
Od redakcji! Autorem tekstu jest Alicja Nowak – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/alicja-nowak/. Tekst został opublikowany w wersji oryginalnej. Zdjęcie tytułowe zostało zacytowane ze strony – zob. https://gorlice24.pl/pl/473_na-sygnale/39363_alarm-w-centrum-gorlic-mieszkancy-zaniepokojeni-wyczuwalnym-zapachem-gazu-foto.html.
xxx
27 listopada 2025 r. na portalu „Gorlice24.pl” ukazała się informacja zatytułowana „Alarm w centrum Gorlic: mieszkańcy zaniepokojeni wyczuwalnym zapachem gazu”. Dobrze, że było to tylko zwarcie kabli elektrycznych, bo tak naprawdę jest czego się bać. Biegnący od Szymbarku do Jasła gazociąg W/C G-250 to już ponad sześćdziesięcioletnia rura przesyłowa wybudowany w latach 1963-1965, a więc jego stan dawno już odbiega od obecnych norm unijnych, charakteryzuje się parametrami typowymi dla ówczesnej technologii, które różnią się od współczesnych standardów, zwłaszcza w zakresie stosowanych materiałów izolacyjnych i maksymalnego ciśnienia roboczego (MOP). Dla części mieszkańców ma też znaczenie ekonomiczne, bowiem odległość od budynków gazociągu z lat 60 wynosi co najmniej 10 metrów, w przypadku gazociągu większej średnicy odległość może być większa, co często blokuje przekształcenie działek na cele budowlane.
GAZOCIĄGI NOWYCH TECHONOLOGII
Współcześnie projektowane sieci różnią się od tych z ubiegłego stulecia znaczną wytrzymałością materiałów, wykorzystują stale o znacznie wyższych parametrach wytrzymałościowych, co pozwala na bezpieczną pracę przy wyższych ciśnieniach roboczych niż te z lat 60. Dla właścicieli nieruchomości wymiana starego na te budowane według nowych technologii wiążą się ze znacznymi korzyściami. Odległość gazociągu o średnicy nominalnej DN63 od budynków wynosi 4 metry. Odległość ta dotyczy gazociągów podwyższonego średniego ciśnienia i wysokiego ciśnienia, co może znacznie podnieść wartość ich nieruchomości. Niestety w Gorlicach przeprowadzono przebudowę tylko sześciu odcinków gazociągu średniego ciśnienia w związku z budową drogi do strefy gospodarczej. Inwestycja dotyczyła gazociągów o średnicach od DN63 do DN125 mm. Prace te były częścią większego projektu, którego celem było kompleksowe uzbrojenie gorlickiej Strefy Aktywności Gospodarczej w niezbędną infrastrukturę, w tym sieć kanalizacyjną, wewnętrzny układ komunikacyjny (drogi, parkingi, chodniki) oraz sieć gazową.
MIESZKASZ ZBYT BLISKO STAREGO GAZOCIĄGU? ROZSZCZELNIENIE MOŻE SIĘ SKOŃCZYĆ WYBUCHEM!
Nie da się ukryć, że bezpieczeństwo gazociągów z lat 60. stanowi wyzwanie ze względu na przestarzałe technologie i starzejącą się infrastrukturę, która wymaga modernizacji, inspekcji i monitorowania. Wiele rurociągów z tego okresu nie spełnia obecnych, rygorystycznych norm, przez co istnieje większe ryzyko awarii, takich jak wycieki. Konieczne są potrzebne częstsze inspekcji i prac konserwacyjne. Istotne jest rozważenie modernizacji lub wymiany najbardziej zużytych odcinków. Ale tu koszty przegrywają z bezpieczeństwem, a interes posiadaczy działek obciążonych gazową infrastrukturą nikogo nie obchodzi.
W sprawie zobowiązania firmy gazowniczej przez lata zasiadania w Radzie Miasta Gorlice zgłaszałam interpelacje. Bezskutecznie. Dla firm gazowniczych i gmin wymiana gazociągu jest nieopłacalna. Czy dla mieszkańców Gorlic też? Cóż znaczy trochę strachu w konfrontacji zyskami. W razie gdy trzeba będzie liczyć ofiary, winnych zapewne nie będzie.
W załączniku interpelacje, które składałam za rządów burmistrza Sterkowicza, Kochana i Kukli. Obecnie zapytanie ponawiam jako pełnoprawna mieszkanka Gorlic.
INTERPELACJE, GORLICE, GAZOCIĄG, 24.02.2011 – Alicja Nowak
W lutym 2008 roku zwracałam się z interpelacją dotyczącą bezpieczeństwa związanego z wiekiem gazociągu oznaczonego na mapach symbolem W/C G-250, dawniej D-250, wybudowanego w latach 1963-1965, którym przesyłany jest gaz wysokoprężny. Pytałam czy stan sieci przesyłowej i jej zabezpieczenia odpowiadają obowiązującym normom unijnym. Odpowiedź była uspakajająca, chociaż 50 lat temu, kiedy gazociąg budowano, o normach unijnych nie było mowy. Awaria nitki gazowej z 8 lutego 2011 r., która miała miejsce przy ulicy Nadbrzeżnej – połączona z koniecznością ewakuacji mieszkańców – pokazała, że blisko pięćdziesięcioletnia sieć nie jest bezpieczna, dała też sygnał, że po pierwszej awarii mogą nastąpić kolejne, których skutki trudno przewidzieć. Tym razem obyło się bez ofiar. Co jednak będzie jak rozszczelnieniu ulegną inne odcinki gazociągu, w tym te z gazem wysokoprężnym? Przez gęsto zabudowane osiedle Kochanowskiego, i nie tyko – sieć przesyłowa ciągnie się od Szymbarku do Glinika – przebiega gazociąg W/C G-250 z gazem wysokoprężnym. Gazownictwo Jasielskie nie tylko nie robi nic, by dostosować rury przesyłowe do obowiązujących norm europejskich, ale na zasadzie zasiedzenie służebności przejmuje grunty prywatne i miejskie. Niedawno radni podejmowali uchwałę, zgodnie z którą zmieniano plany drogi, by odsunąć się od nieczynnej rury gazowej, której właścicielowi – PGNiG – nie opłaca się jej usunąć. Firma gazownicza oszczędza, miasto płaci. Proszę o przedstawienie stanowiska władz miasta odnośnie podjęcia działań zmierzających do zobowiązania właściciela sieci gazowej, aby zapewnił bezpieczeństwo mieszkańcom Gorlic poprzez zmodernizowanie przestarzałej, niespełniającej norm unijnych sieci gazową, która jak się okazuje stanowi poważne zagrożenie. Gazownictwo jako spółka w ramach własnych oszczędności naraża miejski budżet na dodatkowe koszty, a mieszkańcom ogranicza w nadmiarze prawo własności do dysponowania prywatnymi gruntami, ponieważ przejmuje je na zasadzie zasiedzenia służebności. Aby na korzyść miasta i jego mieszkańców rozwiązać problem, potrzebna jest chęć współpracy ze strony gazownictwa, a nie wykorzystywanie pozycji monopolisty. Brak działań zmierzających do naprawy istniejącego stanu rzeczy może stać się przyczyną tragedii. Zamiana starych, przestarzałych rozwiązań przesyłowych na odpowiadające unijnym standardom, podniosłoby poziom bezpieczeństwa, a usunięcie nieczynnych rur, dałoby miastu i mieszkańcom prawo dysponowanie własnością gruntową. Za dostarczany gaz płacimy wszyscy, jak się okazuje płacimy także za to, by Gazownictwo oszczędzało naszym kosztem, nie dając przy tym gwarancji bezpieczeństwa.
INTERPELACJA, GAZOCIĄG, GORLICE, 26.11.2015 r. – Alicja Nowak
W planie zaopatrzenia w ciepło, energię elektryczną i paliwa gazowe dla miasta Gorlice na lata 2012 -2030 nie uwzględniono modernizacji wybudowanego w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku gazociągu wysokiego ciśnienia, który przebiega przez gęsto zaludnione tereny naszego miasta. Zapewne PGNiG – właściciel gazociągu – w jakiś sposób monitoruje stan urządzeń przesyłowych, jednak nie zmienia to faktu, że gazociąg wysokiego ciśnienia D = 300 na odcinku biegnącym przez Gorlice ma ponad pięćdziesiąt lat i jak na tego typu urządzenie jest mocno przestarzały, nie odpowiada unijnym normom, a ze względu na rodzaj przesyłanego paliwa gazowego może stwarzać realne zagrożenie dla życia ludzkiego i mienia. Zwracam się z pytaniem o działania jakie podejmują władze miejskie, by zobligować właściciela gazociągu do jego modernizacji? Ponadto, jak wynika z moich informacji, istnieją rozbieżności dotyczące przebiegu sieci gazowej między mapą sytuacyjną a ewidencyjną, co zapewne jest dużym zagrożeniem w terenie, w którym takie przesunięcia mają miejsce, zwłaszcza gdy prowadzone są prace ziemne. Kolejne pytanie dotyczy rur gazowych, które pomimo tego, że są nieczynne tkwią w gruncie i wpływają na ograniczenia budowlane w danym terenie, gdyż dotyczą ich te same przepisy, co czynnych rur przesyłowych. Z korzyścią dla gospodarki przestrzennej i miejskiego budżetu byłoby ich usunięcie przez właściciela, którym jest PGNiG. Zwracam się także z zapytaniem czy czynione są starania, by doprowadzić gaz do gospodarstw domowych, którym, ze względu na opłacalność PGNiG tej usługi odmawia i jako monopolista rozbudowuje sieć gazową tylko na terenach, w których może liczyć na zyski.
Alicja Nowak



