
O aferalnych problemach z budową sali gimnastycznej przy Szkole Podstawowej w Stróżnej informowałem Czytelników na bieżąco i cierpliwie – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/sala-gimnastyczna-w-stroznej/. Do czasu! W pewnej chwili, tj. 20 listopada 2024 roku, sekretarz Joanna Małek, oczywiście z upoważnienia burmistrza Marcina Wąsa i po lekturze wniosku – zob. Wniosek_budowa sali gimnastycznej w Stróżnej – 06-11-2024, zażądała od redakcji czasopisma „BOBOWAODNOWA” kwoty 500 zł za dostęp do informacji publicznej – zob. Odpowiedź na wniosek. Uznałem, że takie warunki „współpracy” należy odrzucić i „zamknąłem” aferę budowlaną w Stróżnej tekstem o kolejnej aferze, tj. O płatnym dostępie do informacji publicznej na samorządowym folwarku u burmistrza Marcina Wąsa.
xxx
Niespodziewanie afera w Stróżnej wróciła bumerangiem 24 września 2025 roku podczas zebrania wiejskiego w Wilczyskach – zob. Protokół Wilczyska. Piszący te słowa, po lekturze ww. protokołu, doszedł do wniosku, że warto spróbować ponownie nawiązać „współpracę” z burmistrzem Marcinem Wąsem i 13 października 2025 roku został wysłany wniosek następującej treści – zob. Wniosek_dotyczy zebrania wiejskiego w Wilczyskach – Poczta o2. Tym razem bobowski włodarz nie kazał mi płacić za dostęp do informacji publicznej i na punkty „d” i „e” z ww. wniosku padła taka odpowiedź – zob. Odpowiedź na wniosek – Poczta o2, Odpowiedź na wniosek z dnia 13.10.2025r., Oświadczenie o odstąpieniu, Noty obciążeniowe – (wątek zawarty w punktach „a”, „b” i „c” zostanie opisany w przyszłości w oddzielnym tekście). I gdy okazało się, że Burmistrz Bobowej (w tej roli Marcin Wąs) 7 sierpnia 2024 roku odstąpił od umowy z Przedsiębiorstwem Budowlanym „Budmex” Paweł Cieślicki i zawinszował sobie od Budmexu 346 586, 95 zł, to należało burmistrza Marcina Wąsa zapytać, co na takie dictum ma do powiedzenia wezwany do tablicy budowlaniec Paweł Cieślicki, doskonale znany w Bobowej od czasów jakże przyjacielskich kontaktów z byłym burmistrzem Wacławem Ligęzą – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/afera-wycieczkowa/. I wniosek o treści – zob. Wniosek_dotyczy odstąpienia od umowy z PB BUDMEX – Poczta o2 wylądował 28 października 2025 roku w skrzynce pocztowej UM w Bobowej. Sekretarz Joanna Małek nie zwlekała z odpowiedzią i można dzisiaj ujawnić, że budowalniec Paweł Cieślicki ani myśli płacić naliczonych w UM w Bobowej kar umownych – zob. Odpowiedź na wniosek – Poczta o2, ODPOWIEDŹ, Odpowiedź pełnomocnika firmy Budmex.
xxx
W tym stanie rzeczy należy domniemywać, że Burmistrz Bobowej (w tej roli Marcin Wąs) wystąpił do sądu z powództwem o zapłatę 346 586, 95 zł (wraz odsetkami) wobec Przedsiębiorstwa Budowlanego „Budmex” Paweł Cieślicki!
xxx
Łaska Pańska na pstrym koniu jeździ. Budowlaniec Paweł Cieślicki uwił sobie kiedyś ciepłe gniazdko w gminie Bobowa – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/pawel-cieslicki/; z Wacławem Ligęzą z dziubków sobie pili pod opiekuńczymi skrzydłami ambasador Anny Marii Anders – zob. https://starysacz.um.gov.pl/10096/promocja-ksiazki-pawla-cieslickiego-i-spotkanie-z-ambasador-maria-anders/ i https://gorliceiokolice.eu/tag/capodimonte/… Dzisiaj z tej sielanki zostało już tylko wspomnienie…
Cdn.
Od redakcji! Zdjęcia tytułowe burmistrza Marcina Wąsa (z lewej) i Pawła Cieslickiego zostały zacytowane ze stron – zob. – zob. https://www.facebook.com/marcin.was.burmistrz.bobowej/ i https://www.dts24.pl/pawel-cieslicki-jestem-juz-prawie-uzbekiem/.


Tak to jest na tym świecie pełnym złości. Pan C. tyle w gminę B. zainwestował (owszem, miał z tej gminy zlecenia – ale umiał okazać wdzięczność). Miejscowy „gospodarz” – owszem – był figurą, ale na skalę gminną, najwyżej powiatową, a pan C. wywiódł go na szersze wody, wprowadził do sfer dyplomatycznych (wyprawa do Rzymu i Capodimonte). Nie skąpił też grosza na „imieniny” św. Zofii (Jesika!) i inne rozrywki dla gminnego ludu:
https://naszabobowa.pl/imieniny-sw-zofii-piknik-rodzinny/155431
A nowy „gospodarz”, wypchnięty na fasadę po przewrocie pałacowym, czyni mu afronty, na dodatek domaga się od niego pieniędzy!
Od razu wyjaśnię skąd określenie „przewrót pałacowy”. Nie da się ukryć, że trzon nowej ekipy, która opanowała urząd gminy (burmistrz, zastępca burmistrza, sekretarz gminy) stanowią byli podwładni poprzedniego „gospodarza”, ten – dufny w swoją moc – w najczarniejszych snach nie przeczuwał, że upadek jest blisko.
Muszyna na 7 miejscu w kraju, w rankingu pozyskiwaniu środków unijnych w latach 2004 – 2024 w kategorii „miasteczka”. 💪 „Wspólnota” opublikowała najnowszy ranking pozyskiwania środków unijnych w latach 2004 – 2024. 🌹 W rankingu tym, w kategorii „miasteczka”, na 680 miejscowości, Muszyna zajęła I miejsce w woj. małopolskim 👍 i VII miejsce w kraju.👍😀
Z województwa małopolskiego 13 miejsce w tej kategorii zajęły Niepołomice, 26 miejsce Bobowa, 42 miejsce Dobczyce, 48 miejsce Szczawnica, 52 miejsce Szczucin, 75 miejsce Krynica-Zdrój, 76 miejsce Jordanów.
I w jakim celu przekleja pani propagandę burmistrza Golby?
To cytat zresztą niepełny. Zabrakło: „Gdyby nie środki unijne, z naszego budżetu moglibyśmy zrealizować zaledwie 15-20% tego, co zrealizowaliśmy przy udziale środków unijnych. Łatwo sobie wyobrazić jak wyglądałaby gmina bez inwestycji zrealizowanych z dodatkowych środków.”
Nie ma danych na co to poszło.
Dodam zatem, że gdyby nie te ochłapy unijne, to bylibyśmy krajem prawdziwie suwerennym i podmiotowym. A tak – nie jesteśmy. Niech zatem samorządowe kurtyzany nie podniecają się tak bardzo, bo ich rola w tym niekorzystnym dla nas układzie jest haniebna!
Obiecałem sobie, że na forum nie będzie cenzury. Zapowiedziałem jednak, że komentarze obraźliwe, wulgarne czy odnoszące się do spraw prywatnych nie będą zamieszczane. Komentarz „Anny” nie mieścił się w katalogu wyszczególnionym w poprzednim zdaniu. Miał Pan szansę na ripostę i tę szansę Pan wykorzystał.
Ogólne określenie samorządowców mianem kurtyzan jest nadzwyczaj litościwe.
Co do @Anna, to proszę poinformować ją, że źródła cytatów należy oznaczać.
Może „Anna” przeczyta Pański wpis?
Ten „ranking pozyskiwania środków unijnych” przypomina przechwałki alkoholików – który więcej potrafi wypić (co w praktyce oznacza: więcej przepić).
Ten „gospodarz” (wiejski/miejski), który najwięcej „pozyskał” dostanie od organizatora rankingu laurkę. A co dostanie przeciętny mieszkaniec gminy? Dumę, że ma takiego obrotnego „gospodarza” – bo sam nic z tych „środków unijnych” miał nie będzie, nie będzie od tej laurki ani zdrowszy, ani bogatszy, ani mądrzejszy.
Wicestarosta Koszyk nie po raz pierwszy skompromitował powiat nowosądecki:
https://miastons.pl/nowy-sacz/nowosadecka-izba-turystyczna-swietuje-25-lecie-dzialalnosci-zlote-i-srebrne-jablka-sadeckie-wreczone/