
Duch Wizjonera krąży nad Bobową. Już się wydawało, że projekt ubogacenia bobowskiej gawiedzi „modułowym lodowiskiem” upadnie – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/lodowisko/, po sromotne klęsce „burmistrza tysiąclecia” w wyborach samorządowych w 2024 roku, ale tercet egzotyczny – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/tercet-egzotyczny/, spod znaku potupajki – zob. (między innymi) https://naszabobowa.pl/potupajka-bobowska-i-otwarcie-kapieliska-miejskiego-w-bobowej-29-06-2025-godz-1500/203005/, uznał, że nie pozwoli umrzeć tak świetlanej wizji. I „lodowisko modułowe” – cokolwiek to oznacza – będziemy mieli jak żywe za jakieś grosze, tj. za 1 099 007, 04 zł – zob. Załącznik. Lodowisko będzie co prawda jak żywe tylko od 19 grudnia 2025 roku do 28 lutego 2026 roku, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Co potem? Nie wiadomo!
xxx
A teraz, skoro tercet egzotyczny uznał – zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/tercet-egzotyczny/, że warto wybulić 1 099 007, 04 zł na „lodowisko modułowe”, które będzie czynne od 19 grudnia 2025 roku do 28 lutego 2026 roku, przyszło mi do głowy, żeby zapytać burmistrza Marcina Wąsa i Gminną Jednostkę Usług Komunalnych, ile będzie nas kosztowało utrzymanie tej zabawki za 1 099 007, 04 zł – zob. Wniosek_dotyczy kosztów utrzymania lodowiska_Pd_ O… – Poczta o2. Burmistrz Marcin Wąs jak zwykle uciekł w arogancję i przemilczał „dyskretnie” ww. wniosek, ale szefowa GJUK w Bobowej – w tej roli Barbara Falisz-Stępień – okazała się, w przeciwieństwie do burmistrza Marcina Wąsa, dobrze wychowana i udzieliła takiej oto odpowiedzi – zob. Pismo przewodnie (3) i Kalkulacja.
xxx
Jaką metodologię zastosowała Barbara Falisz-Stępień i skąd wzięła dane wyjściowe do ustalenia kosztów i dochodów „lodowiska modułowego”? Nie wiadomo! Dość powiedzieć, że z rozliczeń Barbary Falisz-Stępień wynika, że do „lodowiska modułowego” dopłacimy od 19 grudnia 2025 roku do 28 lutego 2026 roku 18 000 zł. W sumie grosze! Nie ma się o co spierać. Miałbym jednak pytania do Barbary Falisz-Stępień, np. ile par łyżew (figurowych, hokejowych), ile kasków i ile tzw. delfinów (cokolwiek to oznacza) do nauki jazdy na łyżwach, zamierza kupić dla przyszłej wypożyczalni przy „lodowisku modułowym”? Ile będzie kosztował bilet wstępu i skąd wiadomo, że energia pochłonie 30 000 zł (a nie 50 000 zł) i czy przypadkiem Barbara Falisz-Stępień nie przesadziła twierdząc, że „umowy zlecenia i dodatki (co to jest/co to są te dodatki?) wraz z pochodnymi wynagrodzeń (co to są pochodne wynagrodzeń?) pochłoną, tylko w ok. 2 miesiące, 70 000 zł? Wygląda to na jakieś Bizancjum, ale dlaczego nie!?
xxx
Tak czy siak, Barbara Falisz-Stępień uważa, że do lodowiska w Bobowej będziemy dopłacać!
Od redakcji! Zdjęcie tytułowe zostało zacytowane ze strony – zob. https://familyfunspace.com/place/aktywnosc-sportowa/aktywnosc-sportowa/next-art-lodowiska-info. Czy tak, jak na zdjęciu tytułowym, będzie wyglądało „lodowisko modułowe” w Bobowej? Czas pokaże już 19 grudnia 2025 roku!



„Czy tak, jak na zdjęciu tytułowym, będzie wyglądało „lodowisko modułowe” w Bobowej? Czas pokaże już 19 grudnia 2025 roku!” – powiada Pan?
Nie musimy czekać do grudnia, na obrazku widzimy solidny kawał lodu, a w B. będziemy mieć wynalazek o wymiarach 15 na 20 metrów – tak wynika z tej dokumentacji technicznej (za którą gmina zapłaciła 22 140,00 złotych):
https://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2024/08/dokumentacja-techniczna-mobilnego-lodowiska.pdf
https://gorliceiokolice.eu/wp-content/uploads/2024/08/potwierdzenie-zaplaty-seven-seven-sp.-z-o.o.pdf
Już to na portalu pisałem, ale powtórzę: ilu amatorów może równocześnie zażyć jazdy na łyżwach na lodowisku o wymiarach 15 na 20 metrów – zażyć w miarę bezpiecznie? I na czym miałoby polegać owo zażywanie? Jeśli ktoś chciałby jeździć w kółko, to po okręgu o średnicy maksymalnie 13 metrów – co to za atrakcja? Jeśli tam i z powrotem, to po prostym odcinku o długości niecałych 20 metrów – co to za atrakcja? Na lodowisku o wymiarach 15 na 20 metrów to można sobie powolutku jeździć w kółko (ew. wzdłuż bandy), a jak tam i z powrotem, to też powolutku – bo można się zderzyć z innym amatorem i rozkwasić sobie nos.
A ten „delfin” do nauki jazdy na łyżwach to zdaje się wygląda tak:
https://piruet.pl/image/jpgdwrbvbdr/1200/1200/fit/original/#.jpg
Teraz wszyscy wszystkich traktują jak dziecko specjalnej troski (a najwięcej troszczy się ludowa władza), w moich czasach każdy chłopak jeździł na łyżwach (bez „delfina”).
Uwaga bez pudła!
A w sprawie „solidnego kawału lodu ” to tylko się wytłumaczę, że szukałem zdjęcia ilustracyjnego z firmą NEX-ART w tle – zob. https://www.przetargi.egospodarka.pl/kto-wygral/17290208,next-art-tomasz-cisek.html, która znalazła sobie dochodową „niszę” na eurokołchozowym rynku w III RP i wyciąga kasę z kieszeni ogłupionej gawiedzi!
Ja tak sobie myślę, że na tym lodowisku tercet egzotyczny (Marcin Wąs, Grzegorz Janota i Joanna Małek) powinien organizować imprezę pod nazwą „Bobowska Potupajka na Łyżwach”. Scena lodowa o wymiarach 15 na 20 metrów nadaje się do tego znakomicie. Gawiedź będzie wniebowzięta!
Ps. Zenek Martyniuk podobno jeździ na łyżwach znakomicie i żadne „delfiny” nie są mu potrzebne.