ŚWIATŁO ZGASŁO, ZOSTAŁO MIASTO OSZUSTÓW – CZĘŚĆ 2

Od redakcji! Autorem tekstu jest Alicja Nowak zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/alicja-nowak/. Tekst został opublikowany w wersji oryginalnej. Zdjęcie tytułowe zostało zacytowane ze strony: https://gorlice24.pl/pl/fotorelacje/gorlice/otwarcie-odkrytego-basenu-w-gorlicach-0208/4477,34.

xxx

OSZUST DRUGI: ROBERT RYNDAK

– Czy wiesz kto to Robert Ryndak? – Nie – odpowiadały pytane osoby. – To przewodniczący Rady Miasta Gorlice – informowałam rozmówców. Wygląda na to, że w „Mieście Światła” w tej kwestii społeczeństwo oświecone nie jest. – Czemu mnie to nie dziwi? Ano temu, że pan Ryndak niczym szczególnym się nie wyróżnia. Oprócz krótkiego życiorysu na stronie miasta, jedyną sensacyjną informację na jego temat znalazłam na portalu gorlice24.pl., z krótkiej notki dowiedziałam się, że po remoncie kąpieliska, tu nastąpiło zapisane wytłuszczonym drukiem zdanie: „Jako pierwszy do basenu po remoncie wskoczył przewodniczący Rady Miejskiej w Gorlicach Robert Ryndak” [zob. na zdjęciu tytułowym – przyp. red.]. Ot, i sensacja!

NAGA PRAWDA

Robert Ryndak do Rady Miasta Gorlice wszedł w 2014 roku z „Porozumienia Gorlickiego”. W 2018 zmienił front, dogadał się z Rafałem Kuklą i Łukaszem Bałajewiczem, co skutkowało rejestracją KW Wyborców „Wspólne Gorlice” i z tego ugrupowania kolejny raz wszedł do rady miasta. Tym razem z łaski nam panującego burmistrza i skupionej koło „tronu” koalicji otrzymał funkcję Przewodniczącego, którą piastuje już drugą kadencję. Pobierana z tego tytułu dieta stanowi niezły zastrzyk finansowy do skromnego dotychczas budżetu domowego, co potwierdzają jego oświadczenia majątkowe. Dieta przewyższa inne roczne dochody pana Ryndaka. Trudno więc się dziwić, że tańczy jak mu zagrają samorządowi patroni.

GORLICCY PRAWODAWCY

Jednym z ustawowych obowiązków przewodniczącego rady jest kontrola oświadczeń majątkowych radnych. W punkcie 9. art. 24 Ustawy o samorządzie gminnym napisano, że w przypadku podejrzenia, że osoba składająca oświadczenie majątkowe podała w nim nieprawdę lub zataiła prawdę, podmiot dokonujący analizy oświadczenia występuje do Centralnego Biura Antykorupcyjnego z wnioskiem o jego kontrolę. Czy Robert Ryndak w kadencji 2018-2024 zareagował na podawany w oświadczeniach majątkowych przez Krzysztofa Jędrzejowskiego adres w Moszczenicy, co z miejsca dyskwalifikowało go z zasiadania Radzie Miasta Gorlice? Nie. Milczał, zresztą nie tylko on. Kłamał w tej sprawie w 2019 roku, kiedy to ówczesnej Radzie machał na sesji Postanowieniem sądu bliżej nieznanej treści, twierdząc, że radny radnym w Gorlicach ma prawo być. Robi to nadal. Niezbitym dowodem w tej kwestii jest podpisane przez przewodniczącego Ryndaka i 14 koalicyjnych radnych Stanowisko Rady Miasta Gorlice skierowane w grudniu ubiegłego roku do Wojewody Małopolskiego, w którym radni, w tym ci, którzy sprawy z poprzedniej kadencji nie znali, zgodzili się z Postanowieniem Sądu z 2019 roku.

Co istotne Sąd wówczas do miejsca zamieszkania Jędrzejowskiego się nie odniósł, a jedynie stwierdził, że Burmistrz Miasta Gorlice Kodeksu wyborczego nie złamał. Uzasadnienia nie było, więc co było tematem postępowania trudno dociec, tym bardziej, że jedynymi świadkami w sprawie byli dwaj koledzy z gorlickiego LO Kukla i Jędrzejowski. Przypuszczam, że i obecni radni nie wiedzieli pod czym się podpisują.

Najważniejsze, że bez oporu poddali się koalicyjnej dyscyplinie. W przesłanym Wojewodzie 3 grudnia 2024 roku piśmie o proteście wyborczym z 2024 roku i ustaleniach Sądu Okręgowego w Nowym Sączu, co do miejsca zamieszkania neoradnego Jedrzejowskiego nawet jednym słowem nie wspomniano. Podpisali, co im kazano podpisać.

Dieta i prywatne interesy były najlepszym argumentem, co tam ustawy! Prawo to my! My to demokracja!

W skierowanym do mnie piśmie, Wojewoda napisał: „Zatem ocena działalności przewodniczącego powinna być traktowana jak ocena działalności rady gminy”. Nic dodać, nic ująć. Jaki pan, taki kram.

DEMOKRACJA PO GORLICKU

Jak orzekł Sąd Apelacyjny w Krakowie, który dla Ryndaka i Rady Miasta Gorlice stał się wyrocznią:
„O tym zaś, gdzie rzeczywiście znajduje się centrum życiowe kandydata, wiedzą osoby znające osobiście kandydata”.
Śmiem twierdzić, że radny Ryndak zna bardziej „osobiście” radnego Jędrzejowskiego. Ja z nim kontakt miałam tylko na komisjach i sesjach. W pobliżu jego domu mój telefon nigdy się nie logował, a to że podczas sesji ostatnie dwa lata przy nim siedziałam, to nie z własnej woli, był to pomysł przewodniczącego Ryndaka. Osobiście wolałam towarzystwo radnego Platy. Nikt wówczas z jakiegoś powodu miejsca przy Jędrzejowskim nie chciał zająć, ja w tym problemu nie widziałam, a okazuje się, że to był błąd, teraz krzesło przy neoradnym Jędrzejowskim stało się bijącym we mnie argumentem. No cóż, trzeba uważać nie tylko z kim się fotografujesz, ale i obok kogo siedzisz. Człowiek całe życie się uczy.

Wracając do sądowej tezy, zadziwiający jest fakt, że gorliccy radni do wiadomości przyjęli, że protest wyborczy uchylono ze względu na termin zgłoszenia, co na drodze administracyjnej nie ma żadnego znaczenia. Nie zrozumieli natomiast tego, że Sąd im wprost powiedział: znacie, wiecie, sami wygaszajcie, bo to wasza rola, co potwierdzają przepisy wspomnianej Ustawy o samorządzie gminnym. No cóż, w tym miejscu podsumuję swój wywód przypisywanymi Einsteinowi słowami: „Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej”.

EKSPERT SĄDOWY W AKCJI

11 września 2024 roku złożyłam w biurze podawczym wniosek o wygaszenie mandatu radnego Jędrzejowskiego wskazując, że Sąd Okręgowy w Nowym Sączu w czerwcu 2024 wygasił panu Jędrzejowskiemu mandat radnego,

bowiem wykazał to samo, co w 2019 Komisarz Wyborczy w Nowym Sączu, że centrum życiowym radnego jest będący wspólnością małżeńską dom w Moszczenicy. Radny Ryndak wie jednak lepiej. W udzielonej mi kilka dni później odpowiedzi napisał:

„Zaznaczam, że wbrew Pani powielanym we wszystkich wystąpieniach wywodom, Postanowienie Sądu Okręgowego w Nowym Sączu z dnia 24.06.2024 r. utraciło jakąkolwiek moc prawną zgodnie z Postanowieniem Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 06.09.2024. Jak jednoznacznie wypowiedział się Sąd II instancji prowadzenie postępowania dowodowego w przywołanej sprawie było nie tyle zbędne co niedopuszczalne, podobnie jak niedopuszczalne było ustalenie przez sąd centrum życiowego Krzysztofa Jędrzejowskiego, co jednoznacznie czyni ustalenia zawarte w uzasadnieniu Postanowienia z dnia 24.06.2024 r. niebyłymi”.

Przewodniczący Ryndak jednoznacznie potwierdza, że Sąd ustalił, gdzie naprawdę mieszka Jędrzejowski! A to że się z tym nie zgadza lub zapisu nie rozumie to już sprawa jego rzetelności i uczciwości, a raczej jej braku. Niemniej stwierdzenie: „ustalenie przez sąd centrum życiowego Krzysztofa Jędrzejowskiego”, dodam w Moszczenicy, to dla Rady Miasta Gorlice podstawy argument, by zgodnie z prawem i kompetencjami mandat mieszkańcowi sąsiedniej gminy wygasić, zgodnie ze słowami złożonej na początku kadencji przysięgi: „ślubuję uroczyście obowiązki radnego sprawować godnie, rzetelnie i uczciwie, mając na względzie dobro mojej gminy i jej mieszkańców”. Już treść roty ślubowania wskazuje na krzywoprzysięstwo 21 gorlickich radnych. Komu przysięgał Jędrzejowski? Czy jako gorlicki radny dba o dobro swojej gminy, którą jest Moszczenica? Jak informują media Moszczenica nagle rozkwita! Rosną ceny gruntów, powstają nowe osiedla. Jest o czym myśleć.

GORLICKI KRĘTACZ

Logika radnego Ryndaka dla mnie jest zadziwiająca, a wiedza o przepisach samorządowych jak na pełniącego funkcję przewodniczącego rady wręcz żałosna. Z Postanowienia sądu wyczytał tylko tyle, że protest wyborczy pozostawiono bez dalszego biegu ze względu na termin jego złożenia, co, jak już wspomniałam na drodze administracyjnej nie ma znaczenia, bo tu liczą się fakty, i to że radny nie mieszka, tam gdzie mieszka.
W kolejnym akapicie przewodniczący Ryndak popisał się następującym stwierdzeniem:

„Rada Miasta Gorlice zobligowana jest zatem do przeprowadzenia własnych czynności w tym zakresie, z zachowaniem zasad demokratycznego państwa prawnego”.

I tu przyznaję mu rację, bowiem zgodnie z Ustawą o samorządzie gminnym to rada podejmuje decyzję o wygaszeniu mandatu radnego, zwłaszcza gdy dotyczy to miejsca zamieszkania, nawet wówczas, gdy został on wybrany zgodnie z prawem i w trakcie kadencji przeprowadził się do innej gminy mandat traci. Gdy Rada nie wykonuje swoich ustawowych obowiązków, a ma na to 30 dni, wówczas do akcji wkracza wojewoda, no ale ten też skoligacony, więc z radnymi gra w jednej drużynie. Cóż trafił swój na swego.
W dalszej części pisma zmiana stanowiska. Przewodniczący Ryndak stwierdza:

„Rada Miasta podejmować będzie czynności w ścisłym powiązaniu i uzgodnieniu z przywołanym organem”, tu ma na myśli wspomnianego Wojewodę Małopolskiego, który z kolei stwierdza, zgodnie z przepisami, że to kompetencja radnych. Tak czy inaczej i Przewodniczący Ryndak, i Wojewoda Klęczar w sprawie mataczą. Nie wiem czy w tym przypadku działa urok osobisty radnego Jędrzejowskiego czy opiekuńcze ramię małopolskiego stowarzyszenia powiązanych bliższymi i dalszymi więzami z panującym w Gorlicach dziesiąty rok Rafałem Kuklą, który jak feniks z popiołów z prezesa spółdzielni mieszkaniowej wyrósł na demokratycznego bossa miejskiej pajęczyny. Opis tego przypadku potwierdza, że wprowadzenie kadencyjności na wszystkich szczeblach samorządowych, a i rządowych jest niezbędnym elementem demokracji.

Od wrześniowego pisma, które załączam, za kilka dni upłynie rok.

I co zrobiła Rada Miasta Gorlice i Wojewoda Małopolski? Nic! Wniosek jest jeden „kruk krukowi oka nie wykole”
Reasumując oświadczenia majątkowe radnego Roberta Ryndaka jednoznacznie potwierdzają, że gdyby nie dieta radnego to nie chodziłby po Gorlicach dumny jak paw i na pewno nie byłby pierwszym basenowym, którego skok do nowo otwartego basenu stałby się informacją godną opublikowania przez lokalne medium wytłuszczonym drukiem.

CO NA TO AI

„Władza to pojęcie wieloaspektowe, oznaczające możliwość wpływania na innych lub sprawowanie kontroli w określonym środowisku, a jej źródła i skutki są różnorodne, od psychologicznych po społeczne. Powiązane z nią przysłowia i cytaty podkreślają zarówno jej potencjał do działania i satysfakcji, jak i ryzyko korupcji, przywiązania do władzy oraz negatywnych konsekwencji dla zarządzanych”.

Alicja Nowak

(Odwiedzono 277 razy, 7 wizyt dzisiaj)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *