Afera podkarpacka

Od redakcji! O przeprowadzenie rzetelnego śledztwa w sprawie tzw. afery podkarpackiej od lat upomina się poseł Grzegorz Braun – zob. (m. in.) https://czytajrzeszow.pl/?idd=26&id=6313&poz=mr1&show=-1&pagebda1_mobile=0, https://www.facebook.com/watch/?v=857961947145560. Nie jest tajemnicą, że w aferę podkarpacką wmieszany jest były marszałek Sejmu Marek Kuchciński (PiS) – zob. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/afera-obyczajowa-wisi-nad-kuchcinskim-polityk-wydal-oswiadczenie/h93gmgc. Niestety, obiecane w powyższym materiale prasowym przez Marka Kuchcińskiego kroki prawne wobec osób lub podmiotów, które kolportowały informacje sugerujące jakikolwiek związek Marka Kuchcińskiego „z nieobyczajnym zachowaniem czy przestępstwem” nie zostały jak na razie zrealizowane (a oskarżenia są poważne – uprawianie seksu z nieletnią).

Jedno nie ulega wątpliwości; prokuratura Ziobry zamiotła aferę podkarpacką pod dywan a prokuratura Bodnara i Żurka ani myśli tę aferę spod tego dywanu wymieść, czyli „PiS – PO (KO) jedno zło”! Więcej na ten temat – https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/afera-podkarpacka-jak-polskie-panstwo-ulozylo-sie-z-sutenerami/ll2pw28 i https://wiadomosci.onet.pl/afera-podkarpacka.

Autorem tekstu jest Marek Jurkowski – zob. https://www.facebook.com/marek.jurkowski1 (na profilu FB Marka Jurkowskiego także liczne informacje i zdjęcia zacytowane z tzw. plików Epsteina). Tekst został opublikowany w wersji oryginalnej! Zdjęcie tytułowe zostało zacytowane ze strony – zob. https://www.youtube.com/watch?v=yg9fNR1YDOA.

xxx

Dziś, świat żyje kolejnymi odsłonami afery Jeffreya Epsteina, analizując mechanizmy kompromitacji elit, szantażu seksualnego i systemowej bezkarności ludzi władzy, pomyślałem sobie, że może warto na moment odwrócić wzrok od Nowego Jorku i spojrzeć na własne podwórko?

Bo przecież Polska nasz wspaniały i jakże piękny kraj również ma swoją sprawę no może troszeczkę mniej medialną i pozbawioną globalnego rozgłosu, ale opartą na tych samych mechanizmach nagraniach, zależnościach, milczeniu instytucji i selektywnym rozliczaniu odpowiedzialnych.

Afera podkarpacka, znana również jako afera taśmowa lub obyczajowo-korupcyjna, pozostaje jednym z najbardziej złożonych i do dziś nie w pełni wyjaśnionych skandali III RP. Łączy wątki korupcji publicznej, przestępczości zorganizowanej, szantażu, nadużyć władzy oraz potencjalnego wykorzystania materiałów kompromitujących w grze politycznej, biznesowej i według informacji źródłowych także służbowej.

Zgodnie z ustaleniami CBA, prokuratury oraz materiałami operacyjnymi, kluczowe wydarzenia rozgrywały się w latach 2011–2012, kiedy to Centralne Biuro Antykorupcyjne ujawniło funkcjonowanie sieci agencji towarzyskich na Podkarpaciu, wykorzystywanych do rejestrowania kompromitujących materiałów wideo z udziałem polityków, urzędników, biznesmenów, funkcjonariuszy służb oraz osób publicznych i duchownych…

Operacja CBA pod kryptonimem „Eskorta” ujawniła lokale m.in. w Leżajsku i Rzeszowie, w których instalowano ukryte kamery.

Według akt śledztwa oraz relacji świadków powstały tysiące nagrań wideo („sekstaśm”), które mogły służyć jako narzędzie:

– szantażu,

– wymuszania korzyści majątkowych,

– wpływania na decyzje administracyjne i polityczne,

– zapewniania parasola ochronnego dla działalności przestępczej.

Z informacji pozyskanych poza oficjalnym obiegiem publicznym wynika, że rzeczywista skala nagrań oraz krąg osób zarejestrowanych na materiałach znacznie przekracza to, co objęły akty oskarżenia. Informacje te nie zostały dotąd zweryfikowane w postępowaniach jawnych.

Adresy pojawiające się w kontekście sprawy.

W tym kontekście warto zwrócić uwagę na powtarzające się lokalizacje.

Jednym z adresów pojawiających się zarówno w przestrzeni medialnej, jak i w dostępnych rejestrach gospodarczych, jest ul. 3 Maja 13 w Rzeszowie, to miejsce funkcjonowania Rasputin Night Club.

Z publicznych danych rejestrowych (CEIDG)

wynika, że działalność gospodarcza „Imperium – Jewgenij Rysicz” (NIP 8132857055) była powiązana adresowo zarówno z rejestrowym adresem w Świlczy, oraz ul. 3 Maja 13 w Rzeszowie, wskazywaną w bazach biznesowych jako miejsce wykonywania działalności.

Dane te nie przesądzają o formalnej

własności lokalu czy klubu, ale pokazują adresowe i biznesowe styki, które w świetle charakteru afery podkarpackiej rodzą uzasadnione pytania, a nie gotowe tezy.

Zatem dlaczego w kontekście tak poważnych

ustaleń operacyjnych, śledztw CBA i prokuratury oraz licznych niewyjaśnionych wątków, ten klub nadal funkcjonuje?

Dlaczego działalność prowadzona w tym

miejscu nigdy nie została trwale

zamknięta, nie objęto jej realnym nadzorem ani nie wyjaśniono do końca powiązań personalnych i biznesowych?

Czy państwo uznało, że sprawa została wyczerpana, czy raczej, że nie warto jej dalej dotykać?

Spójrzmy na kluczowe osoby i przerwane wątki.

W centrum sprawy znaleźli się m.in.:

– Aleksiej R. i Jewgienij R. obywatele Ukrainy, organizatorzy sieci agencji towarzyskich na Podkarpaciu. Według informacji operacyjnych oraz źródeł niejawnych, mieli oni utrzymywać kontakty wykraczające poza klasyczną przestępczość zorganizowaną.

Aleksiej R. zmarł w 2021 r. oficjalnie samobójstwo.

Jego śmierć definitywnie uniemożliwiła przesłuchanie w kluczowych wątkach.

– Marian Duda biznesmen z branży paliwowej, jedna z centralnych postaci wątku korupcyjnego. Jego zeznania wskazywały na powiązania z politykami oraz funkcjonariuszami państwowymi.

Zmarł w 2021 r., co doprowadziło do umorzenia postępowań wobec niego i zamknięcia istotnych linii śledztwa.

– Anna Hojnacka była prokurator apelacyjna w Rzeszowie, prawomocnie skazana za przyjmowanie korzyści majątkowych.

Jej sprawa jednoznacznie potwierdziła, że proceder obejmował najwyższe szczeble wymiaru sprawiedliwości.

– Jan Bury były poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego, wielokrotnie wymieniany w materiałach śledczych, zeznaniach i relacjach świadków w kontekście afery podkarpackiej.

– Funkcjonariusze CBA, CBŚP i innych służb w latach 2019–2020 zatrzymywano oficerów służb w Rzeszowie w związku z korupcją i niedopełnieniem obowiązków, co wskazuje na systemowy charakter zaniechań.

Ale były też osoby, które poniosły najwyższą cenę jak Dawid Kostecki były mistrz Europy w boksie, osoba powiązana z wątkami afery i potencjalny świadek.

Zmarł w 2019 r. w Areszcie Śledczym Warszawa-Białołęka.

Oficjalnie: samobójstwo.

Nieoficjalnie: do dziś brak odpowiedzi na pytania o nadzór, motyw, zabezpieczenie świadka i realną przyczynę śmierci.

Śmierć Kosteckiego stała się jednym z najbardziej symbolicznych elementów tej sprawy i trwałym źródłem społecznej nieufności wobec narracji instytucjonalnej.

Najbardziej niepokojący aspekt afery podkarpackiej nie dotyczy samych przestępstw, lecz reakcji państwa, bo kluczowe wątki umarzano mimo istnienia materiałów operacyjnych, a część postępowań utajniono w całości. Nie powołano sejmowej komisji śledczej, mimo ponadregionalnego charakteru sprawy, a co najważniejsze nie dokonano pełnej deklasyfikacji taśm, które mogłyby ostatecznie potwierdzić lub obalić wiele hipotez.

Zaniedbanie, przypadek? Nie sądzę.

Cisza instytucjonalna spowodowała, że odpowiedzialność została rozproszona, a ciężar wyjaśnienia przesunięty poza realną kontrolę społeczną.

Wobec tego nasuwa się pytanie czy afera podkarpacka została rzeczywiście rozliczona,

czy jedynie zredukowana do poziomu politycznie i w pewnym sensie akceptowalnego społecznie?

Dopóki kluczowe materiały pozostają zamknięte, a kolejne wątki kończą się umorzeniami, utajnieniami lub śmiercią świadków, afera podkarpacka nie może być historią zamkniętą.

Ona jest symbolem systemowej patologii państwa, które nie potrafi lub nie chce zmierzyć się z własnymi taśmami.

Ona jest symbolem systemowej patologii państwa, które nie potrafi lub nie chce zmierzyć się z niewygodną prawdą.

Kto pociąga za sznurki?

Skąd ta pobłażliwość w sprawach Ukrainy?

Dlaczego kluczowe wątki pozostają nierozliczone, a ci, którzy powinni odpowiadać, wciąż pozostają poza zasięgiem prawa?

Marek Jurkowski

 

(Odwiedzono 218 razy, 218 wizyt dzisiaj)

7 thoughts on “Afera podkarpacka

        1. Jeśli nawet protuskowe „der Onet” oraz „Szajsweek” napisały takie artykuły o kolesiu, to jest naprawdę grubo…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *