Czy Sławomir Cenckiewicz zaatakuje Petersburg?

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz oświadczył z rozbrajającą szczerością na konferencji prasowej, po „ataku dronów” na Polskę w nocy 10 września 2025 roku (oczywiście ruskich dronów, bo banderowcy takich dronów nie mają na stanie i wolą atakować Polskę rakietami jak w Przewodowie), że „żyjemy w czasach gdy Federacja Rosyjska prowadzi wojnę przeciwko Polsce i przeciwko wszystkim polskim sojusznikom z Paktu Północnoatlantyckiego” i musimy zminimalizować straty spowodowane działaniami „naszego wroga jakim jest Federacja Rosyjska”.

Straty na razie zminimalizowały się same, bo drony były jakimś cudem nieuzbrojone w ładunki nuklearne, a przecież dla ruskiego zimnego czekisty Putina – licentia poetica Stanisław Michalkiewicz, uzbrojenie byle drona w bombę atomową to jak zrzucenie przez 33. prezydenta Stanów Zjednoczonych  Harry’ego „ludobójcę” Trumana, bomb atomowych na ludność cywilną w Hiroszimie i Nagasaki – czyli tzw. pikuś.

Czy Sławomir Cenckiewicz wie, że Federacja Rosyjska jest mocarstwem atomowym? Tego nie wie nikt! Wiadomo natomiast, że Sławomir Cenckiewicz po „ataku dronów” na Polskę 10 września 2025 r. zapomniał o ustaleniach konferencji Defending Baltics, która odbyła się w dniach 8-9 października 2024 r. w Wilnie, a tam natowska generalicja nie miała wątpliwości, że „po zakończeniu konfliktu z Ukrainą Rosja może skierować swój „imperialistyczny ekspansjonizm” na Estonię, Łotwę, Litwę i Polskę”.

Jak widać nie trzeba było czekać do zakończenia „konfliktu z Ukrainą” – czytaj wojny USA z Rosją, żeby Federacja Rosyjska skierowała swój „imperialistyczny ekspansjonizm” na Polskę. Bo oto w nocy z 9 na 10 września 2025 r. chmara dronów spadła jak szarańcza na nasz nieszczęśliwy krajlicentia poetica Stanisław Michalkiewicz.

Ustalenia Defending Baltics na taką „okazję” były jasne. Wyraził je w Wilnie expressis verbis ówczesny szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego generał Rajmund Andrzejczak, gdy „wypalił” bez ogródek: „Jeśli zaatakują (…), odpowiedź nadejdzie natychmiast. Nie pierwszego dnia, ale w pierwszej minucie. Uderzymy we wszystkie strategiczne cele w promieniu 300 km. Zaatakujemy bezpośrednio Petersburg (…)”. Andrzejczak przestrzegł także, że atak na Polskę lub państwa bałtyckie będzie początkiem totalnej konfrontacji i oświadczył, że na wypadek takiego scenariusza Polska kupuje obecnie 800 rakiet o zasięgu do 900 km.

No i teraz nie wiadomo czy generał Rajmund Andrzejczak zrobił z siebie kretyna, czy kretyna zrobił z siebie szef BBN Sławomir Cenckiewicz, bo od „ataku dronów” na III RP, według Cenckiewicza należących do Federacji Rosyjskiej, minęło dobre kilka dni i żaden cel strategiczny na terytorium Federacji Rosyjskiej „w promieniu 300 km” nie został (w odwecie) zaatakowany w tzw. pierwszej minucie, przez niezwyciężoną armię Paktu Północnoatlantyckiego. Mało tego, ta niezwyciężona armia nie poważyła się ani w pierwszej minucie, ani nawet po godzinie, od „nalotu dronów” na Polskę, zaatakować Petersburga – to taka mała zapyziała mieścina w Rosji; w sumie bez większego znaczenia strategicznego – a przecież dronów ci w magazynach Paktu Północnoatlantyckiego dostatek.

Wieść gminna niesie, że główny magazyn dronów znajduje się w Starych Kiejkutach w województwie warmińsko-mazurskim. Może tak, może nie. CIA ma różne skrytki na świecie.

A i jeszcze jedno, panie Cenckiewicz, a gdzie jest te 800 rakiet o zasięgu do 900 km, żeby zniszczyć Petersburg!? Też w Starych Kiejkutach?

Od redakcji! Zdjęcie tytułowe zostało zacytowane ze strony – zob. https://www.pap.pl/aktualnosci/szef-mswia-kandydat-na-szefa-bbn-ma-cofniete-poswiadczenie-bezpieczenstwa.

(Odwiedzono 238 razy, 7 wizyt dzisiaj)

5 thoughts on “Czy Sławomir Cenckiewicz zaatakuje Petersburg?

  1. Niemka Leyen wpycha do Polski migrantów , etsy klimatyczne , dyrektywy budynkowe . Niemcy – wiatraki oraz zakup dronów za pożyczone pieniądze w UE do spłaty kredytu przez Polskę . Oby owe drony nie były ” koniem trojańskim ” . Polska posiada własne nowoczesne technologie produkcji dronów – również bardzo skuteczną obronę przed obcymi atakami dronów . Prowokacje dronami mają siać strach , ucieczkę pod opiekuńcze skrzydła Mitteleuropa – Wikipedia . Przed akcesją do UE mamiono ludzi – rajskim życiem w zachodnim społeczeństwie . Rajskie życie UE – zamienia w widmo głodu i koszmar biedy – niszcząc własne produkcje żywnościowe . Umowa z Merkosurem to wejście w BRICS do którego należą również kraje Ameryki Południowej .

  2. Kategoria : Wojny polsko – niemieckie – Wikipedia . Wojna polsko – ukraińska – Wikipedia . Wojny polsko – rosyjskie – Wikipedia . Wojna polsko – czeska – Wikipedia . Katastrofalny potop szwedzki . Wojna polsko – szwedzka o ujście Wisły o Inflanty . Najwyższy czas zadbać o własne : tu i teraz naszą Ojczyznę – Polskę .

  3. Janusz Korwin-Mikke do Sławomira Cenckiewicza – źródło – zob. https://x.com/JkmMikke/status/1968257501788279118?t=N_UqSCG84zfWba3TcxE8pw&s=09:

    Dlaczego służy Pan kłamstwu – panie Cenckiewicz?
    Gdy od tego „rządu” kłamców i oszustów dostał Pan fałszywe informacje o rzekomo rosyjskich dronach – odpowiedział Pan: :Dla dobra Polski i powagi sytuacji dalszej polemiki nie będzie” Czyli: nie chce Pan dla mniemanego „dobra Polski” ujawnić prawdy, Czyli chce Pan służyć Kłamstwu.
    Dodał Pan: „Tak, winna jest Rosja, ale w walce z nią naszym orężem jest prawda”. To właśnie mówili komuniści po 1956 roku. „Tak, winni są imperialiści amerykańscy, ale w walce z nimi naszym orężem jest prawda”
    Po czym kłamali. Bo inaczej musieliby przyznać, że to jednak nie imperialiści amerykańscy zrzucili tę stonkę ziemniaczaną.
    A ja, widzi Pan, przeczytałem i wydałem broszurkę wielkiego pisarza rosyjskiego, zawziętego opozycjonisty Związku Sowieckiego, śp.Aleksandra Sołżenicyna: „Żyć bez kłamstwa”. I staram się mówić prawdę – nawet, jeśli mi to politycznie szkodzi.
    Czytał Pan książkę śp.Teresy Torańskiej „ONI” – i dziwił się Pan, jak ONI mogli tak postępować ? A ONI, widzi Pan, dowiadywali się od swoich służb, że opozycjoniści dobrowolnie przyznawali się, że brali pieniądze od wywiadu amerykańskiego – więc trzeba ich było rozstrzelać. ONI byli bez winy. Sami z nimi nie rozmawiali przecież.
    A Pan: czy widział takiego drona „Gerbera”? Czy w ogóle wyraził Pan chęć zobaczenia go na własne oczy? Czyli broni Pan Imperium Kłamstwa z dziecięcej naiwności? Uwierzył Pan funkcjonariuszom III Rzeczypospolitej?
    Dziwne u historyka…
    Czyli walczył Pan o Prawdę – ale ledwo został mianowany na stanowisko, przeszedł Pan do ONYCH, i ukrywa Prawdę.
    A Prawda wydawała się prosta.
    Otóż są to drony wymyślone w ojczyźnie latawców, czyli w Chinach. Składają się głównie z dykty i pianki poliuretanowej, więc spadając nie robią wielkiej krzywdy. Nie rozwaliły nawet klatki z królikami, nie mówiąc już o poszyciu dachu w Wyrykach. Produkowane są, jak dowiedziałem się z rzeczowego tekstu w „Business Insider”, przez „Skywalker Technology” i przerabiane w Rosji przez firmę „Gastello Design Bureau” na drony-wabiki albo rozpoznawcze. Mają zasięg 300 ÷ 600 km, w/g niektórych źródeł 700 km, w/g jednego 900. Ponieważ Białorusini i Ukraińcy zgodnie twierdzą, że wyleciały z Ukrainy, musiałyby z Rosji nad samą Ukrainą przelecieć 900 km – a potem nad Polską… Jeden przeleciał 400 km, aż pod Elbląg. Absolutnie niemożliwe. Po ich trasach widać, że zostały wypuszczone w okolicach Lwowa.
    Wykoncypowałem więc jedyne rozwiązanie: Rosjanie wypuszczają te wabiki masowo nad Ukrainę. Ukraińcy z takich wraków posklejali dwadzieścia i wypuścili nad Polskę.
    A te drony byty rzeczywiście dziwnie posklejane taśmą! Eureka!
    Natychmiast w Sieci jakiś dyżurny „demagog” napisał:”Jednym z fałszywych przekazów po naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej jest ten, że znalezione drony były klejone taśmą i to ma być dowód, że zrobiono je chałupniczo na Ukrainie. Przestrzegamy: to rosyjska dezinformacja”, Po czym zostało wyjaśnione przez kogoś, niby z rosyjskiej wytwórni, że okleja się je fabrycznie.
    To, oczywiście, żaden kontr-dowód – ale… zrobiłem dziś, przed chwilą, coś, co powinienem był zrobić od razu: wpisałem do GOOGLE
    „Skywalker Technology” Gerbera.
    I usłużna AI wyjaśniła, że „Skywalker Technology” robi drony, ale akurat nie „Gerbery”. Za to: „istnieje ukraiński dron Gerbera, ale nie jest on powiązany z firmą „Skywalker” ani nie jest odmianą tej rośliny, a służy jako tania i skuteczna broń.”!!
    Czyli niepotrzebne te łamańce. Prawda jest jeszcze prostsza. To po prostu Ukraińcy!
    Ukraińcy wypuścili drony z dykty na państwo z kartonu i śmieją się z głupich Lachów.
    Zdemaskowałem już parę kłamstw sowieckiej propagandy w wydaniu ukraińskim, od „afery z Wyspą Węży” poczynając… Aha: i niech Pan pamięta, że Ukraina jest dokładnie tak samo państwem postsowieckim, jak Rosja. RFN uznała się za prawną następczynię III Rzeszy, ale Austria jest tak samo odpowiedzialna za ekscesy narodowego socjalizmu, jak Niemcy; Hitler był Austriakiem. Rosja uznała się za prawną następczynię ZSRS – ale Ukraina jest dokładnie tak samo odpowiedzialna za ekscesy bolszewizmu, jak Rosja. Lenin był Kałmukiem, Stalin Gruzinem, Beria Mingrelem, a Chruszczow… Ukraińcem; Rosjan tam było mało…
    Jak Pan pamięta, b.Prezydent, p.Andrzej Duda, przyznał, że JE Włodzimierz Zełenśky namawiał Go, by wciągnął Polskę w tę wojnę. Nie wierzę, by obecny „polski rząd” kłamców i złodziei nie był do tego też namawiany. Nie wierzę, by nie wiedział, że te „Gerbery” i ich nalot to sprawka ukraińska. A celem jest wciągnięcie Polski do wojny, bo ukraińskie mięso armatnie się już kończy – i przy okazji przeforsowanie pro-ukraińskich ustaw.
    Już raz składałem na JE Radosława Sikorskiego donos za namawianie do wojny napastniczej. Jestem przy tym przekonany, że reprezentuje On interes rządu brytyjskiego, a nie III Rzeczypospolitej. Dziś składam następny – już nie o namawianie, ale o konkretne czyny.
    Zdaje Pan sobie sprawę, Panie Profesorze, że w tej sytuacji Pańskie milczenie może oznaczać wojnę, zapewne światową, być może atomową? Podobno „nasz rząd” już gromadzi czołgi i inny sprzęt? Czyżby uważał Pan, że „dobro Polski” wymaga, by nie ujawnić ukraińskich matactw, bo wtedy trudniej byłoby nałożyć na Rosję sankcje lub najechać ją zbrojnie? Czyżby zaliczał się Pan do tych Polaków, którzy – jak mówił Dmowski, bardziej nienawidzą Rosji, niż kochają Polskę?
    Potrzeba niewiele, by uratować świat. Po prostu powiedzieć Prawdę.
    Veritas nos liberabit.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *