Czy do Hali Lodowej w Krynicy-Zdroju zapuka prokurator?

Komentator „Echo Krynicy” zamieścił 20 listopada 2025 roku na forum gazety „BOBOWAODNOWA” (w dyskusji pod tekstem – zob. Czy burmistrz Piotr Ryba zapoznał się z dokumentacją „określającą warunki geologiczno-inżynierskie dla potrzeb budowy amfiteatru w Krynicy-Zdroju”?) następujący wpis:Ciekawe, czy prokuratura przy okazji sprawy amfiteatru zajmie się też innym wątkiem – zleceniem przez MOSiR (jednostkę budżetową gminy Krynicy-Zdroju) prac dla firmy ERBET przy montażu „śniegołapów” na hali lodowej. Wśród mieszkańców mówi się, że kosztowało to ponad milion złotych i że prace miały zostać wykonane bez przetargu, choć rynkowe ceny takich robót zwykle wynoszą około 250–350 tys. zł. Pojawiają się również pytania, czy sposób montażu – podobno mocowanie „śniegołapów” bezpośrednio do konstrukcji dachu – mógł w jakikolwiek sposób wpłynąć na jej nośność. To sprawa, którą chyba warto jednoznacznie wyjaśnić, bo mówimy o obiekcie publicznym, z którego korzysta wiele osób. Jeśli to się potwierdzi, to byłby to kolejny bardzo istotny element całej układanki. Mam nadzieję, że ten wątek również zostanie przeanalizowany, bo kwoty i okoliczności naprawdę budzą pytania”.

xxx

Zacytowany powyżej wpis należało zweryfikować i dlatego już 23 listopada 2025 roku w skrzynce poczty elektronicznej burmistrza Piotra Ryby pojawił się wniosek następującej treści – zob. Wniosek_dotyczy Hali Lodowej MOSiR w Krynicy-Zdroj… – Poczta o2 (i załączniki – 2024_BZP 00455788_01 – OGŁÓSZENIE O ZAMÓWIENIU i POTWIERDZENIE USUNIĘCIA DOKUMENTÓW Z PLATFORMY EZamówienia). Odpowiedź została odebrana w ustawowym terminie, tj. 8 grudnia 2025 roku – zob. Re_ Wniosek_dotyczy Hali Lodowej MOSiR w Krynicy-Z… – Poczta o2, Scan_2, Kosztorys Inwestorski, szacowanie wartosci zamówienia, Przedmiar, Przeks.kosztów MOSIR –, Załącznik Nr 9 STWiORB, Zarzadzenie Nr 74.2024, Informacja o wyborze najkorzystniejszej oferty, FRA 1 -ERBET, FRA 1 MARCISZEWSKI, FRA 2 -ERBET, FRA 2 -MARCISZEWSKI, Śniegołapy, Śniegołapy_2, K-1 SCHEMAT KONSTRUKCJI DLA BARIER ŚNIEŻNYCH, K-2 PRZEKRÓJ A-A, OPIS_EKSPERTYZA, KW1 WIDOK PRZESTRZENNY KONSTRUKCJI, KW2 RZUT DACHU, KW3 PRZEKRÓJ W OSI 11, KW4 ELEMENT WARSZTATOWY SSpł – 1, KW5 ELEMENT WARSZTATOWY RGpł – 1, KW6 ELEMENT WARSZTATOWY RGpł – 2, KW7 ELEMENT WARSZTATOWY RGpł – 3KW8 ELEMENT WARSZTATOWY RGpł – 4, OPIS_PW, Lista belek, Lista blach, Lista materiałów – podsumowanie, Lista materiałów, Lista rozbitych śrub,

xxx

Dokumenty udostępnione przez burmistrza Piotra Rybę już tradycyjnie – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/afera-amfiteatru/ i https://gorliceiokolice.eu/2025/12/klopoty-z-planem-zagospodarowania-przestrzennego-krynicy-zdroju/, przesłałem do analizy. Jak poprzednio, tj. w przypadku analiz dotyczących „afery amfiteatru” i planu zagospodarowania przestrzennego Krynicy-Zdroju, tak i tym razem, wszelkie szczegóły podmiotowe, związane ze sporządzeniem przedmiotowej analizy, podlegają rygorom ścisłej tajemnicy dziennikarskiej. Analiza została opublikowana w wersji oryginalnej.

xxx

ANALIZA

Umowa na wykonanie robót – po wygranym przez Erbet przetargu (Erbet był jedynym oferentem)

Informacja o wyborze najkorzystniejszej oferty

– zawarta została 12 września 2024 roku na kwotę: 998 650,00 zł brutto,   płatność określona została w umowie w dwóch transzach:

„(…) pierwsza  płatność dokonana zostanie w 2025 roku do wysokości 60% wartości wynagrodzenia należnego Wykonawcy , (…) przy czym jej wartość nie przekroczy kwoty 600 000,00 zł. na podstawie protokołu odbioru częściowego robót (…)” 

„(…) druga  płatność dokonana zostanie w 2026 roku  do wysokości 40% wartości wynagrodzenia należnego  Wykonawcy , (…) przy czym jej wartość  nie przekroczy kwoty 450 000,00 zł. na podstawie protokołu odbioru częściowego robót (…)” 

UWAGA:  SUMA PŁATNOŚCI  DAJE KWOTĘ  1 050 000,00 ZŁ.  CZYLI  INNĄ NIŻ WARTOŚĆ  UMOWY (998 650,00 zł brutto)  –  AŻ  O  51 350,00 ZŁ!

Ten błąd próbowano naprawić: oto już 2 stycznia 2025 roku podpisano Aneks zwiększający wartość umowy – bez podania przyczyny, tj. bez protokołu konieczności, bez  jakichkolwiek wyliczeń czy uzasadnienia – aneks obejmował zmianę kwoty z 998 650,00 zł brutto  na  kwotę: 1 042 930,00 zł brutto  też w dwóch transzach płatności:

„(…) pierwsza płatność dokonana zostanie w 2025 roku do wysokości  60% wartości wynagrodzenia należnego  wykonawcy , (…) przy czym jej wartość  nie przekroczy kwoty 623 200,00 zł. na podstawie protokołu odbioru częściowego robót (…)” 

„(…) druga  płatność dokonana zostanie w 2026 roku do wysokości 40% wartości wynagrodzenia należnego  wykonawcy , (…) przy czym jej wartość nie przekroczy kwoty 442 000,00 zł. na podstawie protokołu odbioru końcowego robót (…)” 

 

UWAGA: JEDNAK  COŚ ZNOWU POSZŁO NIE TAK, BO SUMA  PŁATNOŚCI   POSZCZEGÓLNYCH TRANSZ  DAJE  KWOTĘ 1 065 200,00 ZŁ, CZYLI  INNĄ NIŻ  WARTOŚĆ  UMOWY (1 042 930,00 zł brutto)  –  TYLKO RÓŻNICA JEST TROCHĘ MNIEJSZA I WYNOSI 22 270,00 ZŁ!

FRA 1 -ERBET

Drugi Aneks zawarty został 4 kwietnia 2025 roku i zmienił/przyspieszył termin drugiej płatności z 2026 roku na 2025 rok.

FRA 2 -ERBET

Umowa i Aneksy (2 szt.) z takimi konkretnymi, wykazanymi powyżej błędami,  zostały podpisane przez burmistrza Piotra Rybę przy kontrasygnacie skarbnika Gminy Krynica-Zdrój Bartłomieja Wrony, a faktury zostały potwierdzone pod względem merytorycznym przez:  dyrektora Wydziału Inwestycji i Mienia Jacka Oleksę – pierwsza faktura Erbetu oraz Dariusza Szewczyka – inspektora Wydziału Inwestycji i Mienia – druga faktura Erbetu.

Protokół Odbioru Częściowego oraz Protokół Odbioru Końcowego nie zawierają kwot – czyli nie określają wartości odbieranych robót  – co wydaje  się być rażącym uchybieniem merytorycznym. Zakres odbieranych robót został  w tych Protokołach określony bardzo ogólnie, bez określenia jego wartości.

Czy przy braku określenia wartości odbieranych robót (w protokołach odbioru)  Dział Księgowości – Skarbnik, wiedział za co faktycznie płaci i czy rzeczywiście usługa  tyle kosztowała?

Co ciekawe Aneksy (zawarte zostały dwa Aneksy) nie posiadają numerów, nie są powoływane w Protokołach Konieczności, w Protokole odbioru I Etapu, nie są też powołane w Protokole Końcowego odbioru robót z dnia 04.04.2025 r. – a przecież  są integralną częścią umowy.

Natomiast w opisie faktury pierwszej (Etap I), czyli tej z dn. 22.01.2025 r. jest powołany Aneks (Nr 1) z dnia 04.01.2025 r.; w opisie faktury drugiej z dnia 07.04.2025 rok, tj. faktury Końcowej, też jest powołany Aneks (Nr 1) z dnia 04.01.2025 r., ale już drugi Aneks (Nr 2) z dnia 04.04.2025 r., czyli zawarty parę dni wcześniej nie jest w ogóle powołany/uwidoczniony.

Wygląda to tak, jakby ten drugi Aneks (przyśpieszenie wypłaty za drugi etap z 2026 r. na 2025 r.) był zawarty  gdzieś „na boku” i nikt o nim nie wiedział – oprócz burmistrza Piotra Ryby i skarbnika Bartłomieja Wrony, którzy ww. Aneks podpisali. W ogóle z tymi Aneksami to jakaś SZOPKA – są a faktycznie jakby ich nie było. W niektórych dokumentach, można odnieść wrażenie że „niechcący” się pojawiają a w pozostałych w ogóle są nieuwidocznione,  chociaż powinny być wykazane.

xxx

Nad realizacją „śniegołapów”  nadzór sprawował, jako inspektor  nadzoru inwestorskiego z ramienia Gminy Krynica-Zdrój – Urzędu Miejskiego w Krynicy-Zdroju, Ryszard Marciszewski  – umowa z tzw. „wolnej ręki”, czyli bez przetargu, bez zapytania ofertowego – kwota za nadzór:  20 000,00 zł brutto.

FRA 1 MARCISZEWSKI

FRA 2 -MARCISZEWSKI

Jak wynika z otrzymanych dokumentów – dla zadania został  opracowany projekt, kosztorys/przedmiar,  specyfikacja techniczna wykonania i odbioru robót (STWiOR), powołano inspektora nadzoru. Oznacza to,  że nie było to takie „zwykłe” zamontowanie „śniegołapów” – tylko  „POWAŻNA” (także kosztowo – 1 mln zł) inwestycja.  Dlatego – biorąc pod uwagę powyższe fakty i powagę sprawy – należałoby zapytać organy  administracji architektoniczno-budowlanej  –  Starostę Nowosądeckiego lub organ nadzoru budowlanego, czyli Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego dla Powiatu Nowosądeckiego – czy  zakres  wykonanych robót związanych z montażem „śniegołapów” – tj. bezpośrednia ingerencja w istniejącą konstrukcję dachu Hali Lodowej (w dźwigary o dużej rozpiętości)  dodatkowym obciążeniem w liczbie 31 ton 370 kg, nie  wymagał  pozwolenia na budowę lub przynajmniej dokonania zgłoszenia robót?

W  zapytaniu w trybie dostępu do informacji publicznej, wymienione były właśnie te dokumenty, można więc domniemywać, że  Inwestor nie posiada takich dokumentów skoro ich nie udostępnił. Odpowiedź burmistrza Piotra Ryby na zapytanie  brzmiała: „nie było wymagane”. Ten fakt powinny potwierdzić uprawnione instytucje.

Sprawa jest BARDZO POWAŻNA – dotyczy bezpieczeństwa UŻYTKOWNIKÓW  HALI,  teraz i w przyszłości –  przede wszystkim w warunkach ekstremalnych,  zwłaszcza przy intensywnych opadach mokrego śniegu – które przecież często w Krynicy-Zdroju występują.

JESZCZE ZOBACZMY KOSZTORYS INWESTORSKI

Kosztorys Inwestorski, szacowanie wartosci zamówienia

Opracowany przez Ryszarda Marciszewskiego – ostatecznie inspektora nadzoru inwestorskiego podczas robót budowlanych w Hali Lodowej.

Poz. 1 i 2 –  Rusztowanie – 1400 m² – wartość kosztorysowa – ok. 80 000,00 zł brutto – czy się należy? – można by dyskutować, bo nie było montażu rynien – tylko „śniegołapy” na połaci – a w  poz. 9 montaż konstrukcji „śniegołapów” (…), w nakładach sprzętu  jest „dźwig” /rzeczywiście pracował dźwig/.

Na zdjęciach widoczne są elementy oznaczone w dokumentacji SSpł-1 – czyli   elementy konstrukcyjne  („słupki”) zamontowane bezpośrednio do dźwigarów dachowych. Do tych „słupków” zamontowane zostały rygle – czyli  belki  (poziome) śniegołapów.

Cena 1 tony  „elementów konstrukcji stalowej barier śniegowych”, dodajmy że gotowej do montażu – poz. 8  kosztorysu inwestorskiego to 15 032,66 zł netto czyli 18 490,17 zł brutto  –  średnia cena z tego okresu w 2024 roku za taki gotowy asortyment /gotowa do montażu konstrukcja stalowa/  to ok. 10 250,00 zł netto, czyli  ok. 12 600,00 zł brutto  za TONĘ – można sprawdzić.

WNIOSKI

  1. Umowa, Aneksy – dane finansowe (kwoty) zawarte tak w Umowie jak i w Aneksach totalnie „rozjeżdżają się”  pod  względem rachunkowym  – transze płatności, po zsumowaniu nie są  spójne z wartością  umowy.
  2. Aneks pierwszy/Aneksy nie są ponumerowane/ z dnia 02.01.2025 r. zwiększający wartość zadania o 44 280,00 zł. nie zawiera żadnego uzasadnienia – brak protokołu konieczności oraz jakichkolwiek wyliczeń DLACZEGO  i przede wszystkim ZA  CO ta dopłata – zaznaczmy, że umowa  zgodnie z  §5 ust. 1  zawarta został w formie  RYCZAŁTU  – wynagrodzenie ryczałtowe.
  3. Kosztorys Inwestorski a co za tym idzie szacowanie wartości zamówienia – budzi duże wątpliwości w kontekście danych – wyżej cytowanych – dostępnych w Internecie dla podobnych prac.

Koszt  „śniegołapów” zamontowanych na dachu Hali Lodowej w przeliczeniu na 1 mb – to kwota  ok. 2 100,00 zł brutto  (wg Kosztorysu Inwestorskiego a wartość aneksowanej  umowy z Wykonawcą jest bardzo zbliżona do wartości określonej  Kosztorysem Inwestorskim).

Inny wskaźnik:  1 tona   „śniegołapów”  zamontowanych na dachu Hali  („na gotowo”)  kosztuje  33 216,50 zł brutto.

Dla dociekliwych dodam, że  1 mb  „śniegołapów”  waży ok. 65 kg.

  1. Biorąc pod uwagę bezpośrednią ingerencję dodatkowym obciążeniem o nominale 31 ton 370 kg w istniejącą konstrukcję dachu Hali Lodowej (w dźwigary o dużej rozpiętości)  śmiało można POSTAWIĆ TEZĘ, że roboty  objęte umową WYMAGAŁY UZYSKANIA POZWOLENIA NA BUDOWĘ   lub  ZGŁOSZENIA ROBÓT DO WŁAŚCIWEGO ORGANU, czyli jeśli takiego  dokumentu  nie ma to można domniemywać, że roboty te  zostały wykonane na zasadzie samowoli budowlanej – jeśli tak jest, to byłoby to działanie NIEODPOWIEDZIALNE – budynek użyteczności publicznej, element bardzo wrażliwy – KONSTRUKCJA   DACHU  O BARDZO DUŻYCH ROZPIĘTOŚCIACH.

I jeszcze na koniec:

  1. Nawet w ogłoszeniu o wykonaniu umowy zamieszczonym w BZP – Ogłoszenie nr 2025/BZP 00212695 z dnia 2025-04-30 – zob. Ogloszenie o wykonaniu umowy – płotki antyśniegowe – JEST BŁĄD – podano do publicznej wiadomości, że była tylko JEDNA ZMIANA UMOWY a faktycznie były DWIE ZMIANY UMOWY (dwa Aneksy) .

xxx

Na zdjęciu Hala Lodowa w Krynicy. Zdjęcie zostało wykonane 21 grudnia 2025 roku!

Cdn.

Od redakcji! Na zdjęciu tytułowym Hala Lodowa w Krynicy-Zdroju. Na dachu widoczne zamontowane „śniegołapy”. Zdjęcie zostało wykonane 21 grudnia 2025 roku!

(Odwiedzono 1 105 razy, 1 105 wizyt dzisiaj)

26 thoughts on “Czy do Hali Lodowej w Krynicy-Zdroju zapuka prokurator?

  1. KOMENTARZ ZBĘDNY – WSZYTSKO JASNE – PODANE „NA TACY”.
    ALE „ŚNIEGOŁAPY” TO RZECZYWIŚCIE BARDZO POWAŻNA SPRAWA – LEPIEJ SPRAWDZIĆ, „PODMUCHAĆ NA ZIMNE”, NIŻ ….
    Prognozy mówią o nadchodzących INTENSYWNYCH OPADACH ŚNIEGU – może obiekt – ze względu na bezpieczeństwo trzeba zamknąć do czasu sprawdzenia i wyjaśnienia sprawy ???.
    Nie wiem – głośno myślę.

  2. No i znowu machloje, przekręty. Wychodzi na to, że nie ma żadnej inwestycji gminnej, z której by brudnymi łapskami czegoś nie zachachmęcili.

    1. Szanowny Komentatorze „Grześ”! Jak tak sobie porównuję afery z mojej gminy i Gminy (Bobowa), to samorządowcy z Krynicy-Zdroju mogą jeszcze na razie buty czyścić byłemu burmistrzowi i jego samorządowcom z „grodu” nad rzeką Białą Dunajecką vel Tarnowską. To oczywiście nie jest żadne usprawiedliwienie dla burmistrza Piotra Ryby i jego samorządowej kamaryli!

      Ps. Najgorsze jest to, że nowy burmistrz Bobowej pozazdrościł sławy „Wielkiego Budowniczego” swojemu poprzednikowi… A co dalej z tego wyniknie… Nie wygląda to dobrze!

  3. W międzyczasie dokopałem się w Internecie do uzupełniających powyższe treści dodatkowych, ciekawych informacji:

    Biuletyn Zamówień Publicznych – Ogłoszenie nr 2024/BZP 00455788 z dnia 2024-08-13

    ” Ogłoszenie o zamówieniu Roboty budowlane Zabezpieczenie przeciwśnieżne na dachu Hali Lodowej MOSiR w Krynicy-Zdroju – wykonanie ochrony przeciwśniegowej zapobiegającej osuwaniu się śniegu z połaci dachu
    …..
    5.4.) Nazwa i opis warunków udziału w postępowaniu.
    O udzielenie zamówienia mogą ubiegać się Wykonawcy, którzy spełniają warunki udziału w postępowaniu dotyczące zdolności technicznej lub zawodowej. Zamawiający uzna ww. warunki za spełnione jeżeli Wykonawca wykaże, że: 1) w okresie ostatnich pięciu lat, liczonych wstecz od dnia, w którym upływa termin składania ofert, a jeżeli okres prowadzenia działalności jest krótszy – w tym okresie, wykonał należycie co najmniej jedną robotę budowlaną polegającą na budowie lub przebudowie albo remoncie pokrycia dachu o powierzchni co najmniej 3000 m2; …..”

    Co ma montaż „śniegołapów” wspólnego z przebudową albo remontem pokrycia dachu o powierzchni co najmniej 3000m2 ???, ano ma, bo jest to kryterium które zostało wpisane (w przetarg) w zacytowanym wyżej punkcie 5.4 i mogło być ustalone właśnie „pod Erbet” – wcześniej w 2022/2023 r., Erbet wykonywał roboty związane z remontem Hali lodowej – jak wynika z informacji zamieszczonych na Platformie Zakupowej było 7 albo 8 etapów tego remontu a Erbet ” ” załapał się” na 5 lub 6 etapów, w jednym z nich była wymiana pokrycia dachu – powierzchnia dachu Hali lodowej jest bardzo duża a więc tak ustalone kryterium – na 3000 m2 – mogło zdecydowanie wyeliminować inne firmy z możliwości udziału w przetargu.

  4. Warto podziękować redaktorowi za dociekliwość i konsekwencję w drążeniu sprawy hali lodowej w Krynicy-Zdroju. Dzisiejsze ustalenia pokazują jasno, że wcześniejsze przypuszczenia nie były bezpodstawne. Nawet jeśli na etapie pierwszych sygnałów nie wszystkie dane były idealnie doprecyzowane, kierunek wątpliwości okazał się trafny.

    Sprawa tej inwestycji wpisuje się w szerszy obraz funkcjonowania krynickiego magistratu pod rządami burmistrza Piotra Ryby. Hala lodowa nie jest wyjątkiem – podobne pytania pojawiały się już przy amfiteatrze, „śniegołapach” czy planie zagospodarowania przestrzennego. Wspólnym mianownikiem pozostają problemy z transparentnością, nadzorem i odpowiedzialnością za publiczne pieniądze.

    Dziś coraz wyraźniej widać, że nie mamy do czynienia z pojedynczymi wpadkami, lecz z powtarzalnym mechanizmem. Jeżeli kolejne inwestycje zaczynają budzić zainteresowanie organów kontrolnych, to nie jest to efekt medialnej nagonki, lecz konsekwencja decyzji podejmowanych na szczycie władzy wykonawczej miasta.

    Dociekliwość dziennikarska w takich sprawach jest nie tylko uzasadniona, ale konieczna. To ona pozwala oddzielić polityczne zapewnienia od faktów – a te, jak widać, zaczynają mówić same za siebie.

  5. Burmistrz Piotr Ryba chętnie podkreśla, że jest radcą prawnym. Tym bardziej zaskakuje fakt, że w miejskich dokumentach krążą aneksy do umów… bez numerów. Aneksy niby są, ale jakby ich nie było — anonimowe, bez tożsamości, wolne duchy administracji.

    Można odnieść wrażenie, że w Krynicy prawo miejscami działa na skróty, a numeracja to już kwestia uznaniowa. Szkoda tylko, że ten „luz formalny” dotyczy publicznych pieniędzy, a nie notesu na biurku.

    Ot, taka drobna dygresja.

  6. Podczas lektury komentarza EchaKrynicy przy słowach „…coraz wyraźniej widać, że nie mamy do czynienia z pojedynczymi wpadkami, lecz z powtarzalnym mechanizmem ….” co rzeczywiście wynika i jest naprawdę bardzo dobrze UDOKUMENROWANE w materiałach prasowych dotyczących” Amfiteatru”, Planu MPZP i teraz „śniegołapów” , zamieszczanych na tym portalu – nie byłoby zasadne Panie Redaktorze – wszystkie linki do artykułów prasowych zebrać „do kupy” i wysłać, „celem zapoznania się z materiałem prasowym którym Pan dysponuje” do wiadomości Prokuratury Krajowej ale też do wybranego oddziału CBA (z innych doniesień prasowych wynika że ta służba nie „pieści się” z samorządowcami tylko działa szybko i sprawnie), a Prokuratura Krajowa niech się dowie ile u nas (w okręgu nowosądeckim) trwa „dochodzenie” do wyjaśnienia, wydaje się że oczywistej sprawy Amfiteatru.
    Przez te „bez mała” dwa lata od kiedy trwa śledztwo w sprawie Amfiteatru – w międzyczasie – Ryba „pchnął” do przodu „śniegołapy”, zakończył plan mpzp, teraz będzie robił „nowy plan mpzp” bo „stary” obowiązujący dwa miesiące już się znudził, realizuje Remont Dworca, Przebudowę Szkoły w Krynicy i pewnie jeszcze inne tematy dające „duże pole do popisu”. To tylko głęboka refleksja i wynikająca z niej sugestia.

    1. Komentatorze „Wern”! Śledztwo w sprawie „afery amfiteatru” trwa dopiero półtora roku i należy się cieszyć, że w ogóle trwa. Przypomnę, że akt oskarżenia dotyczący tzw. afery basenowej w Wysowej – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/afera-basenowa/, trafił do Sądu Rejonowego w Gorlicach dopiero po 6 latach śledztwa. Na dodatek na ławie oskarżonych nie posadzono żadnego urzędnika. A na ten „zaszczyt” zasłużyli bezwzględnie były inspektor nadzoru budowlanego w Gorlicach Aleksander Górski i były wójt gminy Uście Gorlickie Dymitr Rydzanicz. Napiszę coś jeszcze w charakterze symbolicznej odpowiedzi na wpis. Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu nie była zainteresowana materiałami prasowymi, które na temat afery basenowej zostały opublikowane na łamach gazety „BOBOWAODNOWA”! Dlaczego tak uważam? Bo autorzy tekstów i analiz w wątku – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/afera-basenowa/, tj. komentator „wma” i piszący te słowa nie zostali wezwani na świadków w toczącym się śledztwie!
      Wszystko co napisałem powyżej nie oznacza, że nie zawiadomię w przyszłości Prokuratury Krajowej i CBA o krynickich aferach. Czas pokaże!

      1. Panie Redaktorze, w czy w Wysowej wójt osobiście fałszował dokumenty dot. budowy basenu? Czy na podstawie tych dokumentów bezczelnie „na rympał” wyprowadził z inwestycji kilkaset tysięcy zł, które zapłacił wykonawcy za roboty, których tenże nie wykonał? Czy w Wysowej wójt został złapany za rękę, tak jak to się stało w Krynicy? Czy w swojej karierze spotkał się Pan z równie zuchwałym łamaniem prawa? Czy w tym kontekście mówienie, że śledztwo trwa „dopiero półtora roku”, przy tak oczywistych dowodach podanych na tacy, nie jest aby przesadnym optymizmem.

        1. Komentatorze „Grześ”!

          Wójt w Wysowej bezpośrednio nie fałszował dokumentów. Wójt w Wysowej ukrywał katastrofę budowlaną w Parku Wodnym w Wysowej wespół w zespół z gorlickim nadzorem budowlanym i paroma innymi ludkami zaangażowanymi w tę inwestycję. To po pierwsze! Po drugie, wójt z Wysowej i powiatowy inspektor nadzoru budowlanego z Gorlic zostali w tej sprawie złapani za rękę (przypadkowo przez piszącego te słowa i komentatora „wma”), ale to złapanie za rękę organy ścigania zamiotły pod dywan.

          Czy w mojej karierze spotkałem się z równie zuchwałym łamaniem prawa jak w Krynicy-Zdroju? Tak! Wielokrotnie. Na arenie ogólnopolskiej i w tzw. terenie. Kilka afer opisałem na tym portalu. W aferze – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/glimar/, ginęli ludzie w Polsce i w Monako, bo pojawiał się seryjny samobójca (i nie tylko).

          „Afera amfiteatru” to jest pikuś! Detal za jakieś grosze, tj. 600 tys. zł. Nic specjalnego na firmamencie polskiego samorządu terytorialnego, który od momentu wejścia III RP do eurokołchozu „przewalił” miliardy złotych – a może nawet dobił do biliona złotych.

          Stawiam tezę, że w „aferze amfiteatru” nikomu włos z głowy nie spadnie! Chciałbym się mylić… Czas pokaże! W razie „w” odszczekam moje przypuszczenia!

  7. Teza szokująca ale bądźmy dobrej myśli „kropla drąży skałę”.
    Ostatnio media podały info że „Wójt gminy Wólka oraz jego zastępca zostali zatrzymani przez Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA) w poniedziałek, 1 grudnia 2025 r. W sprawie zatrzymanych było także dwóch przedsiębiorców budowlanych. Zarzuty dotyczące korupcji dotyczyły przyjmowania korzyści majątkowych w związku z pełnioną funkcją publiczną. Prokurator przedstawił im zarzuty, a wobec podejrzanych zastosowano środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym, w tym poręczenia majątkowe i zawieszenie w pełnieniu obowiązków służbowych”.
    Panie Redaktorze – można ? – można !
    „Nadzieja jest jak światło, im ciemniej, tym jaśniej świeci”

  8. Jeszcze w ramach tej „kropli która drąży skałę” chciałbym zwrócić uwagę na bardzo istotny aspekt – przeoczony w trakcie wyżej publikowanej Analizy – dotyczący dokumentacji odbiorowej.
    Otóż we wniosku o udostępnienie informacji w trybie dostępu do informacji publicznej, w pkt. 6 wymieniona została dokumentacja odbiorowa cyt.”

    ” …. 6. dokumentacja odbiorowa tzn. oświadczenia, certyfikaty, aprobaty techniczne – wszystkie dokumenty, które stanowiły załącznik do protokołu odbioru końcowego, ….”

    Wymieniona dokumentacja, nie została załączona czyli można śmiało domniemywać, że dokumentacji takiej w ogóle nie było.

    Komisja odbiorowa po stronie Inwestora: Piotr Ryba – Burmistrz Krynicy-Zdroju, Dariusz Szewczyk – Inspektor Wydziału IiM Urzędu Miejskiego w Krynicy-Zdroju oraz Ryszard Marciszewski – Inspektor Nadzoru Inwestorskiego – tak w ciemno i bezgranicznie zaufali Wykonawcy tj. Firmie ERBET że nie zażądali żadnych dokumentów a przede wszystkim:
    1. Oświadczenia Kierownika Budowy (Robót) o wykonaniu montażu zgodnie z posiadaną dokumentacją (Projekt Wykonawczy, Projekt Techniczny), zgodnie ze sztuką budowlaną i normami technicznymi.
    2. Oświadczenie o wykonaniu elementów warsztatowych zgodnie z dokumentacją jw.
    3. Oświadczenie o zastosowaniu, do wykonania elementów warsztatowych, materiałów
    (klasa stali, parametry itd.) zgodnie z dokumentacją,
    4. W odniesieniu do stali konstrukcyjnej – Certyfikat CE (zgodny z normą PN-EN 1090 dla konstrukcji) oraz dokumentacja potwierdzająca zgodność: Świadectwo odbioru 3.1 lub Krajowa Ocena Techniczna (KOT)

    W protokole odbioru końcowego – w podsumowaniu czy konkluzji – nie ma konkretnego stwierdzenia, ŻE KOMISJA DOKONUJE ODBIORU WYKONANYCH ROBÓT zgodnie z : np. projektem itd., tylko że:
    „…montaż śniegołapów na połaci dachowej ……….. został wykonany .” Czyli Komisja TYLKO potwierdza że śniegołapy po prostu fizycznie są i tyle – takie sformułowanie pozwala przypuszczać że nawet gdyby te śniegolapy były z drewna czy plastiku to też Komisja potwierdziłaby że fizycznie są zamontowane .
    Oczywiście o jakichkolwiek załącznikach do protokołu nie ma mowy.

    A PRZECIEŻ – JAK JUŻ WCZEŚNIEJ PISAŁAEM „ŚNIEGOŁAPY” TO BARDZO POWAŻNA SPRAWA – CHODZI O BEZPIECZEŃSTWO .

    Ps. Protokół odbioru końcowego – na początku artykułu (Pdf. FRA 2-ERBET)

  9. EchoKrynicy wskazało kierunek zainteresowania sprawą Hali Lodowej, natomiast rzetelną analizę i wywiad przeprowadził Pan Redaktor, za co należą się podziękowania. Dzięki temu do debaty publicznej trafiły konkretne dokumenty i pytania, których lokalna władza od dawna unika.

    Śniegołapy zostały wykonane już za obecnego rządu, co oznacza, że Burmistrz Krynicy-Zdroju – posiadający legitymację PiS – podejmował decyzje w przekonaniu, że zmiana władzy w Warszawie nie pociąga za sobą realnej zmiany standardów nadzoru w terenie. To właśnie ten brak reakcji instytucji państwowych utrwala poczucie bezkarności w samorządach.

    Ten komentarz jest więc skierowany nie tylko do Burmistrza, ale także do posłów obecnego rządu z okręgu nowosądeckiego. Jeżeli zapowiadana odbudowa państwa prawa ma być czymś więcej niż hasłem, to właśnie takie sprawy – lokalne, udokumentowane, opisane w mediach – powinny zostać objęte realnym zainteresowaniem i kontrolą.

    Dokumenty są publiczne. Wątpliwości zostały nazwane.
    Teraz odpowiedzialność leży po stronie władzy: czy nastąpi reakcja, czy znów usłyszymy, że „to nie jest priorytet”.

    1. Szanowny komentatorze „EchoKrynicy”.

      Moja gazeta działa 18 lat z okładem. I w tym czasie nie zdarzyło się, żeby ktokolwiek, pełniący jakąkolwiek funkcję publiczną (samorządowiec, poseł, prokurator, sędzia etc.), wsparł redaktora naczelnego i wydawcę tej gazety zawiadomieniem do organów ścigania, wykorzystując dowody/powołując się na dowody przedstawione w śledztwach dziennikarskich, opublikowanych na łamach czasopisma „BOBOWAODNOWA”. Takie zawiadomienia składał wyłącznie redaktor naczelny i wydawca tej gazety. Kilkadziesiąt zawiadomień trafiło do prokuratorskiego kosza.

      W jednej sprawie (https://gorliceiokolice.eu/tag/afera-basenowa/) akt oskarżenia został skierowany do sądu (proces w toku).

      W dwóch sprawach (https://gorliceiokolice.eu/tag/afera-mck/ i https://gorliceiokolice.eu/tag/katastrofa-budowlana-w-dworze-dlugoszowskich/) toczy się prokuratorskie śledztwo a w jednej sprawie (https://gorliceiokolice.eu/tag/sag-w-siedliskach/) zawiadomienie trafiło do Prokuratury Europejskiej (nie ma na razie żadnej decyzji dotyczącej losów zawiadomienia).

      Co wynika z powyższej informacji?

      Ano wynika, że jeśli redaktor naczelny i wydawca tej gazety nie złoży zawiadomienia do organów ścigania w sprawie – zob. https://gorliceiokolice.eu/2025/12/czy-do-hali-lodowej-w-krynicy-zdroju-zapuka-prokurator/ i https://gorliceiokolice.eu/2025/12/klopoty-z-planem-zagospodarowania-przestrzennego-krynicy-zdroju/, to pies z kulawą nogą w tych sprawach nie kiwnie palcem w bucie. Próżne Pani/Pana nadzieje, że nastąpi jakakolwiek reakcja na dokumenty opublikowane na łamach tej gazety ze strony przedstawicieli władzy publicznej…

      1. Panie Redaktorze, Pana doświadczenie tylko potwierdza to, o czym piszemy: państwo w praktyce przerzuciło odpowiedzialność na dziennikarzy, a wybrani przedstawiciele władzy publicznej przez lata umywają ręce.

        Dziś jednak sytuacja jest jeszcze bardziej czytelna. Lokalni ludzie PiS w Nowosądecczyźnie wciąż skutecznie się bronią, funkcjonując w poczuciu nietykalności, natomiast KO, w tym Pani Nowogórska (pożal Boże pseudo pielęgniarka) – mimo że aktualnie rządzi na poziomie centralnym – to toleruje, a przez brak reakcji de facto akceptuje. Cisza też jest decyzją.

        Dlatego nasz apel jest prosty i publiczny: albo posłowie wybrani przez mieszkańców tego okręgu w końcu zainteresują się udokumentowanymi sprawami opisywanymi w Pana gazecie, albo potwierdzą, że lokalne układy są ważniejsze niż odpowiedzialność wobec wyborców.

        Jeżeli znów okaże się, że jedyną osobą składającą zawiadomienia jest redaktor naczelny, to będzie to nie tylko porażka instytucji państwa, ale także dowód na faktyczną zgodę klasy politycznej na taki stan rzeczy.

        Szacunek za konsekwencję. My tematu nie odpuszczamy — bo milczenie działa zawsze na korzyść władzy.

        1. „(…) państwo w praktyce przerzuciło odpowiedzialność na dziennikarzy,(…)”

          Szanowny komentatorze „EchoKrynicy”!

          Problem w tym, że lokalne media nie podjęły tej odpowiedzialności. Odzewem na wszystkie śledztwa dziennikarskie, które prowadziłem, była głucha cisza ze strony sądecko-gorlickich „dziennikarzy”. Można nawet odnieść wrażenie, że w regionie na gazetę „BOBOWAODNOWA” jest coś na kształt cenzorskiego zapisu. Lokalny mainstream udaje, że gazeta „BOBOWAODNOWA” nie istnieje! Również dlatego tak trudno rozliczyć przestępców w białych, samorządowych kołnierzykach.

          Jest jeszcze jeden problem, który wspiera milczenie władz i mediów; to strach publiczności, która nawet prześladowana nabiera wody w usta w obawie o ewentualne represje ze strony SYSTEMU!

          1. Panie Redaktorze, dokładnie to widać od lat: lokalnym mediom brakuje odwagi, by podjąć taką walkę i dochodzić do prawdy. Łatwiej powielać gotowce i komunikaty władzy niż narazić się lokalnemu układowi.

            Młodsze pokolenie dziennikarzy często wybiera wygodę i klikowalność zamiast rzetelnej roboty, a pisowska propaganda ma się tu dobrze właśnie dzięki tej bierności. Dlatego Pańska konsekwencja tak bardzo się wyróżnia – i tak bardzo przeszkadza SYSTEMOWI.

  10. W kontekście ujawnionych wątpliwości wokół Hali Lodowej naturalnie pojawia się pytanie o niedawną decyzję wymienionego w dokumentach Pana Dariusza Szewczyka o odejściu z pracy w Urzędzie i przejściu do sektora prywatnego.
    Czy była to wyłącznie decyzja osobista i zawodowa, czy też efekt refleksji nad standardami funkcjonowania urzędu i odpowiedzialnością za podejmowane decyzje?

    Pytamy, bo w przeszłości inni urzędnicy i współpracownicy lokalnych władz — w tym Adam Gurgul — publicznie wskazywali na konsekwencje współpracy z burmistrzem Piotrem Rybą, v-ce burmistrzem Pawłem Maślanką (krynickim krezusem nieruchomości) i osobami z ich otoczenia.

    Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, czy obecne odejście z urzędu jest przypadkowe, czy też wpisuje się w szerszy kontekst wniosków wyciąganych z kilku lat pracy w tym samym układzie decyzyjnym.

    To są pytania o transparentność i odpowiedzialność, a nie o prywatne wybory. W interesie miasta leży, aby władze i osoby publiczne odnosiły się do takich wątpliwości wprost, zamiast pozostawiać je bez odpowiedzi.

  11. EchoKrynicy pisze cyt.: ” W kontekście ujawnionych wątpliwości wokół Hali Lodowej ….”.
    Pozwolę sobie na sprostowanie komentarza Echa – ujawnione tutaj dokumenty obnażają po prostu FAKTY – nie są to żadne wątpliwości.
    Jakość podstawowych dokumentów formalno-prawnych – Umowa, Aneksy – nie zgadzają się dane, kwoty – kto to pisał? kto to sprawdzał ? – przecież to jest totalnie ośmieszające dla tych którzy się pod tymi dokumentami podpisali. Aneks zwiększający kwotę – ZA CO ? – po postu: BO TAK i JUŻ I CO MI ZROBICIE . Protokoły odbioru, faktury – to wszystko opisane jest wyżej więc już nie będę powtarzał.
    Gdzie są jakieś zapytania ofertowe dotyczące robót o wartości poniżej progu, usług czy zakupów – tylko sporadycznie można coś znaleźć na BIP-ie. Wyniki zapytania ofertowego dotyczącego planu mpzp do dzisiaj nie zostały opublikowane.
    Przy okazji pytanie retoryczne – Czy roboty i usługi zlecane z tzw. ” wolnej ręki” , zlecanie są transparentnie ???, Czy aby nie jednym i tym samym firmom ???.

    Wniosek jest jeden – ludzie (nie ZOMBIAKI) zwyczajnie WYMIĘKAJĄ – po prostu boją się tego że „wcześniej czy później i tak to wszystko pie…..” czyli po prostu jak już gdzieś tam we wcześniejszych komentarzach pisałem „worek się otworzy” i wszyscy „zamieszani”, w trosce o swoją „tylną część ciała ” zaczną mówić. Wtedy właśnie najbardziej te tzw. [ocenzurowano – M.R.] będą jęczeć i kwilić jak to byli poddawani presji i ile wycierpieć musieli od tego paskudnego Ryby (teraz „jedzą mu z ręki”) .
    Ogólnie, wygląda na to że pracownicy chowają się po kątach byle nie „wleźć na strzał” bo trzeba będzie znowu coś „trefnego” podpisać. Kto ma tego już dość i jakoś sobie potrafi poradzić, to po prostu spieprza.
    Ryba chwali się wszem i wobec że zaoszczędził 17 czy 18 etatów w trakcie swojej kadencji a właśnie wyżej opisany jest efekt takich „oszczędności” – ważne dokumenty formalno-prawne, pociągające za sobą skutki finansowe pisane/wytwarzane są przez osoby które, prawdopodobnie, nie potrafią się posługiwać kalkulatorem. A jakość tych wszystkich – publikowanych na tym portalu dokumentów, dotyczących Afery Amfiteatru, Śniegołapów, czy planu mpzp, jest – dla kogoś kto choć trochę „liznął administracji” co najmniej szokująca.

    1. Tylko przypomnijmy: mówimy tu o trzech wybranych inwestycjach, a przecież to ledwie wierzchołek góry lodowej. Reszta też się sama nie zrobiła.

      Weźmy stok Góry Parkowej – były radny PiS, pan Piszczek, lokal od gminy „za grosze” przy kościele, do tego pseudo-basen dla dzieci, terminy niedotrzymane, kar umownych brak, a temat jakby nie istniał. Przypadek?

      Albo Park Żywiołów: roślin jak na lekarstwo, urządzenia nie działają, a pumptrack budowany w czasie COVID za grube miliony dziś świeci pustkami. I potem słyszymy, że mamy się zachwycać wymianą lamp albo drobnymi kosmetycznymi robotami.

      To jest właśnie pisowskie mydlenie oczu: chwalić się drobnicą, a o dużych, drogich i problematycznych inwestycjach milczeć. I dlatego pytamy dalej — bo ktoś w końcu musi.

  12. Nie martwi Was liczba komentarzy?

    Doświadczenie pokazuje, że w Krynicy ludzie częściej czytają niż komentują – bo wiedzą, jak kończy się publiczne zadawanie niewygodnych pytań.

    A sprawy nie przestają być poważne tylko dlatego, że ktoś woli je śledzić w ciszy.

  13. EchoKrynicy wspomina o „…stoku Góry Parkowej….” i „…….wierzchołku góry lodowej…….”.
    Znowu pozwolę sobie na „wcięcie się” z poprawką. Otóż jeśli już tak, to mówmy otwarcie, szczerze ale w takim razie o „DWÓCH WIERZCHOŁKACH”. Jeden to Burmistrz Ryba, drugi Zastępca Paweł Maślanka.
    Rzeczony Zastępca – Paweł Maślanka – również, ale bardziej po cichu, bez „fajerwerków”, zajmuje się inwestycjami, z tą różnicą, że czyni to „po cichu” i bez rozgłosu, tak, że nawet pracownicy, z Dyrektorem Inwestycji na czele, o tych inwestycjach niewiele wiedzą i nie wiedzą też co faktycznie jest czy było przez „Pawła” w danym czasie realizowane.
    Właśnie Pan Zastępca Paweł, swoim „zasięgiem” inwestycyjnym, objął Stok Góry Parkowej.
    Wszystkie trasy MTB, Parki Żywiołów, Pumptrack, Wodny Plac Zabaw i może jeszcze coś o czym ” Fama” nie wie , to dzieł Zastępcy. Dalej „Fama” głosi – a Ona wie najlepiej (co już się potwierdziło), że na żadnym dokumencie dotyczącym tych inwestycji czyli np.: protokole odbioru, protokole konieczności, jakiejkolwiek notatce, czy innym dokumencie – nie ma podpisów INNYCH PRACOWNIKOW URZĘDU tylko SAM, JEDNOOSOBOWO Paweł Maślanka – zapewne można łatwo sprawdzić czy „Fama” nie konfabuluje.
    Pewnie nic w tym złego, chociaż na pewno nie jest to transparentne ani normalne, biorąc pod uwagę że „Fama” jednak dodaje że „Paweł” też ma „swojego wykonawcę” i „swojego inspektora nadzoru”, którego zatrudnia bez żadnego przetargu, czy choćby zapytania ofertowego, tylko od razu z tzw. „wolnej ręki” – pewnie mu wolno. A co?

  14. We wpisie z dnia 29.12.2025 roku EchoKrynicy stawia, chyba retoryczne pytanie, dotyczące Pana Dariusza Szewczyka, który odszedł z Urzędu, tej treści cyt.: „Czy była to wyłącznie decyzja osobista i zawodowa, czy też efekt refleksji nad standardami funkcjonowania Urzędu i odpowiedzialnością za podejmowane decyzje?”.
    Otóż, na podstawie publikowanych w tym artykule dokumentów (pozyskanych od Burmistrza Ryby w trybie dostępu do inf. publ. – przyp. autora wpisu), można postawić tezę i hipotetycznie wywnioskować następujący scenariusz:
    – Pan Dariusz Szewczyk – o czym wszyscy w Urzędzie i nie tylko wiedzą, zajmował się, mówiąc w dużym uproszczeniu DROGAMi,
    – Śniegołapy „trafiły się” bo być może, akurat „wlazł na strzał” (o czym pisałem wcześniej) i w efekcie musiał podpisać pierwszy Protokół odbioru częściowego, dalej opisał pierwszą fakturę Erbetu i spoko bo na tej fakturze „pod względem merytorycznym”, podpisał się także Dyrektor Wydziału Inwestycyjnego Jacek Oleksa a więc Pan Dariusz „był kryty” (dowód: na początku artykułu Pdf. FRA 1-ERBET)
    – ale niestety już w kwietniu 2025 roku, gdy przyszło do „odbioru końcowego” Pan Dariusz został z tematem SAM. Dyrektor WYMIKSOWAŁ SIĘ że śniegołapów (widocznie „zajarzył” że jest dosyć „ślisko”) i zostawił swojego pracownika na „pastwę losu”.
    Fakturę końcową, Dariusz Szewczyk musiał opisać ale też i „stwierdzić pod względem merytorycznym ” już CAŁKOWICIE SAM – JEDNOOSOBOWO (dowód: na początku artykułu Pdf. FRA 2-ERBET) – czyli można spokojnie domniemywać, że Pan Szewczyk został po prostu najpierw WKRĘCONY a później WYSTAWIONY przez kogo ????? – odpowiedzieć sobie sami.
    Chyba takie są tam STANDARDY.
    Więc jak nadarzyła się konkretna okazja to, najpewniej, po prostu SPIEPRZYŁ STAMTĄD. – ot cała filozofia.

  15. [Ocenzurowano – M.R.] Proszę o więcej informacji na pow1@o2! Rozważę złożenie zawiadomienia do prokuratury.

  16. Ta i wszystkie inne analizy na tym portalu wyglądają jakby je robił słynny ekspert – Chat GPT, a Pan się na nie jeszcze powołuje.. Wstyd.

    1. Misiu „Bartku”, mylisz się głęboko. Ale wstydzić się nie musisz, nie dano ci rozumku, to go nie masz – i tyle.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *