„Niech żyje wojna”!

O kulisach spotkań Donalda Trumpa z Władymirem Putinem na Alasce a potem z Wołodymyrem Zełenskim i jego „koalicją podżegaczy wojennych” w Waszyngtonie wiemy tylko tyle, że wojna Federacji Rosyjskiej ze Stanami Zjednoczonymi z udziałem mięsa armatniego, przyodzianego w mundury Sił Zbrojnych (banderowskiej) Ukrainy, nadal trwa (do takiej wojny przyznał się jakiś czas temu sam sekretarz stanu Marco Rubio – zob. https://wiadomosci.onet.pl/swiat/rubio-nazywa-wojne-w-ukrainie-wojna-zastepcza-miedzy-usa-i-rosja-kreml-sie-zgadza/0fzsn49).

Tę wojnę Donald Trump obiecał zakończyć w 24 godziny po zaprzysiężeniu na urząd Prezydenta Stanów Zjednoczonych, ale to było w czasach kampanii wyborczej, w której kandydat Trump udawał, że nic go nie łączy nie tylko z globalistami z tzw. deep state, ale także ze zboczeńcami uwiecznionymi „złotymi zgłoskami” przez Mosad na tzw. liście Epsteina – zob. https://nczas.com/2020/09/21/elity-w-panice-ujawniona-ma-byc-lista-pasazerow-prywatnych-samolotow-pedofila-epsteina-dewiant-wozil-nimi-swych-gosci-na-wyspe-orgii/.

Gawiedź jak to gawiedź, wspierając ruch Make America Great Again (MAGA) – zob. https://pl.wikipedia.org/wiki/Make_America_Great_Again, uwierzyła Trumpowi bezgranicznie (w zakończenie wojny i w ujawnienie zboczeńców) i teraz – oszukana – wyzywa Trumpa od zdrajców (dobre i co).

W tej tragifarsie uczestniczy, zawijając na Kremlu (i na czerwonym dywanie na Alasce) w sreberka, „zimny ruski czekista” Władymir Putin, któremu w ogóle nie zależy na zakończeniu „operacji specjalnej” na Dzikich Polach, bo gdyby było inaczej, to już dawno zbombardowałby (na przykład) linię kolejową z Rzeszowa do Lwowa (po stronie banderowskiej Ukrainy), odcinając strumień dostaw sprzętu wojskowego, dostarczanego przez USA i „koalicję podżegaczy wojennych”.

Zapomniałem jeszcze dodać, że kolejnym, może najważniejszym uczestnikiem tej tragifarsy, jest – jak mawia Stanisław Michalkiewicz – miłujący pokój Izrael, nieobecny ciałem na Alasce i w Waszyngtonie, ale obecny tam „talmudyczną duszą”. Macki żydowskiej ośmiornicy oplotły Stany Zjednoczone już dawno, a na serio i jawnie od chwili, gdy Mosad zlecił zabójstwo prezydenta JFK.

Te macki sięgają także Kremla, bo na linii Moskwa-Jerozolima przyjaźń kwitnie od lat na cuda oraz Kijowa, gdzie na wysuniętej placówce urzęduje Wołodymyr Zełenski, urodzony w rodzinie ukraińskich Żydów. Kto nie wierzy w uprzywilejowane pochodzenie Zełenskiego, ten powinien czytać „Jerusalem Post” a tam znajdzie oświadczenie byłego wicepremiera Izraela Natana Szaranskiego, który stwierdził, że „Ukraińcy mogą być dumni z wyboru żydowskiego prezydenta, który jednoczy naród ukraiński w ciężkiej walce z barbarzyńską agresją. A my, Żydzi, możemy być dumni, że przedstawiciel naszego narodu odgrywa tak wyjątkową historyczną rolę w mobilizowaniu nie tylko narodu ukraińskiego, ale całego wolnego świata do obrony naszej wspólnej przyszłości”.

A więc jeśli Żydzi są tak dumni z Zełenskiego, to chyba nie stoi nic na przeszkodzie, żeby tę dumę Zełenski solidarnie odwzajemnił i walczył do ostatniego Ukraińca, bo Żydom zależy tylko na Żydach a nie na Ukraińcach i innych podludziach.

A teraz skoro dokonaliśmy już inwentaryzacji wszystkich podżegaczy wojennych (Trump, Putin, Zełenski, Netanjahu i „koalicja chętnych” plus „synowie dumnego Albionu” Keira Starmera) wypada skonstatować, że przyszłość Rzeczpospolitej rysuje się w najczarniejszych barwach. Droga do bankructwa coraz krótsza, bo dofinansowanie 200. miliardami zł banderowskiej Ukrainy to dopiero początek. Różnej maści przybysze za chwilę zażądają nad Wisłą większej przestrzeni życiowej a wtedy rząd warszawski wyśle na Dzikie Pola naszą armię. Depopulacja gwarantowana (dla „ruskich orków” Polacy będą łatwym i łakomym kąskiem, bo „ruscy orkowie” znają się na dronach a nasi dzielni chłopcy drona pierwszy raz zobaczyli dopiero w Osinach kilka dni temu – zob. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/wybuch-w-osinach-dlaczego-polskie-systemy-nie-wykryly-obiektu-kluczowa-przyczyna/7tcg05p).

Na koniec Trump z Netanjahu przestaną wreszcie bawić się ciuciubabkę z ustawą 447 i proroctwa Natana Szaranskiego staną się faktem! I jak Polska długa i szeroka zapłoną chanukowe świece!

Ps. Jakie jest wyjście z tej sytuacji bez wyjścia? To proste; na początek natychmiast wypowiedzieć umowy międzynarodowe i wystąpić z UE (eurokołchozu) i NATO. Potem deportować imigrancka piątą kolumnę! No, ale to jest utopia w III RP, państwie wszechobecnej zdrady i zaprzaństwa!

Od redakcji! Zdjęcie tytułowe zostało zacytowane ze strony – zob. https://wiadomosci.onet.pl/swiat/szczyt-trump-putin-na-alasce-chwila-prawdy-i-dwa-niepokojace-zdania-dla-europy/y1f12r9.

(Odwiedzono 133 razy, 7 wizyt dzisiaj)

1 thought on “„Niech żyje wojna”!

  1. Bardzo trafny tytuł artykułu . Precyzyjne rolnictwo – precyzyjny wysiew nasion – satelitarne sterowanie – traktorem i siewnikiem – co do jednego nasionka . Z ” opisów wynika , że spadły dron z przyczepionym materiałem wybuchowym z silnikiem spalinowym to kawałek ” traktorka samoróbki – z silnikiem zwanym esiokiem ” . ?.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *