIEJSZYM SKŁADAM MOJE SZCZERE KONDOLENCJE Z POWODU TRAGICZNEJ ŚMIERCI WASZEGO PRZYWÓDCY AJATOLLAHA ALEGO CHAMENEIEGO.
MIMO WSZELKICH ISTOTNYCH ODMIENNOŚCI, NASZE KRAJE ŁĄCZY WIELE UNIWERSALNYCH ZASAD, KTÓRE W STOSUNKACH MIĘDZYNARODOWYCH ZAKAZUJĄ STOSOWANIA AGRESJI I MORDERSTWA JAKO NARZĘDZI ROZWIĄZYWANIA SPORÓW.
HANIEBNE, TCHÓRZLIWE I PODSTĘPNE ZAMORDOWANIE WASZEGO PRZYWÓDCY WRAZ Z JEGO NAJBLIŻSZĄ RODZINĄ STANOWI NIE TYLKO AKT NIKCZEMNEGO POGWAŁCENIA TYCH ZASAD, ALE JEST TAKŻE PRZEJAWEM UPADKU CYWILIZACYJNEGO I OSOBISTEGO ZDZICZENIA TYCH, KTÓRZY TAKIEGO AKTU SIĘ DOPUŚCILI.
NIEPODLEGŁOŚĆ PAŃSTW, SUWERENNOŚĆ I BEZPIECZEŃSTWO WOLNYCH NARODÓW DROGIE POWINNY BYĆ WSZYSTKIM, TAKŻE NAM, POLAKOM
– I W TYM DUCHU WZNOSZĘ HASŁO: TEHERAN-WARSZAWA – WSPÓLNA SPRAWA!
Z WYRAZAMI GŁĘBOKIEGO WSPÓŁCZUCIA
POLSKI POSEŁ DO PARLAMENTU UE
GRZEGORZ BRAUN
Źródło – https://x.com/agnieszka_piwar/status/2031078022334300449!
„Mojej samotnej walki z syjonizmem – czyli z diabłem wcielonym – ciąg dalszy. ✍️ Opiszę Wam pewien mechanizm, z którym zmagam się jako niezależna dziennikarka.
Otrzymałam rekordową liczbę komentarzy i wiadomości po opublikowaniu artykułu demaskującego irańskich zdrajców, którzy w polskojęzycznych mediach głównego ścieku opluwają swój kraj. Robią to po to, aby usprawiedliwiać brutalny atak Izraela i USA na Iran. Agresję zbrodniarzy eufemistycznie nazywają „interwencją” i bezczelnie kłamią, że Irańczycy o to prosili.
W związku z tym, że mój artykuł uzyskał całkiem spore zasięgi, na moich profilach w mediach społecznościowych – szczególnie na platformie X – zostałam zbombardowana przez dziwne konta.
Najczęściej, ale nie zawsze, były to fejkowe profile, które zostały założone tylko po to, aby torpedować niewygodne dla systemu publikacje. 🤖 Było też sporo komentarzy zwykłych użytkowników, którzy mają totalnie wyprane mózgi przez propagandę płynącą z telewizora. 📺
W tym wpisie odniosę się do jednego z bardziej absurdalnych oskarżeń pod moim adresem.
❌ Zarzucono mi, że skoro piętnuję irańskich imigrantów (opozycję), którzy wyjechali z Iranu i teraz krytykują swój kraj, to znaczy, że tak samo potępiam działaczy „Solidarności” czy Polaków z opozycji, którzy uciekli z ojczyzny w czasach PRL.
Otóż jako córka działaczy „Solidarności”, co najwyżej uważam, że byli oni naiwni. Tak, dokładnie – moi rodzice byli w „Solidarności”, oboje dali się porwać temu zrywowi, a mój ojciec, Jarosław Piwar, był nawet aktywnym dziennikarzem podziemia. Jego nazwisko wielokrotnie pojawia się w Encyklopedii Solidarności: https://encysol.pl/es/encyklopedia/hasla-rzeczowe/14438,Solidarnosc-Jastrzebie.html
📚
Wiem zatem dokładnie, o czym mówiło się w moim rodzinnym domu, gdzie przewijali się różni działacze „Solidarności”, wśród nich bardzo znane nazwiska. Nie lubili oni „komuny”, ale nigdy nikt z nich nie chciał, aby Amerykanie „zainterweniowali” i zbombardowali Polskę w imię zaprowadzania demokracji.
Tymczasem Iran jest właśnie „wyzwalany” przez USA i Izrael za pomocą bomb i rakiet, które spadają między innymi na szpitale i szkoły, zabijając niewinnych cywilów, w tym dzieci.
Powtarzam raz jeszcze: działacze opozycji w czasach „starej komuny” nie domagali się, aby Zachód wyzwalał nas poprzez zbombardowanie Polski Ludowej. 💣
Co do absurdalnych zarzutów, że skoro krytykuję irańską „opozycję” przebywającą za granicą, to znaczy, że krytykuję też polską opozycję, która wyjechała za „komuny” z kraju.
Otóż gdyby tak było, to redakcja słynnej „Bibuły”, będąca na emigracji w USA, przez wiele lat (aż do zawieszenia działalności) nie przedrukowywałaby regularnie moich artykułów i wywiadów.
Jest zasadnicza różnica między emigracją czy opozycją a tymi, którzy publicznie pochwalają interwencję zbrojną USA i Izraela w swoim kraju.
Raz jeszcze nazywajmy więc sprawy po imieniu. Zdrajcy Iranu popierają de facto zrzucanie bomb na irańskie szkoły i szpitale, gdzie giną niewinni cywile – w tym dzieci – skoro publicznie cieszą się z tej „interwencji”. 😔
Opozycja PRL nie domagała się posyłania bomb i rakiet na Polskę Ludową. A przynajmniej w moim domu rodzinnym nikt nie oczekiwał, żeby Amerykanie „wyzwalali” w ten sposób Polaków.
Na koniec przypominam po raz enty: na ulicach irańskich miast odbywają się manifestacje solidarności i poparcia dla władzy z udziałem milionów obywateli. Skandują oni hasła „śmierć USA” i „śmierć Izraelowi”, co wyraźnie wskazuje, że Irańczycy wcale nie prosili o tę „interwencję”. Jednak tego w polskojęzycznej telewizji już Wam nie pokażą”.