RAFAŁ KUKLA – KRÓL PAJĘCZYNY

Od redakcji! Autorem tekstu jest Alicja Nowak zob. https://gorliceiokolice.eu/tag/alicja-nowak/. Tekst został opublikowany w wersji oryginalnej. Zdjęcie tytułowe zostało zacytowane ze strony – https://www.facebook.com/share/v/16uLfhqA3o/.

xxx

DWIE TWARZE BURMISTRZA RAFAŁA KUKLI

Ten tekst miał mieć nieco inny charakter, jednak ze względu na publiczne wystąpienie Rafała Kukli – zob. https://www.facebook.com/share/v/16uLfhqA3o/, który kolejny raz oczernia mnie, osobę prywatną, poprzez udostępnione na FB i YT filmiki, milczeć nie mogę, chociaż to co mówi, bardziej dyskredytuję „aktora” niż bohaterkę jego wystąpień:

„Mija rok szkalowania przez Alicję Nowak naszego samorządu. Pomimo tego nadzór prawny Wojewody Małopolskiego nie zakwestionował wyboru gorlickiego radnego. Normalnie temat byłby zamknięty. Niestety dla ludzi pokroju pani Alicji Nowak wyroki sądów czy też rozstrzygnięcia organów nie mają znaczenia. Nie wszyscy bowiem potrafią udźwignąć porażkę wyborczą i utratę diety. To przykre. Jednak my (tu zmiana wyrazu twarzy) nie zatrzymujemy się w działaniu na rzecz naszego miasta. Wspólnie rozwijamy Gorlice. Miłego dnia”.

MOWA CIAŁA TEŻ MA ZNACZENIE

W filmiku i wypowiedzi ustnej ważne są dwa elementy: wizualny, to jest zmiana wyrazu twarzy przechodzącego z ponurego, gdy wypowiada się na mój temat, do grymasu przypominającego uśmiech, gdy życzy mieszkańcom miłego dnia. Autor wypowiedzi sugeruje, że nie mogę udźwignąć porażki wyborczej i utraty diety! Jak to mówią: „głodnemu chleb na myśli”. Dla Kukli priorytetem zawsze są pieniądze, więc i w tej sprawie stały się głównym argumentem, przepisy prawa dla niego są bez znaczenia, bo dla własnych korzyści manipuluje nimi w miarę potrzeb. Od 2019 roku ignoruje te, które mówią, że funkcję radnego w gminie może pełnić jedynie mieszkaniec, którego życie codzienne toczy się w danej miejscowości. To że są osoby, które poza miejscem zamieszkania pracują, robią zakupy, przywożą dzieci do szkoły czy chodzą do lekarza nie ma znaczenia dla Kodeksu wyborczego, a takie argumenty pojawiają się w piśmie z Biura Prawa i Nadzoru Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie:

Jak widać pismo dotyczy pełniącego funkcji gorlickiego radnego Marcina Schindlera, który parę lat temu z Gorlic do Kobylanki się przeprowadził, zamykając sobie tym samym drogę do kandydowania do Rady Miasta Gorlice. To, że w jego przypadku nie złożyłam protestu wyborczego, nie znaczy, że w świetle wystąpienia Burmistrza nie zwrócę się do prokuratury, oczywiście z pominięciem tej lokalnej, życzliwej dla czołowych przedstawicieli Miasta.

DZIĘKUJĘ ZA ŻYCZENIA, ODWZAJEMNIAM

Jako mieszkanka Gorlic życzenia „miłego dnia” przyjęłam również do siebie, bo przecież uśmiechający się nieznacznie Kukla nie powiedział: „miłego dnia” z pominięciem Alicji Nowak. Słowa te nie dotyczą jednak radnych Krzysztofa Jędrzejowskiego, bo ten mieszka w Moszczenicy i Marcina Schindlera, którego centrum życiowym jest Kobylanka, no chyba, że pokłócił się z żoną i spał akurat u mamy. No cóż, obaj panowie nie dla idei złamali Kodeks wyborczy, cywilny, a także karny. Krzysztof Jędrzejowski z tego tytułu pobrał tylko w 2024 roku 30 820,46 złotych, a Marcin Schindler, który radnym jest od kwietnia 2024 przytulił 20 875,28 zł. Niby w oświadczeniach majątkowych napisali, że pieniądze te są wspólnością małżeńską, ale wygląda na to, że dla kasy obaj porzucili swoje rodziny, wybudowane domy, by w zamieszkać w Gorlicach i służyć naszemu miastu. To dopiero jest poświęcenie! Myślę, że w przyszłości zostanie to docenione i każdy z nich zostanie okrzyknięty Honorowym Obywatelem Miasta Gorlice, bo tego wymaga poniesiona przez obu ofiara.
Sytuacja obu neoradnych skojarzyła mi się z biblijną przypowieścią o Abrahamie i Izaaku. Ojciec na życzenie Boga był gotów złożyć w ofierze własnego syna. W ostatniej chwili Anioł Pański powstrzymał to ojcowskie poświęcenie. Wciąż liczę, że anioł sprawiedliwości skończy z tą gorlicką patologią i Jędrzejowski, i Schindler wrócą na łono porzuconych dla diet rodzin, bowiem nieprawdą jest, że sprawa dotycząca obu radnych jest zakończona. Piłka nadal jest w grze.

SAMORZĄDOWA PAJĘCZYNA

Rafał Kukla to przykład typowego karierowicza, który sukcesywnie realizuje wytyczoną sobie drogę kariery, za to oczywiście można go podziwiać. Jako student pełnił funkcję członka w radzie Senatu Politechniki Krakowskiej, grał, wraz z obecnym wojewodą małopolskim Krzysztofem Klęczarem w zespole muzycznym. Po ukończeniu studiów wrócił do Gorlic i dzięki patronom z dawnego PZPR, wśród których jednym z mentorów był zapomniany już burmistrz Kazimierz Sterkowicz, rozpoczął realizację swoich marzeń. Najpierw funkcja prezesa spółdzielni mieszkaniowej, potem radny powiatowy, aż w końcu fotel Burmistrza został zdobyty. I tu zaczęły się schody, bo ówczesna Rada Miasta Gorlice nie była mu przychylna. Radni szybko jednak zrozumieli, że kto ma władzę, ten rozdaje karty, więc powoli zapominali o instrukcjach przegranego Witolda Kochana i poziom wazeliny powoli zaczynał w Radzie wzrastać. Radni z Burmistrzem coraz lepiej zaczęli się dogadywać. W drugiej kadencji, wbrew SLD-owskiemu rodowodowi Kukla związał się z radnymi reprezentującymi PiS, gdy przestali mu być potrzebni drastycznie ich odciął i zmienił partnerów do podejmowania uchwał. Bystry chłopak. Zasadę dziel i rządź opanował w sposób perfekcyjny. Co znaczniejsze funkcje w Urzędzie obsadził wiernymi sobie ludźmi. Konkursy na stanowiska samorządowe zawsze można ustawić, co swego czasu udokumentował NIK. Tak więc wygrywali je ci, co wygrać mieli. Wyborców kupował uśmiechem, potakiwaniem i uściśnięciem ręki. Czarną robotę zostawił Łukaszowi Bałajewiczowi, któremu pracowitością i inteligencją nawet nie dorównuje. Życie nie jest sprawiedliwe, więc nagrody i odznaczenia, na które ciężko pracował wiceburmistrz, dedykowano jego pryncypałowi, który chwaląc się nimi, uwierzył, że na nie zapracował. Psychika ludzka jest niezbadana. Przez dziesięć lat rządów bliskie kontakty nawiązał z przedstawicielami lokalnego wymiaru sprawiedliwości, a obecny szef straży miejskiej, były Komendant Powiatowej Policji w Gorlicach, sąsiad Jędrzejowskiego zza miedzy w Moszczenicy, nie bez przyczyny na emeryturze dorabia jako komendant straży miejskiej.

ZAMIANA KOMPETENCJI

Zgodnie z przepisami burmistrz zarządza bieżącymi sprawami miasta i wykonuje uchwały rady, podczas gdy rada uchwały podejmuje, decyduje o kluczowych sprawach i kontroluje działania burmistrza. W Gorlicach system ten jest postawiony na głowie, co pokazuje chociażby opublikowany przez Kuklę poświęcony mojej skromnej osobie filmik, bowiem Burmistrz wypowiada się w obronie neoradnego, a to rola przewodniczącego rady, nie jego. Owszem złożyłam zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków i potwierdzenia nieprawdy przez burmistrza Kuklę, sekretarza Miasta Janeczka, ale to tylko dwie osoby z tej lokalnej pajęczyny. Prokuratura gorlicka zbywa mnie zawiadomieniami o odmowie wszczęcia śledztwa w zgłoszonych sprawach, sąd odmawia prowadzenia sprawy przeciwko Kukli ze względu na bliższe lub dalsze z nim powiązania. No cóż przez dziesięć lat pełnienia znaczącej funkcji w Mieście skupił wokół siebie niezłe grono klakierów, tkwiących jak muchy w sieci utkanej przez pająka. Działania Rafała Kukli jako burmistrza pokazują, że dość swobodnie traktuje słowa roty składanego na początku każdej kadencji ślubowania:

„Obejmując urząd burmistrza Gorlic, uroczyście ślubuję, że dochowam wierności prawu, a powierzony mi urząd sprawować będę tylko dla dobra publicznego i pomyślności mieszkańców Gorlic.”

O ochronie kolegów nic w cytowanym tekście nie ma, o przestrzeganiu prawa jest na wstępie. Okłamywanie mieszkańców i świadoma ochrona łamiących prawo mieszkańców Moszczenicy i Kobylanki pokazuje upadek tego tak dobrze zapowiadającego się człowieka. Manipulacja, kombinacja, dwulicowość i zachłanność, tu dochody z etatu w Związku Gmin Ziemi Gorlickiej przypomnę, to w mojej ocenie jego cechy, które po latach zasiadania w samorządzie wypracował.

WYGASZENIE MANDATU RADNEGO

Sąd Okręgowy w Nowym Sączu w czerwcu 2024 roku wygasił mandat radnego Jędrzejowskiego, bowiem udowodnił, że w gorlickiej radzie nie ma prawa zasiadać, w 2019 roku zrobił to Komisarz Wyborczy w Nowym Sączu, który nagle nabrał wody w usta i od złożonego w kwietniu ubiegłego roku protestu wyborczego się odciął.

To że sąd apelacyjny pozostawił protest wyborczy bez dalszego biegu ze względu na termin złożenia protestu na drodze administracyjnej nie ma znaczenia. Rada Miasta Gorlice w oparciu o uzasadnienie do sądowego Postanowienia zobowiązana była mandat Jędrzejowskiemu wygasić. Skoro tego nie zrobiła obowiązek ten spadł na kolegę Kukli z zespołu wojewodę Klęczara, ale ten nadal w jednej orkiestrze z kolegą z zespołu współpracuje
.
Argumentacja przedstawiona w piśmie podpisanym przez Dyrektora Biura Prawa i Nadzoru Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego pana Mirosława Chrapustę kojarzy mi się z filmem „Ranczo”, bowiem logika pisma i przedstawiona „dowody” bliskie są serialowemu Czerepachowi, który jako sekretarz wójta wsi Wilkowyje do perfekcji opanował sztukę manipulacji.

Obserwując działalność Rafała Kukli i gorlicką „pajęczynę” mogę zabawić się we wróżkę i przepowiedzieć, że nasz burmistrz idąc drogą wytyczoną przez Pawała Kozioła z filmowych Wilkowyj podobnie jak wójt z „Rancza” na warszawskie salony trafi i to za sprawą gorlickich wyborców, bo przecież tak ładnie się uśmiecha, koncerty i potańcówki w parku organizuje, a jak powiedział klasyk: „ciemny lud to kupi”.

Podobnie jak Burmistrz Miasta Gorlice Rafał Kukla życzę Państwu miłego dnia, Burmistrzowi również.

Alicja Nowak

(Odwiedzono 440 razy, 45 wizyt dzisiaj)

2 thoughts on “RAFAŁ KUKLA – KRÓL PAJĘCZYNY

  1. Mogę być w posiadaniu takich samych dokumentów mieszkając w Bielance, Szymbarku, Zdyni, Mszance, Zagórzanach, a nawet uzyskać ich większą liczbę np. paragon za lody kupione przy ul. Mickiewicza, paragon za wejście na lodowisko, basen, do kina, paragon za zakup mikrofalówki w Media Expert, kwit parkingowy z Kauflandu, itd., itp. Wniosek zatem w tej sytuacji może być taki, że albo urzędasy z Krakowa mają jakieś ograniczenia umysłowe, albo jakiś bliżej nieokreślony interes w mataczeniu i poświadczaniu nieprawdy w dokumencie, stanowiący odpowiedź dla Pani A.N. Wystarczyło w ramach KPA przesłuchać na okoliczność miejsca zamieszkania sąsiadów tego oszusta (np. czy pan radny wygrzewa się na tarasie swojego domu, czy kosi tam trawę, czy codziennie rano wyjeżdża swoją furą do pracy, czy wyprowadza psa na spacer, itp.) i sprawa mogłaby być w pełni dowiedziona i rozstrzygnięta. Z kolei wracając do zawiadomień o poświadczenie nieprawdy. Jeżeli niedouczony prokurator Patrick (lub douczony, ale działający z premedytacją tj. w zamiarze bezpośrednim i kierunkowo, umyślnie naruszając w ten sposób art. 231 k.k.) przed odmową wszczęcia, czy umorzeniem sprawy zleciłby Policji sprawdzenie poprzez przeprowadzenie wywiadu środowiskowego (m.in. rozmowy z sąsiadami; zajmują się tym dzielnicowi- to najprostsza czynność policyjna), czy pseudo radni (oszuści w istocie) mieszkają w rzeczywistości w Moszczenicy, czy w Kobylance uzyskałby jasną i precyzyjną odpowiedź. To jednak z oczywistych przyczyn się nie stało – musiałby wówczas Kukli przedstawić zarzut z art. 271 kodeksu karnego, a tego jak wiemy, gorlickie pseudo -elity i sam niedoszły podsądny bali się jak diabeł święconej wody. Nic to. Najważniejsze, że tacy bojcy, jak „Tito” i inne podobne mu intelektualne meduzy, nadal wierzą w to, co usłyszą w TVN WSI i innych Republikach.

    1. Czerepach – ileż to podobieństw? Ale obrodziło!!! . A – Dyzma – pilnie potrzebny . Darmowe dostawy – rupieci , na razie uderzają w lubelskie pola – jedne wybuchają , inne spadają . I jest ” cacy ” ? . Nic nie może wiecznie trwać .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *