
Od redakcji! Wniosek kuracjusza Wiesława Białasa – zob. Wniosek kuracjusza Wiesława Białasa o zmianę nazwy Krynickiej Orkiestry Zdrojowej im. Adama Wrońskiego…, opublikowany zgodnie z życzeniem Autora na łamach gazety „BOBOWAODNOWA”, wywołał reakcję Centrum Kultury w Krynicy-Zdroju i dyrektor Marty Mordarskiej. Kuracjusz Wiesław Białas otrzymał bowiem (9 grudnia 2025 roku) od adwokata Piotra Danka tzw. WEZWANIE DO ZANIECHANIA NARUSZEŃ DÓBR OSOBISTYCH I ZŁOŻENIA PISEMNYCH PRZEPROSIN. Na ww. wezwanie kuracjusz Wiesław Białas odpowiedział 24 grudnia 2025 roku. Powyższej wspomniane dokumenty zostały przesłane do wiadomości redakcji „BOBOWAODNOWA” i zgodnie z życzeniem Autora ujawniam Czytelnikom ich treść bez komentarza! Zdjęcie tytułowe zostało zacytowane ze strony – zob. https://www.facebook.com/MordarskaMarta/.
xxx
WEZWANIE DO ZANIECHANIA NARUSZEŃ DÓBR OSOBISTYCH I ZŁOŻENIA PISEMNYCH PRZEPROSIN – zob. MX-2651_20251229_085402
xxx
Przeprosiny Marty Mordarskiej przez przestraszonego sympatyka Krynickiej Orkiestry Zdrojowej w formule z dawnych lat
Dębica, dnia 24 grudnia 2025r.
Wiesław Białas
Obywatel – miłośnik muzyki, piękna i Krynicy Zdroju
(…)
Centrum Kultury w Krynicy Zdroju
Dyrektora Marta Mordarska
Ul. Marszałka Józefa Piłsudskiego 19
33-380 Krynica Zdrój
Dot. Mojego wniosku z dnia 6 grudnia 2025r. o zmianę nazwy Krynickiej Orkiestry Zdrojowej im. Adama Wrońskiego oraz o dwukrotne zwiększenie kwoty symbolicznej opłaty za udział w jej koncertach
W związku z przedsądowym pismem z Kancelarii Adwokackiej Adwokata Piotra Danek w Tarnowie z dnia 9 grudnia 2025r. (które otrzymałem w dniu 19 grudnia br.) w imieniu i z pełnomocnictwa Centrum Kultury w Krynicy Zdroju i Pani Dyrektory Marty Mordarskiej dotyczącym wezwania mnie do zaniechania naruszeń dóbr osobistych i złożenia pisemnych przeprosin Pani osoby, informuję i wyjaśniam, że celem i intencją mojego wniosku z dnia 6 grudnia 2025r., jak i wcześniejszej mojej korespondencji w sprawie zmian w funkcjonowaniu Krynickiej Orkiestry Zdrojowej im. Adama Wrońskiego, była troska o lepsze dostosowanie funkcjonowania tej Orkiestry do potrzeb jej słuchaczy, którymi są mieszkańcy, kuracjusze i goście Krynicy Zdroju, a nie naruszenie Pani dóbr osobistych. Wprost przeciwnie w moim wniosku z dnia 6 grudnia 2025r. wyraźnie to wyraziłem słowami – Zmiana nazwy dotychczasowej Krynickiej Orkiestry Zdrojowej im. Adama Wrońskiego na bardziej adekwatną, tj. Krynicki Muzyczny Impresariat Zdrojowy im. Marty Mordarskiej i Maestro Smydy, będzie także podziękowaniem i uhonorowaniem twórców tej inicjatywy Jaśnie Pani Dyrektory Marty Mordarskiej i Maestro Smydy za ich nowatorskie rozwiązanie i wyższą jakość koncertów i jednocześnie usankcjonowaniem i zalegalizowaniem nowej formuły tej orkiestry funkcjonującej obecnie niesłusznie pod starą nazwą.
Bowiem zmiany dokonane przez Panią od dnia 1 stycznia 2025 r. oznaczają także zmniejszenie ilości koncertów z 200 rocznie do 16, zmniejszenie grona jej odbiorców na skutek zmiany lokalizacji miejsca koncertów z Pijalni Zdrojowej na dużo mniejszą salę balową w Starym Sanatorium Uzdrowiskowym (zresztą nieprzystosowaną dla osób niepełnosprawnych), sześciokrotny wzrost jednostkowego kosztu koncertu z około 2.500 zł (około 500 tys. zł : 200 koncertów) do 15 tys. zł (240 tys. zł : 16 zapowiedzianych koncertów) oraz wprowadzenie odpłatności za koncerty w symbolicznej kwocie stanowiącej równowartość 20 najtańszych piw w Biedronce, od osoby. Są to więc zmiany niekorzystne dla społeczeństwa Krynicy Zdroju i jej gości i kuracjuszy, wobec których Centrum Kultury w Krynicy Zdroju i Pani jako jego Dyrektora, pełnią funkcję służebną, tym bardziej, że zostały one wprowadzone bez wcześniejszych konsultacji społecznych z zainteresowanymi. Kuracjusze i goście Krynicy Zdroju stanowią większość słuchaczy tej Orkiestry i ich potrzeby, oczekiwania czy wymagania winny być uwzględnione, bowiem za każdy dzień pobytu w Krynicy Zdroju płacą opłatę uzdrowiskową w łącznej wysokości około 10 mln zł rocznie, a więc 20 razy tyle ile kosztowały występy Krynickiej Orkiestry Zdrojowej im. Adama Wrońskiego w 2024r. Podkreślić przy tym trzeba, że wprowadzone od 1 stycznia 2025 r. zmiany w funkcjonowaniu Orkiestry Zdrojowej, a właściwie jej likwidacja, nie zostały zrekompensowane gościom i kuracjuszom obniżeniem kwoty opłaty uzdrowiskowej o 5%, tj. tyle ile wynosił w 2024r. koszt utrzymania Krynickiej Orkiestry Zdrojowej im. Adama Wrońskiego w dochodach budżetu Miasta z tytułu poboru opłat uzdrowiskowych od gości i kuracjuszy za każdy dzień pobytu w Krynicy Zdroju. A przecież Orkiestra ta była zdaniem wielu osób żywą, największą i najpiękniejszą wizytówką Waszego uzdrowiska. Ta 149-letnia zasłużona Orkiestra, która grała dla gości, kuracjuszy i mieszkańców Krynicy Zdroju jeszcze pod zaborami i po odzyskaniu Niepodległości w II Rzeczpospolitej, a także za Polski Ludowej i przez 35 lat w demokratycznej i wolnej III Rzeczpospolitej nadal powinna grać i cieszyć swoją muzyką nas wszystkich, a decyzja o zmianie jej formuły i zwolnieniu jej muzyków jest nieprzemyślana i nie leżąca w interesie gości, kuracjuszy i mieszkańców Krynicy Zdroju. Tym bardziej, że słuchając gry Orkiestry Zdrojowej im. Adama Wrońskiego wystarczyło zamknąć na chwilę oczy, aby odnieść złudzenie, że to jakieś niebiańskie dźwięki i melodie przedarły się z góry w naszą trudną i smutną doczesność. Bo była to naprawdę dobra i prezentująca bardzo wysoki poziom artystyczny Orkiestra ulubiona przez liczne rzesze kuracjuszy, gości i mieszkańców, a dowodem tego była liczna zachwycona publiczność i głośne i długotrwałe brawa na stojąco i prośby o bisy. Tym bardziej, że celem Centrum Kultury jest prowadzenie wielokierunkowej działalności w dziedzinie rozwoju i upowszechniania kultury, a nie jej ograniczania, wśród mieszkańców gminy oraz osób przebywających na jej terenie. Niestety likwidacja tych popularnych codziennych koncertów to po prostu zabranie odrobiny radości, wytchnienia i chwil zapomnienia i oderwania od trosk i nędzy życia dla Waszych kuracjuszy, którzy stanowią większość Waszych gości i najczęściej są to osoby starsze, schorowane i nie mające na co dzień zbyt wielu okazji obcowania z tak piękną muzyką czy kulturą. W zamian zaś słuchacze Orkiestry otrzymali najwyższy poziom artystyczny występujących tu muzyków, takich jak np. cieszący się znakomitym zdrowiem 88-letni Wiesław Ochman, Ewelina Szybilska (laureatka m.in. tytułu Najlepszej śpiewaczki operowej) czy emerytowany światowej sławy ukraiński skrzypek pochodzenia żydowskiego Wadim Brodski – zwycięzca VII Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. Henryka Wieniawskiego (1977), oraz możliwość lepszej organizacji ich czasu wolnego poprzez jeszcze lepsze i pełniejsze korzystanie z uroków i walorów uzdrowiskowych, turystycznych, zdrowotnych, klimatycznych, lokalnych (w tym także na grzybobranie i zbieranie rydzów) i zabytkowych Waszej pięknej miejscowości o około co najmniej 200 godzin w ciągu roku, czyli ponad pełnych 8 dób kalendarzowych, tj. tyle ile mniej było godzin koncertów Krynickiej Orkiestry Zdrojowej im. Adama Wrońskiego w 2025 roku w porównaniu do roku poprzedniego.
Dlatego też pismo i wezwanie mecenasa Piotra Danka w Pani imieniu i z Pani pełnomocnictwa uważam za jakieś nieporozumienie i niezrozumienie moich intencji i zamiarów wyrażonych w moim wniosku do Rady Miejskiej w Krynicy Zdroju z dnia 6 grudnia 2025r. Dlatego jeszcze raz wyjaśniam, że mój wniosek dotyczący zmiany nazwy dotychczasowej Krynickiej Orkiestry Zdrojowej im. Adama Wrońskiego na bardziej adekwatną, tj. Krynicki Muzyczny Impresariat Zdrojowy im. Pani Osoby i Maestro Smydy ma na celu wyrażenie podziękowania i uhonorowanie twórców tej zmiany za Wasze nowatorskie rozwiązanie i wyższą jakość koncertów i jednocześnie usankcjonowanie i zalegalizowanie nowej formuły tej orkiestry funkcjonującej obecnie niesłusznie i myląco pod starą nazwą. Wydaje mi się, że Pani stanowisko wobec mojej propozycji i wniosku wynika z Pani skromności czy kobiecej kokieterii wobec uznania Pani dzieła i dokonań za słuszne i pożyteczne dla dobra społeczeństwa Krynicy Zdroju i jej gości i kuracjuszy. Podobnie jak każdy przyzwoity święty pielęgnujący cnotę skromności nie uznaje się za świętego, lecz za grzesznika. W przeciwnym bowiem razie oznaczałoby to Pani krytycyzm i niewiarę wobec własnych dokonań i nowatorskiego dzieła wzniesienia Orkiestry na jeszcze wyższy i wspanialszy poziom artystyczny dla dobra odbiorców i słuchaczy jej koncertów.
Dla przykładu – występ naszego znakomitego tenora Wiesława Ochmana, którego bardzo cenię i któremu osobiście złożyłem wyrazy szacunku i uznania 3 lata temu, przed jego występem w Pijalni Zdrojowej, trudno uznać za koncert Krynickiej Orkiestry Zdrojowej im. Adama Wrońskiego choćby dlatego, że nie jest on tą Orkiestrą, ani jej członkiem. Ten nasz znakomity i światowej sławy artysta operowy nie potrzebuje podpierać swoich występów logiem czy nazwą Krynickiej Orkiestry Zdrojowej im. Adama Wrońskiego, gdyż jego dorobek artystyczny jest wystarczająco bogaty i znany i pewno nawet nie wie, że jego występ został nazwany i przedstawiony jako występ Krynickiej Orkiestry Zdrojowej im. Adama Wrońskiego, co jest nie tylko nieporozumieniem, lecz także przesadą, a nawet oszustwem. Podobnie ma się sprawa z zapowiedzianym wcześniej grudniowym koncertem kolęd w wykonaniu chóru parafialnego. Wprawdzie jak informuje mecenas Piotr Danek prawo do znaku towarowego Krynickiej Orkiestry Zdrojowej im. Adama Wrońskiego jest własnością Centrum Kultury w Krynicy Zdroju, to jednak moim zdaniem powinno ono być używane z umiarem i właściwie do stałego składu Orkiestry zgodnie z dotychczasową tradycją, a nie za każdym razem do całkowicie innego zespołu w innym składzie osobowym.
Jednocześnie pragnę wyjaśnić, że Pan mecenas Piotr Danek myli się w swoich zarzutach pod adresem mojej osoby. Używanie słowa „Dyrektora” wobec Pani stanowiska nie ma na celu ośmieszenie Pani osoby, lecz jest ostatnio popularną i potoczną formą językową analogicznie jak słowo „ministra” zamiast „pani minister”. Rada Języka Polskiego już w 2012 roku uznała formę żeńską „ministra” za skonstruowaną poprawnie. „Można mówić, jak kto chce. Nie należy się ani obrażać, ani gorszyć. Mnie najbardziej odpowiada ministerka. Ministra jest dziedzictwem łacińskim. Ale wszystkie trzy formy są poprawne” – tłumaczył profesor Miodek. Chociaż legenda polskiej retoryki prof. Jerzy Bralczyk ma jeszcze wątpliwości w tej sprawie i wolałby używać słowa ministerka lub dyrektorka. Również bezpodstawny i błędny jest zarzut mecenasa Piotra Danka, że jest to tzw. zgrubienie (łac. augmentativum) czyli jak podaje wikipedia – wyraz utworzony za pomocą odpowiedniego formantu oznaczającego rzecz albo osobę większą od nazywanej wyrazem podstawowym. Zgrubienie może również oznaczać pogardliwy stosunek do omawianego obiektu, szczególnie, kiedy wiąże się ze zmianą rodzaju, np. baba → babsko. Augmentativum pełni niekiedy funkcję hipokorystyczną (pieszczotliwą), np. dobre psisko. Bywa stosowane jako środek poetycki. Jest to całkowite nieporozumienie, gdyż Pani osoba chyba nikomu, a już kompletnie mojej osobie, nie kojarzy się z poezją, ani z dobrym psiskiem, jak to się uważa, czy wydaje się mecenasowi Dankowi.
Także słowo „Jaśnie Pani” jest jak podaje Słownik Języka Polskiego PWN tytułem grzecznościowym, a dawniej tytułem. Natomiast wikipedia podaje, „Jaśnie pani” to forma grzecznościowa używana do zwracania się do kobiety, często o wysokim statusie, ale w dzisiejszych czasach bywa używana ironicznie, by określić kobietę zarozumiałą, mającą wysokie mniemanie o sobie i oczekującą uniżoności od innych. Pierwotnie było to powitanie na poziomie szlacheckim, a w języku polskim funkcjonuje od średniowiecza, podkreślając szacunek lub status, ale obecnie jest często nacechowane ironią, oznaczając kogoś wywyższającego się. – co wydaje się adekwatne do Pani osoby.
Tak samo określenie Pana Smydy tytułem „Maestro” tak jak Pani prezentuje jego osobę, nie jest prześmiewcze, bowiem „Maestro” to włoskie słowo oznaczające „mistrza” lub „nauczyciela”, używane jako tytuł honorowy dla wybitnych artystów, zwłaszcza w muzyce (kompozytorów, dyrygentów, wirtuozów), wyrażający głęboki szacunek dla ich kunsztu i talentu; Zarzut mecenasa Piotra Danka dotyczący prześmiewczego używania słowa Maestro (dotyczący jednocześnie także Pani osoby i Burmistrza Ryby) należy więc uznać za całkowicie niesłuszny i przesadzony, tym bardziej, że sam Maestro Smyda nie protestuje przeciwko takiemu nieskromnemu określaniu jego osoby.
Źródło – https://www.youtube.com/watch?v=lHpPZ6xyvCA
Natomiast słowo „grajkowie” które użyłem wobec muzyków Maestro Smydy to liczba mnoga od słowa „grajek”, oznaczająca muzyków ludowych, grajków ulicznych, artystów występujących dla zabawy lub zarobku; potocznie używane w odniesieniu do muzyków, którzy grają na instrumentach, często w tradycyjny lub ludowy sposób, np. na weselach, festynach czy potańcówkach, wykonując muzykę rozrywkową. Nazwa ta nie powinna być dla nich uwłaczająca, gdyż występują luzacko w białych lokajskich marynarkach i czarnych koszulach bez krawatów niczym jakaś kapela podwórkowa, zamiast w czarnych garniturach lub frakach, białych koszulach z krawatem lub muszką, jak szanujący słuchaczy muzycy każdej przyzwoitej i profesjonalnej Orkiestry czy Filharmonii, a także przez 149 lat muzycy Krynickiej Orkiestry Zdrojowej im. Adama Wrońskiego. Wyjaśniam też, że słowo „grajek” nie ma dla mnie znaczenia obraźliwego czy uwłaczającego dla osoby wykonującej zawód muzyka, który rzecz swoją wykonuje solidnie i rzetelnie, z pasją, najlepiej jak umie z zaangażowaniem i talentem i zasługuje na szacunek, jak każdy inny zawód np. piekarza, nauczyciela, policjanta, prezydenta, lekarza czy kasjerki w Biedronce.
Szanowna Pani Dyrektoro,
jako osoba mająca dla Pani wiele nieodwzajemnionej życzliwości i sentymentu, mimo początkowej wątpliwości dla dokonanych przez Panią zmian w formule funkcjonowania Orkiestry Zdrojowej, wzniosłem się ponad moją pierwotną niechęć do nich kierując się obiektywną oceną Pani dzieła i dokonań. Tym bardziej, że moje słowa i opinia osoby której zmiany te dotyczą winny być ważne i pomocne dla Pani pracy i działalności jako jednego z odbiorców oddziaływania kultury oferowanego przez Centrum Kultury w Krynicy Zdroju. Niestety w zamian zostałem przez Panią niesłusznie oskarżony o przestępstwo z art.193 § 1 kk, co grozi mi surową karą w postaci grzywny, kary ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Jako osoba strachliwa i tchórzem podszyta, jak większość poczciwych mężczyzn, bardzo obawiam się tej kary i kolejnych złośliwości z Pani strony. Ostatnio stałem się też osobą smutną i melancholijną, bez radości życia. Zdarza się też, że coraz częściej myślę o śmierci i marności naszego życia, a także o mojej zmarłej 5 lat temu ukochanej małżonce. Sam już nie wiem czy nie jest to czasem początek jakiegoś mojego załamania czy depresji, gdyż czuję się tak jak człowiek przegrany, odstawiony od życia, i także od stołu i łoża, z tych bowiem sprzętów, poza trumną, składa się nasze ulegalizowane życie ludzkie, jak pisał nasz wielki pisarz i poeta Kornel Makuszyński. Bo życie każdego z nas w ostatecznym rozliczeniu i perspektywie zawsze jest porażką. Być może powodem mojego załamania nerwowego i podłej psychiki jest perspektywa spędzenia roku czasu w więziennej celi razem z mordercami, bandytami, złodziejami, łapówkowiczami i innymi przestępcami, także z tymi którzy popełnili przestępstwo zakłócenia miru domowego z art.193 § 1 kk. Prawdziwą tragedią i męką byłoby jednak gdybym, (Broń Boże!) na więziennym spacerniaku spotkał przypadkiem i niespodziewanie w więziennym kaftanie Pani osobę (a jeszcze większym nieszczęściem i dramatem byłoby gdyby Pani reformowała tam więzienną orkiestrę). I nie pomagają mi nawet słowa pocieszenia mojej małej wnuczki, która obiecała mi, że będzie się za mnie modlić i odwiedzać w więzieniu i przynosić cukierki by osłodzić mój smutny los. Dlatego też ostatnio patrzę na nasz świat i życie, a także na moją piękną i ukochaną Krynicę Zdrój, tak jak patrzą na siebie ludzie smutni. Chciałbym jak najszybciej zakończyć tą przykrą i smutną sprawę i zapomnieć o niej.
Bo przecież picie kawy czy błogi spokój Jaśnie Pani Dyrektory Centrum Kultury w Krynicy Zdroju nie są wystarczającym powodem aby w tym czasie nie obowiązywały lub były zawieszone prawa obywateli zagwarantowane w Konstytucji RP, a w szczególności do:
– szacunku dla przyrodzonej i niezbywalnej godności człowieka – art. 30, Konstytucji RP
– wolności wyrażania swoich poglądów – art. 54 Konstytucji RP
– prawa składania petycji, wniosków i skarg w interesie publicznym, własnym lub innej osoby – art. 63 Konstytucji RP,
a także – że do wniesienia skargi lub wniosku nie jest potrzebne specjalne zezwolenie czy odręczna łaskawa przepustka lub jakieś szczególne względy u Pani Dyrektory Centrum Kultury dla dokonania tego aktu. Tym bardziej, że moja skarga w tej sprawie z dnia 5 marca 2025r. została uznana przez Radę Miejską w Krynicy Zdroju za zasadną.
Wydaje mi się, że Pani działania i postępowanie wobec mojej osoby są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, nie mieszczą się w granicach prawa, etyki i norm cywilizacyjnych, które mi przyświecają, lecz są bardziej przejawem jakiegoś Pani deficytu intelektualnego, złośliwości, egoizmu, złej woli czy karłowatości ducha. Jest mi przykro z tego powodu. Często się bowiem zdarza niestety, że władza degeneruje ludzi małych i karłowatych, czego przykłady oglądamy codziennie w naszym życiu publicznym i publikatorach. Mark Twain – wielki amerykański pisarz twierdził, że „prawdziwie wielcy ludzie wywołują w nas poczucie, że sami możemy stać się wielcy”. Dlatego winniśmy czynić ten nasz świat lepszym. Chociażby dla naszych dzieci i wnuków.
Art. 225 KPA. stanowi – § 1. Nikt nie może być narażony na jakikolwiek uszczerbek lub zarzut z powodu złożenia skargi lub wniosku albo z powodu dostarczenia materiału do publikacji o znamionach skargi lub wniosku, jeżeli działał w granicach prawem dozwolonych (tak jak ja!).
W swoim zawiadomieniu o podejrzeniu przez moją osobę przestępstwa i w zeznaniu przed Prokuratorem napisała Pani, a właściwie stwierdziła, że moje wnioski i kierowane do Pani pisma zawierają zawiłe i niezrozumiałe dla Pani dywagacje. Otóż ja w swoich pismach staram się zawsze sformułować rzeczy i sprawy w sposób jasny i zrozumiały nawet dla osoby z lekką tylko ociężałością umysłową. No cóż jeżeli nie udało mi się to wobec Pani, którą uważam za osobę mądrą, inteligentną i sprytną na umyśle, to pragnę przeprosić Panią za to moje uchybienie i jednocześnie deklaruję gotowość wyjaśnienia Pani wszystkich moich wątpliwości, oczekiwań czy intencji w moich pismach w których się do Pani zwracałem, a które są dla Pani niezrozumiałe, osobiście np. po umówieniu się z Panią, gdy będę przebywać w Krynicy Zdroju kolejny raz lub korespondencyjnie. Podobnie jak słowa mojego wniosku o zmianę nazwy obecnej Orkiestry Zdrojowej. Tylko niech wyszczególni Pani co w moich kierowanych do Pani pismach jest dla Pani niezrozumiałe, tym bardziej, że zwracałem się do Pani w sprawach istotnych dla mnie, jak i dla ogółu kuracjuszy, gości i mieszkańców Krynicy Zdroju.
Moja powyższa deklaracja wyjaśnienia niezrozumiałych dla Pani moich słów oraz słowa mojego ubolewania i przeprosin jej są wyrazem mojej dobrej woli wobec Pani osoby. Być może po zrozumieniu ich zmieni Pani lub wycofa zarzuty kierowane pod moim adresem. Jednocześnie przepraszam Panią za to, że całkowicie bezpodstawnie i niesłusznie podejrzewałem Panią o więcej przyzwoitości, empatii, kultury, szacunku dla prawa i godności ludzkiej.
Jednocześnie wobec zarzutów łapownictwa i mobbingu zgłoszonych pod adresem Pani osoby, o których piszą publikatory, wstrzymuję się z przeprosinami do czasu potwierdzenia przez Panią prawdziwości tych faktów, tym bardziej że Konstytucja RP stanowi w art. Art. 42 ust. 3, że „Każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu”, przy czym nie chodzi mi o Pani niewinność, o czym jestem w pełni przekonany, lecz o to czy zarzuty te, o których wspomniałem w swoim wniosku, rzeczywiście miały miejsce.
Jednocześnie korzystając z okazji zwracam się z prośbą o udzielenie informacji publicznej w trybie art.10 ust.1 Ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej:
- Czy prawdziwe są informacje dotyczące Pani osoby, że w styczniu 2020 r., funkcjonariusze CBA zatrzymali Panią razem z byłym senatorem śp. Stanisławem Kogutem oraz jego synem i że cała trójka usłyszała wówczas zarzuty korupcyjne. Polityk PiS miał załatwić Pani pracę, a Pani jako radna miała odwdzięczyć się łapówką. Oraz, że śledczy z Prokuratury Regionalnej w Katowicach przedstawili Pani zarzut „polegający na obietnicy udzielenia korzyści majątkowej osobie pełniącej funkcję publiczną senatora RP, w związku z pełnieniem tej funkcji, a następnie udzielenia korzyści znacznej wartości w postaci dofinansowania ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych na rzecz Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym w Stróżach w formie dotacji, w łącznej kwocie blisko 3 000 000,00 zł”. Oraz, że przed Sądem Rejonowym Kraków-Śródmieście dalej toczy się proces w tej sprawie o sygn. akt II K 751/22.
- Czy prawdziwe są informacje dotyczące Pani osoby, o kłopotach ostatecznego rozstania Pani ze stanowiskiem dyrektora PFRON w Krakowie, w wyniku oskarżonia Pani o mobbing, co opisał 29 października 2023 roku red. Jakub Szczepański – żródło https://wydarzenia.interia.pl/malopolskie/news-radna-pis-z-zarzutami-korupcyjnymi-oskarzana-o-mobbing,nId,6376733!
- Jaki był całkowity koszt funkcjonowania Krynickiej Orkiestry Zdrojowej pod kierownictwem Maestro Smydy za okres 11 miesięcy 2025r.
- Jaki był dochód z symbolicznych opłat za udział w koncertach Krynickiej Orkiestry Zdrojowej pod kierownictwem Maestro Smydy w okresie 11 miesięcy 2025r.
- Czy koncertów Krynickiej Orkiestry Zdrojowej w okresie 11 miesięcy 2025r. aranżowanych przez Maestro Smydę było 24 jak twierdzi mecenas Piotr Danek, czy tylko 16 jak Pani informowała w konferencji programowej o dokonaniu zmian w funkcjonowaniu Orkiestry Zdrojowej?
- Czy dodatkowe 8 koncertów Krynickiej Orkiestry Zdrojowej przygotowanych przez Maestro Smydę było zrealizowanych w ramach pierwotnej umowy z agencją „Mieczysław Smyda Agencja Artystyczna Violin & Classic” na kwotę 240 tys. zł, czy też były one sfinansowane dodatkowo i w jakiej wysokości, to znaczy jaki był rzeczywisty koszt ich organizacji pokryty przez Centrum Kultury w Krynicy Zdroju?
- Czy na dodatkowe 8 koncertów Krynickiej Orkiestry Zdrojowej przygotowanych przez Maestro Smydę ponad pierwotną ich ilość 16 koncertów, był przeprowadzony odrębny przetarg, tak jak na organizację pierwotnych 16 koncertów?
Jednocześnie z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia życzę Pani zdrowia, spokoju i rodzinnego ciepła, a dzieciątko Jezus niech błogosławi Pani i jej bliskim w tych świątecznych chwilach, aby ten wyjątkowy czas napełnił Wasze serca radością, a chwile spędzone w gronie najbliższych przyniosły wzajemną życzliwość i poczucie bliskości. Jednakże niech w tym świątecznym i radosnym czasie nie zabraknie Pani krótkiej chwili na zastanowienie i refleksję nad tym co w naszym życiu jest najważniejsze i największą wartością. A w Nowym 2026 Roku życzę Pani wielu dalszych sukcesów zawodowych i w zakresie krzewienia kultury masowej, a dobro które Pani czyni niechaj wraca do Pani w ilości po czternasób obfitszej.
Zgodnie z żądaniem mecenasa Piotra Danka przekazuję moje pismo zawierające wyjaśnienie i przeprosiny do wiadomości:
- Burmistrza Krynicy Zdroju – Piotra Ryby
- Ministry Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Marcie Cienkowskiej, jako sponsorki koncertu jubileuszowego
- Prokuratura Rejonowa w Muszynie
- Wojewody Małopolskiego – Krzysztofa Jana Klęczara
- Marszałka Województwa Małopolskiego – Łukasza Smółki
- Redakcji Gazety Krakowskiej
- Redakcji Portalu Internetowego BOBOWAODNOWA
- Telewizji Lokalnej Krynica.Tv
Wiesław Białas







Szanowny Panie Wiesławie, ale się Pan „pokajał”…!!! Dyrektora musi być usatysfakcjonowana…!
Chapeau bas Panie Wiesławie !
Super przeprosiny, super pytania, świetne życzenia – teraz z ciekawością czekamy na odpowiedzi Pani Dyrektor.
Serdecznie Pozdrawiam – Wern
Adwokat Piotr Danek w potoku słów tzw. WEZWANIA DO ZANIECHANIA NARUSZEŃ DÓBR OSOBISTYCH I ZŁOŻENIA PISEMNYCH PRZEPROSIN, „utopił” również takie oświadczenie:
„Szczególnie rażący charakter mają formułowane przez Pana twierdzenia dotyczące rzekomego,,mobbingu”, jakiego miała dopuszczać się Pani Marta Mordarska, kierując Małopolskim Oddziałem PFRON. Należy stanowczo stwierdzić, iż nigdy nie było prowadzone jakiekolwiek postępowanie dotyczące jakiegokolwiek ,mobbingu”, jakiego miałaby realizować Pani Marta Mordarska, żaden organ, jednostka ani pracodawca nie wszczął i nie prowadził jakiejkolwiek procedury w tym zakresie”.
Jako autor materiału prasowego – zob. https://gorliceiokolice.eu/2024/11/marta-mordarska-i-komisja-antymobbingowa-w-pfron/, oświadczam, że adwokat Piotr Danek poświadczył nieprawdę w dokumencie urzędowym!