
Od redakcji! W sprawie spalarni śmieci w Gorlicach wołałem na puszczy od samego początku – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/spalarnia-smieci/. No cóż, tak w tej, jak i w innych moich akcjach interwencyjnych nikt mnie nie poparł. Zdrajcy i – nomen omen – śmieciarstwo z przynależnością do rad miejskich, gminnych i z POPiS-owymi legitymacjami partyjnymi milczeli oczywiście programowo. Ta swołocz „po zapachu rozpoznaje” – licentia poetica Stanisław Michalkiewicz, kiedy trzeba milczeć a gawiedź, jak to gawiedź, milczała, bo zdebilniała siedząc przed telewizorami i tego nie da się już naprawić. Wczoraj członkowie gorlickiego Ruchu Narodowego przesłali na adres redakcji tekst, który stanowi świadectwo, że mleko się rozlało i spalarnia stoi w Gorlicach jak żywa (zob. na zdjęciu tytułowym). Prośbę o publikacje tekstu (w wersji oryginalnej) spełniam bez satysfakcji. A przed lekturą warto przypomnieć sobie jeszcze ten tekst – zob. Akcja inwigilacja albo mandat dla aplikanta Straży Miejskiej za zanieczyszczanie powietrza w Gorlicach, bo bezpośrednio koresponduje z tekstem pt. „Zielona hipokryzja”!
xxx
Od 1 stycznia 2026 roku na terenie Miasta Gorlice jak i w całej Polsce rozpoczęły się kontrole palenisk w budynkach mieszalnych. Kontrole te w pierwszym etapie obejmują budynki, które nadal opalane są „kopciuchami” lub nie skorzystały z programu „czyste powietrze”. Urzędnicy mając w rękach oręż w postaci tzw. „deklaracji energetycznych” kontrolują stan faktyczny z zadeklarowanym. Mieszkańcy pod groźbą surowych kar za niewpuszczenie urzędników (art. 225 Kodeksu Karnego – utrudnianie kontroli) ulegają presji.
Kontrolowana jest wilgotność spalanego paliwa i przede wszystkim to, czy mieszkańcy nie palą po prostu śmieci w swoich piecach. Przy czym nadmienić należy że pojęcie „śmieci” nabiera tu nowego znaczenia w świetle przepisów środowiskowych. Śmiecie to płyty meblowe, wiórowe klejone, natomiast już ześrutowane w Niemczech stanowią ekologiczny pelet.
Tymczasem cała ta dbałość o czyste powietrze w Gorlicach realizowana przez:
- Dron, który ma dalekozasięgową transmisję obrazu, 34-krotny zoom optyczny, termowizję w wysokiej rozdzielczości, oraz dalmierz laserowy o zasięgu do trzech kilometrów.
- Samochód TOYOTA RAV HYBRID z napędem na 4 koła.
- Strażnika miejskiego z uprawnieniami do pilotażu bezzałogowych statków powietrznych.
Jak czytamy w poniższym artykule zob. https://gorlice.naszemiasto.pl/straz-miejska-ma-drona-i-nowy-samochod-wszystko-dla-ochrony-powietrza-w-gorlicach-kontrole-zaczna-sie-wraz-ze-startem-sezonu-grzewczego/ar/c1p2-27851381, całość kosztowała około 600 tys. zł.
Konkluzja!
Dbałość o czyste powietrze w przepięknym mieście jakim są Gorlice z jednej strony polega na wydawaniu pieniędzy na narzędzia przymusu energetycznego, które to zmuszą mieszkańców do likwidacji pieców tzw. „kopciuchów”. Z drugiej strony zaledwie w odległości 2 km od centrum kończy budowę „zakład termicznego przetwarzania odpadów” – potocznie spalarnia. Będą tam spalane śmieci! Tak właśnie te śmieci i dużo gorsze, których to nie można palić w piecach! Tak naprawdę w piecach ludzie nie palą śmieci tylko drewno i węgiel. To właśnie ma być całkowicie zabronione. Tymczasem „termiczny zakład przetwarzania odpadów” będzie produkował odpady z odpadów (których później trzeba się też pozbyć) przy użyciu ciepła i to całkowicie legalnie. W jakiś sposób w końcu trzeba nadrobić produkcję „gazu życia” jakim jest CO₂.
Jakby tego było mało w odległości około 500 m od spalarni ma stanąć McDonald.
Mieszkańcy Gorlic będą mogli zatem rozkoszować się przepysznym jedzeniem zaraz pod samym kominem spalarni. Taka stymulacja zmysłów powonienia i jednocześnie smaku zdecydowanie pozwoli przenieść się na wyższy poziom odczuwania przyjemności.


W centrum Kopenhagi na dachu spalarni, ta zielona swołocz to nawet jeździ na nartach i zupełnie nie widzi jakie to szkodliwe:)
Ten wynalazek z Kopenhagi wygląda tak:
https://idziemydalej.pl/copenhill-spalarnia-smieci-atrakcja-turystyczna/
Co to ma wspólnego ze spalarnią w G.? Chłopczyk/dziewczynka pt. „Eko” będzie po dachu tego obiektu jeździł/a na saneczkach?
Krótkowzroczność polska przywara narodowa . Jest przyczyną dramatów i tragicznych wydarzeń w dziejach Polski . Outsourcing – Wikipedia . – O ” śmieciach ” , które od zawsze są uboczną działalnością ludzi w Polsce . Obca waluta . Unia Europejska – bardzo szybko staje się instytucją wrogą w obec Polski . Kary nakładane na Polskę – związane z zielonym ładem są naliczane i egzekwowane w euro z funduszy strukturalnych – budżetu państwa . Dużo tej obcej waluty w Polsce o wiele za dużo . Dużo , kary , etsy , kamienie milowe . Krótkowzroczne decyzje w dziejach Polski – Al . Krótkowzroczne decyzje w dziejach Polski , jakim mianem w tym rozumieniu jest safe – Al .
Myślę, że ten McDonald’s mógłby z powodzeniem sprzedawać tam tzw. śmieciowe jedzenie od Urzędu Miasta. Na ekranach powinny zaś lecieć soft „filmy przyrodnicze”, w których występuje burmistrz (ma już doświadczenie: https://www.halogorlice.info/artykul/23274,burmistrz-rafal-kukla-w-telewizji-kiedy-go-zobaczymy) pokazujące jego troskliwy stosunek do mieszkańców. Mogliby się wtedy jeszcze bardziej rozkoszować…
Zresztą, możliwe, że po zakończeniu występów w ratuszu zostanie prezesem Empolu…
Wołać Pan może. W rozgrywkach politycznej ligii podwórkowej są ważniejsze zajęcia… i złote nożyczki!
https://api.sadeczanin.info/media/cache/resolve/large/images/2026/02/16/uploaded-image-6992f285c27f7425882761.png
https://api.sadeczanin.info/media/cache/resolve/large/images/2026/02/16/uploaded-image-6992f285bf8f7005374411.png
Zgaduję, że to
„wołać Pan może”
jest adresowane do Macieja Rysiewicza. Nie chciałbym się wcinać między wódkę a zakąskę (innymi słowy: przedstawiać za żabę, która nogę podstawia, gdy konia kują), ale nieśmiało przypomnę (dla historycznej ścisłości), że zagadnienie nożyczek, jako przyrządu do rytualnego cięcia (wstęgi), już zostało na tym portalu dość dokładnie opisane – to jest ten tekst mojego autorstwa (popełniłem go na dwa dni przed drugą turą ostatnich samorządowych wyborów):
https://gorliceiokolice.eu/2024/04/nozyczki
@wma: Dziękuję. Nadrobiłem zaległości lekturowe. Przeoczyłem wcześniej ten tekst. Nieźle Pan to opisał!
Myślę jednak, że nie doceniamy wagi rytuałów polityczno-towarzyskiej ligii podwórkowej. Być może był to rytuał inicjacyjny… a nam, profanom, nie było dane tego zrozumieć…
Ale oto doznałem mikroiluminacji i ujrzałem wizję konkretną jak asfalt, który pamięta czasy przedfunduszowe…
Oto przed maską napięta wstęga, symbol żywiołu ognia i promesy dotacyjnej.
Posłanka unosi Złote Nożyce.
Zapada cisza przerywana jedynie sykiem kompresora.
Padają słowa:
„Co było wnioskiem, niech stanie się ciałem.
A co Excela tabelką, niech sygnałem bojowym będzie.”
Cięcie.
Wstęga opada.
Silnik uruchomiony.
Rozlega się sygnał – dźwięk trąby inicjacyjnej nowego cyklu.
Najmłodszy druh przybywa przed oblicze maszyny bojowej.
Najstarszy druh, Hierofant Klucza 13 mm, trzyma w dłoni hełm lśniący jak księżyc nad remizą.
Hierofant mówi:
„Czy gotów jesteś wsiąść, gdy zawyje sygnał?
Czy gotów jesteś nie dopić herbaty, gdy zapłonie stodoła?”
Neofita odpowiada:
„Gotów.”
W tej chwili dotyka dłonią maski pojazdu chłodnej jak stal, gorącej jak przeznaczenie.
Dowódca Jednostki wręcza mu prądnicę wodną i mówi:
„Oto Woda, która nie jest wodą,
lecz odpowiedzialnością pod ciśnieniem.”
Najstarszy Druh kładzie mu hełm na głowie i mówi:
„Niech ci służy, gdy inni będą uciekać.”
Teraz oto na środek występuje znów Ona: Posłanka Rzeczy Lokalnych i Ponadlokalnych, Orędowniczka nasza, Barbara.
W dłoniach niesie Złote Nożyce – Instrument Losu Gminnego.
Nie przemawia długo.
Bo prawdziwa puenta nie potrzebuje interpelacji.
Unosi nożyce ku niebu, gdzie krążą dwa gołębie i jeden dron.
I wypowiada doniosłe słowa:
„W imieniu środków pozyskanych,
w imieniu wniosków rozpatrzonych,
w imieniu strażackiej gotowości i ludzkiej przyzwoitości –
pieczętuję.”
Koniec iluminacji…
1. Spalanie odpadów w dedykowanych instalacjach (czy to w spalarni czy np. w cementowni) technologicznie znacząco różni się od spalania w piecu domowym.
2. Pellet teoretycznie powinien być paliwem odnawialnym (w większości z biomasy) o gwarantowanych właściwościach. Kontrola jakości jest dziurawa, na rynku jest sporo pelletu niecertyfikowanego lub z podrobioną certyfikacją, gdzie kryterium ceny jest dla użytkownika kluczowe. I wówczas wychodzą takie kwiatki, jak pellet z zawartością śmieci lub zbyt wilgotny, który nie nadaje się do palenia w piecach domowych poprzez pozostawianie dużej ilości popiołów, spieków i osadów, o emisji gazów nie wspominając.
Spalanie odpadów w instalacjach polega na współspalaniu z gazem ziemnym. Ponieważ gazu zimnego z własnego wydobycia zużywamy około 1/4, reszta jest z importu. Kiedyś był to kierunek wschodni, a teraz teoretycznie inne. W takiej spalarni śmieci cały interes polega na tym, żeby spalić jak najwięcej śmieci przy jak najmniejszej ilości gazu. W tym celu kręci się kurkiem, szczególnie kiedy jest kontrola organu ochrony środowiska. Czytelnikom BOBOWAODNOWA zdradzę tajemnicę. Jeżeli spala się więcej gazu, to spaliny są mniej toksyczne, a jeżeli mniej, to zostaje więcej niespalonych dużych cząstek (na zdrowie!), za to jest większy zysk (nie mylić z obniżeniem ceny za prąd i ciepło). Tego już przypilnuje kierownictwo spalarni, pod nadzorem rady nadzorczej, której skład zapewne niedługo poznamy. Spodziewam się, że będą to nazwiska samych fachowców.
W Gazpromie pewnie nie będą się martwili, że gorliccy fachowcy przykręcają kurki. I tak już jesteśmy uzależnieni od importu paliwa, a własnego opału nie możemy wydobywać.
Niestety cała zielona transformacja to jeden wielki lex Gazprom. Po zakończeniu wojny na Ukrainie będziemy sprowadzali niemiecki gaz z Niemiec, bo nie będziemy mieli innego wyjścia. Tak miało być od początku, wojna to tylko przejściowe trudności. Spokojnie, to tylko cztery lata. Gaz ziemny miał być „paliwem przejściowym” w drodze do zeroemisyjności na jakieś 30-40 lat.
Panie Redaktorze. Czy ta wiadomość przesłana przez Ruch Narodowy to akapity poniżej trzech iksów, czy jest to w osobnym pliku, bo nie znalazłem odnośnika? Spodziewałem się jakiejś konkluzji, czyli jakich działań, wystąpień działaczy tej organizacji mamy się spodziewać?
Koledzy z RN przekazali mi wiadomość, że tekst został opublikowany także tutaj – https://ruchnarodowymalopolska.pl/zielona-hipokryzja/.
Odpowiadając na Pana pytanie:„ jakich działań, wystąpień działaczy tej organizacji mamy się spodziewać?
Niestety rozczaruję Pana – nic się nie da zrobić. Jednak nie znaczy to że działacze Ruchu Narodowego składają broń. Decyzja Środowiskowa i Decyzja na Budowę została wydana i jest ostateczna, a budowa zakładu jest na ukończeniu. Żadne działania w tym wypadku nie zatrzymają już tego co ma nastąpić. Zakład zostanie uruchomiony i będzie pracował, czyli przetwarzał lub jak kto woli spalał odpady. Co do tzw. „dopalacza” gazowego o którym Pan pisze w wcześniejszym komentarzu, to nie znamy szczegółów technicznych dokumentacji. Cały przebieg spraw można znaleźć na niniejszym portalu. Dokumentacja nie była informacja publiczną. Liczymy że taki „dopalacz” zmniejszający ilość cząstek stałych będzie. Dodatkowo na informacja o nabyciu przez firmę „EMPOL” Gorlickiej Elektrociepłowni przewinęła się przez portal „GORLICENASZEMIASTO” https://gorlice.naszemiasto.pl/elektrocieplownia-w-gorlicach-ma-nowego-wlasciciela-ktory-nie-ukrywa-swoich-planow-co-do-przyszlosci-spolki-co-dalej-z-udzialami-miasta/ar/c1p2-28679903
W związku z powyższym ma pełny dostęp do możliwości sprzedaży ciepła do ciepłociągu miejskiego.
Dzień dobry. Dziękuję redaktorowi i gorlickiemu kołu za szybką i rzeczową odpowiedź.
No to teraz bombowe podsumowanie. Kilka dni temu ukazał się artykuł naukowców z krakowskiej AGH na temat instalacji termicznego przekształcania odpadów w Polsce (dostępny za darmo pod adresem: https://www.mdpi.com/1996-1073/19/5/1143).
Jest w nim zamieszczona bardzo ciekawa mapa (Rysunek 1) istniejących i planowanych instalacji w Polsce. Gorlice mają mieć moc przerobową 100 tysięcy ton rocznie. Dla porównania: Krosno (planowana) 22 tysiące ton, Tarnów (planowana) 40 tys. ton.
A istniejące? Proszę bardzo: Rzeszów – 100 tys. ton, Białystok – 120 tys. ton, Olsztyn – 110 tys. ton.
Może teraz lepiej na tym tle widać skalę inwestycji w Gorlicach i ruchu związanego z transportem odpadów do spalarni. Jak można zakład o przerobie jak w Rzeszowie lokalizować w Gorlicach? Brawa dla gorlickiej samorządowej kliki! Brawa dla wyborców!!!
Ciekawe jest takie zestawienie: Opole ma 5 razy więcej mieszkańców niż Gorlice, w tamtejszej „instalacji” ma być spalanych 5 razy mniej odpadów niż w Gorlicach (w Opolu 18 000 ton, w Gorlicach 100 000 ton).