
Motto:
Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, ale wewnątrz są drapieżnymi wilkami – (cytat pochodzi z Ewangelii według św. Mateusza (Mt 7,15-20).
Na zdjęciu tytułowym kardynałowie Grzegorz Ryś (z lewej) i Konrad Krajewski w kaplicy Arcybiskupów Krakowskich. W tle portret Jana Pawła II, patrona, dewastującego Kościół katolicki, tzw. dialogu z judaizmem! Zdjęcie zostało zacytowane ze strony – zob. https://www.onet.pl/informacje/krakowdlawas/kard-rys-skomentowal-wybor-swojego-nastepcy-podkreslil-dwie-rzeczy/vxz6qz4,0666d3f1.
xxx
W sobotę 21 marca 2026 roku na stronach Konferencji Episkopatu Polski (KEP) ukazał się tzw. LIST KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI Z OKAZJI 40. ROCZNICY WIZYTY JANA PAWŁA II W RZYMSKIEJ SYNAGODZE WIEKSZEJ – zob. https://episkopat.pl/doc/243982.List-Konferencji-Episkopatu-Polski-z-okazji-40-rocznicy-wizyty. List został także odczytany 22 marca 2026 roku podczas Mszy Świętych w parafiach na terenie całego kraju. Ilu proboszczów nie odczytało heretyckiego de facto dokumentu (treść listu KEP stoi w sprzeczności z Ewangelią, nosi zatem znamiona herezji), którego autorami ponad wszelką wątpliwość są kardynałowie: Grzegorz Ryś, arcybiskup metropolita krakowski i Konrad Krajewski, arcybiskup metropolita łódzki, na razie nie wiadomo. Na pewno wielu kapłanów odmówiło, jak np. ks. Daniel Wachowiak z Archidiecezji Poznańskiej, który na platformie „X” napisał: „Mam obowiązek czytania listu, gdy jest odpowiednia kurialna adnotacja. Pod bieżącym listem KEPu nie znajduję takiej informacji, więc głoszę homilię o Jedynym Zbawicielu Jezusie Chrystusie i Jego Przyjacielu Łazarzu. Bożej niedzieli” – zob. https://x.com/DanielWachowiak/status/2035456878893785558.
Herezje Grzegorza Rysia i Konrada Krajewskiego, autoryzowane – o zgrozo – przez biskupów KEP spotkały się z natychmiastową reakcją katolików i Internet od soboty 21 marca 2026 roku aż huczy od przerażenia heretycką mową hierarchów KEP. Głos w sprawie zabrali wybitni dziennikarze katoliccy: Paweł Lisicki – https://www.youtube.com/watch?v=Y44NGHxLWLY, Stanisław Krajski – https://www.youtube.com/watch?v=UWa-J2PENxs i Krystian Kratiuk – zob. https://www.youtube.com/watch?v=0xcPFG__rcA. W tzw. mediach społecznościowych opublikowano do dzisiaj wiele krytycznych tekstów i komentarzy dotyczących treści listu Rysia i Krajewskiego – zobacz (m. in.):
https://x.com/Nieznanski_M/status/2035715280295313691,
https://x.com/LWiadrowska/status/2035718670198936004,
https://www.facebook.com/100069215139752/posts/1246451984338628/?rdid=oBPOoKSZYhykoCHg#,
xxx
Komentator „razprozak”– zob. https://www.facebook.com/razproza, napisał tak:
„Odczytywany dziś w kościołach, list postępowych, inkluzywnych biskupów, jest w swej wymowie tragiczny. Jest przykładem wiernopoddaństwa albo naiwnej głupoty i ignorancji, podanej pod postacią szlachetności i tolerancji.
,,Zauważmy: Słowo nie mówi tu jedynie o nienawiści. Mówi o „braku miłości”, a więc także o obojętności, bierności, braku zainteresowania, znieczulicy. Jednym z takich śmiertelnych deficytów miłości, był (i niestety ciągle jeszcze pozostaje) ANTYSEMITYZM”.
Ale czemu wy to czytacie ludziom w Polsce…? W kraju, gdzie ludzie tłumnie chodzą na filmy ż[ydówki] Agnieszki Holland, córki ż[ydowskiego] komunisty. W kraju, który po 1989 roku ukształtowała gazeta syna ż[ydowskich] komunistów. W kraju, w którym pieniądze na stworzenie najpopularniejszej telewizji prywatnej dał aktualny przewodniczący Światowego Kongresu Ż[ydów]. Gdzie wy widzicie ten straszny antysemityzm…?
Polska Agencja Prasowa, że w Niemczech w samym tylko 2024 roku odnotowano 8627 (!!!) incydentów o podłożu antysemickim. Polska jest pod tym względem jednym z najbezpieczniejszych dla nich miejsc na świecie. Wygadywanie BZDUR o antysemityzmie, który trzeba zwalczać, to działanie na szkodę państwa. Równie dobrze możecie napisać list do wiernych, i pisać, że za dużo Polaków jest miliarderami, i że powinniśmy mniej pieniędzy wydawać na jachty i prywatne śmigłowce, a więcej na fundowanie sierocińców i szpitali. Nie, w Polsce nie ma problemu z nadmiarem miliarderów. I w Polsce NIE MA problemu z antysemityzmem. Chyba że antysemityzmem biskupi chcą nazywać każdą sytuację, w której Polak ma odmienne zdanie niż Ż[ydzi].
W Polsce do tego stopnia nie ma problemu z antysemityzmem, że gdy jakiś leczony psychiatrycznie wariat, który wcześniej zaatakował kościół, rzucił kamieniem również w synagogę – natychmiast zebrali się rabini, TVN, Adamowicz i, jakżeby inaczej, przewrażliwieni przedstawiciele Kościoła, żeby walczyć z ,,antysemityzmem” i ,,nienawiścią”. Oczywiście, gdy zaatakowano kościół katolicki, to żadnych kamer ani rabinów nie było, ani żadnej atmosfery skandalu. W Polsce realny antysemityzm jest zjawiskiem do tego stopnia marginalnym, że niektórym bardzo zależy żeby go podkręcać na chama. Żenujące jest obserwowanie, że przykładają do tego rękę biskupi.
W liście przytoczono też słowa z soboru: ,,Żydom jako narodowi nie można przypisywać żadnej dziedzicznej ani zbiorowej winy za to, co popełniono podczas męki Jezusa”. Ja może tylko przypomnę, że elementem naszej wiary jest grzech pierworodny – w którym wszyscy ponosimy zbiorową winę za grzech pierwszego człowieka. I wszyscy ponosimy – zbiorową – karę za jego grzech. Więc – ani ja, ani biskup, nie będziemy decydować o wspomnianej w liście kwestii. Ta decyzja należy tylko do Boga.
Kolejny fragment, stanowiący cytat: ,,Nie ma żadnych wątpliwości, że Żydzi są uczestnikami Bożego zbawienia, ale jak to może być możliwe bez wyraźnego wyznawania Chrystusa – jest
i pozostanie niezgłębioną tajemnicą Bożą”.
Tyle że Jezus powiedział bardzo jasno i wyraźnie: ,,Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie”. Albo: „Kto nie czci Syna, nie czci i Ojca, który Go posłał”. Albo: ,,Kto gardzi Mną i nie przyjmuje słów moich, ten ma swego sędziego: słowo, które powiedziałem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym.”
Więc mamy do wyboru: albo wierzyć Jezusowi…
albo biskupom.
Na koniec – naczelnym rabinem Izraela jest Dawid Josef. Pomijam, że jego bliskim współpracownikiem jest człowiek skompromitowany i skazany za przyjęcie łapówki i oszustwa podatkowe. Ale ojcem obecnego naczelnego rabina jest Owadia Josef. Autor słów: ,,Do czego są potrzebni goje? Do pracy. Do orania. Do zbierania plonów. My zaś będziemy tylko siedzieć i jeść. Jak władcy. Oto cel, dla którego zostali stworzeni goje. Z gojami jest jak z każdym innym, kiedyś muszą umrzeć, ale Bóg daje im długie życie. Po co? Wyobraź sobie, że komuś zdechnie osioł. To będzie się dla właściciela wiązało z dodatkowymi kosztami. Bo ten osioł był jego sługą. Powinien żyć długo, żeby dobrze pracować dla tego Żyda. GOJE RODZĄ SIĘ TYLKO PO TO, ŻEBY NAM SŁUŻYĆ. Inaczej ich obecność nie ma żadnego sensu. Ich jedyną misją jest służba ludowi Izraela”.
Szanowni biskupi, wysoka izbo – mało mi się podobają te słowa. Czy to już czyni ze mnie… antysemitę?
Czy obecny naczelny rabin Izraela, syn tego człowieka, odciął się już od tych skandalicznych słów ojca? Przeprosił za nie? Napisał list do wiernych, i potępił przekaz swojego ojca?
I czy w synagogach również są masowo odczytywane listy nawołujące do szacunku wobec chrześcijaństwa?
Tak dużo pytań, tak mało odpowiedzi…
Żyjemy w strasznych czasach, jedno wielkie pomieszanie z poplątaniem. Głupota i naiwność podawane są jako szlachetność. Ale to nie powinno stanowić usprawiedliwienia dla porzucania wiary – wręcz przeciwnie. Przecież nawet w czasach Chrystusa żyli ,,uczeni w piśmie”, których Chrystus krytykował i napominał bardzo surowo, Pismo Święte nigdy nie ukrywało słabości duchowych nauczycieli. Nie ma w nim żadnego przesłania, że ,,rabin ma zawsze rację”. Nie ma więc sensu automatycznie zakładać, że biskup zawsze ją ma.
Warto słuchać mądrych księży i biskupów – nie trzeba słuchać każdego z nich, nawet jeśli któryś przemawia w imieniu całego Kościoła. Biskupi to ludzie – istoty niedoskonałe i grzeszne, a nie: nieomylne. Jedynym, któremu wierzący chrześcijanin jest winny bezwarunkowe posłuszeństwo, jest Bóg.
,,Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony”.”.
xxx
Jeszcze mocniejszy w przekazie jest komentarz prof. Jacka Bartyzela – zob. https://www.nacjonalista.pl/2026/03/23/jacek-bartyzel-episkopat-i-synagoga-szatana/:
Resztki nadziei zniknęły, skandaliczny list Episkopatu został oficjalnie zamieszczony na stronie KEP. Trudno przecenić wagę tego budzącego stupor wydarzenia. Niejeden biskup w historii czynił rzeczy moralnie skandaliczne, albo zwyczajnie głupie, ale po raz ta pierwszy w historii Kościoła polskiego (bo nie powszechnego – przecież np. w herezję ariańska popadła w IV w. nawet większość ówczesnych biskupów) biskupi – i to kolektywnie – podpisali się pod dokumentem zawierającym jawną i oczywistą herezję, iż istnieje kategoria osób – a mianowicie wyznających judaizm żydów – które mogą uzyskać zbawienie bez przyjęcia Chrystusa, uznania Go za Mesjasza i Zbawiciela, będącego jedyną Drogą do Boga, i jeszcze przewrotnego uzasadnienia tej herezji „tajemnicą Bożą”.
Nadto jeszcze w tekście pada oskarżenie Kościoła nauczającego , że przez 1500 lat głosił jakoby błędną naukę na temat żydów – co jeśli byłoby prawdą, oznaczałoby, że Kościół nie jest nieomylny w swoim dogmatycznym nauczaniu, a więc stanowi to właściwie kolejną herezję. Natomiast pospolitym bredniom o antysemityzmie jako „deficycie miłości”, nie warto nawet poświęcać uwagi, bo one się same kompromitują w kontekście politycznym izraelskich zbrodni wojennych. Grozę tego listu wzmaga ból, że zabrakło, jak widać, w KEP, choćby jednego prawowiernego biskupa, który uderzył w stół i powiedział: dosyć, nie wolno nam zdradzić Chrystusa!
Domyślamy się oczywiście kto był inspiratorem i autorem tego haniebnego dokumentu, sprzecznego nawet z powoływanymi deklaracjami SV2. Ale żeby nie znalazł się choćby jeden odważny, kiedy nie grozi przecież za to nawet żadne męczeństwo! W takim razie to my, zwykli laicy, którzy zachowali sensus catholicus, musimy powiedzieć: non possumus!
Nie możemy słuchać waszej kacerskiej mowy, nie będziemy podążać za nią. Nie będziemy odwiedzać synagog, bo synagoga, która odrzuciła Chrystusa jest Synagogą Szatana”.
Cdn.


O proszę najpierw Rysiewicz żydowskie spiski tropił, a teraz herezję w kościele katolickim wykrył. Ma sukinkot rozmach:) Niedługo stwierdzi, że biskupi to Reptilianie, a narodem rządzi spisek masońsko- żydowski wspierany przez lokalnych samorządowców z wszczepionymi czipami do których sygnały posłuszeństwa emitują maszty 5G.
Kretynie z obozu zdrady narodowej i ludobójstwa! Przecież ty już nawet nie rozumiesz prostych tekstów napisanych w języku polskim. To nie Rysiewicz odkrył herezję w Kościele katolickim.
„Antek”, Ty masz czipa od urodzenia i nic się z tym nie da się zrobić…!!!
https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/polscy-biskupi-chc%C4%85-usilnie-judaizowa%C4%87-ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82/ar-AA1ZdYj0
Co się tyczy sławetnego „dialogu z judaizmem”.
Co to jest dialog? To słowo pochodzi z greki: diálogos – rozmowa. W realnym świecie nie ma (i nie może być) takiego zjawiska jak dialog z judaizmem – z bardzo prostego powodu. Dialog to jest rozmowa dwóch osób – a judaizm nie jest osobą. Judaizm nie ma uszu (zatem nie słyszy) i nie ma aparatu mowy (zatem nie mówi) – a skoro nie słyszy i nie mówi, to nie rozmawia, nie prowadzi dialogu.
Więc o cóż chodzi – z tym „dialogiem z judaizmem”? Termin „dialog z judaizmem” to jest taka ściema, taka zasłona, która ma zamaskować jak najbardziej realny proceder uprawiany przez wtajemniczonych „dialogantów”. Na czym ten proceder polega i jaki jest jego cel – pozostawiam domyślności czytelników.
Najnowszy „list”, wyprodukowany przez kardynała R., trochę temu procederowi zaszkodził, jak na jeden raz (i na kontekst: z jednej strony wielkopostne rekolekcje w polskich parafiach, z drugiej wojny, które prowadzi Bibi i pomarańczowy Donald) – trochę za dużo gorliwości i ostentacji.
[wpis został usunięty z uwagi na obelżywe inwektywy – M.R.]
Człowieku, co ty bredzisz. Za głęboko ci ten czip wstrzelili. Przecież Pan Jezus był bolszewikiem i używał ruskich onuc!
Maciej Rysiewicz
Popieram. Co innego krytyka czy nawet krytykanctwo. Chamstwo trzeba gonić.
https://dorzeczy.pl/religia/863725/echa-listu-episkopatu-ks-prof-rakocy-zydzi-narodem-wybranym.html
https://www.goniec.net/2026/03/22/wielu-ksiezy-w-polskich-kosciolach-pominelo-dzisiaj-list-episkopatu-polski-w-sprawie-zydow
https://youtu.be/a84HyZ1lQA4
„Jest jeszcze jedna rzecz, którą już przewidział Grzegorz Braun: ucieczka żydowskich elit z Izraela, na który spadają pociski napadniętego Iranu w ramach działań obronnych. Być może ten list Episkopatu przygotowuje Polaków na akceptacje dużych ilości Żydów, którzy będą chcieli urządzić się w Polsce. A ich cele geopolityczne co do naszych ziem są jasne: usunąć Słowian. Aby to poszło gładko, wpierw należy zmiękczyć Polaków i przygotować na przyjmowanie żydowskiej migracji”
Źródło – https://x.com/W_Zboralski/status/2036160073924485260.
W kwestii porządkowej: U mnie w diecezji tarnowskiej, w parafii diecezjalnej (nie zakonnej) proboszcz nie odczytał listu, ani o nim nie wspomniał. I bardzo dobrze.
W kwestii wiary: aby stwierdzić herezje w Kościele świętym wystarczy wiedza teologiczna, jaką przekazuje się młodzieży przygotowującej się do sakramentu bierzmowania. Czyli każdy wierny świecki powinien w dojrzały i krytyczny sposób patrzeć na to, co mu podają kapłani. Najgorzej, jeżeli do parafii przejeżdża na gościnne występy kapłan, uczony teolog, z tytułami naukowymi. Wtedy daje czadu, zwykle mówi za dużo, tzn. mówi między wierszami. Ma to taką zaletę, że można się przekonać co knują teolodzy, a co zostanie objawione ludowi za jakiś czas.
Co do komentarzy: tutaj, na gościnnych łamach w Bobowej i tak jest pełna kulturka. Zwykle, jeżeli artykuł w innych tytułach dotyczy jakiegoś wydarzenia kościelnego, to publika, przepraszam – ujada.
Już wiadomo „dlaczego Rebe Ryś zaprasza do synagogi”.
„Idźcie do synagogi. Tam jest zawsze fajna zabawa. Można na przykład podczas modlitwy powiesić kukłę Palestyńczyka. Ubaw po pachy. Nie to co w naszych kościołach – @EpiskopatNews”.
Zob. https://x.com/1972tomek/status/2036187584896864673!
Mamy takie coś:
https://nczas.info/2026/03/24/dominikanin-broni-listu-kep-o-zydach-uderzyl-w-bosaka-nic-mu-do-tego
Dominikanin powiada: „Kościół powinien jasno bronić granice swojej autonomii i nie ulegać zewnętrznym naciskom. W tej sprawie mówi własnym, wyważonym głosem i właśnie o to chodzi”.
Trzeba przyznać, że dominikanin ma poczucie humoru (czarnego humoru).
Ten tzw. o. Paweł Gużyński, to jest tęczowa zaraza! I do tego się przyznaje, a co ma jeszcze za pazurami, to już możemy się domyślić!
No patrz Pan. Według Gużyńkiego Kościół to gromadka biskupów.
LISICKI, GÓRNY, KRATIUK: EPISKOPAT O JUDAIZMIE. DLACZEGO?!
https://www.youtube.com/watch?v=J73a5DJON4c
Kolejny dominikanin:
https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/ojciec-ludwik-wi%C5%9Bniewski-w-li%C5%9Bcie-do-przewodnicz%C4%85cego-kep-te-media-wci%C4%85%C5%BC-niszcz%C4%85-ludzi/ar-AA1ZjJm5
Ten dominikanin („stary i chory”) ma obsesję na punkcie pewnego redemptorysty – ale zostawmy na boku tę monachomachię. Dominikanin („stary i chory”) dziękuje przy okazji za „list” episkopatu na okoliczność rocznicy wizyty papieża w rzymskiej synagodze i pomstuje na Brauna.
To bardzo smutne, że polscy katolicy nie mogą liczyć na wsparcie hierarchii kościelnej. Nawet nie znam nazwisk większości kardynałów, arcybiskupów i biskupów i chyba znać nie chcę. Zawód, to mało powiedziane, ból, bo po tylu latach obrony wiary jest ona rozsadzana od środka. Najnowszy list Konfederacji Episkopatu Polski, podobno autorstwa kardynała Rysia, na szczęście nie był odczytany we wszystkich parafiach. Byli księża, którzy wskazywali na jego odszczepieńczy charakter, niezgodność z doktryną i mówili o tym do wiernych.
Mnie zraniło także sformułowanie o antysemityzmie Polaków, bo naród tak bestialsko niszczony przez różnych wrogów i tak bohatersko, z poświęceniem życia ratujacy żydów, nie zasługuje na taką niesprawiedliwość.
Kardynał Krajewski po powrocie do kraju zapodał nam z kolei, że homoseksualiści też są kościołem. Owszem, mogą w nim uczestniczyć przy zrozumieniu złej drogi i odstąpieniu od jej praktykowania.
Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że nasza wiara jest rozmywana, zaprzeczane są jej prawdy, a przez to podważana jest jej podstawowa zasada, że tylko w Jezusie i przez niego możemy uzyskać odkupienie, że tylko on jest drogą i życiem.
Musimy być silni w wierze i nie dać jej sobie odebrać ani zniekształcić, niezależnie od tego, kto tego dokonuje.
„Najnowszy list Konfederacji Episkopatu Polski, podobno autorstwa kardynała Rysia, na szczęście nie był odczytany we wszystkich parafiach”.
1) Oczywiście Konferencji – nie „Konfederacji”.
2) Autorem „listu” jest kardynał Ryś, przewodniczący Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem Konferencji Episkopatu Polski, na poniższym obrazku tenże „komitet” in corpore:
https://archidiecezja.fra1.cdn.digitaloceanspaces.com/uploads/2025/06/Komitet-ds.-dialogu-z-Judaizmem-w-Lodzi-2025O-1050×700.jpg
3) Zgadza się, dzieło kardynała Rysia w wielu parafiach nie zostało odczytane, pełna dyscyplina w archidiecezji krakowskiej, tj. tam, gdzie sięga jurysdykcja jego autora.
„Ta historia wydaje się zbyt absurdalna i bezczelna, żeby mogła być prawdziwa – ale jednak, to nie żart.
Jest rok 1999. Naczelny rabin Polski, Menachem Joskowicz robi papieżowi wykład i przedstawia najbardziej ohydny apel jaki można sobie wyobrazić. Cytuję:
,,Auschwitz to jest brama do nieba. I przez tą bramę przeszli bardzo dużo ludzi. Tam jest polewany, ten cały Auschwitz, krwią ludzką”.
Słuchający tego w ostatnich latach życia papież, musiał pewnie myśleć coś w stylu: ,,No dzięki za cynk. Wcale o tym nie wiedziałem, to dla mnie nius. Wcale nie urodziłem się i nie wychowałem o 40 minut autem od tego miejsca, wcale nie opowiadałem o tamtych zdarzeniach tysiące razy publicznie.”
Ale to jeszcze nic, bo Rabin kontynuował: ,,To jest święte miejsce. Ja z tej okazji muszę dać podziękować władzom miejską i władzom państwową, że UDAŁO IM SIĘ WYJĄĆ TE KRZYŻE z Oświęcimia poza obozem. Mam prośbę do PANA PAPIEŻA. Że ten ostatni krzyż, również, żeby go z tego obozu… iż to jest dla nas, jak ja przychodzę do Oświęcimu, to jest STOP! HALT! Aby muszę zrobić sobie rachunek sumienia, aby wiedzieć co tutaj było. (…) Słyszę ostatnio płacz tych dzieci, widzę tego wszystkiego, i proszę żeby PAN PAPIEŻ dał wezwanie do swoich ludzi, żeby również i tego krzyża, żeby go wyprowadzili z obozu”.
Przyznam, że się zagotowałem oglądając to.
Pomijam, że ten obrzydliwy typ, mimo że żył w Polsce kilkadziesiąt lat (tu się zresztą urodził i wychował), nie nauczył się polskiego, i dukał jak jakiś tuman. Mniejsza o gramatykę, ale żeby idąc na spotkanie z głową Kościoła, nie sprawdzić nawet, albo nie zapytać kogoś z otoczenia, jak się w ogóle do tej osoby zwracać i jak ją tytułować, i mówić do niej ,,PAN PAPIEŻ”, to trzeba być po prostu leniwym, aroganckim dupkiem. Przerażające, że kogoś takiego wybrali na swojego lidera…
Można też od biedy machnąć ręką, że człowiek, dla którego ten Oświęcim jest podobno taki niezwykle ważny, taki metafizyczny – przez kilkadziesiąt lat nie nauczył się nawet jak się nazwę tego miasta odmienia.
Ale jest coś, czego u tego zuchwałego głupca pominąć absolutnie nie wolno – to jego ohydna, obrzydliwa bezczelność, połączona z manipulowaniem prawdą historyczną i stawianiem tragedii swojego narodu na piedestale, z rażącą pogardą dla faktu, że w Auschwitz ginęli nie tylko jego ludzie.
Tam, MASOWO, Niemcy zabijali również Polaków. I nie, nie mam na myśli tylko Ż polskiego pochodzenia. Mam na myśli Polaków, polskich chrześcijan. Trafiło tam mnóstwo takich ludzi jak Witold Pilecki, katolik z krwi i kości.
Podejmowanie wysiłków, żeby w polskim, katolickim państwie, powstałym oficjalnie i uznanym międzynarodowo na mocy CHRZTU, w miejscu, w którym zamęczono tysiące polskich chrześcijan, usunięto ostatni krzyż, żeby nie kłuł w oczy talmudycznych faszystów – to nie jest po prostu: bezczelność.
To jest jej absolutny szczyt. To Mount Everest arogancji, niewdzięczności, złej woli, pychy i moralnej zgnilizny.
Powtórzę: pół biedy, gdyby z takim apelem wyskoczył jakiś pierwszy lepszy, podrzędny rabin, którego można by było potraktować po prostu jako fanatyka i oszołoma. Ale to nie był pierwszy lepszy rabin. To był Naczelny Rabin Polski.
Żebyście mieli pełny obraz sytuacji: to tak jakby Prymas Polski wystosował do naczelnego rabina apel, żeby zakazać ż modlić się na terenie obozu – bo to narusza uczucia religijne chrześcijan, i pamięć o chrześcijańskich ofiarach. Wyobrażacie sobie co by się działo po takim apelu…? Nie trzeba mieć szczególnie bujnej wyobraźni do tego zadania.
Więc, szanowni biskupi – nie, dziękuję. Nie mamy obowiązku płaszczyć się przed tymi środowiskami, a już NA PEWNO nie w sytuacji, w której oni nas traktują w taki sposób. Nie wolno nam ich nienawidzić, ale nie ma mowy o jednostronnym szacunku.
Dosyć już tej chorej, schizofrenicznej sytuacji, w której oni sobie zapalają świece w naszym Sejmie i uważają, że im się to należy, a nam każą usuwać krzyże. Dosyć tego prostytuowania chrześcijaństwa. Nie jesteśmy podnóżkiem judaizmu.
A kiedy Jezus mówił: ,,Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie” – to nie dodał po chwili: ,,To znaczy… miałem na myśli, nikt OPRÓCZ ż…ów. Oni akurat mogą sobie robić co chcą i iść którędy chcą, a ja mój przekaz kieruję tylko do chrześcijan, a w szczególności będę tego wymagał od Polaków, mimo że w chwili gdy to mówię, nawet nie istnieją”. Nie, czytałem Ewangelię i tam nie ma takiego dopisku.
Sorry, biskupi”.
Źródło – https://x.com/Projekt_RazRaz/status/2037076278914781242.
Trzy uwagi do tego, co napisał Łukasz Winiarski:
https://x.com/Projekt_RazRaz/status/2037076278914781242
Łukasz Winiarski powiada:
„Słuchający tego w ostatnich latach życia papież, musiał pewnie myśleć coś w stylu: (…)”.
„Pomijam, że ten obrzydliwy typ, mimo że żył w Polsce kilkadziesiąt lat (tu się zresztą urodził i wychował), nie nauczył się polskiego, i dukał jak jakiś tuman”.
„Przerażające, że kogoś takiego wybrali na swojego lidera… (…)”.
1) Co papież sobie myślał (albo i nie myślał), gdy „starszy brat” machał mu przed nosem paluchem
https://www.traditioninaction.org/RevolutionPhotos/Images/089_RabbiLecturing.jpg
– tego nikt nie wie. Zgadywanie jest zajęciem jałowym.
2) Joskowicz nie żył w przedwojennej Polsce kilkudziesięciu lat (między rokiem 1924 a 1939 jest lat piętnaście), urodził się i wychował w rodzinie chasydów (w Zduńskiej Woli). To, że kaleczył język polski i żydłaczył (Łukasz Winiarski powiada: „dukał jak jakiś tuman”) nie jest niczym dziwnym, nietypowe jest raczej to, że w ogóle cokolwiek „dukał” (licentia poetica Łukasz Winiarski). Jak to wyglądało w „mieście” B.? Samo „miasto” B. sto lat temu (z okładem) opisywano tak:
„Bobowa (…) miasteczko o 1550 m. (750 Ż.); Domy gościnne Abrahama Süsskinda i S. Goldfingera, gospoda Józefy Zarankowej, Kościół farny, ceglany gotyk z XIV w., dawniej kolegiata; odnowiony po pożarze w r. 1889 nie ma żadnych zabytków. Z boku barkowa kaplica. Kościół św. Zofii, dawniej zbór ariański. Ludność trudni się wyrobem koronek”.
źródło: Ilustrowany przewodnik po Galicyi, Bukowinie, Spiszu, Orawie i Śląsku Cieszyńskim, opracował Mieczysław Orłowicz, wydał Karol Kwieciński, Lwów 1919, skład główny: „Książnica Polska” Lwów, Zimorowicza 17 Warszawa, Bracka 18, str. 365
Pewien bobowianin (świadek epoki) opowiada:
„Nie miałem też żydowskich kolegów „z podwórka”, bo środowiska żydowskie i polskie prawie się nie przenikały, co więcej, nie chciały się przenikać. (…) Aby zachować swoją tożsamość i nie rozpłynąć się w masie narodu polskiego, czy jakiegokolwiek innego, żydzi zamykali się w swoich środowiskach, tworząc getta których murami była religia mojżeszowa, język, prawo i kultura. (…) Większość żydowskich mieszkańców Bobowej nie musiała znać języka polskiego. Nie było im to potrzebne, bo stanowili większość mieszkańców. Przypuszczam, że zdaniem ich liderów nawet szkodliwa bo mogła stanowić furtkę dla ucieczki z istniejącego od stuleci zamkniętego środowiska, odejścia od religii i narodu. Znajomość języka polskiego, i to na najniższym, choć dostatecznym poziomie mieli ci, przeważnie rzemieślnicy, którzy ze względów profesjonalnych musieli kontaktować się z ludnością tubylczą. Natomiast dobra, a nawet bardzo dobra polszczyzna była konieczna dla posiadaczy wyższych kwalifikacji, funkcjonujących w środowisku polskim: dla lekarzy, prawników, nauczycieli. (…) Jednak oni nie mieszkali w Bobowej, lecz w dużych miastach. (…) Większość bobowskich żydów nie znała języka polskiego i zdradzało ich każde wypowiedziane słowo”.
źródło: https://jerzystoch.wordpress.com/2018/12/01/obserwacje-z-pedzacego-wehikulu-czasu-2-czas-wojny
3) W latach 80. ub. wieku istniał w Polsce Związek Religijny Wyznania Mojżeszowego, tenże związek powstał w roku 1984 i pozostawał w bardzo dobrych relacjach z ówczesną ludową władzą. Ludkowie podgarnięci do kupki w tym związku mieli pewien problem: między nimi nie było rabina. W dniach 16 i 17 lutego 1987 roku odbyło się walne zebranie tego związku, na tym zebraniu udzielono absolutorium dotychczasowemu zarządowi głównemu, wybrano nowy zarząd główny i podjęto uchwałę, w tejże uchwale zalecono „zintensyfikowanie starań w sprawie pozyskania duchowego przewodnika – rabina”. Tego rabina dostarczyła ludowa władza – sprowadziła go z Izraela. W takich to okolicznościach przyrody pojawił się w Polsce (po ponad czterdziestu latach nieobecności) „starszy brat” Pinchas Menachem Joskowicz.
„Czekam(MY?) na reakcję Konferencja Episkopatu Polski (…).
Izraelskie Ministerstwo Edukacji poinformowało dyrektorów szkół chrześcijańskich w Jerozolimie, że w przyszłym roku szkolnym (2026/7) nauczać w nich będą mogli wyłącznie nauczyciele mieszkający w mieście, posiadający odpowiednie izraelskie certyfikaty. Oznacza to, że wszyscy pracujący w nich obecnie palestyńscy nauczyciele z Zachodniego Brzegu stracą pracę, a szkoły będą miały ogromne problemy z zapewnieniem uczniom odpowiedniej edukacji.
Alarm fundacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie
Fundacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie poinformowała, że pracę w chrześcijańskich szkołach w Jerozolimie może stracić ponad 200 nauczycieli, co zagraża nie tylko procesowi nauczania, ale także przyszłości mających bogatą tradycję i świetną renomę chrześcijańskich szkół w Jerozolimie. Dotychczas palestyńscy nauczyciele z Zachodniego Brzegu mogli pracować dzięki wydawanej przez władze izraelskie „zielonej karcie”, która straci ważność w nadchodzącym roku szkolnym.
Strajk szkolny
Jak podaje agencja Fides, na początku bieżącego roku szkolnego komisja edukacji Knesetu wprowadziła zakaz zatrudniania w chrześcijańskich szkołach nauczycieli, którzy posiadają dyplomy ukończenia studiów wydane przez szkoły wyższe i uniwersytety na Zachodnim Brzegu i we Wschodniej Jerozolimie. Zdaniem komisji Knesetu uczelnie te nie spełniają izraelskich wymogów akademickich. W sumie 171 nauczycieli z Zachodniego Brzegu nie otrzymało zezwoleń na nauczanie. Organizacja Szkół Chrześcijańskich proklamowała strajk we wszystkich swoich szkołach w Jerozolimie do czasu wydania nauczycielom certyfikatów.
Vatican News”.
Źródło – https://www.facebook.com/1663200146/posts/10238389615313556/?rdid=xrU5r0QNecKPyz6r#.
https://nczas.info/2026/03/29/zydzi-zatrzymali-patriarche-po-raz-pierwszy-od-wiekow-nie-bedzie-mszy-swietej-przy-grobie-panskim-w-jerozolimie
W czym problem, niech kardynał Pizzaballa idzie do synagogi, po co mu jakaś tam bazylika („odwiedźmy synagogę” – tako rzecze przewielebny kardynał Ryś, a za nim polscy biskupowie).
https://wiadomosci.wp.pl/skandal-w-jerozolimie-kardynal-rys-zabral-glos-7269624662304864a
Przewielebny kardynał Ryś dał głos – że się „w pełni solidaryzuje” i że czyni to „w imię, a nie przeciw dialogowi”. W ten sposób uniknął straszliwego grzechu na literę „a”.
Przewielebny kardynał Ryś z „dziewczyną”:
https://nczas.info/2026/03/30/zmiennoplciowiec-na-synodzie-u-rysia-zmieniam-kosciol-od-srodka-pchac-to-dalej-foto
https://dorzeczy.pl/opinie/870085/grzegorz-braun-o-transplciowej-filozofce-u-kard-rysia.html
https://rumble.com/v77x286-sommer-czy-ten-list-to-ju-herezja.html?e9s=src_v1_ucp_a
Kilka słów na temat państwa na literę „I” (nie chodzi o Iran!), ludków na literę ż/Ż, pomarańczowego Donalda – i na temat wielebnego R. (oraz jego „listu”), nagranie z zeszłego tygodnia:
https://youtu.be/9aoL7RP7meE
Krótki opis rzeczywistości:
https://youtu.be/jJz92bYmp9E
Wielebni biskupowie (pod przywództwem przewielebnego Rysia) piszą „list”, w tym „liście” powiadają z mocą (pisownia oryginalna, w tym wielkie litery):
„A kto trwa śmierci? Jasnej odpowiedzi udziela nam św. Jan w swoim Pierwszym Liście: „KTO NIE MIŁUJE, TRWA W ŚMIERCI” (1 J 3, 14). Zauważmy: Słowo nie mówi tu jedynie o nienawiści. Mówi o „braku miłości”, a więc także o obojętności, bierności, braku zainteresowania, znieczulicy”.
https://episkopat.pl/doc/243982.List-Konferencji-Episkopatu-Polski-z-okazji-40-rocznicy-wizyty
Proste pytanie: jak określić podejście wielebnych biskupów do losu Palestyńczyków (wielu z nich to są chrześcijanie) – i w ogóle do tego, co wobec całego świata czyni i czym się chlubi państwo Izrael? To jest, oględnie mówiąc, brak zainteresowania – w szczególności w porównaniu z ostentacją i nadaktywnością w tropieniu straszliwego grzechu na literę „a” (słowo na „a” wielebni biskupowie napisali wielkimi literami).
„Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka w twoim oku? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata” (Mt 7, 3-5).
Kilka słów nt. sławnego „listu” (od 18:41):
https://youtu.be/G7st4RKmPXE
A tu od 7:28:
https://youtu.be/SDPP0D33RKE
„Lublin w „awangardzie” judeo-modernizacji 🇵🇱 KK …🙈”.
Źródło – https://x.com/agnieszkawolsk9/status/2042396346359972243.
„Bp Mieczysław Cisło, który 13 kwietnia ma prowadzić „modły” w jesziwie/synagodze w Lublinie to znany szabesgoj i „dialogant””:
https://episkopat.pl/doc/178434.bp-cislo-odznaczony-laurem-pamieci-za-dialog-katolicko-zydowski,
https://www.polin.pl/pl/wesprzyj-muzeum/komitet-wspierania-muzeum-historii-zydow-polskich-polin.
Powyższe informacje podesłał mi na pow1@o2.pl Czytelnik (dane osobowe do wiadomości redakcji) jako ważne uzupełnienie do wiadomości – zob. https://x.com/agnieszkawolsk9/status/2042396346359972243.
Bp Mieczysław Cisło walczy w tej samej drużynie co „ryś w owczej skórze” na pohybel Kościoła katolickiego!
„Podążając śladem św. Jana Pawła II, odwiedźmy 13 kwietnia synagogę”.
Ci, co wydali taki rozkaz, swój własny rozkaz wykonali – co nie jest żadną niespodzianką:
https://nczas.info/2026/04/14/kard-rys-i-bp-dziwisz-w-krakowskiej-synagodze-wszyscy-pochodzimy-od-abrahama-foto
https://nczas.info/2026/04/14/polscy-biskupi-w-synagogach-judaizanci-trwaja-przy-swoim-i-atakuja-krytykow-kep
„Pierwsza rzecz dotyczy nieszczęsnego listu Konferencji Episkopatu Polski na temat judaizmu. Dziennikarze próbują ustalić, w jaki sposób ten tekst powstał i został przegłosowany. Dotąd ustalono, że sporządzono go w ramach przynależącej do struktur Konferencji Episkopatu Polski specjalnej komisji, czyli Komisji ds. Dialogu z Judaizmem, którą kieruje kardynał Grzegorz Ryś. Tekst został właściwie zredagowany już na początku stycznia 2026 roku. Niektórzy biskupi zlecili sporządzenie ekspertyz, które były krytyczne, ale nie znalazło to żadnego odzwierciedlenia w postaci jakichś zmian w tekście. Na samym zebraniu plenarnym biskupi głosowali i list przeszedł niewielką większością. Innymi słowy, blisko połowa biskupów uznała go za nieadekwatny – ale pogodzili się z wyrokiem większości. Co więcej niektórzy biskupi mogli głosować „za” tylko dlatego, że… byli już zmęczeni długimi obradami i po prostu chcieli się z nich wyrwać, a temat za bardzo ich nie interesował. Mogli uznać, że skoro przygotowała go oficjalna Komisja ds. Dialogu z Judaizmem, w której zasiadają eksperci, to nie ma się czym przejmować.
W efekcie 22 marca 2026 roku Konferencja Episkopatu Polski ogłosiła list, który:
– został przygotowany przez wąskie grono;
– nie został poddany zbyt wielu poprawkom;
– miał poparcie niewielkiej większości;
– został przyjęty w sytuacji presji czasu.
Tekst dotyczył tymczasem bardzo wrażliwej kwestii doktrynalnej. Jeżeli biskupi w ogóle chcieli się czymś takim zająć, powinni zrobić to bardzo ostrożnie. Tymczasem list używa niezwykle grubych sformułowań, które są na granicy teologicznej poprawności albo tę granicę po prostu przekraczają. To nie jest tylko prawicowa perspektywa. Przeprowadziłem nawet prosty eksperyment, wrzucając różne fragmenty tego listu do Chata GPT i pytając, jak ocenia poziom teologiczny autora tego tekstu. Program ocenił, że tekst ewidentnie pisał ktoś, kto zna katolicką teologię tylko po łebkach – albo, że napisał go człowiek, którego interesuje raczej dialogowa poprawność polityczna niż katolickie nauczanie. Tak to dokładnie wygląda – list jest po prostu zły. Nawet jeżeli z pozycji liberalnych ktoś chciałby bronić zawartych w nim treści teologicznych, to musi przyznać, że zostały wyłożone pospiesznie i dwuznacznie.
Gdyby konferencja episkopatu nie istniała, to taki list mógłby pojawić się w jednej diecezji, względnie w jednej metropolii. Prasa mogłaby wtedy pisać, że biskup X głosi wątpliwe nauczanie na temat dialogu z judaizmem. Wywołałoby to skandal, ale bardzo ograniczony, bo byłoby jasne, że inni biskupi nie mają z tym nic wspólnego. W sytuacji, w której temat dialogu z judaizmem jest strukturalnie przerzucony na Konferencję Episkopatu, nagromadzenie patologii proceduralnych i nierzetelności teologicznej prowadzi do wybuchu ogólnopolskiego skandalu – i poważnie narusza autorytet całego Kościoła w Polsce. Przecież od strony formalnej, ten list jest wyrazem nauczania wszystkich biskupów w Polsce! Gdyby mieli się jednak pod tym osobiście podpisać, przedstawić swoim księżom, wiernym… prawdopodobnie za wyjątkiem jednego czy dwóch, nikt by się na coś takiego nie zdecydował. Innymi słowy: gdyby dać biskupom indywidualną odpowiedzialność, nie byłoby tego problemu. Struktura Konferencji Episkopatu, przy której działa „ekspercka” komisja ds. judaizmu, sprawia, że jest zupełnie inaczej. Biskupi nie czują się odpowiedzialni i skutecznie zgadzają się na to, by przegłosować obiektywnie zły tekst. Ot, kult świętego spokoju – i złe struktury”.
źródło: https://pch24.pl/konferencja-episkopatu-do-likwidacji
Jedno sprostowanie do powyższego cytatu z pch24.pl (gwoli historycznej ścisłości). Towarzystwo, któremu przewodniczy przewielebny kardynał Ryś to nie jest „Komisja ds. Dialogu z Judaizmem” (jak w powyższym cytacie), to jest „Komitet KEP ds. Dialogu z Judaizmem”. To towarzystwo wygląda tak:
https://archidiecezja.fra1.cdn.digitaloceanspaces.com/uploads/2025/06/Komitet-ds.-dialogu-z-Judaizmem-w-Lodzi-2025O-1050×700.jpg
„W sobotę, 11 kwietnia br. przed Kurią na Franciszkańskiej 3 w Krakowie
odbył się modlitewny protest w związku z listem nawołującym do odwiedzania synagog. Chcieliśmy na recepcji Kurii przekazać symboliczne 30 srebrników i korespondencję, ale odmówiono ich przyjęcia.
W załączeniu fotorelacja z przemilczanego protestu…
https://youtu.be/n-cZIjT56QE?is=IEM18KhotJ310jl8
Po modlitewnym proteście pod Kurią krakowską, z grupą Fundacji Życie i Rodzina, przenieśliśmy się na Rynek, by przed Kościołem Mariackim odmówić publiczny Różaniec o zatrzymanie aborcji w naszej Ojczyźnie”.
Źródło – https://www.facebook.com/groups/1096902035206367/permalink/1472847560945144/?rdid=y4mbN2VhJxDLYlHG#.
Nagranie sprzed 13 kwietnia:
https://youtu.be/62KTcCUjZe4
Jedno sprostowanie, sławnego „listu” nie układali wielebni biskupowie, list układały tęgie głowy z tego obrazka:
https://archidiecezja.fra1.cdn.digitaloceanspaces.com/uploads/2025/06/Komitet-ds.-dialogu-z-Judaizmem-w-Lodzi-2025O-1050×700.jpg
pod dowództwem tego „człowieka roku”:
https://www.ekai.pl/metropolita-krakowski-kard-grzegorz-rys-czlowiekiem-roku-2025
zwanego przez niektórych „sanchedrysiem”:
https://pbs.twimg.com/media/HFwcH6tWIAAYK9S?format=jpg&name=small