
„Właśnie ważą się losy umowy z Mercosur, Ursula von der Leyen chce przekupić Włochy i Francję.
Dziś (tj. 07.01.2026 r.) kluczowe spotkanie ministrów państw UE, a w piątek ostateczne głosowanie nad umową. Ursula von der Leyen robi co może, by przekabacić sceptycznie nastawione państwa i próbuje przekonać rządy Włoch i Francji kwotą 45 miliardów euro na unijne fundusze rolne!
Niestety wiele wskazuje na to, że prezydent Macron (na zdjęciu tytułowym pierwszy z lewej) i premier Meloni (na zdjęciu tytułowym pierwsza z prawej) ulegną temu i zgodzą się na umowę…
Tak, to są jej klasyczne metody – szantaże, przekupstwa, łamanie traktatów. I oczywiście mydlenie ludziom oczu „klauzulami ochronnymi”, które nie zmieniają istoty problemu – utracimy nasze bezpieczeństwo żywnościowe i doprowadzimy polskie rolnictwo do katastrofy! Ursula von der Leyen, największy szkodnik UE, idzie w zaparte i próbuje zrealizować swój plan podpisania umowy z państwami Mercosur już 12 stycznia w Paragwaju, dlatego bardzo jej zależy, by państwa unijne przegłosowały wszystko już w najbliższy piątek, tj. 9 stycznia 2026 r.),czyli dokładnie wtedy, gdy w Warszawie protestować będą polscy rolnicy! Dlatego tym bardziej trzeba wspierać ten protest i wywierać presję na rząd Tuska, by wreszcie naprawdę stanął w obronie rolników, zamiast opowiadać bzdury o „bezpiecznej umowie”!
Ta umowa to koniec bezpieczeństwa żywnościowego Polski. To furtka do zalania Europy tanią, niezdrową, nafaszerowaną pestycydami i środkami ochrony roślin żywnością, która w przyszłości może mieć poważne konsekwencje dla zdrowia Polaków.
To nie jest teoria spiskowa! Dlatego tu nie ma czego poprawiać, zmieniać i negocjować. To trzeba zablokować i wywalić do kosza. To jest polska racja stanu”!
Ewa Zajączkowska-Hernik – https://x.com/EwaZajaczkowska/status/2008887025068380440.



Oskarżanie Komisji Europejskiej o szantażowanie największych gospodarek UE jest efektowne, ale merytorycznie kruche. Proponowane fundusze na modernizację rolnictwa – o których mowa w kontekście negocjacji z Paryżem i Rzymem – nie są „łapówką”, lecz niezbędnym mechanizmem osłonowym. Każda transformacja handlowa wymaga wsparcia dla sektorów najbardziej wrażliwych. Jeśli Polska chce realnie chronić swoich rolników, powinna walczyć o jak największy udział w tych funduszach, zamiast nawoływać do „wyrzucenia umowy do kosza”.
Argument o „zalaniu Europy nafaszerowaną pestycydami żywnością” jest silnie zakorzeniony w emocjach, ale pomija kluczowy fakt: standardy sanitarne UE (SPS) pozostają nienaruszalne. Produkty z Brazylii czy Argentyny, które nie spełnią rygorystycznych norm europejskich, po prostu nie trafią na nasz rynek. Co więcej, to właśnie wewnątrz umowy Mercosur Unia ma realne narzędzia, by wymuszać na partnerach z Ameryki Południowej standardy proekologiczne, w tym walkę z wylesianiem Amazonii. Pozostając poza układem, tracimy jakikolwiek wpływ na to, jak produkowana jest żywność w tamtym regionie.
Polska racja stanu to nie tylko rolnictwo!
Skupienie uwagi wyłącznie na rolnictwie to błąd perspektywy. Polska gospodarka w 2026 roku to nie tylko uprawa zbóż, ale potężny sektor przemysłowy, transportowy i technologiczny. Umowa z Mercosur otwiera ogromny, blisko 300-milionowy rynek dla polskich maszyn, części samochodowych czy usług cyfrowych, które dziś są obłożone wysokimi cłami. Blokowanie porozumienia w imię źle pojętego protekcjonizmu to de facto odbieranie szansy na rozwój setkom polskich firm z innych branż.
Nawoływanie rządu do totalnej blokady umowy podczas głosowania 9 stycznia jest strategią krótkowzroczną. W polityce międzynarodowej „wywalanie do kosza” wielostronnych porozumień prowadzi do izolacji. Zamiast tego, polska racja stanu wymaga skutecznego negocjowania wspomnianych „klauzul ochronnych”. To one, a nie puste hasła o „szkodnikach z Brukseli”, stanowią realny bezpiecznik dla polskiego rynku mięsa czy cukru.
Zamiast ulegać panice i narracji o „zdradzie”, warto zadać pytanie: czy stać nas na pozostanie w ogonie globalnego handlu, podczas gdy Chiny i USA coraz śmielej budują swoje strefy wpływów w Ameryce Łacińskiej? Patriotyzm gospodarczy to nie tylko obrona status quo, ale przede wszystkim odwaga w zdobywaniu nowych rynków przy jednoczesnym mądrym zabezpieczeniu własnych interesów
https://gorliceiokolice.eu/2025/12/eurokolchoz-gasi-europie-swiatlo/
” Głupich nie sieją , sami się rodzą ” . Al ? . Teraz mamy czasy ” prosperity ” ( nauka o kreowaniu naszej zeczywistosci ) . Pomnik ” Paprykarza Szczecińskiego ” . Pomnik Zakładów Przemysłu Ciągnikowego ” Ursus ” w Warszawie. Pomnik Huty ” Baildon ” .” …Polecam – Blog – pomniki postaci i rzeczy – WordPress .
https://www.money.pl/gospodarka/waza-sie-losy-waznej-umowy-szef-msz-wegier-oglasza-zaglosujemy-przeciwko-7241194117073408a.html
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej . Artykuł 23 ustawy . Wyraźnie określa Polską rację stanu . Unia Europejska obecnie jest niemiecką firmą . Merkosur to jest niemiecki projekt . Polska jest marginalizowana – stoi na drodze , kolejnej ( której to już ? ) ekspansji do budowy niemieckiego imperium .
https://www.money.pl/gospodarka/kolejny-kraj-ue-sprzeciwia-sie-umowie-z-mercosur-niezmienne-stanowisko-7241246831344608a.html
https://nczas.info/2026/01/09/szokujace-kulisy-decyzji-ue-ws-mercosur-miller-ujawnia-to-stara-sztuczka-znana-z-polityki-europejskiej
Stary komuch, stał się idolem skrajnych nacjonalistów. Zabawne.